Niemiecki dom aukcyjny handluje rzeczami ofiar niemieckich zbrodni

Niemiecki dom aukcyjny Felzmann chce sprzedać na licytacji dokumenty należące do ofiar obozów koncentracyjnych. Wśród wystawionych przedmiotów są listy więźniów, kartoteki Gestapo i osobiste pamiątki. Organizacje pamięci o Holokauście mówią o „skandalu” i żądają natychmiastowego przerwania aukcji.
Obóz koncentracyjny Auschwitz
Obóz koncentracyjny Auschwitz / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • Niemiecki dom aukcyjny Felzmann planuje sprzedaż dokumentów należących do ofiar niemieckich zbrodni z lat 1933–1945.
  • Na liście aukcyjnej znajdują się m.in. listy więźniów obozów, kartoteki Gestapo oraz dokumenty z gett i obozów koncentracyjnych.
  • Organizacje zajmujące się pamięcią o Holokauście nazywają aukcję „skrajnym naruszeniem godności ofiar”.
  • Międzynarodowy Komitet Oświęcimski apeluje o natychmiastowe odwołanie licytacji.
  • Aukcja wywołała oburzenie także w Polsce, gdzie podkreśla się, że przedmioty dotyczą polskich ofiar nazistowskiego terroru.

 

Apel o przyzwoitość

- Apelujemy do osób odpowiedzialnych w domu aukcyjnym o zachowanie elementarnej przyzwoitości i odwołanie aukcji

- mówi przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego Christoph Heubner.

- Szok. Niemiecki dom aukcyjny handluje rzeczami ofiar niemieckiego bestialstwa. Można kupić oryginalne dokumenty Polek i Polaków z gett Warschau, Lizmanstadt obozów Auschwitz, Schasenhausen, Buchenwald, Ravensbrück. Ceny od 120 Euro

- komentuje Cezary Gmyz.

 

Szokująca aukcja

Jak donosi der Spiegel dom aukcyjny Felzmann w Neuss rozpocznie w poniedziałek aukcję zatytułowaną „System terroru, tom II 1933–1945”. Na aukcji mają się znaleźć listy z obozów koncentracyjnych, fiszki Gestapo i inne dokumenty sprawców. Wiele przedmiotów zawiera dane osobowe i nazwiska ofiar.

Według katalogu internetowego, na aukcji ma zostać również wystawiony antysemicki plakat propagandowy oraz Gwiazda Dawida z obozu koncentracyjnego Buchenwald, oba noszące ślady zużycia. Dom aukcyjny nie odniósł się jeszcze do krytyki.

 

Niemieckie zbrodnie – historyczny kontekst, o którym nie można zapominać

Niemcy, rozpoczynając II Wojnę Światową atakiem na Polskę w 1939 roku, uruchomili największą machinę terroru w dziejach Europy. Na terenie Rzeszy i okupowanych krajów powstała sieć obozów koncentracyjnych, gett i miejsc masowych egzekucji. Ofiarami byli przede wszystkim Żydzi, Polacy, Romowie, ludzie niepełnosprawni, więźniowie polityczni i jeńcy wojenni.

Polska zapłaciła za okupację najwyższą cenę6 milionów obywateli, setki zniszczonych miast i wsi, rabunek majątku narodowego, w tym tysięcy dzieł sztuki, które do dziś pozostają w Niemczech.

Współczesne działania niemieckich instytucji wokół pamiątek po ofiarach budzą szczególne emocje, bo kwestia rozliczenia zbrodni i reparacji nadal pozostaje otwarta. Dla wielu rodzin każda taka aukcja to nie tylko brak szacunku wobec ofiar, lecz także utrata fragmentu historii, który powinien być chroniony, a nie sprzedawany.

 

Co to oznacza w praktyce?

  • Przedmioty po ofiarach stają się towarem, a nie częścią wspólnego dziedzictwa historycznego. Licytacja otwiera niebezpieczny precedens komercyjnego obrotu dokumentami związanymi z Holokaustem i zbrodniami III Rzeszy.
  • Rodziny ofiar mogą stracić szansę na odzyskanie pamiątek, które powinny trafić do instytucji pamięci, muzeów lub archiwów państwowych, a nie w ręce anonimowych kolekcjonerów.
  • Niemieckie instytucje publiczne ponownie unikają odpowiedzialności, przerzucając kwestię godności ofiar w sferę rynku prywatnego — co budzi szczególnie silny sprzeciw w Polsce i Izraelu.
  • Aukcja uruchamia debatę o prawie do pamięci — o tym, kto ma moralne i prawne prawo do przechowywania oraz udostępniania dokumentów ofiar niemieckiego terroru.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Co dokładnie zamierza wystawić na sprzedaż niemiecki dom aukcyjny? Na aukcji mają się znaleźć dokumenty i pamiątki po ofiarach nazistowskiego terroru: listy więźniów, fiszki Gestapo, dokumenty z gett oraz obozów Auschwitz, Ravensbrück, Sachsenhausen czy Buchenwald.

Dlaczego aukcja budzi tak duże oburzenie? Bo przedmioty należały do ofiar zbrodni niemieckich i zawierają ich dane osobowe. Eksperci i organizacje pamięci twierdzą, że takie materiały powinny trafiać do muzeów, archiwów lub rodzin — a nie być sprzedawane prywatnym kolekcjonerom.

Kto apeluje o wstrzymanie aukcji? Międzynarodowy Komitet Oświęcimski, przedstawiciele organizacji żydowskich oraz publicyści w Polsce i Niemczech wzywają do natychmiastowego jej odwołania.

Czy dom aukcyjny odniósł się do krytyki? Na moment publikacji informacji dom aukcyjny Felzmann nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia i nie wycofał kontrowersyjnych przedmiotów z katalogu.

Dlaczego sprawa jest tak wrażliwa w Polsce? Bo dotyczy tragicznej historii niemieckich zbrodni, dokonywanych również na obywatelach polskich Aukcja wpisuje się również w szerszy kontekst sporów o pamięć historyczną, zwrot mienia i niewypłacone reparacje wojenne.

 


 

POLECANE
Stanowski pozywa Giertycha. On idzie za daleko z ostatniej chwili
Stanowski pozywa Giertycha. "On idzie za daleko"

Krzysztof Stanowski zapowiedział pozew przeciwko Romanowi Giertychowi. – On idzie za daleko i niech sąd rozstrzygnie, czy można w Polsce iść tak daleko – powiedział.

Proces ws. 66 mln zł dla Profeto. Oskarżona urzędniczka zabrała głos z ostatniej chwili
Proces ws. 66 mln zł dla Profeto. Oskarżona urzędniczka zabrała głos

Była dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości Urszula D. - oskarżona m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej - odpierała we wtorek przed sądem zarzuty prokuratury, przekonując, że działała zgodnie z prawem przy przyznawaniu dotacji Fundacji Profeto. Ciąg dalszy procesu 29 kwietnia.

Ekstradycja Kuczmierowskiego. Brytyjczycy pytają o niezawisłość polskich sędziów z ostatniej chwili
Ekstradycja Kuczmierowskiego. Brytyjczycy pytają o niezawisłość polskich sędziów

Czy londyński sąd zatrzyma ekstradycję byłego szefa RARS na dłużej, niż zakładano? W sprawie Michała Kuczmierowskiego pojawił się nowy wątek. Brytyjczycy pytają o niezawisłość polskich sędziów.

„Czas to zmienić”. Prawnicy dla Polski zwrócili się do prezydenta Nawrockiego z ważnym apelem z ostatniej chwili
„Czas to zmienić”. Prawnicy dla Polski zwrócili się do prezydenta Nawrockiego z ważnym apelem

Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski skierowało ważny apel do prezydenta Karola Nawrockiego. W piśmie, które wpłynęło do Kancelarii Prezydenta, organizacja prosi głowę państwa o zabranie głosu w sprawie trwających wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa i zachęcenie obywateli do udziału w głosowaniu.

Kulisy Rolnik szuka żony TVP. Reżyser się wygadał z ostatniej chwili
Kulisy "Rolnik szuka żony" TVP. Reżyser się wygadał

TVP kompletuje uczestników 13. edycji "Rolnik szuka żony". Produkcja przypomina, kto może się zgłosić, i ujawnia, jakich kandydatów nie przyjmie.

Rafał Brzoska liderem nowego projektu politycznego? „Pytanie brzmi nie czy, lecz kiedy” z ostatniej chwili
Rafał Brzoska liderem nowego projektu politycznego? „Pytanie brzmi nie czy, lecz kiedy”

Według doniesień dziennika „Rzeczpospolita” coraz więcej środowisk sonduje Rafała Brzoskę w sprawie wejścia do gry w polityce. Popularny szef InPostu ma być coraz bliżej decyzji.

Niemcy wstrząśnięci po brutalnym ataku. Nowy trop ws. śmierci konduktora z ostatniej chwili
Niemcy wstrząśnięci po brutalnym ataku. Nowy trop ws. śmierci konduktora

36-letni pracownik Deutsche Bahn zmarł po brutalnym ataku w pociągu regionalnym. Nowy wątek w śledztwie stawia pytanie: czy można było temu zapobiec?

Fatalne dane dla Niemiec. Przemysł stracił ponad 120 tys. miejsc pracy z ostatniej chwili
Fatalne dane dla Niemiec. Przemysł stracił ponad 120 tys. miejsc pracy

Pod koniec 2025 roku w niemieckim przemyśle pracowało o ponad 120 tys. mniej osób niż rok wcześniej - wynika z analizy firmy doradczej EY. Skala redukcji zatrudnienia była niemal dwukrotnie wyższa niż w 2024 roku.

Stanowski zdradza kulisy rozstania z Mellerem. Mam żal z ostatniej chwili
Stanowski zdradza kulisy rozstania z Mellerem. "Mam żal"

Stanowski wrócił do tematu Mellera po ponad roku i zdradził szczegóły rozstania. Według niego sprawa mogła wyglądać zupełnie inaczej.

Wstrzymanie dostaw leków. Niemiecki think tank szuka środków nacisku na USA tylko u nas
"Wstrzymanie dostaw leków". Niemiecki think tank szuka środków nacisku na USA

Jakie realne narzędzia odwetu można zastosować w stosunku do Trumpa? Niemcy analizują poważnie wykorzystanie zależności ekonomicznych w kluczowych sektorach gospodarki.

REKLAMA

Niemiecki dom aukcyjny handluje rzeczami ofiar niemieckich zbrodni

Niemiecki dom aukcyjny Felzmann chce sprzedać na licytacji dokumenty należące do ofiar obozów koncentracyjnych. Wśród wystawionych przedmiotów są listy więźniów, kartoteki Gestapo i osobiste pamiątki. Organizacje pamięci o Holokauście mówią o „skandalu” i żądają natychmiastowego przerwania aukcji.
Obóz koncentracyjny Auschwitz
Obóz koncentracyjny Auschwitz / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • Niemiecki dom aukcyjny Felzmann planuje sprzedaż dokumentów należących do ofiar niemieckich zbrodni z lat 1933–1945.
  • Na liście aukcyjnej znajdują się m.in. listy więźniów obozów, kartoteki Gestapo oraz dokumenty z gett i obozów koncentracyjnych.
  • Organizacje zajmujące się pamięcią o Holokauście nazywają aukcję „skrajnym naruszeniem godności ofiar”.
  • Międzynarodowy Komitet Oświęcimski apeluje o natychmiastowe odwołanie licytacji.
  • Aukcja wywołała oburzenie także w Polsce, gdzie podkreśla się, że przedmioty dotyczą polskich ofiar nazistowskiego terroru.

 

Apel o przyzwoitość

- Apelujemy do osób odpowiedzialnych w domu aukcyjnym o zachowanie elementarnej przyzwoitości i odwołanie aukcji

- mówi przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego Christoph Heubner.

- Szok. Niemiecki dom aukcyjny handluje rzeczami ofiar niemieckiego bestialstwa. Można kupić oryginalne dokumenty Polek i Polaków z gett Warschau, Lizmanstadt obozów Auschwitz, Schasenhausen, Buchenwald, Ravensbrück. Ceny od 120 Euro

- komentuje Cezary Gmyz.

 

Szokująca aukcja

Jak donosi der Spiegel dom aukcyjny Felzmann w Neuss rozpocznie w poniedziałek aukcję zatytułowaną „System terroru, tom II 1933–1945”. Na aukcji mają się znaleźć listy z obozów koncentracyjnych, fiszki Gestapo i inne dokumenty sprawców. Wiele przedmiotów zawiera dane osobowe i nazwiska ofiar.

Według katalogu internetowego, na aukcji ma zostać również wystawiony antysemicki plakat propagandowy oraz Gwiazda Dawida z obozu koncentracyjnego Buchenwald, oba noszące ślady zużycia. Dom aukcyjny nie odniósł się jeszcze do krytyki.

 

Niemieckie zbrodnie – historyczny kontekst, o którym nie można zapominać

Niemcy, rozpoczynając II Wojnę Światową atakiem na Polskę w 1939 roku, uruchomili największą machinę terroru w dziejach Europy. Na terenie Rzeszy i okupowanych krajów powstała sieć obozów koncentracyjnych, gett i miejsc masowych egzekucji. Ofiarami byli przede wszystkim Żydzi, Polacy, Romowie, ludzie niepełnosprawni, więźniowie polityczni i jeńcy wojenni.

Polska zapłaciła za okupację najwyższą cenę6 milionów obywateli, setki zniszczonych miast i wsi, rabunek majątku narodowego, w tym tysięcy dzieł sztuki, które do dziś pozostają w Niemczech.

Współczesne działania niemieckich instytucji wokół pamiątek po ofiarach budzą szczególne emocje, bo kwestia rozliczenia zbrodni i reparacji nadal pozostaje otwarta. Dla wielu rodzin każda taka aukcja to nie tylko brak szacunku wobec ofiar, lecz także utrata fragmentu historii, który powinien być chroniony, a nie sprzedawany.

 

Co to oznacza w praktyce?

  • Przedmioty po ofiarach stają się towarem, a nie częścią wspólnego dziedzictwa historycznego. Licytacja otwiera niebezpieczny precedens komercyjnego obrotu dokumentami związanymi z Holokaustem i zbrodniami III Rzeszy.
  • Rodziny ofiar mogą stracić szansę na odzyskanie pamiątek, które powinny trafić do instytucji pamięci, muzeów lub archiwów państwowych, a nie w ręce anonimowych kolekcjonerów.
  • Niemieckie instytucje publiczne ponownie unikają odpowiedzialności, przerzucając kwestię godności ofiar w sferę rynku prywatnego — co budzi szczególnie silny sprzeciw w Polsce i Izraelu.
  • Aukcja uruchamia debatę o prawie do pamięci — o tym, kto ma moralne i prawne prawo do przechowywania oraz udostępniania dokumentów ofiar niemieckiego terroru.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Co dokładnie zamierza wystawić na sprzedaż niemiecki dom aukcyjny? Na aukcji mają się znaleźć dokumenty i pamiątki po ofiarach nazistowskiego terroru: listy więźniów, fiszki Gestapo, dokumenty z gett oraz obozów Auschwitz, Ravensbrück, Sachsenhausen czy Buchenwald.

Dlaczego aukcja budzi tak duże oburzenie? Bo przedmioty należały do ofiar zbrodni niemieckich i zawierają ich dane osobowe. Eksperci i organizacje pamięci twierdzą, że takie materiały powinny trafiać do muzeów, archiwów lub rodzin — a nie być sprzedawane prywatnym kolekcjonerom.

Kto apeluje o wstrzymanie aukcji? Międzynarodowy Komitet Oświęcimski, przedstawiciele organizacji żydowskich oraz publicyści w Polsce i Niemczech wzywają do natychmiastowego jej odwołania.

Czy dom aukcyjny odniósł się do krytyki? Na moment publikacji informacji dom aukcyjny Felzmann nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia i nie wycofał kontrowersyjnych przedmiotów z katalogu.

Dlaczego sprawa jest tak wrażliwa w Polsce? Bo dotyczy tragicznej historii niemieckich zbrodni, dokonywanych również na obywatelach polskich Aukcja wpisuje się również w szerszy kontekst sporów o pamięć historyczną, zwrot mienia i niewypłacone reparacje wojenne.

 



 

Polecane