Apostolis Anthimos [SBB] dla Tysol.pl: Zagraniczne wytwórnie muzyczne rządzą. Co tu zostało polskiego?
![Apostolis Anthimos [SBB] dla Tysol.pl: Zagraniczne wytwórnie muzyczne rządzą. Co tu zostało polskiego?](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/39d8f269-b02d-4fdf-9c12-adbc26aa8864/15215.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
To co media oferują, ma coraz gorszy poziom - uważa w rozmowie z Tysol.pl multinstrumentalista, muzyk zespołu SBB Apostolis Anthimos.
Jaką paralelę możemy znaleźć na twojej najnowszej płycie "Parallel Words", która ujrzy światło dzienne 16 lutego?
Przede wszystkim jest inna instrumentalizacja moich starszych utworów. Jestem zadowolony z ich nowych wersji. Wychodzi całkiem inna muzyka. Więcej gram na bębnach. Od dawna chciałem wrócić do grania na perkusji, ale nigdy nie mogłem się pozbierać. W końcu się pozbierałem i nie jest źle.
Co ciebie skłoniło do powrotu do grania na bębnach?
Ja zawsze chciałem grać na bębnach. Nagrywałem z Tomkiem Stańko. Grałem na jam session z Patem Methenym. To on mi dał kopa, że pojechałem do Stanów i nagrałem płytę " Days We Can't Forget". Cały czas grałem jako drugi bębniarz, żeby zrobić show z Piotrowskim[perkusista SBB - przyp. BB]. Perkusja jest światem równoległym, który wciąż za mną chodzi. Perkusja była cały czas z boku. Doszedłem do wniosku, że wezmę młodych muzyków i jest zupełnie inna muzyka.
Czy jesteś zadowolony z tego w jakim kierunku idzie współczesna muzyka rozrywkowa?
Jestem zadowolony. Są teraz nowe kolory i trzeba wykonywać kolejne kroki.
#NOWA_STRONA#
Serwisy streamingowe, You Tube. Czy te narzędzia nie są ci obce?
Świat się zmienia. Internet wszedł bardzo mocno w muzykę.
Dobrze funkcjonujesz w tym świecie?
Medialnie jestem słaby. PR również jestem słaby. Chciałbym, żeby ktoś mi w końcu pomógł, bo ciągle się tym sam zajmowałem. Teraz mam wydawcę Metal Mind Productions i są ludzie, którzy mi pomagają. Zawsze jestem pozytywnie nastawiony do wszystkiego.
Nie boli cię to, że twoja muzyka nie jest na muzycznym piedestale, chociaż ma swoich wiernych fanów.
Numerki mówią za siebie, to one rządzą w muzyce. To co media oferują, ma coraz gorszy poziom. To co się dzieje wokół nas jest żartem. Naszą muzykę odtrącają. Dziś trzeba mieć dojścia do mediów. Jakbym miał dojścia do mediów, puszczaliby mnie trzy razy dziennie w telewizji, dziesięć razy w radiu, byłbym w kolorowych czasopismach, to byłoby inaczej. Ktoś musiałby wyłożyć 200 tysięcy złotych, żeby mnie popchać. Nie takie rzeczy się wypycha i robi się z tego coś co jest na topie. Świetny był tekst Tomka Pałasza: " Wynieśli w górę bzdurę i modlą do niej się".
#NOWA_STRONA#
A z kim wolałbyś współpracować z discopolowcem czy z raperem?
Oczywiście, że z raperem. W disco polo nawet pół taktu mi nie przechodzi. Przepraszam, ale rzygać mi się chce.
Czy polskie państwo powinno wspierać rynek muzyczny?
Powinno. To jest kultura. Pokazujemy to światu. W Norwegii wspierają swoich muzyków i oni żyją jak pączki w maśle. Państwo sponsoruje im festiwale, załatwiają im wiele rzeczy. Oni są wszędzie. W Polsce jak jeden z drugim nagra płytę w ECM(jedna z największych wytwórni muzycznych wydająca głównie muzykę jazzową - przyp. red.) to ma fory. Wtedy muzycy ocierają się o świat i dostajesz przepustkę do lepszego, muzycznego świata. Jak zespół SBB grał wyłącznie w Polsce, to nie działo się nic specjalnego. Jak zaczęliśmy grać na Zachodzie, to już inaczej zaczęli o nas mówić.
Myślisz, że twoja muzyka przetrwa próbę czasu?
Myślę, że niektóre melodie zostaną. Do tej pory żadnej swojej płyty się nie wstydziłem. Robię, co mogę. Nie jestem wielkim kompozytorem, ale mam swój dźwięk, swoją nutę.
#NOWA_STRONA#
Nie ubolewasz nad tym, że rozgłośnie Polskiego Radia grają zbyt mało polskiej muzyki?
Ubolewam. Niestety wielkie, zagraniczne wytwórnie muzyczne rządzą, a nie polskie. To już nie wiem, co tutaj zostało polskiego.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak
Przede wszystkim jest inna instrumentalizacja moich starszych utworów. Jestem zadowolony z ich nowych wersji. Wychodzi całkiem inna muzyka. Więcej gram na bębnach. Od dawna chciałem wrócić do grania na perkusji, ale nigdy nie mogłem się pozbierać. W końcu się pozbierałem i nie jest źle.
Co ciebie skłoniło do powrotu do grania na bębnach?
Ja zawsze chciałem grać na bębnach. Nagrywałem z Tomkiem Stańko. Grałem na jam session z Patem Methenym. To on mi dał kopa, że pojechałem do Stanów i nagrałem płytę " Days We Can't Forget". Cały czas grałem jako drugi bębniarz, żeby zrobić show z Piotrowskim[perkusista SBB - przyp. BB]. Perkusja jest światem równoległym, który wciąż za mną chodzi. Perkusja była cały czas z boku. Doszedłem do wniosku, że wezmę młodych muzyków i jest zupełnie inna muzyka.
Czy jesteś zadowolony z tego w jakim kierunku idzie współczesna muzyka rozrywkowa?
Jestem zadowolony. Są teraz nowe kolory i trzeba wykonywać kolejne kroki.
#NOWA_STRONA#
Serwisy streamingowe, You Tube. Czy te narzędzia nie są ci obce?
Świat się zmienia. Internet wszedł bardzo mocno w muzykę.
Dobrze funkcjonujesz w tym świecie?
Medialnie jestem słaby. PR również jestem słaby. Chciałbym, żeby ktoś mi w końcu pomógł, bo ciągle się tym sam zajmowałem. Teraz mam wydawcę Metal Mind Productions i są ludzie, którzy mi pomagają. Zawsze jestem pozytywnie nastawiony do wszystkiego.
Nie boli cię to, że twoja muzyka nie jest na muzycznym piedestale, chociaż ma swoich wiernych fanów.
Numerki mówią za siebie, to one rządzą w muzyce. To co media oferują, ma coraz gorszy poziom. To co się dzieje wokół nas jest żartem. Naszą muzykę odtrącają. Dziś trzeba mieć dojścia do mediów. Jakbym miał dojścia do mediów, puszczaliby mnie trzy razy dziennie w telewizji, dziesięć razy w radiu, byłbym w kolorowych czasopismach, to byłoby inaczej. Ktoś musiałby wyłożyć 200 tysięcy złotych, żeby mnie popchać. Nie takie rzeczy się wypycha i robi się z tego coś co jest na topie. Świetny był tekst Tomka Pałasza: " Wynieśli w górę bzdurę i modlą do niej się".
#NOWA_STRONA#
A z kim wolałbyś współpracować z discopolowcem czy z raperem?
Oczywiście, że z raperem. W disco polo nawet pół taktu mi nie przechodzi. Przepraszam, ale rzygać mi się chce.
Czy polskie państwo powinno wspierać rynek muzyczny?
Powinno. To jest kultura. Pokazujemy to światu. W Norwegii wspierają swoich muzyków i oni żyją jak pączki w maśle. Państwo sponsoruje im festiwale, załatwiają im wiele rzeczy. Oni są wszędzie. W Polsce jak jeden z drugim nagra płytę w ECM(jedna z największych wytwórni muzycznych wydająca głównie muzykę jazzową - przyp. red.) to ma fory. Wtedy muzycy ocierają się o świat i dostajesz przepustkę do lepszego, muzycznego świata. Jak zespół SBB grał wyłącznie w Polsce, to nie działo się nic specjalnego. Jak zaczęliśmy grać na Zachodzie, to już inaczej zaczęli o nas mówić.
Myślisz, że twoja muzyka przetrwa próbę czasu?
Myślę, że niektóre melodie zostaną. Do tej pory żadnej swojej płyty się nie wstydziłem. Robię, co mogę. Nie jestem wielkim kompozytorem, ale mam swój dźwięk, swoją nutę.
#NOWA_STRONA#
Nie ubolewasz nad tym, że rozgłośnie Polskiego Radia grają zbyt mało polskiej muzyki?
Ubolewam. Niestety wielkie, zagraniczne wytwórnie muzyczne rządzą, a nie polskie. To już nie wiem, co tutaj zostało polskiego.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.01.2018 02:52
Komentarze
Ważne informacje z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
20.04.2026 11:06
Macron w Polsce bez spotkania z prezydentem Nawrockim. W tle sprzeciw Tuska
20.04.2026 10:27

Komentarzy: 0
W agendzie wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce zabrakło spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Według nieoficjalnych doniesień Polsat News stało się tak z powodu sprzeciwu Donalda Tuska.
Czytaj więcej
„Konwent satanistyczny w Krakowie to więcej niż prowokacja, to próba unieważnienia chrześcijaństwa”
19.04.2026 17:46

Komentarzy: 0
„To na pewno jest prowokacja i coś więcej niż prowokacja. Jesteśmy przecież w takim stanie przecież permanentnego ataku na znaki, symbole, za którymi kryje się żywa rzeczywistość naszej wiary, naszych świętości i myślę, że to jest zdecydowanie nieprzypadkowe” - mówi portalowi Tysol.pl ks. prof. Paweł Bortkiewicz, teolog moralny, odnośnie do satanistycznego konwentu, jaki ma się odbyć w Krakowie.
Czytaj więcej
„Zero dokumentów”. Bąkiewicz publikuje nagranie z granicy
19.04.2026 17:44

Komentarzy: 1
Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, opublikował w mediach społecznościowych nagranie z przejścia granicznego w Lubieszynie na granicy polsko-niemieckiej. Jak twierdzi, pokazuje ono sytuację związaną z przekazywaniem migrantów przez niemieckie służby. W związku z tym zwrócił się do szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, domagając się wyjaśnień dotyczących podstaw prawnych całej sytuacji. – Panie Marcinie Kierwiński, mam do pana bardzo proste i konkretne pytanie: na jakiej dokładnie podstawie prawnej, proceduralnej doszło do tego przekazania? Natychmiast domagamy się wyjaśnień – oświadczył.
Czytaj więcej
Reprezentant Polski trafił do szpitala
19.04.2026 17:06

