loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Ewa Zarzycka dla "TS": Marszałek jest tylko jeden
Opublikowano dnia 04.12.2017 18:36
„Większość Polaków zaakceptowała układ, w którym naczelnikiem państwa jest Jarosław Kaczyński, premierem Beata Szydło. To zresztą sposób działania, który ma w rzeczypospolitej politycznej swoje odwołania” – rzekł na antenie Polskiego Radia 24 red. Michał Rachoń.

tysol.pl
Ewa Zarzycka

Oj, zagalopował się pan redaktor, zagalopował. Owszem,  Marszałek Piłsudski, jak i Jarosław Kaczyński wysokim mężczyzną nie był, ale to nie wystarczy, aby tych polityków na jednej szali stawiać.Domowy mruczek i tygrys bengalski też do jednej rodziny kotowatych należą.

Nie jest też prawdą, że „większość” Polaków podział na naczelnika i szefa rządu zaakceptowała. Nawet jeśli przyjmiemy, że przez ową „większość” rozumiał pan redaktor tych, którzy głosowali na PiS. Wszak jego żelazny elektorat sam o zwycięstwie wyborczym nie przesądził. Na PiS głosowali bowiem – o czym nie tylko przychylni tej partii komentatorzy zapominają, ale, co gorsza, sama partia też, nie tylko wierni zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego. Głosowali nań i ci, którzy mieli po postu dość rządów PO, ci, których przekonały hasła socjale głoszone podczas kampanii wyborczej PiS i inne, nie liberalne podejście do gospodarki.

To nie jest gorszy elektorat, lecz wyborcy, o których należy zadbać, bo im hasła oczywiste dla żelaznego elektoratu nie wystarczą. I nie na pięć minut przed kolejnymi wyborami, chociaż partia Jarosława Kaczyńskiego bezapelacyjnie przewodzi w sondażach.
Można na początek z obietnic rzucanych w kampanii wyborczej lepiej się wywiązywać. Albo sprawić, by ludzie nie mówili brzydko do telewizora, gdy na ekranie pojawiają się „Wiadomości” i nie bili kolejnych rekordów życiowych w naciskaniu zmieniającego kanał pilota.
Ale chyba zanadto się rozmarzyłam…

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (49/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.



 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.