Tadeusz Płużański: Niemieckie ludobójstwo na Polakach

28 sierpnia 1991 r. w Gdańsku odkryto masowy grób 38 obrońców Poczty Polskiej zamordowanych w 1939 r. przez Niemców. Polacy padli ofiarą niemieckiego ludobójstwa po tym, jak 1 września 1939 r. o godz. 19.00, odpierając całodniowy szturm Niemców, podjęli decyzję o kapitulacji.
/ Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć?

  • 28 sierpnia 1991 r. w Gdańsku odkryto masowy grób 38 obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku zamordowanych w 1939 r. przez Niemców.
  • Niemieckie bezprawie zatwierdził ostatecznie gen. Walther von Brauchitsch, naczelny dowódca wojsk lądowych.
  • Niemieccy egzekutorzy zamordowali polskich pocztowców prawdopodobnie 5 października ok. godz. 4.00

Bohaterski  kpt. Antoni Kasztelan

 

Dwóch jeńców barbarzyńcy spod znaku Hakenkreuza zamordowali na miejscu, 38 sądzili w dwóch procesach przed sądem polowym i skazali na śmierć za to, że byli… „partyzantami”. Niemieckie bezprawie zatwierdził ostatecznie gen. Walther von Brauchitsch, naczelny dowódca wojsk lądowych. Niemieccy egzekutorzy zamordowali polskich pocztowców prawdopodobnie 5 października ok. godz. 4.00 nad ranem na terenie starej strzelnicy przy lotnisku we Wrzeszczu i w tym samym miejscu ich pogrzebali. Zachowane świadectwa mówią o prowadzeniu Polaków na śmierć czwórkami, spętanych. Mogiłę pokryto gaszonym wapnem i zasypano. Egzekucją kierował m.in. SS-Sturmbannführer Max Pauly, komendant niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.

Pójdę na śmierć odważnie, choć niewinnie «dulce est pro patria mori»

Ale to nie koniec niemieckiego bezprawia już na początku wojny. Poddając 2 października 1939 r. Hel, dowódca polskiej obrony kontradmirał Józef Unrug dał słowo honoru, że jego oficerowie nie będą uciekali, zanim nie trafią do niemieckiej niewoli. Jednym z tych, którzy słowa dotrzymali, był kpt. Antoni Kasztelan, za co został przez Niemców zamordowany. W powstaniu wielkopolskim odznaczony Krzyżem Zasługi, po odparciu bolszewików w 1920 r. jako zawodowego wojskowego przydzielono go do Batalionu Morskiego w Wejherowie. Aż do napaści Niemiec kierował kontrwywiadem w dowództwie floty w Gdyni. Wyróżnił się rozpracowaniem kilku niemieckich grup szpiegowskich. We wrześniu 1939 r. nie skorzystał z możliwości ewakuacji, broniąc Półwyspu Helskiego. 1 października został oddelegowany do rokowań z Niemcami. W 1940 r. z obozu jenieckiego niespodziewanie go „zwolniono” i oddano Gestapo. Do rodziny pisał: „Byłem w Gestapo w Gdańsku bity gumową pałką, godzinami, bez przerwy, przez 2 miesiące, aż do utraty przytomności. Ciało, twarz, oczy zupełnie granatowe i czarne od bicia”.

W piśmie do niemieckiego dowództwa w Berlinie Antoni Kasztelan kategorycznie protestował przeciw bezprawnemu zwolnieniu z niewoli, aresztowaniu i traktowaniu jako zwykłego więźnia, zaznaczając, że poszedł do niewoli na szczególnych warunkach. Pisał o bestialskich metodach śledztwa oraz bezprawnej degradacji i żądał przywrócenia mu uprawnień jenieckich wynikających z konwencji genewskich. Bez odpowiedzi.

Skazany na czterokrotną karę śmierci

 

Skazany na czterokrotną karę śmierci przez niemiecki sąd w Gdańsku w 1942 r. został zgilotynowany rok później w Królewcu. W ostatnim liście do rodziny pisał: „Pójdę na śmierć odważnie, choć niewinnie «dulce est pro patria mori»”. Szczątki kapitana posłużyły jako źródło preparatów dla studentów anatomii. To był mord sądowy – na wątpliwe podstawy wyroku zwracał uwagę nawet jeden z niemieckich sędziów-katów.

O bohaterstwie i męczeństwie obrońców polskiego Wybrzeża – kpt. Antoniego Kasztelana i pocztowców z Gdańska – trzeba pamiętać szczególnie w chwili, kiedy Niemcy nie chcą nam wypłacić reparacji za II wojnę światową.


 

POLECANE
Udział prezydenta w inauguracji Rady Pokoju. Jest decyzja z ostatniej chwili
Udział prezydenta w inauguracji Rady Pokoju. Jest decyzja

W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, prezydenta Karola Nawrockiego będzie reprezentował minister Marcin Przydacz – poinformował w mediach społecznościowych rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Wywar z pluskwiaków. Wipler bierze się za niskie ceny pączków z ostatniej chwili
"Wywar z pluskwiaków". Wipler bierze się za niskie ceny pączków

Dziennikarze opisali skład pączków z popularnych dyskontów, wskazując m.in. E120 i E904. Słodkości sprzedawane były w absurdalnie niskich cenach. "Nie ma lepszych dowodów na to, że prawo konkurencji i UOKIK w Polsce nie działają. Biorę się za to" – zapowiedział poseł Przemysław Wipler.

Atak hakerski na Uniwersytecie Warszawskim z ostatniej chwili
Atak hakerski na Uniwersytecie Warszawskim

Zidentyfikowano atak hakerski na część infrastruktury IT Uniwersytetu Warszawskiego – poinformował we wtorek minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Żaryn: Chińscy studenci zostaną dopuszczeni do pozyskiwania danych wrażliwych gorące
Żaryn: Chińscy studenci zostaną dopuszczeni do pozyskiwania danych wrażliwych

„Akademia Sztuki Wojennej RP, kluczowa jednostka edukacyjno-naukowa prowadząca edukację także na potrzeby Sił Zbrojnych RP i systemu bezpieczeństwa RP, rozwija współpracę z… Chinami” – alarmuje na platformie X były rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Córka polityka PSL wiceprezesem KGHM. Minister: Nie widzę upolitycznienia spółek Skarbu Państwa z ostatniej chwili
Córka polityka PSL wiceprezesem KGHM. Minister: Nie widzę upolitycznienia spółek Skarbu Państwa

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun uważa, że w tej chwili spółki Skarbu Państwa nie są upolitycznione. – Córka polityka PSL wiceprezesem KGHM. To już jest nieaktualne? – zapytał szefa resortu MAP prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski.

Braun nie usłyszał zarzutów za incydent w Oleśnicy. Sprawdź dlaczego z ostatniej chwili
Braun nie usłyszał zarzutów za incydent w Oleśnicy. Sprawdź dlaczego

Europoseł Grzegorz Braun nie usłyszał we wtorek w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu zarzutów w sprawie incydentu w szpitalu w Oleśnicy. Złożył wniosek o wyłączenie ze śledztwa prokurator prowadzącej, który najpierw zostanie rozpatrzony.

Polak z zarzutami szpiegostwa na rzecz Rosji z ostatniej chwili
Polak z zarzutami szpiegostwa na rzecz Rosji

„Dzięki funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego kolejny szpieg pracujący na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej za swoją działalność przeciwko Polsce odpowie przed sądem” – poinformował na platformie X Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem z ostatniej chwili
Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem

Do dramatycznego zdarzenia doszło 15 lutego na dworcu PKP Laliki w województwie śląskim. Nastolatka została otoczona, a następnie zaatakowana przez watahę wilków.

Polski autokar spłonął na Słowacji. Nie żyje jedna osoba z ostatniej chwili
Polski autokar spłonął na Słowacji. Nie żyje jedna osoba

Na drodze pomiędzy miejscowościami Rużomberk i Donovaly na Słowacji doszło do tragicznego w skutkach wypadku z udziałem polskiego autokaru. Jedna osoba nie żyje.

REKLAMA

Tadeusz Płużański: Niemieckie ludobójstwo na Polakach

28 sierpnia 1991 r. w Gdańsku odkryto masowy grób 38 obrońców Poczty Polskiej zamordowanych w 1939 r. przez Niemców. Polacy padli ofiarą niemieckiego ludobójstwa po tym, jak 1 września 1939 r. o godz. 19.00, odpierając całodniowy szturm Niemców, podjęli decyzję o kapitulacji.
/ Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć?

  • 28 sierpnia 1991 r. w Gdańsku odkryto masowy grób 38 obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku zamordowanych w 1939 r. przez Niemców.
  • Niemieckie bezprawie zatwierdził ostatecznie gen. Walther von Brauchitsch, naczelny dowódca wojsk lądowych.
  • Niemieccy egzekutorzy zamordowali polskich pocztowców prawdopodobnie 5 października ok. godz. 4.00

Bohaterski  kpt. Antoni Kasztelan

 

Dwóch jeńców barbarzyńcy spod znaku Hakenkreuza zamordowali na miejscu, 38 sądzili w dwóch procesach przed sądem polowym i skazali na śmierć za to, że byli… „partyzantami”. Niemieckie bezprawie zatwierdził ostatecznie gen. Walther von Brauchitsch, naczelny dowódca wojsk lądowych. Niemieccy egzekutorzy zamordowali polskich pocztowców prawdopodobnie 5 października ok. godz. 4.00 nad ranem na terenie starej strzelnicy przy lotnisku we Wrzeszczu i w tym samym miejscu ich pogrzebali. Zachowane świadectwa mówią o prowadzeniu Polaków na śmierć czwórkami, spętanych. Mogiłę pokryto gaszonym wapnem i zasypano. Egzekucją kierował m.in. SS-Sturmbannführer Max Pauly, komendant niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.

Pójdę na śmierć odważnie, choć niewinnie «dulce est pro patria mori»

Ale to nie koniec niemieckiego bezprawia już na początku wojny. Poddając 2 października 1939 r. Hel, dowódca polskiej obrony kontradmirał Józef Unrug dał słowo honoru, że jego oficerowie nie będą uciekali, zanim nie trafią do niemieckiej niewoli. Jednym z tych, którzy słowa dotrzymali, był kpt. Antoni Kasztelan, za co został przez Niemców zamordowany. W powstaniu wielkopolskim odznaczony Krzyżem Zasługi, po odparciu bolszewików w 1920 r. jako zawodowego wojskowego przydzielono go do Batalionu Morskiego w Wejherowie. Aż do napaści Niemiec kierował kontrwywiadem w dowództwie floty w Gdyni. Wyróżnił się rozpracowaniem kilku niemieckich grup szpiegowskich. We wrześniu 1939 r. nie skorzystał z możliwości ewakuacji, broniąc Półwyspu Helskiego. 1 października został oddelegowany do rokowań z Niemcami. W 1940 r. z obozu jenieckiego niespodziewanie go „zwolniono” i oddano Gestapo. Do rodziny pisał: „Byłem w Gestapo w Gdańsku bity gumową pałką, godzinami, bez przerwy, przez 2 miesiące, aż do utraty przytomności. Ciało, twarz, oczy zupełnie granatowe i czarne od bicia”.

W piśmie do niemieckiego dowództwa w Berlinie Antoni Kasztelan kategorycznie protestował przeciw bezprawnemu zwolnieniu z niewoli, aresztowaniu i traktowaniu jako zwykłego więźnia, zaznaczając, że poszedł do niewoli na szczególnych warunkach. Pisał o bestialskich metodach śledztwa oraz bezprawnej degradacji i żądał przywrócenia mu uprawnień jenieckich wynikających z konwencji genewskich. Bez odpowiedzi.

Skazany na czterokrotną karę śmierci

 

Skazany na czterokrotną karę śmierci przez niemiecki sąd w Gdańsku w 1942 r. został zgilotynowany rok później w Królewcu. W ostatnim liście do rodziny pisał: „Pójdę na śmierć odważnie, choć niewinnie «dulce est pro patria mori»”. Szczątki kapitana posłużyły jako źródło preparatów dla studentów anatomii. To był mord sądowy – na wątpliwe podstawy wyroku zwracał uwagę nawet jeden z niemieckich sędziów-katów.

O bohaterstwie i męczeństwie obrońców polskiego Wybrzeża – kpt. Antoniego Kasztelana i pocztowców z Gdańska – trzeba pamiętać szczególnie w chwili, kiedy Niemcy nie chcą nam wypłacić reparacji za II wojnę światową.



 

Polecane