Szukaj
Konto

Fiat Money: Nie będzie powtórki z Gierka. Dzisiejszy dług Polski to nie droga do katastrofy

30.10.2025 13:32
Edward Gierek
Źródło: Polska Kronika Filmowa, proj. L.P.
Komentarzy: 0
Leszek Balcerowicz i inni ekonomiści straszą, że Polska powtarza błędy Edwarda Gierka – tymczasem dane i logika finansów pokazują coś zupełnie odwrotnego. Dzisiejszy dług nie tylko nie grozi hiperinflacją, ale jest zupełnie innym rodzajem zobowiązania niż to, które pogrążyło PRL.
Co musisz wiedzieć
  • W ocenie autora hiperinflacja w PRL nie wynikała z drukowania pieniędzy, lecz z długu w obcej walucie i załamania bilansu handlowego po szokach naftowych.
  • Dzisiejszy dług Polski jest w większości w złotówkach, więc państwo kontroluje jego koszt przez własny bank centralny.
  • Rezerwy i eksport Polski wielokrotnie przewyższają poziomy z czasów Gierka — dlatego publicysta uspokaja, że "katastrofa zadłużeniowa" to mit, a nie realne zagrożenie.

 

Czy Polska ma długi jak za Gierka?

Często się słyszy, a celuje w tym główny straszyciel ekonomiczny kraju, pan Leszek Balcerowicz, że "polskie długi są jak długi Gierka". Które jak wiemy, źle się dla Polski skończyły: wszyscy wiedzą, że długo je spłacaliśmy, że potrzeba było renegocjacji z klubem paryskim i klubem londyńskim, żeby je zredukować (w czym bardzo dzielnie pomógł rzeczony Balcerowicz!), niewielu wie, że dług Edwarda Gierka pomógł też… wywołać w Polsce hiperinflację.

Hiperinflacje bowiem rzadko zaczynają się z nadmiernego drukowania pieniędzy, najczęściej przyczyną jest brak towarów (np. upadek plonów: Zimbabwe), reparacje narzucone w obcej walucie (Weimar), sankcje uniemożliwiające zakup żywności (Wenezuela, Iran), upadek państwa (Węgry 1946), upadek ściągalności podatków (Konfederacja Stanów Ameryki Północnej). Podobnie było właśnie z długami Gierka: po szokach naftowych USA drastycznie podniosły stopy procentowe i większość krajów Ameryki Łacińskiej i innych z długami w dolarach znalazło się w pułapce zadłużenia: nie były w stanie nawet długu rolować, bo odsetki rosły za szybko. Jak na to reaguje większość krajów? Próbują zwiększyć eksport, żeby zdobyć twardą walutę na spłatę rat, to powoduje ogołocenie rynku wewnętrznego z towarów, co przy stałej nawet masie krajowego pieniądza powoduje dramatyczną nierównowagę między towarami i ilością pieniądza, co daje… hiperinflację. Tak więc nasz PRL nie był wyjątkowy, było to coś na podobieństwo skrzyżowania Weimaru z Zimbabwe. Podobnie wygląda zresztą dziś sytuacja Argentyny.

Nie jak za Gierka

Wracamy więc do pytania: czy "gigantyczne długi PiS" i "kolosalne deficyty Donalda Tuska" stawiają nas w sytuacji Gierka?

Otóż… zdecydowanie nie. Gierek, co kluczowe, miał dług w obcej walucie. We własnej walucie cały mechanizm hiperinflacji czy bankructwa w ogóle bowiem nie działa: jak argumentowałem w poprzednich felietonach i jak pokazują dane z rynków, we własnej walucie odsetki ustala… kraj sam sobie, za pomocą banku centralnego. Nawet ECB niechcący to udowodnił w pandemii, gdy kontrolował ściśle rentowności obligacji słabszych państw eurozony, w tym Grecji, i Grecja, będąc na deskach, jak każdy w pandemii, mając dług i deficyt przewyższające wartości z roku 2011, gdy płaciła 30% odsetek rocznie, w pandemii płaciła… 1%. Czyli "da się", i to przy okazji pokazuje, że kryzys grecki nie był zrządzeniem niebios, ale czymś, na co otwarcie i z namysłem pozwolił Europejski Bank Centralny.

Wracając do Gierka: obecnie Polska ma tylko 20% długu w walutach obcych i udział ten cały czas spada.

Porównanie

Porównajmy długi Gierka i obecny dług zagraniczny Polski do kluczowych wskaźników, takich jak: rezerwy walutowe kraju i wielkość eksportu (który zdobywa obcą walutę, której potem państwo może użyć do obsługi długu). Dług Gierka to było 24 mld dol., rezerwy walutowe w tamtym czasie: 1,5 mld (16x mniej), a roczny eksport 8,5 mld dol. (3x mniej). Dziś mamy: dług zagraniczny 107 mld dol., rezerwy walutowe 260 mld dol. (2,4 raza tyle), a eksport 411 mld dol. (3,8 raza więcej). Co więcej, nie uwzględniłem, że odsetki są dziś dużo niższe niż za czasów szoków naftowych w latach 70.: mniej więcej 5% w porównaniu z 20% wtedy.

A co z długami w PLN? Tak jak wyjaśniałem w innych felietonach i na moim kanale YouTube: państwo emituje różne IOU's (instrumenty dłużne), jednym z nich jest polski złoty, tak więc IOU państwa… obiecują inne IOU państwa: państwo jest winne jakby własne autografy.

To sytuacja Bankiera w grze "Monopol": jest on emitentem waluty, nie zabraknie mu jej, jego "dług" mierzy po prostu, ile pieniędzy i aktywów mają gracze na planszy, i ten dług może on rolować w nieskończoność (zastępując wygasające obligacje nowymi), nie musi go zmniejszać, zabierając go graczom podatkiem (mając nadwyżkę budżetową): dług pełni funkcję usługową wobec gospodarki i sektora prywatnego: musi go być tyle, żeby na planszy panowały pełne zatrudnienie i stabilne ceny.

Tak więc to tyle: powtórki z Gierka nie będzie!

[Tytuł, śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzi od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.10.2025 13:32
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 43/2025