Szukaj
Konto

"Nie wyrażam zgody na publikację mojego wizerunku". Czego przestraszyła się dziennikarka TVP w likwidacji?

26.04.2025 20:26
Oddalająca się szybkim krokiem dziennikarka TVP 3 Łódź
Źródło: screen "X" Robert Bąkiewicz
Komentarzy: 0
Wczoraj podczas obrad Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego miał miejsce protest przed siedzibą magistratu przeciwko masowej migracji.

- Wczoraj w trakcie przerwy w obradach Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego wyszliśmy przed siedzibę magistratu, by zademonstrować nasz opór wobec planom realizacji Paktu Migracyjnego w Polsce!

- pisał na "X" były wiceminister sprawiedliwości Piotr Cieplucha.

Dziwna sytuacja

Podczas konferencji prasowej wystąpiła dziwna sytuacja, podczas której dziennikarka neo-TVP zaczęła się wycofywać składając sprzęt.

- Wielka szkoda - słychać głos z boku - Nie chce wysłuchać mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego. Mieszkam tu 52 lata, kocham to miasto, kocham tych mieszkańców i nie pozwolę na to...

W tym momencie dziennikarka zorientowała się, że jest nagrywana - Nie wyrażam zgody na publikację mojego wizerunku - zaczęła powtarzać i powtórzyła wielokrotnie, coraz bardziej nerwowo, jednocześnie sama wyciągając telefon i nagrywając.

- Jest pani dziennikarką telewizji publicznej w stanie likwidacji (...) nie zna pani prawa prasowego.

- zwraca uwagę na nagraniu dziennikarz TV Republika Michał Gwardyński.

W końcu dziennikarka szybkim krokiem oddala się z miejsca zdarzenia.

"Kompromitacja"

- Szok! Dziennikarka neoTVP ucieka z konferencji prasowej!

- komentuje Robert Bąkiewicz, który opublikował nagranie w sieci.

- Pani z TVP# Łódź na konferencji prasowej nie godzi się publikację wizerunku. Uczycie ich tam czegoś więcej niż wyglądu TVP3 Łódź? Prawa prasowego? Jak będzie siedziała w parku, owszem, ale takie zachowanie na zdjęciach to kompromitacja.

-komentuje Hubert Bekrycht sekretarz Generalny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Siłowe przejęcie mediów publicznych

W grudniu 2023 roku, na zlecenie ministra kultury ppłk. Bartłomieja Sienkiewicza, dokonano siłowego przejęcia mediów publicznych i PAP. Nowe władze nie znalazły jednak uznania sądów rejestrowych. Podobnie z powołanymi później likwidatorami.

Według ujawnionych później informacji przejęcia miała dokonać tajna grupa "Wejście". Sami członkowie grupy w ujawnionej korespondencji pisali o tym, że "pachnie stanem wojennym".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.04.2025 20:26
Źródło: tysol.pl