Wakacje z sensem. Polecamy sposoby na letni wypoczynek z wartościami

Lato to festiwale i imprezy klubowe, dalekie od idei Jarocina, które dziś nie są już żadną alternatywą, niczego nie kontestują, niczego poza sobą nie promują. Można powiedzieć, jakie czasy, taka kultura, i coś w tym jest. Ale czy w ofercie głośnych „piwnych” imprez, za którymi stoją wielcy sponsorzy, na pewno nie można znaleźć oferty wakacyjnej z wartościami?
Strefa Chwały Festiwal
Strefa Chwały Festiwal / fot. Piotr Babisz

Co musisz wiedzieć?

  • Autorka ostrzega przed powierzchownym odpoczynkiem, jakim są imprezy, festiwale i „duchowe” sesje z pseudoprzewodnikami.
  • Zamiast uciekać w konsumpcyjne rozrywki, warto postawić na rekolekcje, wyjazdy rodzinne, wolontariat lub wypoczynek w duchu chrześcijańskim.
  • Dobry wypoczynek to równowaga między ciałem, psychiką i duszą.

 

Większość letnich propozycji zachęca do zadbania o ciało. Zmęczone pracą za biurkiem, nierzadko w korporacjach, ma prawo uwolnić się od garniturów i płynnie wskoczyć w kostium kąpielowy, a z nim w nurty rzek, mórz i oceanów. W wersji oszczędnej pozostaje nam festiwalowy tłum podczas jednej z wielu propozycji muzycznych przygotowanych w Polsce tego lata. Niestety taka aktywność skutkuje często zanikiem pamięci o wydarzeniach poprzedniej nocy, a ciało, a nierzadko i sumienie, które miało odpocząć, daje o sobie znać bardziej niż zwykle. Nie polecamy. Na ratunek chętnie pospieszą duchowi pseudoprzewodnicy, których letni wysyp można obserwować w mediach społecznościowych. Mamy do wyboru fachowców od ducha, którzy kuszą wyrzucaniem złych emocji (nie ma złych i dobrych emocji), wspomnień o byłych partnerach czy poszukiwaniem ukrytych energii. A wszystko odbywa się w oparach kadzidełkowego dymu, przy wtórze gongów lub innych instrumentów mających nam pomóc w uporządkowaniu życia podczas kilku sesji. Większość z nich, o ile nie wszystkie, nie ma nic wspólnego z kuracją duchową i jest jedynie modną w kręgach lepiej sytuowanych formą odpoczynku podczas parapsychologicznych sesji i transowych pląsów w lesie. To ryzykowne wynalazki, po których jedyne, co wiemy na pewno, to, że straciliśmy kilka tysięcy złotych, a spokoju ducha nie ma i nie będzie. Niebezpieczeństwo związane z wchodzeniem w podobne praktyki poszukiwania relaksu to jeszcze inna kwestia i nie na ten tekst. Nie polecamy.

 

Czy jest alternatywa?

Poszukując odpowiedzi na pytanie o wartościowe wakacje, najłatwiej byłoby wyjechać z rodziną na wieś, aby w jakimś gospodarstwie pomóc rolnikowi w jego pracy. Na pewno nie zaszkodziłoby też zaangażowanie się w jakiś wolontariat lub zwykły wyjazd z rodziną, do czego zachęcam i czemu bardzo kibicuję. Wyjście poza własną strefę komfortu i utarte ścieżki roku szkolnego zawsze przynoszą korzyść, choć nie obywa się bez walki. Ja dodatkowo postanowiłam wpisać w wyszukiwarkę jeszcze jedną opcję: rekolekcje 2025. To, co znalazłam, to zaledwie część propozycji, z których można skorzystać tego lata. A skorzystać należy, bo jest to zgodne z naszą naturą. Sam Bóg pracował tylko 6 dni, stwarzając świat, a siódmego dnia odpoczywał. Mam wrażenie, że żyjemy w czasach skrajności. Albo odpoczywamy za dużo, albo wcale. Do tego polski sposób relaksu często kończy się utratą świadomości w dosłownym tego słowa znaczeniu. Brakuje umiejętności „złotego środka” i generalnie zanika potrzeba relacji. Zbieramy plony wirtualizacji, której cenę płacą nawet dzieci.

Jako rodzic sama muszę walczyć, aby zachęcić pociechy do większej aktywności. Jedyna nadzieja w podsuwaniu pomysłów i pokazywaniu różnych form spędzania czasu oraz towarzyszeniu im od najmłodszych lat po to, aby już jako dorośli ludzie wiedzieli, co warto wybrać. Jest duża szansa, że przynajmniej raz w roku uda im się zrezygnować z wszechobecnych i nie do końca mądrych zegarków i telefonów i spróbować skontaktować się z samymi sobą.

 

No to jedziemy

Od Bałtyku po Dolny Śląsk możemy znaleźć coś dla siebie. O pracy z młodzieżą najwięcej wiedział Don Bosco, którego misję z pasją kontynuują dzisiaj salezjanie. W ich ośrodku w Lutomiersku uczniowie w wieku 10–16 lat będą mogli odpocząć na kilku turnusach. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży z Krakowa proponuje 10 dni nad morzem oraz tydzień na Węgrzech. Obie opcje za mniej więcej 2 tysiące złotych. Augustianie z Radomyśla zapraszają dzieci na kilka turnusów do swojego ośrodka nad San. To opcje typowo kolonijne, ale coraz większą popularnością cieszą się festiwale, w których biorą udział całe rodziny. Ja polecam ten, który już od wielu lat odbywa się w Starym Sączu i w którym sama brałam udział. Impreza przyciąga na kilkudniowe wydarzenie niemałą grupę ludzi, którzy kiedyś sami, a dziś już z dziećmi, chcą naładować baterie niekoniecznie słońcem, bo w górach albo się trafi, albo nie, tylko zupełnie inną formą „energii”. Nie kupisz jej w biurze podróży, tylko w internetowej recepcji Strefa Chwały Festiwal.

W całej Polsce tego typu festiwalowych propozycji jest zresztą więcej. Przyciągają programem, wyjściem z zabieganej rutyny poranka. Tu jest czas na poranną jutrznię, warsztaty śpiewu liturgicznego, konferencje, koncerty, chociaż mnie zawsze urzeka jeden dzień, kiedy w namiocie trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, a poza nim na okalającej ołtarz papieskiej łące spowiedź. Możliwość spotkania ludzi, którzy wierzą, że odpoczynek dotyczy nie tylko ciała, ale i duszy, jest bezcenna. Może nie każdy się tu odnajdzie, ale to jedna z form, którą na pewno warto rozważyć, planując wakacyjny odpoczynek. Wśród kilku pakietów można znaleźć opcję dla wygodnych w domu pielgrzyma – ta rozchodzi się w godzinę od otwarcia zapisów, ale są też miejsca w internacie oraz na polu namiotowym. I ten ostatni wariant cieszy coraz większą popularnością. Do Starego Sącza w tym roku organizatorzy zaprosili między 3 a 8 lipca. Nie gwarantowali pogody, a jednak uczestników nie brakowało. Nawet nastolatków.

 

Oni tu są

W sierpniu na podobną imprezę zapraszają salezjanie, którzy oprócz tradycyjnych oratoriów, o których za chwilę, z powodzeniem organizują Campo Bosco. Nie wiem, jak im się udało skumulować tak bogaty program w ciągu 4 dni trwania festiwalu. Od 21 do 24 sierpnia młodzież 14 plus będzie miała okazję dowiedzieć się, kim jest „człowiek nadziei” – w codziennym życiu, relacjach i wspólnocie Kościoła. Organizatorzy zaprosili do współpracy Roksanę Węgiel, Muode Koty i ludowy zespół Guzowianki, zaplanowali warsztaty artystyczne, konferencje z udziałem m.in. Marcina Kwaśnego, Moniki Więcek i Rafała Porzezińskiego, wieczorną adorację oraz sobotnie Silent Disco. A teraz uwaga – koszt to 210 zł i w cenie są wszystkie posiłki. Tylko brać namiot, śpiwór i karimatę i… witaj, przygodo!

 

Ale jak to?

Od znajomych wiem, że decyzję o udziale w takich imprezach łatwiej jest podjąć tym, którzy brali w nich udział wcześniej, jeszcze jako dzieci. Dzięki temu nastolatki zdążyły się ze sobą zaprzyjaźnić i teraz mimo buntu, a może właśnie ze względu na niego, chcą przyjeżdżać na festiwale, bo wiedzą, że spotkają tam rówieśników, dla których wiara to nie obciach, a sakrament bierzmowania wcale nie oznacza pożegnania z Kościołem. Wygląda na to, że jednak trzeba coś kontestować, czemuś się sprzeciwić i coś potwierdzić. Są też tacy, którzy na rekolekcje – tak, to są rekolekcje, chociaż ich forma daleko odbiega od tej znanej nam z kościołów – przywożą mniej religijnych przyjaciół, dając im szansę na przeżycie czegoś ważnego. Organizatorzy Strefy Chwały to spadkobiercy myśli ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela popularnej już w latach 70. tzw. oazy, czyli Ruchu Światło-Życie.

 

Oaza

To temat rzeka. Uratowała niejedno małżeństwo i rodzinę. Choć wyjazdy wakacyjne trwają długo, bo niektóre nawet 2 tygodnie, są dla rodzin niezbędne do normalnego funkcjonowania po powrocie do obowiązków. Ks. Blachnicki wiedział, że bez poświęcenia czasu bliskim nie ma co liczyć na zdrowe rodziny. Całoroczna formacja w grupach oazowych czy Domowym Kościele to konieczność dla zachowania zdrowia duchowego. Jako wychowawca i teolog doskonale rozumiał, że człowiek jest jednością psycho-fizyczną-duchową. Nie wolno zaniedbywać żadnego z tych obszarów. Potwierdza to psycholog Anna Ukalska, na co dzień pracująca z przepracowanymi pacjentami: – To żadna tajemnica, że troskę o kondycję fizyczną trzeba równoważyć dbaniem o sferę duchową i psychologiczną. Pomaga nam to zrozumieć siebie, ale i wchodzić w relacje. Powtarzał to już Sokrates: „Człowieku, poznaj samego siebie”. Dziś wydaje się, że jedną z ważniejszych umiejętności jest poznanie własnych emocji, i tych komfortowych, i niekomfortowych, trudnych, oraz umiejętność ich nazwania. Lubię używać sformułowania „samotroska”, która nie ma nic wspólnego z egoizmem. Jest to wyraz miłości do samego siebie i wypełnienie przykazania „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

 

Po co to wszystko?

Żyjemy w czasach, w których brakuje tego całościowego spojrzenia, do którego zachęcają psychologowie. Ważna jest troska o wygląd, która często staje się obsesją. Dochodzi do tego, że kilkuletnie dziewczynki na TikToku „uczą”, jak używać kosmetyków, zamiast zająć się lalkami czy poskakać w gumę przed blokiem. Wiem, czasy się zmieniły. Na szczęście jest coraz więcej mądrych ludzi, którzy nie boją się używać nowych narzędzi, i w ten sposób docierają do „straconego pokolenia”.

Wśród propozycji na mądre wypoczywanie cel jest ten sam, zmienia się tylko forma i grupa wiekowa uczestników.
Recepta salezjanów jest prosta. Masz poświęcić dzieciom czas i uwagę. Tu wcale nie chodzi o atrakcje, tylko miejsce, które w ich przypadku przyjęło nazwę Oratorium, gdzie dzieciaki pod okiem wolontariuszy mogą poczuć się bezpiecznie. Udział w takiej formie wypoczynku nie kosztuje wiele, a trzeba zaznaczyć, że czerpią z niej obie strony. Dzieciaki mają opiekę, a nastolatki czują się potrzebne. Nic tak nie rozwija jak wolontariat. Według badań samopoczucie młodzieży, która spędziła wakacje, wykonując jakąkolwiek pracę, jest znacząco wyższe niż tej, która nie zaangażowała się w żadne zajęcie.

Wśród propozycji dla dorosłych mamy salwatorianów z Krakowa, którzy zapraszają na rekolekcje ignacjańskie, czyli ćwiczenia duchowe ze św. Ignacym.

Osobom aspołecznym, chcącym odpocząć od tłumów i spragnionym poznania lepiej samych siebie, polecam wyjazdy do pustelni. Kilka dni w samotności potrafi przewartościować wiele. Takich miejsc jest w Polsce naprawdę sporo.

Dobrze znoszący podróże autokarowe mogą wybrać się do Turcji śladami św. Piotra i Pawła. Niestety to droga opcja, ale skoro się takie wyjazdy organizuje, to znaczy, że są tacy, których na taki wypoczynek stać.

Bardzo ciekawą formą są rekolekcje dla małżeństw i całych rodzin, detoks duszy z ciałem, warsztaty z tańcem, warsztaty charyzmatyczne czy rekolekcje przygotowujące do spowiedzi generalnej. Bardzo popularne od wielu lat są warsztaty z pisaniem ikon i rekolekcje dla zabieganych. Wszystkie te formy służą jednemu – spotkaniu z samym sobą i kochającym Bogiem oraz innymi ludźmi. Uporządkowanie tych relacji daje spokój, którego nie zapewni żaden szaman ani jogin. Anna Ukalska zwraca uwagę na jeszcze jeden czynnik, aby odpoczywanie było trwałe: „W odpoczynku niezwykle ważna jest również akceptacja swojej przeszłości. Umiejętność spojrzenia na to, co się wydarzyło, a było trudne, z troską, zamiast rozpamiętywania tego, co było, i niekończące się przeżywanie żalu”.
Wakacje naprawdę można przeżyć sensownie. Proszę sprawdzić i korzystać: https://rekolekcje.info/rekolekcje.

 


 

POLECANE
„ONZ i Zachód promują w Afryce permisywną edukację seksualną jako prawa człowieka” gorące
„ONZ i Zachód promują w Afryce permisywną edukację seksualną jako prawa człowieka”

Jak poinformował portal Hungarian Conservative, ONZ przy wsparciu krajów Zachodu usiłuje wymuszać na Afryce wprowadzanie permisywnej, agresywnej edukacji seksualnej. Dzieje się to pod pozorem praw człowieka.

Obywatele państw UE coraz bardziej zaniepokojeni. Jest najnowszy sondaż Eurobarometru z ostatniej chwili
Obywatele państw UE coraz bardziej zaniepokojeni. Jest najnowszy sondaż Eurobarometru

W czasach wzmożonych napięć geopolitycznych obywatele są coraz bardziej zaniepokojeni swoją przyszłością – wynika z ostatniego badania Eurobarometru, wnioski z którego zostały opublikowane w środę.

Analiza prawna: SAFE - narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie? gorące
Analiza prawna: SAFE - narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie?

Rada Unii Europejskiej wydała Rozporządzenie 2025/1106 z dnia 27 maja 2025 r. ustanawiające Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy („instrument SAFE”) poprzez Wzmocnienie Europejskiego Przemysłu Obronnego. Celem tego aktu prawnego jest zapewnienie Unii Europejskiej oraz państwom członkowskim większej samodzielności strategicznej i obronności poprzez finansowanie uzupełniania luk i budowy własnych zdolności w zakresie europejskiego przemysłu obronnego. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę rozporządzenia dotyczącą ryzyka polityczno-prawnego, związanego z możliwością zastosowania tzw. mechanizmu warunkowości, w odniesieniu do Instrumentu SAFE, czyli powiązania przyznawania środków z przestrzeganiem przez państwa członkowskie zasady praworządności.

Państwo prawa nie potrzebuje „ustawionych” sędziów tylko u nas
Państwo prawa nie potrzebuje „ustawionych” sędziów

Władza, która rzeczywiście dysponuje mocnymi podstawami do rozliczania swoich oponentów, nie musi sięgać po metody budzące podejrzenia o manipulację wymiarem sprawiedliwości. Jeśli dowody są oczywiste, jeśli zarzuty są solidne, a proces uczciwy — wystarczy pozwolić działać instytucjom państwa w sposób przejrzysty i zgodny z prawem.

Zmiana układu sił w SKW? „Jarosław Stróżyk mocno się rozpycha” z ostatniej chwili
Zmiana układu sił w SKW? „Jarosław Stróżyk mocno się rozpycha”

„Mocno rozpycha się Szef SKW, Jarosław Stróżyk, który - jak mówią 'na korytarzach' - miał otrzymać zgodę na większą kontrolę systemu dot. obrony informacyjnej oraz cyberbezpieczeństwa RP” - napisał na platformie X były rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Dr Jacek Saryusz-Wolski o programie SAFE: Podwójny nelson dla Polski gorące
Dr Jacek Saryusz-Wolski o programie SAFE: Podwójny nelson dla Polski

„Podwójny nelson dla Polski zawarty w unijnym programie SAFE narzuca Polsce model uzbrojenia i stwarza niebezpieczne ryzyko politycznie motywowanego wstrzymania wypłaty środków” - alarmuje na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

Niemiecki wywiad: Rosja wydaje na wojsko nawet o dwie trzecie więcej, niż zakładano z ostatniej chwili
Niemiecki wywiad: Rosja wydaje na wojsko nawet o dwie trzecie więcej, niż zakładano

Rzeczywiste wydatki wojskowe Rosji były w ostatnich latach nawet o 66 proc. wyższe niż oficjalnie podawane – poinformowała w środę niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza (BND). Według jej ustaleń część kosztów armii rząd rosyjski wykazywał w innych pozycjach budżetu.

Sędzia ujawnia praktyki sądów i prokuratury Żurka. „W cywilizowanych państwach to jest nie do pomyślenia” wideo
Sędzia ujawnia praktyki sądów i prokuratury Żurka. „W cywilizowanych państwach to jest nie do pomyślenia”

Sędzia Dariusz Łubowski podczas przesłuchania przed Krajową Radą Sądownictwa mówił na temat praktyk, jakie są podejmowane przez prokuraturę nadzorowaną przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Groźby śmierci wobec Piotra Nisztora. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich żąda stanowczej reakcji władz z ostatniej chwili
Groźby śmierci wobec Piotra Nisztora. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich żąda stanowczej reakcji władz

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zabrało stanowczy głos po ujawnieniu gróźb wobec dziennikarza śledczego Piotra Nisztora. – Dziś mamy prawo nie tylko apelować, ale wręcz żądać od rządzących stanowczej reakcji – mówi prezes SDP dr Jolanta Hajdasz. 

Ekspert: „Prawdziwe zagrożenie dla demokracji pochodzi z Europy” z ostatniej chwili
Ekspert: „Prawdziwe zagrożenie dla demokracji pochodzi z Europy”

Analityczny ośrodek MCC Brussels opublikował i przedstawił raport, który krytycznie ocenia podejmowane przez Komisję Europejską działania w obszarze wewnętrznym wspólnoty.

REKLAMA

Wakacje z sensem. Polecamy sposoby na letni wypoczynek z wartościami

Lato to festiwale i imprezy klubowe, dalekie od idei Jarocina, które dziś nie są już żadną alternatywą, niczego nie kontestują, niczego poza sobą nie promują. Można powiedzieć, jakie czasy, taka kultura, i coś w tym jest. Ale czy w ofercie głośnych „piwnych” imprez, za którymi stoją wielcy sponsorzy, na pewno nie można znaleźć oferty wakacyjnej z wartościami?
Strefa Chwały Festiwal
Strefa Chwały Festiwal / fot. Piotr Babisz

Co musisz wiedzieć?

  • Autorka ostrzega przed powierzchownym odpoczynkiem, jakim są imprezy, festiwale i „duchowe” sesje z pseudoprzewodnikami.
  • Zamiast uciekać w konsumpcyjne rozrywki, warto postawić na rekolekcje, wyjazdy rodzinne, wolontariat lub wypoczynek w duchu chrześcijańskim.
  • Dobry wypoczynek to równowaga między ciałem, psychiką i duszą.

 

Większość letnich propozycji zachęca do zadbania o ciało. Zmęczone pracą za biurkiem, nierzadko w korporacjach, ma prawo uwolnić się od garniturów i płynnie wskoczyć w kostium kąpielowy, a z nim w nurty rzek, mórz i oceanów. W wersji oszczędnej pozostaje nam festiwalowy tłum podczas jednej z wielu propozycji muzycznych przygotowanych w Polsce tego lata. Niestety taka aktywność skutkuje często zanikiem pamięci o wydarzeniach poprzedniej nocy, a ciało, a nierzadko i sumienie, które miało odpocząć, daje o sobie znać bardziej niż zwykle. Nie polecamy. Na ratunek chętnie pospieszą duchowi pseudoprzewodnicy, których letni wysyp można obserwować w mediach społecznościowych. Mamy do wyboru fachowców od ducha, którzy kuszą wyrzucaniem złych emocji (nie ma złych i dobrych emocji), wspomnień o byłych partnerach czy poszukiwaniem ukrytych energii. A wszystko odbywa się w oparach kadzidełkowego dymu, przy wtórze gongów lub innych instrumentów mających nam pomóc w uporządkowaniu życia podczas kilku sesji. Większość z nich, o ile nie wszystkie, nie ma nic wspólnego z kuracją duchową i jest jedynie modną w kręgach lepiej sytuowanych formą odpoczynku podczas parapsychologicznych sesji i transowych pląsów w lesie. To ryzykowne wynalazki, po których jedyne, co wiemy na pewno, to, że straciliśmy kilka tysięcy złotych, a spokoju ducha nie ma i nie będzie. Niebezpieczeństwo związane z wchodzeniem w podobne praktyki poszukiwania relaksu to jeszcze inna kwestia i nie na ten tekst. Nie polecamy.

 

Czy jest alternatywa?

Poszukując odpowiedzi na pytanie o wartościowe wakacje, najłatwiej byłoby wyjechać z rodziną na wieś, aby w jakimś gospodarstwie pomóc rolnikowi w jego pracy. Na pewno nie zaszkodziłoby też zaangażowanie się w jakiś wolontariat lub zwykły wyjazd z rodziną, do czego zachęcam i czemu bardzo kibicuję. Wyjście poza własną strefę komfortu i utarte ścieżki roku szkolnego zawsze przynoszą korzyść, choć nie obywa się bez walki. Ja dodatkowo postanowiłam wpisać w wyszukiwarkę jeszcze jedną opcję: rekolekcje 2025. To, co znalazłam, to zaledwie część propozycji, z których można skorzystać tego lata. A skorzystać należy, bo jest to zgodne z naszą naturą. Sam Bóg pracował tylko 6 dni, stwarzając świat, a siódmego dnia odpoczywał. Mam wrażenie, że żyjemy w czasach skrajności. Albo odpoczywamy za dużo, albo wcale. Do tego polski sposób relaksu często kończy się utratą świadomości w dosłownym tego słowa znaczeniu. Brakuje umiejętności „złotego środka” i generalnie zanika potrzeba relacji. Zbieramy plony wirtualizacji, której cenę płacą nawet dzieci.

Jako rodzic sama muszę walczyć, aby zachęcić pociechy do większej aktywności. Jedyna nadzieja w podsuwaniu pomysłów i pokazywaniu różnych form spędzania czasu oraz towarzyszeniu im od najmłodszych lat po to, aby już jako dorośli ludzie wiedzieli, co warto wybrać. Jest duża szansa, że przynajmniej raz w roku uda im się zrezygnować z wszechobecnych i nie do końca mądrych zegarków i telefonów i spróbować skontaktować się z samymi sobą.

 

No to jedziemy

Od Bałtyku po Dolny Śląsk możemy znaleźć coś dla siebie. O pracy z młodzieżą najwięcej wiedział Don Bosco, którego misję z pasją kontynuują dzisiaj salezjanie. W ich ośrodku w Lutomiersku uczniowie w wieku 10–16 lat będą mogli odpocząć na kilku turnusach. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży z Krakowa proponuje 10 dni nad morzem oraz tydzień na Węgrzech. Obie opcje za mniej więcej 2 tysiące złotych. Augustianie z Radomyśla zapraszają dzieci na kilka turnusów do swojego ośrodka nad San. To opcje typowo kolonijne, ale coraz większą popularnością cieszą się festiwale, w których biorą udział całe rodziny. Ja polecam ten, który już od wielu lat odbywa się w Starym Sączu i w którym sama brałam udział. Impreza przyciąga na kilkudniowe wydarzenie niemałą grupę ludzi, którzy kiedyś sami, a dziś już z dziećmi, chcą naładować baterie niekoniecznie słońcem, bo w górach albo się trafi, albo nie, tylko zupełnie inną formą „energii”. Nie kupisz jej w biurze podróży, tylko w internetowej recepcji Strefa Chwały Festiwal.

W całej Polsce tego typu festiwalowych propozycji jest zresztą więcej. Przyciągają programem, wyjściem z zabieganej rutyny poranka. Tu jest czas na poranną jutrznię, warsztaty śpiewu liturgicznego, konferencje, koncerty, chociaż mnie zawsze urzeka jeden dzień, kiedy w namiocie trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, a poza nim na okalającej ołtarz papieskiej łące spowiedź. Możliwość spotkania ludzi, którzy wierzą, że odpoczynek dotyczy nie tylko ciała, ale i duszy, jest bezcenna. Może nie każdy się tu odnajdzie, ale to jedna z form, którą na pewno warto rozważyć, planując wakacyjny odpoczynek. Wśród kilku pakietów można znaleźć opcję dla wygodnych w domu pielgrzyma – ta rozchodzi się w godzinę od otwarcia zapisów, ale są też miejsca w internacie oraz na polu namiotowym. I ten ostatni wariant cieszy coraz większą popularnością. Do Starego Sącza w tym roku organizatorzy zaprosili między 3 a 8 lipca. Nie gwarantowali pogody, a jednak uczestników nie brakowało. Nawet nastolatków.

 

Oni tu są

W sierpniu na podobną imprezę zapraszają salezjanie, którzy oprócz tradycyjnych oratoriów, o których za chwilę, z powodzeniem organizują Campo Bosco. Nie wiem, jak im się udało skumulować tak bogaty program w ciągu 4 dni trwania festiwalu. Od 21 do 24 sierpnia młodzież 14 plus będzie miała okazję dowiedzieć się, kim jest „człowiek nadziei” – w codziennym życiu, relacjach i wspólnocie Kościoła. Organizatorzy zaprosili do współpracy Roksanę Węgiel, Muode Koty i ludowy zespół Guzowianki, zaplanowali warsztaty artystyczne, konferencje z udziałem m.in. Marcina Kwaśnego, Moniki Więcek i Rafała Porzezińskiego, wieczorną adorację oraz sobotnie Silent Disco. A teraz uwaga – koszt to 210 zł i w cenie są wszystkie posiłki. Tylko brać namiot, śpiwór i karimatę i… witaj, przygodo!

 

Ale jak to?

Od znajomych wiem, że decyzję o udziale w takich imprezach łatwiej jest podjąć tym, którzy brali w nich udział wcześniej, jeszcze jako dzieci. Dzięki temu nastolatki zdążyły się ze sobą zaprzyjaźnić i teraz mimo buntu, a może właśnie ze względu na niego, chcą przyjeżdżać na festiwale, bo wiedzą, że spotkają tam rówieśników, dla których wiara to nie obciach, a sakrament bierzmowania wcale nie oznacza pożegnania z Kościołem. Wygląda na to, że jednak trzeba coś kontestować, czemuś się sprzeciwić i coś potwierdzić. Są też tacy, którzy na rekolekcje – tak, to są rekolekcje, chociaż ich forma daleko odbiega od tej znanej nam z kościołów – przywożą mniej religijnych przyjaciół, dając im szansę na przeżycie czegoś ważnego. Organizatorzy Strefy Chwały to spadkobiercy myśli ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela popularnej już w latach 70. tzw. oazy, czyli Ruchu Światło-Życie.

 

Oaza

To temat rzeka. Uratowała niejedno małżeństwo i rodzinę. Choć wyjazdy wakacyjne trwają długo, bo niektóre nawet 2 tygodnie, są dla rodzin niezbędne do normalnego funkcjonowania po powrocie do obowiązków. Ks. Blachnicki wiedział, że bez poświęcenia czasu bliskim nie ma co liczyć na zdrowe rodziny. Całoroczna formacja w grupach oazowych czy Domowym Kościele to konieczność dla zachowania zdrowia duchowego. Jako wychowawca i teolog doskonale rozumiał, że człowiek jest jednością psycho-fizyczną-duchową. Nie wolno zaniedbywać żadnego z tych obszarów. Potwierdza to psycholog Anna Ukalska, na co dzień pracująca z przepracowanymi pacjentami: – To żadna tajemnica, że troskę o kondycję fizyczną trzeba równoważyć dbaniem o sferę duchową i psychologiczną. Pomaga nam to zrozumieć siebie, ale i wchodzić w relacje. Powtarzał to już Sokrates: „Człowieku, poznaj samego siebie”. Dziś wydaje się, że jedną z ważniejszych umiejętności jest poznanie własnych emocji, i tych komfortowych, i niekomfortowych, trudnych, oraz umiejętność ich nazwania. Lubię używać sformułowania „samotroska”, która nie ma nic wspólnego z egoizmem. Jest to wyraz miłości do samego siebie i wypełnienie przykazania „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

 

Po co to wszystko?

Żyjemy w czasach, w których brakuje tego całościowego spojrzenia, do którego zachęcają psychologowie. Ważna jest troska o wygląd, która często staje się obsesją. Dochodzi do tego, że kilkuletnie dziewczynki na TikToku „uczą”, jak używać kosmetyków, zamiast zająć się lalkami czy poskakać w gumę przed blokiem. Wiem, czasy się zmieniły. Na szczęście jest coraz więcej mądrych ludzi, którzy nie boją się używać nowych narzędzi, i w ten sposób docierają do „straconego pokolenia”.

Wśród propozycji na mądre wypoczywanie cel jest ten sam, zmienia się tylko forma i grupa wiekowa uczestników.
Recepta salezjanów jest prosta. Masz poświęcić dzieciom czas i uwagę. Tu wcale nie chodzi o atrakcje, tylko miejsce, które w ich przypadku przyjęło nazwę Oratorium, gdzie dzieciaki pod okiem wolontariuszy mogą poczuć się bezpiecznie. Udział w takiej formie wypoczynku nie kosztuje wiele, a trzeba zaznaczyć, że czerpią z niej obie strony. Dzieciaki mają opiekę, a nastolatki czują się potrzebne. Nic tak nie rozwija jak wolontariat. Według badań samopoczucie młodzieży, która spędziła wakacje, wykonując jakąkolwiek pracę, jest znacząco wyższe niż tej, która nie zaangażowała się w żadne zajęcie.

Wśród propozycji dla dorosłych mamy salwatorianów z Krakowa, którzy zapraszają na rekolekcje ignacjańskie, czyli ćwiczenia duchowe ze św. Ignacym.

Osobom aspołecznym, chcącym odpocząć od tłumów i spragnionym poznania lepiej samych siebie, polecam wyjazdy do pustelni. Kilka dni w samotności potrafi przewartościować wiele. Takich miejsc jest w Polsce naprawdę sporo.

Dobrze znoszący podróże autokarowe mogą wybrać się do Turcji śladami św. Piotra i Pawła. Niestety to droga opcja, ale skoro się takie wyjazdy organizuje, to znaczy, że są tacy, których na taki wypoczynek stać.

Bardzo ciekawą formą są rekolekcje dla małżeństw i całych rodzin, detoks duszy z ciałem, warsztaty z tańcem, warsztaty charyzmatyczne czy rekolekcje przygotowujące do spowiedzi generalnej. Bardzo popularne od wielu lat są warsztaty z pisaniem ikon i rekolekcje dla zabieganych. Wszystkie te formy służą jednemu – spotkaniu z samym sobą i kochającym Bogiem oraz innymi ludźmi. Uporządkowanie tych relacji daje spokój, którego nie zapewni żaden szaman ani jogin. Anna Ukalska zwraca uwagę na jeszcze jeden czynnik, aby odpoczywanie było trwałe: „W odpoczynku niezwykle ważna jest również akceptacja swojej przeszłości. Umiejętność spojrzenia na to, co się wydarzyło, a było trudne, z troską, zamiast rozpamiętywania tego, co było, i niekończące się przeżywanie żalu”.
Wakacje naprawdę można przeżyć sensownie. Proszę sprawdzić i korzystać: https://rekolekcje.info/rekolekcje.

 



 

Polecane