Szukaj
Konto

Burza po wyborach w Holandii może zmienić układ sił w Brukseli

11.12.2025 21:06
Parlament Holandii
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 4,0 CEPhoto, Uwe Aranas
Komentarzy: 0
Holandia wchodzi w kluczową fazę powyborczej układanki, a chaos wokół negocjacji koalicyjnych może mieć konsekwencje daleko poza Hagiem. Jak zauważa Aleksandra Fedorska, ekspert ds. Niemiec i UE, polityczny kryzys w Niderlandach może realnie wpłynąć na przyszłość unijnych finansów, relacje Berlin–Bruksela oraz siłę Europy wobec Rosji i Chin.
Co musisz wiedzieć
  • Chaos po wyborach: Holandię paraliżują przedłużające się negocjacje koalicyjne oraz skandal z rezygnacją "informatora" Hansa Wijersa po zaledwie jednym dniu pracy.
  • Stawka jest unijna: Układ sił w Hadze może wpłynąć na rozmowy o nowym budżecie UE, funduszach obronnych i projektach strategicznych, kluczowych dla Europy wobec Rosji i Chin.
  • Możliwa zmiana kursu UE: Nowy rząd może przełamać tradycyjny holenderski sceptycyzm wobec zwiększania wspólnego budżetu, co odbije się na Berlinie, Brukseli i całej Wspólnocie.

 

Kim są "zwiadowcy" i "informatorzy" - kluczowe postacie negocjacji

W holenderskim parlamencie "zwiadowca" (po holendersku verkenner) to tymczasowa funkcja polityczna, która pojawia się po wyborach parlamentarnych lub po upadku rządu i jest częścią procesu tworzenia nowej koalicji rządowej.

Funkcja "informatora" (informateur) w holenderskim parlamencie to formalna rola w procesie tworzenia rządu, istniejąca w Niderlandach od dawna. Nie jest to stanowisko stałe — informator jest powoływany po wyborach lub po upadku rządu, aby pomóc w stworzeniu nowej koalicji.

Polityczny chaos po wyborach - co się dzieje w Hadze?

Pierwszy krok ku koalicji podjęto natychmiast. Przewodniczący Izby Reprezentantów (Tweede Kamer) Martin Bosma zwołał liderów frakcji, którzy zgodzili się na powołanie "zwiadowcy" - Woutera Koolmeesa, byłego ministra socjalliberalnej D66 i obecnego szefa holenderskich kolei. Jego zadaniem jest sondowanie możliwości sojuszu. D66 dąży do koalicji centro-lewicowej, obejmującej centroprawicowo-liberalną VVD, chadeckie CDA oraz czerwono-zieloną koalicję GroenLinks-PvdA. Wymaga to co najmniej czterech partii, by osiągnąć większość 76 mandatów. Rob Jetten, faworyt na premiera, oświadczył w Hadze:

- Holandia potrzebuje rządu gotowego do szybkich działań.

Negocjacje zapowiadają się na długie i trudne. Opozycja wobec rządu centro-lewicowego jest silna, zwłaszcza ze strony VVD, która odrzuca partnerstwo z lewicą, preferując sojusz z prawicową JA21.

Upadek Hansa Wijersa - skandal, który zatrząsł rozmowami koalicyjnymi

Proces przyspieszył 14 listopada, gdy parlament powołał dwóch "informatorów": Sybranda Bumę z CDA i Hansa Wijersa z D66. 74-letni Wijers, doświadczony polityk, miał koordynować rozmowy. Jednak już następnego dnia, 15 listopada, zrezygnował w południe. Przyczyną były doniesienia gazety NRC, ujawniające kontrowersyjne wypowiedzi Wijersa.

W wieczór wyborczy nazwał liderkę VVD Dilan Yeşilgöz "kłamczuchą". Publicznie faworyzował koalicję z socjaldemokratami GL-PvdA. Później SMS-y z czasów przedwyborczych pokazały, że nazywał Dilan Yeşilgöz donosicielką. Wijers przeprosił, określając swoje słowa jako "nieodpowiednie", ale stracił wiarygodność jako "informator".

Niestabilna Holandia a przyszłość Unii Europejskiej

Tradycyjnie Holandia to w Unii Europejskiej tzw. "skąpiec" (Frugal Four). 2 grudnia D66 i CDA ogłosiły wspólną proeuropejską agendę, zapraszając inne partie do rządu. To może wpłynąć na Wieloletnie Ramy Finansowe (MFF) 2028-2034 w EU. Komisja Europejska w lipcu 2025 zaproponowała elastyczny budżet na "europejskie dobra publiczne" (EPG): obronę, szybkie koleje, badania, wodór i sieci energetyczne. Nominalnie 2 bln euro, ale faktycznie 1,26% PKB UE.

Eksperci think tanku “Bruegel" sugerują, by nowy rząd holenderski przejął inicjatywę: przekierować niewykorzystane fundusze NGEU (NextGenerationEU - narzędzie finansowania odbudowy gospodarek państw członkowskich po epidemii COVID-19, w Polsce znane potocznie jako "KPO" - przyp. red.) po 2026 na projekty IPCEI (mechanizm wspierania konkurencji w UE - przyp. red.).

Zmiana w Hadze wpływa na sytuację w Berlinie i Brukseli. Holandia, z jej znaczeniem ekonomicznym, mogłaby skłonić Niemcy ku większej solidarności fiskalnej, co miałoby wzmocnić UE wobec Rosji i Chin. Jednak niestabilność koalicyjna w samej Holandii grozi politycznym paraliżem.

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcja"Co musisz wiedzieć" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego w Holandii doszło do kryzysu po wyborach? Z powodu trudnych negocjacji koalicyjnych oraz afery z udziałem "informatora" Hansa Wijersa, który zrezygnował po jednym dniu.

Kim jest "informator" i dlaczego jego rola jest tak ważna? Informator to osoba powoływana przez parlament, która ma wskazać możliwe koalicje i ułatwić powstanie rządu. Jego wiarygodność jest kluczowa dla procesu.

Jak chaos polityczny w Holandii może wpłynąć na UE? Nowy rząd w Hadze może zmienić układ sił w rozmowach o unijnym budżecie i wspólnej polityce gospodarczej, wpływając m.in. na Niemcy i Komisję Europejską.

Dlaczego Holandia jest tak ważna w unijnej polityce finansowej? To jeden z tzw. "oszczędnych" krajów UE, tradycyjnie przeciwnych zwiększaniu wspólnego budżetu. Zmiana ich stanowiska może odblokować kluczowe projekty europejskie.

Jaki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny? Długie negocjacje i trudne kompromisy. Ewentualna koalicja centro-lewicowa może skierować Holandię na bardziej proeuropejski kurs.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.12.2025 21:06
Źródło: tysol.pl