Tankowce stoją lub zmieniają trasę. Iran zamknął cieśninę Ormuz

- Po ataku USA na Iran trzy tankowce zmieniły kurs lub rzuciły kotwicę, a japońskie firmy żeglugowe ograniczyły ruch w Zatoce Perskiej ze względów bezpieczeństwa.
- Iran zapowiedział odwet i zatwierdził zamknięcie cieśniny Ormuz - kluczowego szlaku transportu ropy i LNG, przez który przepływa nawet 20 mln baryłek dziennie
- Amerykańskie wojska uderzyły w irańskie obiekty nuklearne. To eskalacja konfliktu - Teheran rozważa działania militarne przeciw USA i ich sojusznikom.
Puste jednostki do transportu ropy i chemikaliów oddaliły się od rejonu cieśniny, czekając na reakcję Teheranu.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Kosiniak Kamysz: "Nie widzę powodów do przeliczania wszystkich głosów"
- Czekają nas ataki terrorystyczne w Europie? Iran wzywa do akcji imigrancki gang
- Potężne spadki cen ropy po ataku USA na Iran
- Pilny komunikat PKP PLK dla mieszkańców woj. pomorskiego
- Ekspert: Sędzia wytatuowała sobie logo Iustitii. Symbol przynależności do subkultury, czy zagrożenie niezależności? [FOTO]
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Komunikat dla mieszkańców województwa dolnośląskiego
Tankowce stoją lub zmieniają trasę. Iran zamknął kluczową cieśninę
Dwa tankowce - Marie C i Red Ruby - rzuciły kotwice u wybrzeży Fudżajry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, natomiast Kohzan Maru obrał trasę wzdłuż wybrzeży Omanu. Tymczasem japońscy giganci żeglugowi, Nippon Yusen i Mitsui O.S.K. Lines, wydali swoim statkom polecenie ograniczenia obecności w Zatoce Perskiej do minimum.
Cieśnina Ormuz, która oddziela Zatokę Perską od Omańskiej i przez którą transportowane są dziennie nawet 20 milionów baryłek ropy naftowej oraz gaz LNG, stanowi jeden z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Blisko 80 proc. ropy eksportowanej tym kanałem trafia na rynki azjatyckie. Jak donosi Reuters, w ostatnich dniach wzdłuż wysp należących do Iranu rozmieszczono systemy przeciwokrętowe.
W niedzielę irański parlament zatwierdził zamknięcie cieśniny jako odpowiedź na amerykański atak. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu. Potencjalne zamknięcie cieśniny może mieć katastrofalne skutki dla światowego rynku ropy i wywołać globalny kryzys energetyczny.
Atak USA na Iran
W ostatni weekend wojska Stanów Zjednoczonych przeprowadziły serię precyzyjnych ataków na irańskie obiekty, w tym kluczowe instalacje związane z programem nuklearnym - podają zagraniczne media. To odpowiedź Waszyngtonu na wcześniejsze działania Iranu, uznane przez administrację USA za "bezpośrednie zagrożenie" dla bezpieczeństwa amerykańskich interesów w regionie.
Celem bombardowań były obiekty zlokalizowane na terenie samego Iranu, co stanowi poważną eskalację w dotychczasowej konfrontacji. Dotychczas ataki odbywały się głównie na terytoriach pośrednich - w Iraku, Syrii czy Jemenie. Tym razem Stany Zjednoczone zdecydowały się uderzyć bezpośrednio w infrastrukturę na irańskiej ziemi, co wywołało stanowczą reakcję Teheranu.
Irańskie władze zapowiedziały "zdecydowany odwet", nie wykluczając militarnych działań wymierzonych w amerykańskie bazy oraz sojuszników USA na Bliskim Wschodzie.
Napięcie w cieśninie Ormuz. USA pokazały nagranie z ataku
Francja przygotowuje misję otwarcia Cieśniny Ormuz w związku ze wzrostem cen ropy

Ceny ropy wystrzeliły. Trump: Mam plan. Będziecie zadowoleni
Ceny ropy wystrzeliły. Orlen wydał komunikat



