Rafał Woś: Nie wystarczy zwiększyć środków na służbę zdrowia

Polskie kłopoty ze służbą zdrowia nie są wyjątkiem, lecz częścią globalnego kryzysu systemów opieki medycznej, w których zderzają się gigantyczne interesy, ograniczone zasoby i nierealne oczekiwania wobec polityków.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zauważa, ze problemy ochrony zdrowia nie są polską wyjątkowością – podobne kryzysy i napięcia występują w całym rozwiniętym świecie.
  • Ocenia jako kluczowe wyzwania kierowanie strumieniami pieniędzmi, konflikty interesów i strukturalne ograniczenia systemu.

 

Najtrudniejsza polityka na świecie

Mam kumpla – Niemca z Niemiec – który awansował jakiś czas temu na dyrektora finansowego berlińskiego szpitala. Prawie go nie poznałem, jak się spotkaliśmy kilka miesięcy później. Wyglądał tak, jakby postarzał się nagle o dobre dziesięć lat. Zestresowany, zmęczony i przygaszony. Nawet poglądy polityczne zaczęły mu się zmieniać. Akurat jego awans przypadał na kierowanie resortem zdrowia przez SPD w czasach rządów kanclerza Olafa Scholza. I mój przyjaciel tak bardzo miał dosyć ich polityki, że… przestał głosować na SPD, którą to partię popierał wiernie od nastoletniości. Naciąganie zbyt krótkiej kołderki na wszystkie możliwe strony (nie da się), wiara w regulację, która uzdrowić ma każde niedomaganie systemu opieki zdrowotnej (nie uzdrawia), przerzucanie odpowiedzialności coraz to niżej i niżej na pracujące w modelu publiczno-prywatnym szpitale – to jego gorzkie żale pod adresem niemieckiej opieki zdrowotnej.

Nie nasza specyfika

Piszę o tym, bo chcę powiedzieć coś, co u nas wybrzmiewa dość rzadko. A mianowicie, że nasze polskie problemy ze służbą zdrowia to nie jest jakieś dziwadło w skali światowej. I że u innych działa, tylko u nas „… i kamieni kupa”. Tak nie jest. Każdy, kto spędził za granicą trochę więcej czasu niż tylko dwutygodniowy turnus w nadmorskim hotelu albo szybki tour po zabytkach Paryża lub innej Barcelony, ten wie dobrze, o czym mówię. Nie ma w rozwiniętym kapitalistycznym świecie kraju, w którym system opieki zdrowotnej funkcjonowałby dobrze. Przeciwnie, wszędzie jest wrażenie niedomagania. I nie mówię tego, żeby zdejmować odpowiedzialność z władzy ustawodawczej albo wykonawczej, której zadaniem jest organizacja systemu opieki zdrowotnej tak, by łączył on w sobie jakość, dostępność i przystępność w akceptowalnych społecznie proporcjach. Chodzi mi raczej o to, by pamiętać, że zadanie jest z gatunku tych tytanicznych. A może nawet trochę syzyfowych.

 

Czarodziejska różdżka

Widać to dobrze także na przykładzie Polski. Po trzech dekadach życia w realnym kapitalizmie wiemy już parę rzeczy. Choćby to, że nie wystarczy zwiększyć środków finansowych przeznaczonych w budżecie na zdrowie publiczne. Te pieniądze rozejdą się przecież natychmiast. Sztuką jest sprawić, by poszły we właściwych kierunkach. Przewaga systemu nad chorym jest przecież miażdżąca. A możliwości wmawiania nam, że potrzebujemy tego konkretnego leczenia albo takiej terapii, to w zasadzie samograj. Albo problem z brakiem lekarzy. Dlaczego wciąż o nim słyszymy i musimy salwować się importem siły roboczej z zagranicy, a jednocześnie kryteria przyjęcia na studia medyczne są tak mocno wyśrubowane? Czy nie mamy tu do czynienia z problemem okopania się bardzo potężnej grupy zawodowej na wygodnych dla nich pozycjach? Podobnym do tego, który kiedyś czyniła inna potężna współczesna gildia, czyli prawnicy.

Chcę jednak podkreślić, że to nie jest dowód tylko na nasze polskie nieogarnięcie. To nie tak. Materia jest ekstremalnie trudna, a interesy, które w systemie finansowanej przez państwo opieki zdrowotnej trzeba wyważyć, bywają krańcowo sprzeczne. Czarodziejska różdżka zaś, przy pomocy której obiecywała rozwiązać problemy polskich pacjentów polityczka PO Izabela Leszczyna, po prostu nie istnieje. Zresztą podobnie jak sama Leszczyna, która się na stanowisku ministra zdrowia długo nie utrzymała.

Zdrowie to prawdopodobnie najtrudniejsza z polityk publicznych. A na dodatek taka, że się przed nią uciec zwyczajnie nie da.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Złoci łyżwiarze. Polacy triumfują na mistrzostwach Europy gorące
Złoci łyżwiarze. Polacy triumfują na mistrzostwach Europy

Damian Żurek sięgnął po złoty medal mistrzostw Europy w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1000 metrów, potwierdzając, że w sezonie olimpijskim należy do ścisłej europejskiej czołówki. Zawody rozgrywane w Tomaszowie Mazowieckim są historyczne – to pierwsze ME w tej dyscyplinie organizowane w Polsce – a Biało-Czerwoni już na starcie dali kibicom powody do dumy.

Chamenei ucieknie do Moskwy? Media: irańskie elity pakują rodziny i mają plan awaryjny z ostatniej chwili
Chamenei ucieknie do Moskwy? Media: irańskie elity pakują rodziny i mają plan awaryjny

Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei rozważa ewakuację do Rosji – twierdzą zachodnie media, powołując się na źródła wywiadowcze. Doniesienia pojawiają się w momencie, gdy Iran od tygodni pogrążony jest w masowych protestach, a przedstawiciele reżimu mają próbować wywozić swoje rodziny za granicę. Skala i charakter informacji sugerują, że władza przygotowuje się na najgorszy scenariusz.

Zawał w kopalni KGHM. Trwa akcja ratunkowa z ostatniej chwili
Zawał w kopalni KGHM. Trwa akcja ratunkowa

W kopalni miedzi Polkowice-Sieroszowice na Dolnym Śląsku trwa dramatyczna akcja ratunkowa. Po zawale skał operator koparki został uwięziony w maszynie. Górnik jest przytomny, a ratownicy utrzymują z nim stały kontakt głosowy – poinformował KGHM.

Tȟašúŋke Witkó: Baryłka zimnej ropy na rozgrzane głowy tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Baryłka zimnej ropy na rozgrzane głowy

„Mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, a jak kończy", powiedział kiedyś były członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Leszek Cezary Miller. Po przeczytaniu powyższych słów starego komunisty, moi Wspaniali Czytelnicy natychmiast zorientowali się, że niniejszy felieton będzie jednym wielkim marudzeniem zgorzkniałego indywiduum, a już sam tytuł zaprowadził Państwa na trop operacji specjalnej, przeprowadzonej przez Amerykanów w Wenezueli.

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej pilne
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Lekarze przeżyli szok. Noworodek miał 1,5 promila alkoholu we krwi Wiadomości
Lekarze przeżyli szok. Noworodek miał 1,5 promila alkoholu we krwi

W Tomaszowie Lubelskim doszło do wstrząsającego zdarzenia – noworodek urodzony w miejskim szpitalu miał we krwi ponad 1,5 promila alkoholu. Jego matka, 38-letnia kobieta w zaawansowanej ciąży, miała blisko 3 promile alkoholu we krwi. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie narażenia życia dziecka.

Kompletne fajtłapy. Polityk PiS nie gryzł się w język w sprawie Mercosuru z ostatniej chwili
"Kompletne fajtłapy". Polityk PiS nie gryzł się w język w sprawie Mercosuru

Janusz Kowalski w Radiu ZET nie przebierał w słowach. Wprost oskarżył rząd Donalda Tuska i ministra Radosława Sikorskiego o polityczną nieudolność, która – jego zdaniem – doprowadziła do zgody Unii Europejskiej na kontrowersyjną umowę handlową z Mercosurem. W tle decyzja Brukseli, sprzeciw kilku państw i obawy polskich rolników.

Ważny komunikat MSWiA. Resort mobilizuje służby pilne
Ważny komunikat MSWiA. Resort "mobilizuje służby"

W związku z utrzymującymi się silnymi mrozami resorty spraw wewnętrznych i rodziny wydały komunikat. Poinformowały, że MSWiA wraz z MRPiPS zmobilizowało służby i wojewodów do wzmożonych działań pomocowych. Codziennie ponad 10 tys. policjantów sprawdza miejsca, w których mogą przebywać osoby zagrożone wychłodzeniem. Apelują także o obywatelską czujność.

Sąd nie miał wątpliwości w sprawie TVN. Stacja kwestionuje wyrok gorące
Sąd nie miał wątpliwości w sprawie TVN. Stacja kwestionuje wyrok

Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy karę 70 tys. zł nałożoną przez KRRiT na TVN za naruszenie przepisów o lokowaniu produktu w programie "Dzień Dobry Wakacje". Zdaniem sądu doszło do nadmiernej ekspozycji, która w praktyce miała charakter reklamy. Nadawca zapowiada apelację.

Polska PESA przejmuje niemieckiego producenta tramwajów Wiadomości
Polska PESA przejmuje niemieckiego producenta tramwajów

PESA Bydgoszcz finalizuje przejęcie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów HeiterBlick z Lipska. To jedna z najważniejszych transakcji w historii polskiego przemysłu kolejowego.

REKLAMA

Rafał Woś: Nie wystarczy zwiększyć środków na służbę zdrowia

Polskie kłopoty ze służbą zdrowia nie są wyjątkiem, lecz częścią globalnego kryzysu systemów opieki medycznej, w których zderzają się gigantyczne interesy, ograniczone zasoby i nierealne oczekiwania wobec polityków.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zauważa, ze problemy ochrony zdrowia nie są polską wyjątkowością – podobne kryzysy i napięcia występują w całym rozwiniętym świecie.
  • Ocenia jako kluczowe wyzwania kierowanie strumieniami pieniędzmi, konflikty interesów i strukturalne ograniczenia systemu.

 

Najtrudniejsza polityka na świecie

Mam kumpla – Niemca z Niemiec – który awansował jakiś czas temu na dyrektora finansowego berlińskiego szpitala. Prawie go nie poznałem, jak się spotkaliśmy kilka miesięcy później. Wyglądał tak, jakby postarzał się nagle o dobre dziesięć lat. Zestresowany, zmęczony i przygaszony. Nawet poglądy polityczne zaczęły mu się zmieniać. Akurat jego awans przypadał na kierowanie resortem zdrowia przez SPD w czasach rządów kanclerza Olafa Scholza. I mój przyjaciel tak bardzo miał dosyć ich polityki, że… przestał głosować na SPD, którą to partię popierał wiernie od nastoletniości. Naciąganie zbyt krótkiej kołderki na wszystkie możliwe strony (nie da się), wiara w regulację, która uzdrowić ma każde niedomaganie systemu opieki zdrowotnej (nie uzdrawia), przerzucanie odpowiedzialności coraz to niżej i niżej na pracujące w modelu publiczno-prywatnym szpitale – to jego gorzkie żale pod adresem niemieckiej opieki zdrowotnej.

Nie nasza specyfika

Piszę o tym, bo chcę powiedzieć coś, co u nas wybrzmiewa dość rzadko. A mianowicie, że nasze polskie problemy ze służbą zdrowia to nie jest jakieś dziwadło w skali światowej. I że u innych działa, tylko u nas „… i kamieni kupa”. Tak nie jest. Każdy, kto spędził za granicą trochę więcej czasu niż tylko dwutygodniowy turnus w nadmorskim hotelu albo szybki tour po zabytkach Paryża lub innej Barcelony, ten wie dobrze, o czym mówię. Nie ma w rozwiniętym kapitalistycznym świecie kraju, w którym system opieki zdrowotnej funkcjonowałby dobrze. Przeciwnie, wszędzie jest wrażenie niedomagania. I nie mówię tego, żeby zdejmować odpowiedzialność z władzy ustawodawczej albo wykonawczej, której zadaniem jest organizacja systemu opieki zdrowotnej tak, by łączył on w sobie jakość, dostępność i przystępność w akceptowalnych społecznie proporcjach. Chodzi mi raczej o to, by pamiętać, że zadanie jest z gatunku tych tytanicznych. A może nawet trochę syzyfowych.

 

Czarodziejska różdżka

Widać to dobrze także na przykładzie Polski. Po trzech dekadach życia w realnym kapitalizmie wiemy już parę rzeczy. Choćby to, że nie wystarczy zwiększyć środków finansowych przeznaczonych w budżecie na zdrowie publiczne. Te pieniądze rozejdą się przecież natychmiast. Sztuką jest sprawić, by poszły we właściwych kierunkach. Przewaga systemu nad chorym jest przecież miażdżąca. A możliwości wmawiania nam, że potrzebujemy tego konkretnego leczenia albo takiej terapii, to w zasadzie samograj. Albo problem z brakiem lekarzy. Dlaczego wciąż o nim słyszymy i musimy salwować się importem siły roboczej z zagranicy, a jednocześnie kryteria przyjęcia na studia medyczne są tak mocno wyśrubowane? Czy nie mamy tu do czynienia z problemem okopania się bardzo potężnej grupy zawodowej na wygodnych dla nich pozycjach? Podobnym do tego, który kiedyś czyniła inna potężna współczesna gildia, czyli prawnicy.

Chcę jednak podkreślić, że to nie jest dowód tylko na nasze polskie nieogarnięcie. To nie tak. Materia jest ekstremalnie trudna, a interesy, które w systemie finansowanej przez państwo opieki zdrowotnej trzeba wyważyć, bywają krańcowo sprzeczne. Czarodziejska różdżka zaś, przy pomocy której obiecywała rozwiązać problemy polskich pacjentów polityczka PO Izabela Leszczyna, po prostu nie istnieje. Zresztą podobnie jak sama Leszczyna, która się na stanowisku ministra zdrowia długo nie utrzymała.

Zdrowie to prawdopodobnie najtrudniejsza z polityk publicznych. A na dodatek taka, że się przed nią uciec zwyczajnie nie da.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane