Szukaj
Konto

Bernard Cichocki dla "TS": Po wielu latach stagnacji w końcu Huta Stalowa Wola wychodzi na prostą

28.12.2017 14:00
PW2 - Praca własna
Źródło: CC BY 3.0, Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
– Nie jest tak, że skoro mamy dobre wyniki, to spoczniemy na laurach. One nas motywują do jeszcze bardziej wytężonej pracy – zaznacza Bernard Cichocki, prezes zarządu Huta Stalowa Wola SA, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.
- Rok 2017 praktycznie za nami. Jaki to był czas dla Huty Stalowa Wola?

- Po wielu latach stagnacji w końcu Huta Stalowa Wola wychodzi na prostą i rok 2017 kończymy z bardzo dobrymi wynikami ze sprzedaży. Wzrastają produkcja, wynagrodzenia, są coraz lepsze perspektywy. Rok zamkniemy z zyskiem nie mniejszym niż 7 mln zł i nie jest to efekt uruchomienia rezerw, ale owoc prowadzonej przez nas działalności operacyjnej. Do HSW przyszedłem w lipcu 2016 roku. Przychody w spółce za pierwsze pół roku wyniosły zaledwie 70 mln zł, ale rok 2016 zamknęliśmy z przychodami w wysokości ok. 360 mln. Ten rok planujemy zamknąć z przychodami w wysokości 460-480 mln zł. To pokazuje, jak radykalne musiały zajść zmiany, aby Huta wyszła na prostą.

- Poprawa sytuacji w HSW jest efektem wdrożonego planu naprawczego?
- Przede wszystkim takie wyniki finansowe są efektem ciężkiej i żmudnej pracy, której podjęliśmy się jako cały zespół. Bez współpracy i zrozumienia nie byłoby możliwe sprawne wprowadzenie kolejnych założeń planu naprawczego. Zakładaliśmy, że w bieżącym roku rozliczymy zaległości sprzed wielu lat po to, aby w kolejnych latach ostatecznie zlikwidować stratę finansową. To wyzwanie udało nam się sprawniej przeprowadzić niż wstępnie zakładaliśmy.



Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.12.2017 14:00