Szukaj
Konto

Rafał Trzaskowski zmienił zdanie ws. ceł Donalda Trumpa? Dziwna wypowiedź dla Fox News

16.04.2025 19:06
Rafał Trzaskowski w Fox News
Źródło: Screen Fox News
Komentarzy: 0
Rafał Trzaskowski spotyka się ostatnio z krytyką swojej kampanii wyborczej. Jednym z jej aspektów jest krytyka niespójnego przekazu i przykłady zaprzeczania samemu sobie. Tym razem udzielił dziwnej wypowiedzi amerykańskiej stacji Fox News.

Jeśli chodzi o handel i cła prezydenta w Ameryce, UE negocjuje obecnie z prezydentem Trumpem poziom ceł i uważam, że prezydent Trump chciałby zobaczyć większą sprzedaż ropy i gazu z Ameryki do Unii Europejskiej, w tym Polski, w przeciwieństwie do podziemnego rynku, w którym Rosja sprzedaje ropę na całym świecie

- mówi do Trzaskowskiego dziennikarka Fox News.

I absolutnie zgadzamy się w tej kwestii z prezydentem Trumpem. Po pierwsze, interpretuję fakt, że prezydent Trump rozpoczął tę rozmowę na temat ceł jako wstęp. Uważam, że powinniśmy po prostu usiąść przy stole i starać się o jak najlepsze stosunki handlowe, ponieważ jesteśmy kluczowymi partnerami. Polska na przykład kupuje dużo amerykańskiego sprzętu w sektorze obronnym i nie tylko w sektorze obronnym, otwarta jest na amerykańskie inwestycje. Możemy zatem osiągnąć wiele synergii i to właśnie powinniśmy zrobić. I tak, masz całkowitą rację, że niektóre kraje, niektóre firmy faktycznie obchodzą sankcje i kupują rosyjski gaz. Teraz musimy oczywiście kupić gaz z Ameryki

- mówił Rafał Trzaskowski.

Wcześniej Rafał Trzaskowski mówił co innego

Tymczasem na początku kwietnia, kiedy Donald Trump wprowadzał cła, Rafał Trzaskowski krytycznie skomentował wypowiedź Karola Nawrockiego. Obywatelski kandydat na prezydenta mówił: - Te rozstrzygnięcia, jeśli zostaną wprowadzone (unijne - przyp. red.) cła odwetowe, nie będą dobre dla mojego kraju, dla Polski, bowiem już słyszymy, że Unia Europejska zamierza przyspieszyć podpisanie umowy z państwami Mercosur. Wiemy, że UE będzie podejmowała swoje decyzje wyłącznie w interesie największych państw Unii Europejskiej, Francji i Niemiec. (…) Polska powinna być liderem relacji transatlantyckich.

Chciałem też jasno powiedzieć, że z olbrzymim niepokojem, a tak naprawdę niedowierzaniem słuchałem tego, co mówi mój konkurent, pan Karol Nawrocki, o tym, co nam się szykuje. Dlatego że on mówił o tych cłach, które Amerykanie chcą wprowadzić na między innymi polskie towary, z wielkim zrozumieniem i z wielkim zadowoleniem, że Amerykanie chcą wprowadzić cła na towary z Polski, co oczywiście wpłynie na nasze miejsca pracy.

(…)

Nie mogłem w to uwierzyć, że ktoś może w ten sposób się wypowiadać na temat ceł, które inne państwo nakłada na polskie towary. A trzeba w tym momencie zadać pytanie - jaki interes pan Karol Nawrocki chce w tej chwili reprezentować?

- komentował Rafał Trzaskowski.

"Rumakowanie się skończyło"

7 kwietnia Unia Europejska zgłosiła gotowość do negocjacji ws. ceł. Unijny komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz potwierdził po poniedziałkowym spotkaniu z ministrami ds. handlu z krajów członkowskich Unii Europejskiej w Luksemburgu wcześniejsze słowa przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen na temat oferty wobec USA, dotyczącej wprowadzenia zerowych stawek na import i eksport samochodów. Jak powiedział, badali taką opcję z amerykańskim sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem w trakcie ich pierwszego spotkania w lutym br. Podkreślił, że ma nadzieję, iż powrócą do rozmowy na ten temat w przyszłości.

Rumakowanie się skończyło

- napisał znany bloger Paweł Rybicki.

9 kwietnia, w środę, prezydent USA Donald Trump ogłosił 90-dniową przerwę w obowiązywaniu nowych taryf celnych dla wszystkich krajów. Wyjątkiem są Chiny, na które podniósł cła do 125 proc.

Polski eksport do Stanów Zjednoczonych jest symboliczny. Ewentualne cła w największym stopniu uderzą w gospodarkę niemiecką.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.04.2025 19:06
Źródło: tysol.pl