Szukaj
Konto

Jan Wróbel: Donald Trump - ten zza Morza

23.05.2025 18:32
Jan Wróbel
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Wyobraźmy sobie, że w plejadzie kandydatów na urząd Prezydenta RP staje, jak gdyby nigdy nic, Donald Trump.

Dolary przeciw orzechom, że wywołałby kosmiczny entuzjazm w obozie naszej - jak zwykło się to określać - patriotycznej prawicy. Prawdę mówiąc i Magda Biejat dostałaby skrzydeł - oto wreszcie polityk, z którym najwięcej walczy, stanąłby na polskiej ziemi. Zasmucony byłby może tylko Grzegorz Braun, bo skoro nie udaje mu się wybić jako alternatywa wobec Sławka Mentzena, to jakie miałby szanse przy Trumpie? (Chyba że w ochronie przeciwpożarowej, tylko że Trump akurat nie bardzo chciałby gasić Izrael).

Zmyślona kampania Donalda Trumpa

Wyobraźmy sobie dalej, że rozwija się kampania. Donald - rzecz jasna, Ten Donald zza Morza, nie jakaś kaszubska podróbka - dmie w róg. Gender poszła won. Są dwie płcie. Unia Europejska? Dajcie spokój, oszukańcza, złodziejska, biurokratyczna mafia. Demokraci? Ludzie Brukseli - i w Polsce, i w USA. Bornholm? Stara, piastowska ziemia; zresztą i Berlin..., hm... Wydatki rządowe? A komu są potrzebne? Powiem Wam coś: Zełenski to tylko biznesmen. Doi Was, doi nas, wszystkich doi, on chce tej wojny - nie jak poczciwy Władimir Władimirowicz, który przecież reprezentuje Rosję. A wszyscy wiemy, Rosja czasem musi sobie coś podbić. Tak już jest. I powiem wam coś jeszcze. Mówią mi, że mieliście szwedzkiego króla w Polsce. Czas, by polskiego króla miała teraz Szwecja. Po co komu Szwecja? Gubernator Szwecji to nie jest poważny facet. Serio, zróbmy Great Poland Again. I wyrzućmy z listy szkolnych lektur te niechrześcijańskie "Dziady"! I wprowadzę cła na Netflix. God Bless You, God Bless Poland; a tak przy okazji, rozwiązałem NATO.

Trump jako polski sen

Niemożliwe? No tak, niemożliwe. Jednak magiczna chwila kreatywnego myślenia o kandydacie Trumpie jakieś trybiki w polskiej głowie uruchamia.

  • Prezydent USA może podobać się patriotom, dlatego że absurdy, które wygaduje, wygaduje daleko stąd. Cieszą, bo doprowadzają one do piany obóz liberalno-demokratyczny, a obóz ten wyjątkowo ludzi z naszej paczki... powiedzmy, wkurza. Dzięki skutecznemu wkurzaniu Trump otrzymuje wiele punktów za wrażenia artystyczne, chociaż ląduje na głowie.
  • Część polskiej prawicy gotowa jest przymknąć oko na stawianie na równi przez Trumpa ofiary i gwałciciela. Owszem, mamy pretensje historyczne do rządów Zachodu, które nie spieszyły Polsce ze skuteczną pomocą w XIX czy XX wieku, ale nie kierujemy ich w przyszłość.
  • Trumpa podejście do RP nie zawiera krztyny sentymentu do Polski. Nie szkodzi, uznajemy, że skoro Trump wali w Me Too, to jest Polakiem duchowo. Nie jak ten nowy papież, czy, pożal się Boże, prezydent Warszawy.

Na szczęście, z tą kandydaturą Trumpa to tylko sen. Mara.

[Felieton pochodzi z Tygodnika Solidarność 20/2025]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.05.2025 18:32
Źródło: Tygodnik Solidarność 20/2025