Szukaj
Konto

"Co uciecze to się nie upiecze...". Pomyłka Trzaskowskiego hitem sieci

13.04.2025 19:26
Rafał Trzaskowski w Świdnicy
Źródło: fot. PAP/Krzysztof Ćwik
Komentarzy: 0
Rafał Trzaskowski w Świdnicy mówił o potrzebie "spokojnej rozmowy" i krytykował swoich przeciwników odnosząc się do debaty w Końskich. Internauci zwrócili jednak uwagę na jego przejęzyczenie: "co uciecze, to się nie upiecze".

Kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski w niedzielę spotkał się mieszkańcami Świdnicy (woj. dolnośląskie), gdzie mówił, że przyjechał na Dolny Śląsk, żeby "porozmawiać na spokojnie". Wiceprzewodniczący PO podkreślał, że Polsce potrzebny jest prezydent, który będzie arbitrem polskich sporów.

"Co uciecze, to się nie upiecze"

Trzaskowski odniósł się także do piątkowej debaty w Końskich (woj. świętokrzyskie). Jego zdaniem ta debata "pokazała hipokryzję" jego przeciwników. - Dlatego że byliśmy umówieni na 12 maja, nagle konkurenci się obudzili i wszyscy na wyścigi zaczęli mnie wyzywać na debatę, w tym mój najpoważniejszy konkurent - powiedział Trzaskowski.

Jednak to, co utkwiło internautom, to przejęzyczenie Rafała Trzaskowskiego, który mówiąc o nadchodzących debatach prezydenckich w pełnym składzie stwierdził "co uciecze, to się nie upiecze". Politykowi KO z pewnością chodziło o przysłowie "co się odwlecze, to nie uciecze".

"Telekomunikacja miejska"

Przypomnijmy, że w piątek, podczas debaty w Końskich, Trzaskowski także zabawnie się przejęzyczył. Odpowiadając kandydatowi na prezydenta Markowi Jakubiakowi powiedział o "telekomunikacji miejskiej". Zapewne chodziło mu o stołeczną komunikację miejską.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.04.2025 19:26
Źródło: X