Marcin Bąk: „Wolność to niewola”

Użyty w tytule cytat z Orwella być może w dzisiejszych czasach nabiera nowego znaczenia, takiego o którym jego autor pierwotnie nie myślał. Być może postulowany wszędzie nakaz absolutnej wolności, wolności od wszystkiego, jest tak naprawdę furtka do zniewolenia.
Motyl na dłoni
Motyl na dłoni / pixabay.com

Wolność od wszystkiego

W społeczeństwach sytych państw zachodniej cywilizacji wolność, przynajmniej werbalnie, jest uważana za jedną z najważniejszych wartości, być może nawet najważniejszą. Choć znajdą się tacy myśliciele, jak chociażby Michel Houellebecq,  którzy będą utrzymywać że najważniejszą, jedyną właściwie wartością dla społeczeństw Zachodu, pozostała przyjemność. Przyjmijmy jednak, że faktycznie świat zachodni, świat w którym dominuje ideologia lewicowo – liberalna, ceni sobie wolność jako wartość najwyższą. Jaka to jest jednak wolność? Najprościej, najkrócej rzecz ujmując wolność od jakichkolwiek więzi z innymi ludźmi, nie tylko z tymi, którzy nas otaczają ale także tymi którzy żyli przed nami tworząc naszą cywilizację i z tymi, którzy narodzą się po nas. Wszystko to, co wytworzyła ludzka kultura traktowane jest przez ideologie lewicowo – liberalne co najmniej z nieufnością lub wręcz wrogością. Aby człowiek współczesny był wolny, powinien zerwać wszelkie więzy z religią, to jest wróg numer jeden zachodniego liberalizmu. Powinien zerwać również więzy z tradycją, dziedzictwem kulturowym i swoim narodem, ponieważ wszystko to ogranicza jego wolność. Rodzina, to kolejna zdaniem ideologów nieskrępowanej wolności, instytucja represyjna, działająca tym podstępniej, że kształtuje nas i nakłada nam więzy jeszcze wtedy, gdy sami nie jesteśmy się w stanie obronić, w wieku dziecięcym. Tak więc rodzina – również do odstrzału. Niektórzy ideolodzy nieskrępowanej wolności idą jednak, trzeba tu przyznać im konsekwencję, znacznie dalej. Przecież język, którego uczymy się od kołyski, to nie tylko system porozumiewania się za pomocą sygnałów dźwiękowych. To także wytwór określonej kultury, rozwijający się przez tysiąclecia, zawierający w sobie związki frazeologiczne, idiomy i inne elementy, odnoszące się do całego dziedzictwa cywilizacji. Wiele zakazów czy nakazów, wiele prawideł kulturowych funkcjonuje już na poziomie języka. Należało by zatem, dążąc do prawdziwej wolności, wyzwolić się także z więzów, jakie nakłada na nas sam język. Zainicjowany na początku lat 50 tych przez rumuńsko – francuskiego twórcę Isidore Isou ruch letrystyczny postulował radykalne zerwanie z językiem, jako kolejnym narzędziem opresji. Poeci letrystyczni tworzyli nieraz poezję nie używając do tego języka. Ciekawym doświadczeniem, jeszcze dzisiaj po latach, jest obejrzeć i wysłuchać deklamację wiersza, wygłoszoną wyłącznie z użyciem warknięć, szczeknięć i chrząknięć, bo tyle zostało z ludzkiej mowy po odrzuceniu jakiegokolwiek języka. To zresztą też jeszcze nie był koniec eksperymentów z granicami wolności i z odrzucaniem krępujących ją rzekomo więzów. Przecież nasza tożsamość, nasza osoba potrafi być również ograniczeniem, powiadają bezwzględni liberatorzy. Należy zatem rozkruszyć, zniszczyć naszą tożsamość na jej najbardziej podstawowym poziomie. Czyli pod topór poszła w ostatnich dwóch, może nawet trzech dekadach tożsamość płciowa. „Płeć wpisana w dowodzie nie powinna mieć żadnego ograniczenia”, „Mężczyźni również mogą zachodzić w ciążę i rodzic dzieci”, „Nie istnieją żadne biologiczne różnice pomiędzy kobietami a mężczyznami”. To wszystko wypowiedzi, jedne z wielu, które  możemy znaleźć bez trudu w przestrzeni publicznej, wypowiadane nie przez jakiś szaleńców lecz osoby z tytułami naukowymi.    

 

Co z prawdziwą wolnością?

Czy taka wolność jest jednak prawdziwą wolnością? Antyczni Grecy, w przeważającej większości odpowiedzieli by, że nie. Sam pomysł indywidualnej wolności, realizowanej w oderwaniu od wspólnoty a nawet w pewnej opozycji do pozostałych członków społeczeństwa, wydał by im się co najmniej dziwaczny. Mieli zresztą na ludzi, żyjących na uboczu, poza życiem wspólnoty, własne określenie. Nazywali takich idiotami.  Idiotes, w odróżnieniu od polites, nie brali udziału w życiu swojej polis, nie interesowała ich ani polityka wewnętrzna ani sprawy międzynarodowe, żyli zgodnie z naszym powiedzonkiem „moja chata z kraja”.  Dla większości danych Hellenów była to postawa niezrozumiała i zdecydowanie nie znajdująca szacunku. Warto zatem pamiętać o greckiej genezie popularnego dzisiaj wyrazu idiota oraz o ewolucji jego znaczenia. Skoro już przywołujemy tu myśli starożytnych Greków, twórców naszej cywilizacji, to warto wspomnieć, że pomysły zaprowadzenia nieograniczonej wolności spotykały się z krytyką ze strony najpoważniejszych myślicieli tamtych czasów. Platon i jego najznakomitszy uczeń Arystoteles, trafnie przewidywali, że nieograniczona niczym wolność musi zamienić  się prędzej czy później, w nieograniczoną niczym tyranię. Obserwować to możemy i w naszych czasach. To nie jest prawda, że gdy ludzie odrzucą religię, tradycję, więzi łączące ich ze wspólnotą narodowa i rodziną, to natychmiast pofruną do gwiazd, wolni i szczęśliwi. W miejsce starych, sprawdzonych zasad, które były wypracowywane przez długi proces formowania się cywilizacji, wejdą różne erzatz – wartości. Fałszywe pseudoreligie, dziwaczne ideologie klimatyczne, kult ciała, kult diety i można by jeszcze długo wymieniać. Człowiek nie zakotwiczony w systemie wartości nie za bardzo będzie wiedział co ze swoją wolnością zrobić i prędzej czy później, raczej prędzej, podda się w niewolę.


 

POLECANE
Beata Szydło krytykuje propozycję KE ws. aut spalinowych: „To gospodarcza katastrofa” Wiadomości
Beata Szydło krytykuje propozycję KE ws. aut spalinowych: „To gospodarcza katastrofa”

Beata Szydło na X skomentowała ostatnie doniesienia medialne o tym, że „Komisja Europejska rezygnuje z zakazu aut spalinowych od 2035 roku”. Jak podkreśliła europoseł PiS, nowe regulacje KE nadal zagrażają europejskiemu przemysłowi samochodowemu.

Tego w Volkswagenie jeszcze nie było. Koncern zamyka fabrykę w Dreźnie Wiadomości
Tego w Volkswagenie jeszcze nie było. Koncern zamyka fabrykę w Dreźnie

Z taśmy produkcyjnej fabryki Volkswagena w Dreźnie we wtorek zjechał ostatni samochód. Koncern tym samym zamknął ten zakład, co jest pierwszym takim przypadkiem dla tej firmy w Niemczech w ciągu 88 lat jej działalności. Fabryka w Dreźnie ma zostać przekształcona w centrum badań i rozwoju, skoncentrowane na półprzewodnikach, sztucznej inteligencji oraz robotyce. Połowę przestrzeni ma zająć Uniwersytet Techniczny w Dreźnie.

Chile skręca ostro w prawo. Prawicowa fala w Ameryce Łacińskiej tylko u nas
Chile skręca ostro w prawo. Prawicowa fala w Ameryce Łacińskiej

Ameryka Łacińska ma dość lewicowych eksperymentów, na dodatek prawicę w tej części świata natchnęło zwycięstwo Donalda Trumpa. W kolejnych krajach zwyciężają kandydaci konserwatywni, opowiadający się za wolnym rynkiem, rządami twardego prawa i współpracą z USA. Szczególnie symboliczny jest wynik wyborów prezydenckich w Chile: zdecydowane zwycięstwo polityka otwarcie chwalącego rządy Augusto Pinocheta.

Rząd Czech zapowiada blokadę unijnych regulacji. Nie dla ETS2 i paktu migracyjnego z ostatniej chwili
Rząd Czech zapowiada blokadę unijnych regulacji. "Nie" dla ETS2 i paktu migracyjnego

Nowy rząd Czech pod przewodnictwem premiera Andreja Babisza otwarcie kwestionuje kluczowe elementy polityki Unii Europejskiej. Gabinet, zaprzysiężony dzień wcześniej, przyjął uchwały odrzucające zarówno system handlu emisjami ETS2, jak i unijny pakt migracyjny, zapowiadając, że regulacje te nie zostaną wdrożone do czeskiego prawa.

Jarmark Warszawski pod specjalnym nadzorem. Student podejrzany o planowanie zamachu z ostatniej chwili
Jarmark Warszawski pod specjalnym nadzorem. Student podejrzany o planowanie zamachu

Organizator Jarmarku Warszawskiego, w związku z publikacjami dotyczącymi zatrzymania 19-letniego studenta, który miał planować zamach terrorystyczny, zwrócił się do firmy ochrony o zintensyfikowanie działań prewencyjnych, reagowania i informowania o wszelkich sytuacjach mogących stanowić zagrożenie dla odwiedzających jarmark.

Sondaż Politico. Kto za, a kto przeciw pomocy dla Ukrainy Wiadomości
Sondaż Politico. Kto za, a kto przeciw pomocy dla Ukrainy

Większość Niemców i Francuzów chce ograniczenia pomocy dla Ukrainy, podczas gdy Amerykanie, Brytyjczycy i Kanadyjczycy chcą ją zwiększyć lub utrzymać na obecnym poziomie - wykazał najnowszy sondaż Politico przeprowadzony w tych pięciu krajach i opublikowany we wtorek.

 GIS wydał pilny komunikat dla konsumentów z ostatniej chwili
GIS wydał pilny komunikat dla konsumentów

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie dotyczące świeżych jaj z chowu ściółkowego, w których wykryto bakterie Salmonella spp. GIS apeluje, aby nie jeść jaj z partii 05.01.2026, zwłaszcza jeśli nie zostały odpowiednio ugotowane lub usmażone.

Niemiecka żądza przywództwa. Niemiecki think-tank proponuje trzy kroki tylko u nas
Niemiecka żądza przywództwa. Niemiecki think-tank proponuje trzy kroki

Aleksandra Fedorska, ekspert ds. Niemiec, analizuje najnowszy raport niemieckiego think tanku Institut für Europäische Politik, który wskazuje trzy kluczowe warunki przejęcia przez Berlin większej roli w europejskiej polityce obronnej. W tle wojna w Ukrainie, zmiany w NATO oraz ambicje nowego rządu Friedricha Merza.

KE wycofuje się z całkowitego zakazu aut spalinowych. Ma nowy plan Wiadomości
KE wycofuje się z całkowitego zakazu aut spalinowych. Ma nowy plan

Komisja Europejska zmienia nieco podejście do planowanego zakazu sprzedaży nowych samochodów spalinowych w UE od 2035 roku. Zamiast pełnego zakazu proponuje obowiązek redukcji emisji CO2 o 90 proc., co ma otworzyć furtkę dla wybranych technologii spalinowych i hybrydowych.

Skandal w Wodach Polskich. Fikcyjna inwestycja po powodzi została odebrana Wiadomości
Skandal w Wodach Polskich. Fikcyjna inwestycja po powodzi została "odebrana"

Inwestycja popowodziowa warta ponad 400 tys. zł została formalnie odebrana, mimo że w terenie nie wykonano żadnych prac. Sprawa wyszła na jaw po ujawnieniu dokumentów z Dolnego Śląska.

REKLAMA

Marcin Bąk: „Wolność to niewola”

Użyty w tytule cytat z Orwella być może w dzisiejszych czasach nabiera nowego znaczenia, takiego o którym jego autor pierwotnie nie myślał. Być może postulowany wszędzie nakaz absolutnej wolności, wolności od wszystkiego, jest tak naprawdę furtka do zniewolenia.
Motyl na dłoni
Motyl na dłoni / pixabay.com

Wolność od wszystkiego

W społeczeństwach sytych państw zachodniej cywilizacji wolność, przynajmniej werbalnie, jest uważana za jedną z najważniejszych wartości, być może nawet najważniejszą. Choć znajdą się tacy myśliciele, jak chociażby Michel Houellebecq,  którzy będą utrzymywać że najważniejszą, jedyną właściwie wartością dla społeczeństw Zachodu, pozostała przyjemność. Przyjmijmy jednak, że faktycznie świat zachodni, świat w którym dominuje ideologia lewicowo – liberalna, ceni sobie wolność jako wartość najwyższą. Jaka to jest jednak wolność? Najprościej, najkrócej rzecz ujmując wolność od jakichkolwiek więzi z innymi ludźmi, nie tylko z tymi, którzy nas otaczają ale także tymi którzy żyli przed nami tworząc naszą cywilizację i z tymi, którzy narodzą się po nas. Wszystko to, co wytworzyła ludzka kultura traktowane jest przez ideologie lewicowo – liberalne co najmniej z nieufnością lub wręcz wrogością. Aby człowiek współczesny był wolny, powinien zerwać wszelkie więzy z religią, to jest wróg numer jeden zachodniego liberalizmu. Powinien zerwać również więzy z tradycją, dziedzictwem kulturowym i swoim narodem, ponieważ wszystko to ogranicza jego wolność. Rodzina, to kolejna zdaniem ideologów nieskrępowanej wolności, instytucja represyjna, działająca tym podstępniej, że kształtuje nas i nakłada nam więzy jeszcze wtedy, gdy sami nie jesteśmy się w stanie obronić, w wieku dziecięcym. Tak więc rodzina – również do odstrzału. Niektórzy ideolodzy nieskrępowanej wolności idą jednak, trzeba tu przyznać im konsekwencję, znacznie dalej. Przecież język, którego uczymy się od kołyski, to nie tylko system porozumiewania się za pomocą sygnałów dźwiękowych. To także wytwór określonej kultury, rozwijający się przez tysiąclecia, zawierający w sobie związki frazeologiczne, idiomy i inne elementy, odnoszące się do całego dziedzictwa cywilizacji. Wiele zakazów czy nakazów, wiele prawideł kulturowych funkcjonuje już na poziomie języka. Należało by zatem, dążąc do prawdziwej wolności, wyzwolić się także z więzów, jakie nakłada na nas sam język. Zainicjowany na początku lat 50 tych przez rumuńsko – francuskiego twórcę Isidore Isou ruch letrystyczny postulował radykalne zerwanie z językiem, jako kolejnym narzędziem opresji. Poeci letrystyczni tworzyli nieraz poezję nie używając do tego języka. Ciekawym doświadczeniem, jeszcze dzisiaj po latach, jest obejrzeć i wysłuchać deklamację wiersza, wygłoszoną wyłącznie z użyciem warknięć, szczeknięć i chrząknięć, bo tyle zostało z ludzkiej mowy po odrzuceniu jakiegokolwiek języka. To zresztą też jeszcze nie był koniec eksperymentów z granicami wolności i z odrzucaniem krępujących ją rzekomo więzów. Przecież nasza tożsamość, nasza osoba potrafi być również ograniczeniem, powiadają bezwzględni liberatorzy. Należy zatem rozkruszyć, zniszczyć naszą tożsamość na jej najbardziej podstawowym poziomie. Czyli pod topór poszła w ostatnich dwóch, może nawet trzech dekadach tożsamość płciowa. „Płeć wpisana w dowodzie nie powinna mieć żadnego ograniczenia”, „Mężczyźni również mogą zachodzić w ciążę i rodzic dzieci”, „Nie istnieją żadne biologiczne różnice pomiędzy kobietami a mężczyznami”. To wszystko wypowiedzi, jedne z wielu, które  możemy znaleźć bez trudu w przestrzeni publicznej, wypowiadane nie przez jakiś szaleńców lecz osoby z tytułami naukowymi.    

 

Co z prawdziwą wolnością?

Czy taka wolność jest jednak prawdziwą wolnością? Antyczni Grecy, w przeważającej większości odpowiedzieli by, że nie. Sam pomysł indywidualnej wolności, realizowanej w oderwaniu od wspólnoty a nawet w pewnej opozycji do pozostałych członków społeczeństwa, wydał by im się co najmniej dziwaczny. Mieli zresztą na ludzi, żyjących na uboczu, poza życiem wspólnoty, własne określenie. Nazywali takich idiotami.  Idiotes, w odróżnieniu od polites, nie brali udziału w życiu swojej polis, nie interesowała ich ani polityka wewnętrzna ani sprawy międzynarodowe, żyli zgodnie z naszym powiedzonkiem „moja chata z kraja”.  Dla większości danych Hellenów była to postawa niezrozumiała i zdecydowanie nie znajdująca szacunku. Warto zatem pamiętać o greckiej genezie popularnego dzisiaj wyrazu idiota oraz o ewolucji jego znaczenia. Skoro już przywołujemy tu myśli starożytnych Greków, twórców naszej cywilizacji, to warto wspomnieć, że pomysły zaprowadzenia nieograniczonej wolności spotykały się z krytyką ze strony najpoważniejszych myślicieli tamtych czasów. Platon i jego najznakomitszy uczeń Arystoteles, trafnie przewidywali, że nieograniczona niczym wolność musi zamienić  się prędzej czy później, w nieograniczoną niczym tyranię. Obserwować to możemy i w naszych czasach. To nie jest prawda, że gdy ludzie odrzucą religię, tradycję, więzi łączące ich ze wspólnotą narodowa i rodziną, to natychmiast pofruną do gwiazd, wolni i szczęśliwi. W miejsce starych, sprawdzonych zasad, które były wypracowywane przez długi proces formowania się cywilizacji, wejdą różne erzatz – wartości. Fałszywe pseudoreligie, dziwaczne ideologie klimatyczne, kult ciała, kult diety i można by jeszcze długo wymieniać. Człowiek nie zakotwiczony w systemie wartości nie za bardzo będzie wiedział co ze swoją wolnością zrobić i prędzej czy później, raczej prędzej, podda się w niewolę.



 

Polecane