Polski premier Tomasz Arciszewski przegrał z sowieckim agentem Oskarem Lange

70 lat temu, 20 listopada 1955 r. zmarł w Londynie Tomasz Arciszewski, polski socjalista, jeden z Ojców Niepodległości, odzyskanej 11 listopada 1918 r., premier rządu Rzeczpospolitej w latach 1944-47. Miał w Warszawie ulicę, ale musiał ją „odstąpić” Oskarowi Langemu, także – przynajmniej formalnie - socjaliście, który był sowieckim agentem.
Tomasz Arciszewski
Tomasz Arciszewski / Wikipedia domena publiczna

Co musisz wiedzieć?

  • •Tomasz Arciszewski – przedwojenny działacz PPS, premier rządu RP na uchodźstwie (1944–1947), uczestnik akcji bojowych PPS oraz oficer Legionów; po wojnie sprzeciwiał się podporządkowaniu Polski ZSRR
  • Oskar Lange – ekonomista, działający po wojnie w strukturach PRL; sowiecki agent
  • Bolesław Gebert – kluczowy sowiecki agent w USA oraz osoba werbująca Polaków (w tym Langego) do współpracy z NKWD i Kominternem.
  • Ulica Arciszewskiego w Warszawie została przywrócona Oskarowi Lange w wyniku decyzji urzędników po wcześniejszej dekomunizacji

 

Doprecyzowując, sprawa wyglądała tak, że ulica Oskara Langego na warszawskim Mokotowie została w 2017 r. zdekomunizowana, aby rok później ulec rekomunizacji. Za sprawą stołecznych urzędników i sędziów Oskar Lange – funkcjonariusz międzynarodówki komunistycznej (Kominternu) – powrócił, aby znów straszyć mieszkańców i przyjezdnych.

 

Tomasz Arciszewski

Tomasz Arciszewski był i pozostał wierny polskim socjalistom - niepodległościowcom. Członek Polskiej Partii Socjalistycznej, jeden z przywódców Organizacji Bojowej PPS. Brał udział w wielu akcjach bojowych przeciw caratowi, w tym w sławnej akcji pod Bezdanami (1908). Od 1914 r. oficer I Brygady Legionów Polskich. 
W niepodległej II RP radny miasta stołecznego Warszawy (1916-1934 i 1938-39), minister pracy i opieki społecznej a następnie poczt i telegrafów (1918-19), poseł na Sejm RP (1919-35). 

Po agresji III Rzeszy niemieckiej na Polskę Arciszewski współtworzył Robotnicze Brygady Obrony Warszawy, pod okupacją reprezentował Polską Partię Socjalistyczną - Wolność Równość Niepodległość (PPS – WRN) w polskim, podziemnym parlamencie: Radzie Jedności Narodowej.

 

Oskar Lange

Oskar Lange też był posłem na Sejm, tylko na ten komunistyczny PRL-owski (lata 1947-65). Bo już na początku okupacji sowieckiej zdradził Polskę i Polską Partię Socjalistyczną „dogadując się” z komunistami. To historia oficjalna - Lange od dawna był sowieckim szpiegiem.

Oskar Lange do PPS wstąpił w 1927 r. Kiedy w połowie lat 30. XX wieku przebywał jako stypendysta w Stanach Zjednoczonych, do sowieckiego wywiadu zwerbował go Bolesław Gebert (ojciec Konstantego Geberta, piszącego do Gazety Wyborczej pod pseudonimem "Dawid Warszawski" - przyp. red.- szpieg Kominternu w Ameryce, a potem w Polsce.

 

Bolesław Gebert

Bolesław Bill Gebert. ps. „Ataman” już w czasie rewolucji bolszewickiej wydawał w Ameryce gazetkę, w której agitował na rzecz sowieckiej Rosji, która miała być rajem dla robotników.

Do USA przyjechał z okupowanej przez zaborców Polski kilka lat wcześniej, w 1912 r., i zatrudnił się jako górnik. Jego prawdziwym celem nie była jednak zarobkowa praca fizyczna, ale szerzenie komunizmu. Już w 1919 r. współzakładał sowiecką agenturę – Komunistyczną Partię Stanów Zjednoczonych (KPUSA). Świetnie zakamuflowany agent Stalina wszedł również do jej władz w Chicago i Pittsburghu.

W czasie II wojny światowej Gebert agitował na rzecz przyjaźni z ZSRS, jedności Wielkiej Trójki i wszystkich „polskich”, prosowieckich struktur – ZPP, PKWN itp. Oczywiste jest, że jednocześnie atakował „reakcyjne, sanacyjne, antysemickie” władze w okupowanej Polsce. O znaczeniu i wpływach Geberta niech świadczy fakt, iż jego propagandę publikował zarówno nowojorski „Daily Worker”, jak i moskiewskie „Prawda” i „Izwiestia”.

 

Zubilin, czyli Zarubin

Bolesław Gebert był w sprawach „polskich” najważniejszym agentem generała-majora Wasilija Maksima Zarubina (w Ameryce występował jako Zubilin) – tego samego, który z ramienia Stalina i NKWD „nadzorował” obóz w Kozielsku, próbując zwerbować tam polskich jeńców. To Zarubin przesądził o „rozładowaniu” obozu, pisząc raport do Berii:

„Sama ich [oficerów II RP] konstrukcja psychologiczna sprawia, że są zupełnie nieprzydatni władzy radzieckiej”.

W Waszyngtonie Zarubinowi udało się to, czego nie osiągnął w Kozielsku – werbunek Polaków (z tą istotną różnicą, że ci ostatni, jeśli z polskością mieli wcześniej coś wspólnego, to ją zdradzili). Tu zresztą za pośrednictwem swojej siatki przekonywał Amerykanów, że zbrodni w Katyniu dokonali Niemcy, a oskarżanie o nią Związku Sowieckiego jest tylko próbą rozbicia koalicji antyhitlerowskiej. W Stanach Zarubin zyskał szerokie kontakty w świecie polityki, biznesu i filmu. Super wpływowymi szpiegami były też jego dwie żony – Olga i Elza Rosenzweig (szpiegostwo atomowe) – oraz córka Zoja.

 

Przyjaźń agentów

Do siatki Zarubina – Geberta zwerbowano rozpoznawalne i równie wpływowe postaci amerykańskiej Polonii: Artura Salmana (dziennikarza, w USA zmienił personalia na Stefan Arski), Aleksandra Hertza (socjologa), Juliana Tuwima (poeta), ale też naszego anty-bohatera Oskara Langego (ekonomistę, pseud. Friend). Wszyscy byli cenieni przez polski rząd na uchodźstwie oraz polonijną, jak i amerykańską opinię publiczną. Pod koniec wojny występowali już jako oficjalni reprezentanci Polonii. Oskar Lange był nawet – w latach 1945–1947 – pierwszym ambasadorem „Polski Ludowej” w USA, a następnie „polskim” delegatem przy Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Bolesław Gebert z Oskarem Lange nie tylko prowadził antypolską robotę agenturalną, ale także przyjaźnił się. W oficjalnych wspomnieniach „Z Tykocina za Ocean” tak o tym pisał:

„Obaj byliśmy jednomyślni co do tego, że w imię polskiej demokracji należy podjąć szeroką akcję w USA, nie tylko wśród Polonii, ale w społeczeństwie amerykańskim w ogóle. Obaj byliśmy zgodni, że losy narodu polskiego związane są z ZSRR. Toteż jednym z naszych zadań jest przeciwstawienie się antyradzieckiej polityce sanacji”.

 

Rozbijał PPS

Po wojnie Bolesław Gebert wrócił do okupowanej przez sowietów Polski. Podobnie inni czołowi szpiedzy grupy „Atamana”. Wrócili, by komunizm budować nad Wisłą. Stefana Arskiego uczyniono zastępcą redaktora naczelnego komunistycznej „Trybuny Ludu”.

Nasz anty-bohater Oskar Lange został członkiem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, rektorem Szkoły Głównej Planowania i Statystyki oraz uznanym w komunistycznej Polsce i na świecie ekonomistą (prowadził wykład pt. „Ostatni wkład Józefa Stalina do ekonomii politycznej”, doradzał rządom Indii i Cejlonu). Potem był też członkiem wspomnianej Rady Państwa PRL i posłem na komunistyczny Sejm.

 

„Odrodzona” PPS

Lange był jedną z osób, która – powołując się dodatkowo na swoją (oficjalną) socjalistyczną przeszłość – w imieniu i w interesie polskich komunistów (a zatem sowietów) rozbijała niepodległościową PPS (w czasie wojny PPS – Wolność, Równość, Niepodległość).

Historyk Krystyna Kersten pisała:

„Nie dopuszczając do „odrodzonej” PPS [„odrodzonej”, czyli podległej Moskwie, zwanej też „lubelską”] części dawnych przywódców oraz kładąc tamę grupowym akcesom, władze tej partii zdołały zapobiec procesowi zasadniczej reorientacji jej polityki. Zobowiązania poprzedzające akces Żuławskiego [Zygmunt Żuławski – inny działacz prawdziwej, niepodległościowej PPS] nie zostały zresztą dotrzymane, albowiem do Rady Naczelnej dokooptowano nie dwanaście a sześć osób z jego grupy. Resztę zastąpili działacze przybyli z zagranicy; byli to zwolennicy ścisłego współdziałania z komunistami, między innymi Henryk Jabłoński (późniejszy przewodniczący Rady Państwa PRL), Oskar Lange, Tadeusz Ćwik. Jednocześnie na łamach „Robotnika” podjęto kampanię publicystyczną dyskredytującą [niepodległościową] PPS WRN”.

Puenta

Idee przedwojennego, niepodległościowego socjalizmu zostały po 1945 r. przerobione na propagandową papkę. Prawdziwa PPS przetrwała jedynie na emigracji, w dużej mierze za sprawą Tomasza Arciszewskiego.

[Tadeusz Płużański - historyk, dziennikarz, publicysta, prezes Fundacji "Łączka"]


 

POLECANE
Włochy wstrząśnięte. Śmierć 2-latka po transplantacji uszkodzonego serca Wiadomości
Włochy wstrząśnięte. Śmierć 2-latka po transplantacji uszkodzonego serca

W szpitalu w Neapolu zmarł w sobotę dwuletni chłopiec, któremu w grudniu przeszczepiono uszkodzone w transporcie serce - podały włoskie media. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną we Włoszech.

Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia

Informacja Toruńskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego (TCZK). W związku z możliwością wystąpienia marznących opadów przewiduje się śliskość na drogach i oblodzonych chodnikach oraz utrudnienia komunikacyjne.

5-latka wypadła z wysokiego piętra. Ojciec był pijany Wiadomości
5-latka wypadła z wysokiego piętra. Ojciec był pijany

Do dramatycznego wypadku doszło w sobotę, 21 lutego, w miejscowości Olszyna koło Lubań na Dolnym Śląsku. Z mieszkania na wysokim piętrze wypadła pięcioletnia dziewczynka. Dziecko przeżyło upadek i trafiło do szpitala.

Nowe cła Trumpa jednak wyższe. Globalna stawka rośnie Wiadomości
Nowe cła Trumpa jednak wyższe. Globalna stawka rośnie

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę, że podniesie z 10 do 15 proc. tymczasową globalną stawkę celną na towary importowane, po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych unieważnił większość taryf nałożonych przez Trumpa w 2025 r.

Nowa prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni Wiadomości
Nowa prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad północną Europą będą dominowały niże: niż atlantycki z ośrodkami położonymi na północ i północny wschód od Wysp Brytyjskich oraz niż z ośrodkiem nad Zatoką Fińską. Również w południowo wschodniej Europie pogodę będzie kształtował niż z ośrodkiem nad Morzem Czarnym. Pozostałe obszary kontynentu będą pod wpływem wyżów.

Dramat w warszawskim metrze. Nietrzeźwy mężczyzna wpadł na torowisko Wiadomości
Dramat w warszawskim metrze. Nietrzeźwy mężczyzna wpadł na torowisko

W sobotę, 21 lutego, w warszawskim metrze doszło do poważnego incydentu. Nietrzeźwy mężczyzna znalazł się na torach stacji Dworzec Wileński w chwili, gdy wjeżdżał pociąg. Na szczęście funkcjonariusze szybko zareagowali i udzielili mu pomocy - mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń i został przewieziony na izbę wytrzeźwień.

Co dalej z Lewandowskim? Hiszpański dziennikarz zabrał głos Wiadomości
Co dalej z Lewandowskim? Hiszpański dziennikarz zabrał głos

Robert Lewandowski nie jest już podstawowym zawodnikiem w każdym meczu FC Barcelona. 37-letni napastnik często wchodzi z ławki i gra po 25–30 minut. W tym sezonie strzelił 10 goli w lidze i dwa w Lidze Mistrzów.

Fico ostro do Zełenskiego: Zaprzestaniemy dostaw energii z ostatniej chwili
Fico ostro do Zełenskiego: Zaprzestaniemy dostaw energii

„JEŻELI PREZYDENT UKRAINY NIE WZNOWI W PONIEDZIAŁEK DOSTAW ROPY NAFTOWEJ NA SŁOWACJĘ, TEGO SAMEGO DNIA POPROSZĘ ODPOWIEDNIE SŁOWACKIE FIRMY O ZAPRZESTANIE AWARYJNYCH DOSTAW ENERGII ELEKTRYCZNEJ NA UKRAINĘ” - napisał na platformie X Robert Fico.

Tragiczny finał poszukiwań w Tatrach. Znaleziono ciało turysty Wiadomości
Tragiczny finał poszukiwań w Tatrach. Znaleziono ciało turysty

W Tatrach w sobotę zagrożenie lawinowe spadło do drugiego, umiarkowanego stopnia – poinformowało TOPR. Ratownicy podkreślają, że warunki w wyższych partiach gór pozostają wymagające, a głównym problemem są depozyty przewianego śniegu.

Syria nie chce z powrotem swoich obywateli. „Są niebezpieczni” z ostatniej chwili
Syria nie chce z powrotem swoich obywateli. „Są niebezpieczni”

Syria prosi Niemcy, aby nie deportowały swoich obywateli z powrotem do kraju, ostrzegając, że uczyniłoby to kraj „niebezpiecznym” - poinformował portal rmx.news.

REKLAMA

Polski premier Tomasz Arciszewski przegrał z sowieckim agentem Oskarem Lange

70 lat temu, 20 listopada 1955 r. zmarł w Londynie Tomasz Arciszewski, polski socjalista, jeden z Ojców Niepodległości, odzyskanej 11 listopada 1918 r., premier rządu Rzeczpospolitej w latach 1944-47. Miał w Warszawie ulicę, ale musiał ją „odstąpić” Oskarowi Langemu, także – przynajmniej formalnie - socjaliście, który był sowieckim agentem.
Tomasz Arciszewski
Tomasz Arciszewski / Wikipedia domena publiczna

Co musisz wiedzieć?

  • •Tomasz Arciszewski – przedwojenny działacz PPS, premier rządu RP na uchodźstwie (1944–1947), uczestnik akcji bojowych PPS oraz oficer Legionów; po wojnie sprzeciwiał się podporządkowaniu Polski ZSRR
  • Oskar Lange – ekonomista, działający po wojnie w strukturach PRL; sowiecki agent
  • Bolesław Gebert – kluczowy sowiecki agent w USA oraz osoba werbująca Polaków (w tym Langego) do współpracy z NKWD i Kominternem.
  • Ulica Arciszewskiego w Warszawie została przywrócona Oskarowi Lange w wyniku decyzji urzędników po wcześniejszej dekomunizacji

 

Doprecyzowując, sprawa wyglądała tak, że ulica Oskara Langego na warszawskim Mokotowie została w 2017 r. zdekomunizowana, aby rok później ulec rekomunizacji. Za sprawą stołecznych urzędników i sędziów Oskar Lange – funkcjonariusz międzynarodówki komunistycznej (Kominternu) – powrócił, aby znów straszyć mieszkańców i przyjezdnych.

 

Tomasz Arciszewski

Tomasz Arciszewski był i pozostał wierny polskim socjalistom - niepodległościowcom. Członek Polskiej Partii Socjalistycznej, jeden z przywódców Organizacji Bojowej PPS. Brał udział w wielu akcjach bojowych przeciw caratowi, w tym w sławnej akcji pod Bezdanami (1908). Od 1914 r. oficer I Brygady Legionów Polskich. 
W niepodległej II RP radny miasta stołecznego Warszawy (1916-1934 i 1938-39), minister pracy i opieki społecznej a następnie poczt i telegrafów (1918-19), poseł na Sejm RP (1919-35). 

Po agresji III Rzeszy niemieckiej na Polskę Arciszewski współtworzył Robotnicze Brygady Obrony Warszawy, pod okupacją reprezentował Polską Partię Socjalistyczną - Wolność Równość Niepodległość (PPS – WRN) w polskim, podziemnym parlamencie: Radzie Jedności Narodowej.

 

Oskar Lange

Oskar Lange też był posłem na Sejm, tylko na ten komunistyczny PRL-owski (lata 1947-65). Bo już na początku okupacji sowieckiej zdradził Polskę i Polską Partię Socjalistyczną „dogadując się” z komunistami. To historia oficjalna - Lange od dawna był sowieckim szpiegiem.

Oskar Lange do PPS wstąpił w 1927 r. Kiedy w połowie lat 30. XX wieku przebywał jako stypendysta w Stanach Zjednoczonych, do sowieckiego wywiadu zwerbował go Bolesław Gebert (ojciec Konstantego Geberta, piszącego do Gazety Wyborczej pod pseudonimem "Dawid Warszawski" - przyp. red.- szpieg Kominternu w Ameryce, a potem w Polsce.

 

Bolesław Gebert

Bolesław Bill Gebert. ps. „Ataman” już w czasie rewolucji bolszewickiej wydawał w Ameryce gazetkę, w której agitował na rzecz sowieckiej Rosji, która miała być rajem dla robotników.

Do USA przyjechał z okupowanej przez zaborców Polski kilka lat wcześniej, w 1912 r., i zatrudnił się jako górnik. Jego prawdziwym celem nie była jednak zarobkowa praca fizyczna, ale szerzenie komunizmu. Już w 1919 r. współzakładał sowiecką agenturę – Komunistyczną Partię Stanów Zjednoczonych (KPUSA). Świetnie zakamuflowany agent Stalina wszedł również do jej władz w Chicago i Pittsburghu.

W czasie II wojny światowej Gebert agitował na rzecz przyjaźni z ZSRS, jedności Wielkiej Trójki i wszystkich „polskich”, prosowieckich struktur – ZPP, PKWN itp. Oczywiste jest, że jednocześnie atakował „reakcyjne, sanacyjne, antysemickie” władze w okupowanej Polsce. O znaczeniu i wpływach Geberta niech świadczy fakt, iż jego propagandę publikował zarówno nowojorski „Daily Worker”, jak i moskiewskie „Prawda” i „Izwiestia”.

 

Zubilin, czyli Zarubin

Bolesław Gebert był w sprawach „polskich” najważniejszym agentem generała-majora Wasilija Maksima Zarubina (w Ameryce występował jako Zubilin) – tego samego, który z ramienia Stalina i NKWD „nadzorował” obóz w Kozielsku, próbując zwerbować tam polskich jeńców. To Zarubin przesądził o „rozładowaniu” obozu, pisząc raport do Berii:

„Sama ich [oficerów II RP] konstrukcja psychologiczna sprawia, że są zupełnie nieprzydatni władzy radzieckiej”.

W Waszyngtonie Zarubinowi udało się to, czego nie osiągnął w Kozielsku – werbunek Polaków (z tą istotną różnicą, że ci ostatni, jeśli z polskością mieli wcześniej coś wspólnego, to ją zdradzili). Tu zresztą za pośrednictwem swojej siatki przekonywał Amerykanów, że zbrodni w Katyniu dokonali Niemcy, a oskarżanie o nią Związku Sowieckiego jest tylko próbą rozbicia koalicji antyhitlerowskiej. W Stanach Zarubin zyskał szerokie kontakty w świecie polityki, biznesu i filmu. Super wpływowymi szpiegami były też jego dwie żony – Olga i Elza Rosenzweig (szpiegostwo atomowe) – oraz córka Zoja.

 

Przyjaźń agentów

Do siatki Zarubina – Geberta zwerbowano rozpoznawalne i równie wpływowe postaci amerykańskiej Polonii: Artura Salmana (dziennikarza, w USA zmienił personalia na Stefan Arski), Aleksandra Hertza (socjologa), Juliana Tuwima (poeta), ale też naszego anty-bohatera Oskara Langego (ekonomistę, pseud. Friend). Wszyscy byli cenieni przez polski rząd na uchodźstwie oraz polonijną, jak i amerykańską opinię publiczną. Pod koniec wojny występowali już jako oficjalni reprezentanci Polonii. Oskar Lange był nawet – w latach 1945–1947 – pierwszym ambasadorem „Polski Ludowej” w USA, a następnie „polskim” delegatem przy Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Bolesław Gebert z Oskarem Lange nie tylko prowadził antypolską robotę agenturalną, ale także przyjaźnił się. W oficjalnych wspomnieniach „Z Tykocina za Ocean” tak o tym pisał:

„Obaj byliśmy jednomyślni co do tego, że w imię polskiej demokracji należy podjąć szeroką akcję w USA, nie tylko wśród Polonii, ale w społeczeństwie amerykańskim w ogóle. Obaj byliśmy zgodni, że losy narodu polskiego związane są z ZSRR. Toteż jednym z naszych zadań jest przeciwstawienie się antyradzieckiej polityce sanacji”.

 

Rozbijał PPS

Po wojnie Bolesław Gebert wrócił do okupowanej przez sowietów Polski. Podobnie inni czołowi szpiedzy grupy „Atamana”. Wrócili, by komunizm budować nad Wisłą. Stefana Arskiego uczyniono zastępcą redaktora naczelnego komunistycznej „Trybuny Ludu”.

Nasz anty-bohater Oskar Lange został członkiem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, rektorem Szkoły Głównej Planowania i Statystyki oraz uznanym w komunistycznej Polsce i na świecie ekonomistą (prowadził wykład pt. „Ostatni wkład Józefa Stalina do ekonomii politycznej”, doradzał rządom Indii i Cejlonu). Potem był też członkiem wspomnianej Rady Państwa PRL i posłem na komunistyczny Sejm.

 

„Odrodzona” PPS

Lange był jedną z osób, która – powołując się dodatkowo na swoją (oficjalną) socjalistyczną przeszłość – w imieniu i w interesie polskich komunistów (a zatem sowietów) rozbijała niepodległościową PPS (w czasie wojny PPS – Wolność, Równość, Niepodległość).

Historyk Krystyna Kersten pisała:

„Nie dopuszczając do „odrodzonej” PPS [„odrodzonej”, czyli podległej Moskwie, zwanej też „lubelską”] części dawnych przywódców oraz kładąc tamę grupowym akcesom, władze tej partii zdołały zapobiec procesowi zasadniczej reorientacji jej polityki. Zobowiązania poprzedzające akces Żuławskiego [Zygmunt Żuławski – inny działacz prawdziwej, niepodległościowej PPS] nie zostały zresztą dotrzymane, albowiem do Rady Naczelnej dokooptowano nie dwanaście a sześć osób z jego grupy. Resztę zastąpili działacze przybyli z zagranicy; byli to zwolennicy ścisłego współdziałania z komunistami, między innymi Henryk Jabłoński (późniejszy przewodniczący Rady Państwa PRL), Oskar Lange, Tadeusz Ćwik. Jednocześnie na łamach „Robotnika” podjęto kampanię publicystyczną dyskredytującą [niepodległościową] PPS WRN”.

Puenta

Idee przedwojennego, niepodległościowego socjalizmu zostały po 1945 r. przerobione na propagandową papkę. Prawdziwa PPS przetrwała jedynie na emigracji, w dużej mierze za sprawą Tomasza Arciszewskiego.

[Tadeusz Płużański - historyk, dziennikarz, publicysta, prezes Fundacji "Łączka"]



 

Polecane