Szukaj
Konto

Zamach na bliskiego współpracownika Zełenskiego. Ukrywał się w Izraelu

Wołodymir Zełenski
Źródło: PAP/Victor Kovalchuk
Komentarzy: 0
W Izraelu doszło do nieudanego zamachu na Tymura Mindicza — biznesmena oskarżanego o zorganizowanie gigantycznej siatki korupcyjnej na Ukrainie i byłego współpracownika Wołodymyra Zełenskiego. Zamachowcy, przygotowani do zabójstwa, omyłkowo wtargnęli do niewłaściwego budynku, raniąc pracownicę domu. Zostali zatrzymani.
Co musisz wiedzieć
  • Tymur Mindicz, były współpracownik prezydenta Zełenskiego, jest głównym podejrzanym w dużej aferze korupcyjnej Enerhoatomu.
  • Doszło do próby zamachu na jego życie w Izraelu — napastnicy wtargnęli do niewłaściwego budynku.
  • Ranna została pracownica domu, sprawcy zostali zatrzymani.
  • Według śledczych Mindicz nadzorował siatkę, która miała pobierać 10-15 proc. wartości kontraktów jako łapówki.
  • Przez sieć prania pieniędzy miało przejść około 100 mln dolarów.
  • Ihor Kołomojski, który ujawnił informację o zamachu, zapowiada kolejne szczegóły.

 

Nieudany zamach w Izraelu

Informację o próbie zabójstwa Mindicza ujawnił oligarcha Ihor Kołomojski podczas rozmowy z dziennikarzami w Sądzie Apelacyjnym w Kijowie. Do zdarzenia doszło 28 listopada w Izraelu, gdzie Mindicz ukrywa się po ucieczce z Ukrainy.

Kołomojski przekazał, że zamachowcy "weszli przez złe drzwi", myląc dom biznesmena z sąsiednim budynkiem. W wyniku ataku obrażenia odniosła pokojówka pracująca w obiekcie. Sprawców szybko zatrzymano.

Mindicz — poszukiwany kluczowy podejrzany w aferze Enerhoatomu

Tymur Mindicz opuścił Ukrainę tuż przed rozpoczęciem przeszukań związanych z aferą korupcyjną w państwowym operatorze elektrowni jądrowych Enerhoatom. Granicę przekroczył przez Polskę, po czym udał się do Tel Awiwu, gdzie przebywa do dziś. Ukraiński sąd wydał za nim nakaz zatrzymania.

Śledczy oskarżają Mindicza o stworzenie rozbudowanej siatki korupcyjnej. Według ustaleń Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy dzięki ujawnionym nagraniom postawiono zarzuty ośmiu osobom zamieszanym w proceder.

System łapówek i prania pieniędzy

Według ustaleń NABU współpracownicy Mindicza mieli pobierać od kontrahentów Enerhoatomu łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Pieniądze były następnie legalizowane w tzw. back office w centrum Kijowa, przez który przeszło około 100 mln dolarów.

Jak podaje "Kyiv Independent", Mindicz miał koordynować cały mechanizm, używając zaszyfrowanych określeń i kryptonimów. W praniu środków pomagała mu grupa kierowana przez biznesmena Oleksandra Tsukermana.

Kołomojski zapowiada ujawnienie szczegółów

Oligarcha zapowiedział, że podczas kolejnej rozprawy — związanej z jego własnymi zarzutami dotyczącymi prania pieniędzy i defraudacji — ujawni dodatkowe informacje w sprawie zamachu oraz działalności Mindicza.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.12.2025 20:58
Źródło: PAP