Jerzy Bukowski: Piłsudski zamiast Armii Czerwonej

Komendant miał silne związki z Nowym Sączem, które jako pierwsze miasto w pozostającej jeszcze pod zaborami Polsce, bo już 22 marca 1916 roku, nadało mu honorowe obywatelstwo.
 Jerzy Bukowski: Piłsudski zamiast Armii Czerwonej
/ wikipedia/public domain
            Jeszcze kilka lat temu stał tam pomnik Chwały Armii Czerwonej, którego likwidacji energicznie domagały się małopolskie i śląskie środowiska patriotyczne z Porozumieniem Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie na czele regularnie organizując pod nim demonstracje brutalnie tłumione przez policje (nadal trwają procesy sądowe w tej materii), a już za rok zawładnie tym miejscem Józef Piłsudski.
            Mowa o alejach Wolności w Nowym Sączu, którego radni jednogłośnie zaakceptowali pomysł upamiętnienia w ten sposób Pierwszego Marszałka Polski w 100. rocznicę odzyskania niepodległości.
            Warto przypomnieć, że Komendant miał silne związki z miastem, które jako pierwsze w pozostającej jeszcze pod zaborami Polsce, bo już 22 marca 1916 roku, nadało mu honorowe obywatelstwo. Słynny był jego wjazd marszałka do Nowego Sącza na czele ułanów po bitwie pod Marcinkowicami.
            - To znaczące, historyczne miejsce, tuż obok starego cmentarza, gdzie w planie jest przeniesienie grobu pułkownika Bolesława Pierackiego i obok budynku jego imienia. Miejsce symboliczne i znaczące pod każdym względem - skomentował wybór tego właśnie miejsca prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, który przez wiele lat zdecydowanie bronił pomnika Chwały Armii Czerwonej zburzonego dopiero 10 lipca 2015 roku (szczątki spoczywających pod nim krasnoarmiejców przeniesiono do kwatery wojskowej na sądecki cmentarz komunalny.)
            Na pomysł uhonorowania Piłsudskiego pomnikiem wpadło w 2010 roku Stowarzyszenie Nowosądecka Wspólnota nawiązując do niezrealizowanej inicjatywy, która zrodziła się zaraz po jego śmierci.
            Lokalizację wybrali mieszkańcy miasta, a projekt nieodpłatnie przekazał artysta rzeźbiarz Stanisław Szwechowicz.Wedle jego koncepcji marszałek będzie dosiadał Kasztankę, która stanie na wysokim cokole.
            Budowę sfinansuje społeczny komitet, który już zbiera pieniądze, a Urząd Miasta nieodpłatnie przekaże na ten cel należącą do niego część działki przy zbiegu Al. Wolności i ulicy Stefana Żeromskiego.
 
 

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe