Szukaj
Konto

Górnicy odcięci pół kilometra pod ziemią. Trwa dramatyczna akcja ratownicza w Chile

02.08.2025 08:13
Chile
Źródło: PAP/EPA/JORGE BUSTAMANTE
Komentarzy: 0
W chilijskiej kopalni miedzi El Teniente doszło do potężnego wstrząsu o magnitudzie 4,2, który wywołał częściowe zawalenie tuneli. To zdarzenie doprowadziło do tragicznego wypadku – jedna osoba zginęła, a pięciu górników zostało odciętych od świata.
Co musisz wiedzieć
  • Wstrząs o magnitudzie 4,2 spowodował zawalenie tunelu - jedna osoba nie żyje, pięciu górników jest uwięzionych pod ziemią.
  • Ratownicy zbliżyli się na 4 metry do zasypanych, ale wciąż muszą usunąć około 16 metrów gruzu - kontakt z górnikami nie został nawiązany.
  • W akcji ratunkowej bierze udział około 100 osób, a użycie zdalnie sterowanych robotów ma przyspieszyć działania - to najpoważniejszy wstrząs w kopalni od dziesięcioleci.

 

Zarządzający kopalnią Andres Music ogłosił, że ratownicy nie mają nawet łączności radiowej z uwięzionymi, ponieważ zawał całkowicie zniszczył kanały komunikacyjne. Zapowiedziano użycie zdalnie sterowanych robotów ratowniczych, które mają przyspieszyć postęp akcji ratunkowej. W działania zaangażowano około 100 osób.

Górnicy odcięci pół kilometra pod ziemią.Trwa dramatyczna akcja ratownicza w Chile

Zarządca kopalni nie ukrywał powagi sytuacji:

Wydarzenie, które zarejestrowaliśmy, jest jednym z największych, jeśli nie największym, jakiego kopalnia El Teniente doświadczyła od dziesięcioleci

- podkreślił Andres Music, cytowany przez U.S. News & World Report.

Zawał nastąpił w nowo otwartym wyrobisku Andesita, które eksploatuje jedno z największych złóż miedzi na świecie. Kopalnia należy do państwowego giganta wydobywczego Codelco, odpowiedzialnego za 6,7 proc. całkowitego chilijskiego wydobycia miedzi, co przekłada się na ok. 356 tysięcy ton rocznie.

Ratownicy coraz bliżej, ale kontaktu brak

Jak poinformował dyrektor administracyjny Codelco, Ruben Alvarado, ratownicy zbliżyli się już na 4 metry do miejsca, gdzie mogą znajdować się górnicy, ale przed nimi jeszcze około 16 metrów gruzu do usunięcia. Mimo postępów wciąż nie udało się nawiązać żadnego kontaktu z uwięzionymi pracownikami.

Górnicy są mniej więcej pół kilometra pod ziemią. Ich lokalizacja jest znana, ponieważ posiadają urządzenia geolokalizacyjne, ale nie nawiązano z nimi kontaktu. Dyrektor kopalni Andrés Music wykluczył w piątek, że przyczyną wypadku były jakiekolwiek materiały wybuchowe.

Sytuację komplikują kolejne wstrząsy wtórne, które zagrażają zarówno ratownikom, jak i dalszym pracom technicznym.

Chilijskie deja vu - wspomnienie z San José

Katastrofa w El Teniente przywołuje wspomnienia z dramatycznych wydarzeń w kopalni San José z 2010 roku, kiedy 33 górników spędziło 69 dni pod ziemią.

Wypadek nastąpił 5 sierpnia, a ich spektakularny ratunek - 13 października. Cała operacja była szeroko relacjonowana przez światowe media i kosztowała ponad 20 milionów dolarów.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.08.2025 08:13
Źródło: wp.pl