Szukaj
Konto

"To jest dywersja". Szokujące doniesienia ws. polskich F-35

19.08.2025 21:12
Myśliwiec F-35
Źródło: Wikipedia - domena publiczna
Komentarzy: 0
Serwis Niezależna.pl poinformował o poważnych zastrzeżeniach dotyczących infrastruktury dla polskich myśliwców F-35. Według ustaleń portalu przy budowie hangarów w bazie w Łasku zastosowano materiały tańsze i słabsze niż te, które zalecał producent samolotów – firma Lockheed Martin. Amerykanie mieli nie wyrazić zgody na takie zmiany, co – jak twierdzi Niezależna – stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo maszyn oraz warunki gwarancyjne.
Co musisz wiedzieć
  • Portal Niezależna.pl ujawnił, że w bazie w Łasku przy budowie hangarów dla myśliwców F-35 zamieniono zalecany przez Lockheed Martin materiał Foamglas na tańszy XPS 700, co może zagrażać bezpieczeństwu maszyn i naruszać warunki gwarancyjne.
  • Foamglas jest niepalny i bardzo trwały, natomiast XPS 700 jest łatwopalny, mniej wytrzymały i nasiąkliwy, co - zdaniem autorów publikacji - nie spełnia wymagań NATO ani producenta.
  • MON odpowiada, że zmiany materiałów były dopuszczalne, zgodne z procedurą i dotyczą "materiałów równoważnych" o parametrach "nie gorszych niż pierwotnie zaprojektowane".
  • Byli ministrowie obrony Mariusz Błaszczak i Romuald Szeremietiew ostro skrytykowali decyzję, określając ją jako skandaliczną, niebezpieczną i wręcz "dywersję" wobec planów wprowadzenia F-35 do polskiej armii.

 

Zamiana materiałów budzi wątpliwości

Portal podaje, że zamiast odpornego i niepalnego materiału Foamglas użyto zamiennika XPS 700, który jest łatwopalny i mniej trwały. Zdaniem autorów publikacji to rozwiązanie może nie spełniać wymagań NATO i producenta.

W trakcie realizacji inwestycji dokonano nieplanowanej i zaskakującej zamiany materiału - Foamglass (odpornośc 2750 Kilopascali, niepalny, nienasiąkliwy, trwałość 100 lat) na XPS 700 (700 kPa, nasiąkliwość do 3%, łatwopalny, brak trwałości długookresowej). Sprawa budzi też wątpliwości proceduralne i prawne. Zmiana dokonana w inwestycji jest istotna - wymagała procedury nadzoru i nowych pozwoleń.

- podaje Niezależna.

Obiekcje Amerykanów

Według Niezależnej sprawą zajęła się nawet ambasada USA, która miała alarmować o zagrożeniu dla personelu i samych myśliwców. Mimo to prace w bazie w Łasku są kontynuowane.

Komentarz MON

Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiada jednak, że wszystkie zmiany były zgodne z procedurą, a stosowane materiały miały parametry "nie gorsze niż pierwotnie zaprojektowane".

Zmiany w projekcie, w trakcie realizacji robót budowlanych, są realizowane na podstawie zapytań o informację projektową (ZIP), skierowanych od generalnego wykonawcy do projektanta. Wszelkie zmiany wnoszone do pierwotnego projektu nie stanowiły tzw. zmian istotnych, które skutkowałyby koniecznością uzyskania zamiennego pozwolenia na budowę. W związku z powyższym inwestor nie miał obowiązku zgłaszania tych zmian do odpowiednich organów. W przypadku zastosowania materiałów innych niż ujęte w dokumentacji projektowej, inwestor dopuszcza jedynie materiały równoważne, o parametrach nie gorszych niż pierwotnie zaprojektowane. Wprowadzenie jakichkolwiek zmian w zakresie materiałów wymaga potwierdzenia przez projektanta oraz inspektora nadzoru inwestorskiego

- komentuje MON.

Komentarze ekspertów

Komentarz dla portalu przekazał były szef MON Mariusz Błaszczak, który nazwał decyzję o zastosowaniu słabszych materiałów "skandaliczną i niebezpieczną".

Infrastruktura dla F-35 musi spełniać najwyższe standardy. Decyzja o zastosowaniu materiałów niższej jakości przy budowie hangarów jest całkowicie niezrozumiała, skandaliczna i niebezpieczna. To stanowi rażące odstępstwo od projektu i standardów NATO oraz producenta

- przekazał były szef MON w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

Sprawę skomentował również prof. Romuald Szeremietiew, były wiceszef MON, profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej.

Ręce opadają. Jest takie powiedzenie: "zaprowadzić chłopa do biura, to atrament wypije", i to tak niestety wygląda. To jest skrajna nieodpowiedzialność, w którą trudno mi uwierzyć, i tego człowieka, który to wymyślił, zamknąłbym natychmiast. Bo moim zdaniem to jest dywersja. Komuś widocznie się bardzo nie podoba, że F-35 mają wejść na uzbrojenie polskiego wojska

- skomentował prof. Szeremietiew.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.08.2025 21:12
Źródło: niezalezna.pl