Szukaj
Konto

Kim był Tadeusz Duda? Sąsiedzi mordercy spod Limanowej przerywają milczenie

30.06.2025 17:43
Radiowóz policji, Tadeusz Duda
Źródło: PAP/Grzegorz Momot, policja.pl
Komentarzy: 0
Tadeusz Duda, 57-latek ze Starej Wsi pod Limanową, zabił swoją córkę i zięcia, a także ciężko ranił teściową. Choć dramatyczne wydarzenia rozegrały się w piątek 27 czerwca, z każdym dniem na jaw wychodzą kolejne szczegóły. Mieszkańcy Starej Wsi, Zalesia i Młyńczysk opowiadają o tym, kim był Duda i jak doszło do koszmaru, którym od kilku dni żyje cała Polska.
Co musisz wiedzieć
  • Tadeusz Duda był znany z przemocy domowej - sąsiedzi potwierdzają, że od lat znęcał się nad żoną, a relacje z córką i teściową były skrajnie napięte; kobiety próbowały się od niego uwolnić.
  • Morderstwo było prawdopodobnie zaplanowane. Duda najpierw postrzelił teściową, a następnie zabił córkę i zięcia; sąsiedzi uważają, że działał z wyrachowaniem, nie w afekcie.
  • Choć znany był jako furiat, wielu mieszkańców uważało go za "równego gościa" i dobrego fachowca; nie spodziewali się, że posunie się do takiej zbrodni.
  • Mimo oskarżeń o znęcanie się nikt nie poinformował śledczych - nawet rodzina - o nielegalnym posiadaniu broni przez Dudę, co mogło zapobiec tragedii.

 

"Furiat i przemocowiec, ale potrafił też pomóc"

W rozmowach z sąsiadami ze Starej Wsi przewija się wiele sprzecznych emocji.

Furiat, raptus i przemocowiec, ale też świetny fachowiec i człowiek, który nie odmawiał pomocy innym

- mówi jeden z mieszkańców.

Jeśli kogoś lubił, to potrafił być naprawdę "równym gościem". Pracował na budowie, zajmował się wykończeniówką. Można się z nim było pośmiać. Wiedzieliśmy, że to furiat i lepiej przy nim z niektórymi tematami schodzić z drogi. Ale żeby zabił rodzinę? Nigdy bym nie podejrzewał

- opowiada inny.

Dom rodzinny pełen przemocy

Sąsiedzi nie mają wątpliwości, że w domu Dudów przemoc była codziennością.

Dudowie to rodzina, gdzie awantury były na porządku dziennym. Ojciec i mąż [Tadeusz Duda - red.] był znienawidzony przez nich wszystkich. Znęcał się nad żoną psychicznie, fizycznie i finansowo. Córka i teściowa namówiły żonę, by w końcu się postawiła. To go rozjuszyło. Kobieta, która uratowała życie, była w dniu tragedii w pracy, gdzie pomagała przy zakończeniu roku szkolnego

- opowiada jeden z sąsiadów. Wśród sąsiadów pojawiają się też głosy zdziwienia, że rodzina nie poinformowała policji o tym, że Duda nielegalnie posiada broń.

To była tajemnica poliszynela. Kłusował, miał broń. Ale w aktach nic o tym nie ma. Gdyby to zgłosili, może udałoby się go wcześniej zatrzymać

- przekazał Wiesław, jeden z sąsiadów.

Nienawiść do kobiet z rodziny

Szczególnie silna nienawiść Tadeusza Dudy miała dotyczyć kobiet z rodziny.

Duda od lat nie rozmawiał z córką. Po tym, co przeżyła w dzieciństwie, miała go serdecznie dość. Namówiła mamę na rozwód i założenie sprawy. Razem z babcią chciały ją wyrwać z tego piekła

- opowiada mieszkaniec Starej Wsi. Inni twierdzą, że Duda nie działał w afekcie, ale zbrodnię zaplanował z premedytacją.

To nie był szał, to było zimne wyrachowanie. Kiedy spotkał teścia przed domem, tylko się z nim pokłócił. Nie strzelił. Ale do teściowej już tak - musiał ją nienawidzić z całego serca

- opowiada jeden z sąsiadów. Z tą opinią nie zgodziła się jednak jego żona.

Gadasz głupoty. Skoro nienawidził tylko kobiet, to czemu zabił zięcia?

- powiedziała dziennikarzom kobieta.

"Duda ostatnio się zmienił"

Sąsiedzi opowiadają, że w ciągu ostatnich tygodni zachowanie Dudy znacząco się zmieniło.

Zaczął dużo pić. Sam już nie jeździł do pracy, odbierali go koledzy z brygady. Opowiadał, że pędzi samogon

- opowiada mieszkaniec Zalesia i dodaje, że "kluczowy miał być strach przed utratą majątku".

Pogodził się z tym, że straci żonę, ale bał się, że po rozwodzie straci też dom, który stoi na ziemi żony

- podsumował mężczyzna.

Zbrodnia w Limanowej

W piątek 27 czerwca w Starej Wsi koło Limanowej doszło do brutalnej zbrodni. 57-letni Tadeusz Duda najpierw postrzelił swoją teściową, a następnie udał się do domu swojej 26-letniej córki i jej 31-letniego męża; oboje zostali zastrzeleni. W chwili ataku w domu ofiar znajdowało się także ich roczne dziecko, które nie zostało zaatakowane. Ranna teściowa trafiła do szpitala w ciężkim stanie i przeszła operację ratującą życie. Sprawca po dokonaniu zbrodni porzucił swój samochód i uciekł do pobliskiego lasu. Duda miał sądowy zakaz kontaktu z rodziną i był wcześniej oskarżany o znęcanie się nad bliskimi.

Dziś Tadeusz Duda, po kilku dniach policyjnej obławy i zaangażowaniu w jego poszukiwanie olbrzymich środków, wciąż pozostaje nieuchwytny. Trwa policyjna obława. Policja ostrzega, że może być uzbrojony i wyjątkowo niebezpieczny.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.06.2025 17:43
Źródło: Onet.pl