Przed Starostwem Powiatowym w Przasnyszu pikietowała mazowiecka Solidarność

Niewłaściwe zarządzanie, przerzucanie skutków tego zarządzania na personel, podwyżki dla dyrekcji przy jednoczesnym doprowadzeniu do milionowych strat, prześladowanie działaczy związkowych - to wszystko, jak przekazują związkowcy, było tematem rozmów ze Starostwem Przasnyskim, niestety bez efektów. Dlatego przyszedł czas na bardziej zdecydowany krok.
"Nie jesteśmy tu bez powodu"
- Nie jesteśmy tu bez powodu, jesteśmy tu, by upomnieć się o swoje i swoich koleżanek i kolegów prawa pracownicze. Zła sytuacja szpitala, to nie wina pielęgniarek, bo ktoś tym szpitalem zarządza. A że słabo zarządza to jeszcze podwyżkę za te zarządzanie dostaje
- mówił Dariusz Paczuski przewodniczący NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze.
- Nie wszystko da się wytłumaczyć złym zarządzaniem, tylko ktoś akceptuje taki stan rzeczy i dlatego jesteśmy dziś pod Starostwem Powiatowym
- przekazał.

- Oddaliśmy z funduszu socjalnego 200 tysięcy złotych na ratowanie szpitala. Zapytałam dyrektora na co poszły te pieniądze. Na odprawy dla dwóch lekarzy - usłyszałam - przekazała z kolei Krystyna Janowska, twierdząc, że obecnie w szpitalu nie ma rozmowy z dyrektorem, "jest krzyk i wypraszanie z gabinetu" - stwierdziła.
"Dialog w przasnyskim szpitalu przeszedł do historii"
- Nasza obecność jest dowodem na to, że dialog w przasnyskim szpitalu przeszedł do historii. To nie było nagłe. Dochodziliśmy do tego żeby ten szpital działał coraz lepiej, żeby miał dobre procedury, dobre świadczenia i dobrą kadrę, niestety nie miał i nie ma szczęścia do kadry zarządczej
- mówiła z kolei Maria Ochman z Regionalnej Sekcji Zdrowia RM NSZZ "Solidarność"- Jeśli z jednej strony wyjmuje się pieniądze z kieszeni jednej grupy pracowników, a daje tym którzy mają po kokardę, to jest to demoralizacja. Pieniądze wyjmuje się z kieszeni pracowników drugiego frontu, najsłabszych.

Ponad 100 osób z Mazowieckiej Solidarności w tym koleżanki i koledzy z Mławy, Ciechanowa, Siedlec, Łukowa, Ostrołęki, Wołomina czy Ursusa wraz z mieszkańcami Przasnysza pikietowało od godziny 11.00. Po około godzinie delegacja w składzie: Dariusz Paczuski, Maria Ochman i Krystyna Janowska udali się złożyć petycje oraz listy do wszystkich członków Rady Powiatu. W budynku spotkali się z wicestarostą Jarosławem Szmulskim. Odbyła się dłuższa rozmowa, po której wicestarosta wraz z etatowym członkiem zarządu Bożeną Bieńkowską wyszli do pikietujących, jednak z jego wyjaśnień nic nie wynikało.
Następnie pikietujący przeszli do biura senatora Krzysztofa Bieńkowskiego i tam również złożyli swoją petycje. Tego samego dnia wieczorem NSZZ "Solidarność" Region Mazowsze udzielił również wsparcia innym grupom związkowym, które zorganizowały pikietę pod gmachem szpitala powiatowego w Przasnyszu.
- Michał Ossowski: Zmiany w składce zdrowotnej są skrajnie dyskryminujące wobec pracowników
- Jak Polska może uwolnić się od Zielonego Ładu? Ordo Iuris podaje kilka możliwości
- "Protest ludzi lasu". Leśnicy, drzewiarze i myśliwi przyjadą do stolicy
- Oświatowa Solidarność chce zmian w Karcie Nauczyciela. Chodzi o wynagrodzenia
- "Atak państwa białoruskiego". Siemoniak o incydencie na wschodniej granicy

Komentarze
Fiat Money: Kto i dlaczego rozmontowuje polską służbę zdrowia?

W Rzeszowie powstała ławeczka z rzeźbą bł. Natalii Tułasiewicz

Kongres Pracy 2026. Obywatele Ukrainy na polskim rynku pracy

Kongres Pracy 2026. "Rynek pracy nie powinien być konkurencyjny od strony kosztów pracy"

Kongres Pracy 2026. Piotr Duda: W miejscu pracy "S" zawsze stawia człowieka na pierwszym miejscu
