Szukaj
Konto

Siemoniak przyznał: „W Wyrykach spadła nasza rakieta”

17.09.2025 21:32
Tomasz Siemonak
Źródło: PAP/Paweł Supernak
Komentarzy: 0
Tomasz Siemoniak w rozmowie z Moniką Olejnik w TVN24 przyznał, że w Wyrykach spadła polska rakieta wystrzelona z F-16. Dom został uszkodzony, a mieszkańcy mogą wrócić tylko na parter. Minister tłumaczy się, że „świat nie jest taki prosty”.
Co musisz wiedzieć
  • - Wszystko wskazuje na to, że była to rakieta wystrzelona przez nasz samolot.
  • Uszkodzony dom, pęknięte ściany i zniszczony samochód.
  • Minister zapowiada komunikat, ale zrzuca winę na "skomplikowany świat".

 

Siemoniak zaskakuje w TVN24

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w rozmowie z Moniką Olejnik został zapytany: - A co spadło w Wyrykach?

Wszystko na to wskazuje, że była to rakieta wystrzelona przez nasz samolot w obronie Polski, w obronie ojczyzny, w obronie naszych obywateli. I wojsko zadeklarowało, że te straty pokryje

- odpowiedział.

"Rzeczpospolita" ujawnia kulisy

Jak podała "Rzeczpospolita", powołując się na anonimowe źródła w strukturach bezpieczeństwa, dom w Wyrykach nie został zniszczony przez spadającego drona, lecz przez "zabłąkaną rakietę przeciwlotniczą wystrzeloną przez polski samolot F-16".

Minister tłumaczy się i ostrzega

Siemoniak usprawiedliwiał sytuację, mówiąc:

Trwa postępowanie, to nie jest tak, że po pierwszej godzinie, po trzech godzinach wszystko jest jasne. Te części dronów są w tej chwili badane przez naszych specjalistów bardzo uważnie, bardzo dokładnie - przez służby, przez ekspertów.

Świat nie jest taki prosty, jak się wydaje

- dodał.

Ataki dronów i skutki w Wyrykach

Minister podkreślał, że "są to bardzo poważne sprawy" i że mogą być kolejne podobne ataki. Zaznaczył też, że "kompletnie absurdalne jest podważanie zaufania do wojska".

W nocy z 9 na 10 września Federacja Rosyjska zaatakowała Ukrainę, a polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez drony. Polskie i sojusznicze lotnictwo podjęło działania bojowe - po raz pierwszy w historii użyto w kraju uzbrojenia przez Siły Powietrzne.

Efektem była tragedia w Wyrykach-Woli: uszkodzony dach domu, pęknięte ściany i zniszczony samochód. Nadzór budowlany dopuścił rodzinę do zamieszkania jedynie na parterze.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.09.2025 21:32
Źródło: PAP