Szukaj
Konto

W książce Trzaskowskiego padła ważna data dotycząca CPK

22.04.2025 14:53
Rafał Trzaskowski
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 2.0 / European People's Party
Komentarzy: 0
"Najpierw trzeba rozbudować Okęcie, tzn. zbudować bazę i inwestować w LOT. Po 2035 roku można się zastanawiać, czy Okęcie powinno zostać portem lokalnym, czy lotniskiem cargo, czy dla mniejszych jednostek" – mówi kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski w swojej książce. 

Trzaskowski o CPK

W książce "Rafał. Rafał Trzaskowski w rozmowie z Donatą Subbotko" jednym z tematów poruszonych przez prezydenta Warszawy i kandydata KO na prezydenta jest kwestia CPK. Trzaskowski twierdzi, że "są projekty, które oprócz charakteru ekonomicznego mają charakter godnościowy i to też trzeba brać pod uwagę".

Ale takie projekty jak CPK trzeba realizować mądrze i z planem. Dlatego my ten projekt wcielamy w życie - bo kolej szybkich prędkości i połączenia lokalne są potrzebne - choćby po to, żeby skutecznie walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym

- mówi Trzaskowski.

Przypomnijmy, że obecny rząd wykreślił z celów programu CPK zniwelowanie zjawiska wykluczenia transportowego - zaproponowany przez koalicję pomysł okrojenia projektu z wielu połączeń kolejowych budzi spory sprzeciw społeczny, ale także lokalnych polityków, których regiony zostaną pominięte w nowych szlakach komunikacyjnych.

"Po 2035 roku można się zastanawiać"

Na uwagę prowadzącej rozmowę, że "przecież pan CPK krytykował", Rafał Trzaskowski odparł, że "PiS opowiadał bzdury, że będzie to największe, najlepsze lotnisko na świecie, a jednocześnie nie robili nic z rozbudową LOT-u, nie mieli na to żadnego planu, żadnej umowy".

Nie ma ważnego lotniska bez potężnego przewoźnika. Jestem samorządowcem, wolałbym wydawać pieniądze na lokalne inwestycje za rogiem, ale uznaję, że są projekty ambitne, rozwojowe, o ile mają szansę na realizację. Najpierw trzeba rozbudować Okęcie, tzn. zbudować bazę i inwestować w LOT. Po 2035 roku można się zastanawiać, czy Okęcie powinno zostać portem lokalnym, czy lotniskiem cargo, czy dla mniejszych jednostek

- mówi Trzaskowski. Czyżby powyższe słowa miały oznaczać, że CPK nie powstanie do 2035 roku?

Co dalej z CPK?

Polski Centralny Port Komunikacyjny to projekt sięgający jeszcze lat 70. XX wieku, ale realnego rozpędu nabrał w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy, gdy premierem był Mateusz Morawiecki. Ogromne przedsięwzięcie zostało jednak zahamowane po ponownym przejęciu 13 grudnia 2023 r. władzy przez obóz Platformy Obywatelskiej, który zapowiadał audyty i kontrole, a także podważał sensowność projektu - niektórzy politycy obozu Koalicji Obywatelskiej, jak np. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, określali plan budowy CPK mianem "gigantomanii". Podczas spotkań z wyborcami sceptycznie wobec CPK wypowiadał się także sam Donald Tusk.

Próbę ukręcenia sprawy zatrzymał społeczny sprzeciw ludzi i sympatyków różnych stron sceny politycznej, który uformował się pod szyldem "Tak dla CPK". Na razie nieznane są wyniki przeprowadzonych przez pełnomocników rządu audytów, a zaproponowany przez koalicję rządzącą pomysł okrojenia projektu z wielu połączeń kolejowych budzi spory sprzeciw społeczny, ale także lokalnych polityków, których regiony zostaną pominięte w nowych szlakach komunikacyjnych.

W zamyśle Centralny Port Komunikacyjny miał być węzłem transportowym opartym na zintegrowanych ze sobą węzłach: lotniczym i kolejowym, spójnych z układem sieci drogowej. Węzeł miał być zlokalizowany pomiędzy Warszawą a Łodzią i stanowić punkt przesiadkowy oraz hub cargo. Był planowany jako największy w Europie Środkowo-Wschodniej węzeł transportowy łączący lotnisko hubowe oraz sieci kolejowe i drogowe.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.04.2025 14:53
Źródło: x.com