Szukaj
Konto

Sankcje przeciwko nielegalnej migracji. Pierwszy kraj podejmuje zdecydowane kroki

Imigranci / zdjęcie poglądowe
Źródło: Flickr PDM 10 DEED CSDP EEA
Komentarzy: 0
Wielka Brytania jako pierwszy kraj na świecie wprowadza sankcje wymierzone w gangi przemytników ludzi. Londyn chce w ten sposób ograniczyć nielegalną migrację przez kanał La Manche i rozbić międzynarodowe siatki przestępcze.
Co musisz wiedzieć
  • Jeden kraj jako pierwszy na świecie wprowadza sankcje wymierzone w gangi zajmujące się nielegalną migracją
  • Sankcje obejmą zamrożenie aktywów i zakazy wjazdu dla przemytników, pośredników finansowych oraz firm dostarczających łodzie i fałszywe paszporty
  • W 2025 r. ponad 20 tys. osób nielegalnie przeprawiło się łodziami do kraju, o 50% więcej niż rok wcześniej
  • Rząd przeznaczy 280 mln funtów do 2028 r. na nowych śledczych i technologię do walki z przemytem ludzi

 

Wielka Brytania walczy z nielegalną migracją

Wielka Brytania ogłosiła wprowadzenie pionierskich sankcji wymierzonych w gangi organizujące nielegalny przerzut migrantów. Zgodnie z zapowiedzią ministra spraw zagranicznych Davida Lammy’ego, środki obejmą zamrożenie aktywów, zakaz wjazdu do kraju oraz represje wobec firm i osób wspierających proceder przemytniczy.

- Zbyt długo gangi napełniały swoje kieszenie i żerowały na nadziejach bezbronnych ludzi

- podkreślił Lammy. Dodał, że brytyjskie władze nie zamierzają dłużej tolerować takiego status quo.

Co obejmą nowe regulacje?

Nowe regulacje mają objąć zarówno bezpośrednich członków gangów przemytniczych, jak i osoby i firmy pośrednio zaangażowane - np. sprzedające łodzie wykorzystywane do nielegalnych przepraw przez kanał La Manche czy pośredników finansowych działających poza oficjalnym obiegiem.

Równolegle Wielka Brytania przeznaczy 280 mln funtów na walkę z przemytem do 2028 r. Środki trafią m.in. na zatrudnienie nowych funkcjonariuszy, śledczych i rozwój technologii wspierających identyfikację i rozbijanie siatek przestępczych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.07.2025 20:01
Źródło: PAP