Szukaj
Konto

Papieska homilia na Boże Narodzenie: pokój rodzi się z wysłuchanego płaczu, z ruin i z marzeń

25.12.2025 14:00
Leon XIV w czasie Mszy św. w Uroczystość Narodzenia Pańskiego
Źródło: EPA/FABIO FRUSTACI Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Kiedy kruchość innych przenika serce, wówczas rozpoczyna się pokój – podkreślił Papież w homilii w uroczystość Narodzenia Pańskiego, przypominając, że pokój nie rodzi się z siły, lecz z przyjęcia Słowa, które stało się ciałem i zamieszkało pośród ludzkiej bezbronności. Rodzi się on także z wysłuchanego płaczu.
Co musisz wiedzieć
  • 25 grudnia Kościoły posługujące się kalendarzem gregoriańskim celebrują Uroczystość Narodzenia Pańskiego - jedno z największych wydarzeń w kalendarzu liturgicznym;
  • Kościół przeżywa w tej uroczystości tajemnicę Wcielenia Syna Bożego;
  • W homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. bożonarodzeniowej, w bazylice św. Piotra na Watykanie, papież mówił o pokoju rodzącym się na fundamencie wylanych łez;
  • Leona XIV podkreślił, że Janowe "Słowo stało się ciałem" oznacza radykalną bezbronność i nagość Boga i w Betlejem, i na Kalwarii.

 

Słowo, które stało się bezbronne

Leon XIV zwraca uwagę, że Słowo Boże - skuteczne i sprawcze - przychodzi jako niemowlę, które nie mówi, lecz płacze. "Stało się ciałem" (J 1,14) oznacza radykalną bezbronność i nagość Boga. W Betlejem i na Kalwarii Słowo zostaje pozbawione "nawet słowa", podobnie jak dziś "wielu braci i sióstr ogołoconych z ich godności i zmuszonych do milczenia". Ciało ludzkie - kruche i zranione - "wymaga opieki, woła o przyjęcie i uznanie".

Dotknąć ran świata

Nawiązując do nauczania papieża Franciszka, Leon XIV wzywa do porzucenia bezpiecznego dystansu wobec cierpienia. Cytując "Evangelii gaudium", Papież przypomina, że Jezus chce, aby Jego uczniowie dotykali ludzkiego ubóstwa i "poznali moc czułości".

- Słowo rozbiło wśród nas swój delikatny namiot - podkreśla papież. Obraz "namiotu" zestawia z dramatyczną rzeczywistością naszych czasów: namiotami w Gazie, schronieniami migrantów i uchodźców, prowizorycznymi domami osób bezdomnych. Papież mówi o kruchości ludów doświadczonych wojną oraz o młodych ludziach wysyłanych na front, którzy odkrywają bezsens przemocy i kłamstwo wojennej propagandy.

Pokój rodzący się z wysłuchanego płaczu

- Kiedy kruchość innych przenika serce, kiedy ból innych rozbija na kawałki nasze silne pewniki, wówczas rozpoczyna się pokój - wyjaśnia Leon XIV. Rodzi się on z wysłuchanego płaczu, z ruin domagających się solidarności oraz z marzeń zdolnych odmienić bieg historii. Wszystko to jest możliwe, ponieważ "Jezus jest Logosem, sensem, z którego wszystko wzięło swój początek". Tajemnica ta wciąż wzywa nas do nawrócenia.

Papież nie pomija faktu oporu wobec światła. Ewangelia bowiem "opisuje drogę Słowa Bożego jako trudną, usianą przeszkodami". Boże Narodzenie "mobilizuje Kościół misyjny", który nie służy "słowu despotycznemu", lecz "obecności, która wzbudza dobro, zna jego skuteczność, nie rości sobie do niego monopolu".

Dialog zamiast monologu - Maryja Królową pokoju

Na zakończenie Papież wskazuje drogę dialogu jako fundament pokoju. Wcielenie jest ruchem ku drugiemu człowiekowi. - W Bogu każde słowo jest słowem skierowanym do nas, zaproszeniem do rozmowy - zaznacza Papież. Gdy monologi ustępują miejsca słuchaniu, rodzi się prawdziwy pokój. W tej perspektywie Maryja ukazana jest jako Matka Kościoła i Królowa pokoju, w której objawia się prawda, że "nic nie rodzi się z demonstracji siły, a wszystko odradza się z cichej mocy przyjętego życia".

s. Amata Nowaszewska CSFN

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.12.2025 14:00
Źródło: vaticannews.va/pl