Politico: Polsce grożą wielomilionowe kary UE za weto Nawrockiego ws. DSA
Co musisz wiedzieć:
- Prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą w Polsce unijne rozporządzenie Digital Services Act (DSA), powołując się na wątpliwości konstytucyjne.
- Digital Services Act to unijna regulacja dotycząca odpowiedzialności platform internetowych za treści, która wymaga wdrożenia określonych procedur na poziomie krajowym.
- Decyzja prezydenta wywołała reakcje polityczne i komentarze w mediach społecznościowych, także poza Polską, oraz ponownie uruchomiła debatę o granicach regulacji internetu i wolności słowa.
Konflikt między prawicowym prezydentem Polski a jej centrową koalicją rządzącą w sprawie sztandarowego prawa Unii Europejskiej dotyczącego mediów społecznościowych jeszcze bardziej naraża kraj na wielomilionowe kary pieniężne z Brukseli
– stwierdza Politico.
Portal dodaje, że prezydent Karol Nawrocki wstrzymuje projekt ustawy wdrażającej unijną dyrektywę o usługach cyfrowych, dyrektywę technologiczną umożliwiającą organom regulacyjnym kontrolowanie sposobu, w jaki firmy z branży mediów społecznościowych moderują treści.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza
- Ekspert: Mercosur ma dać Niemcom po zbankrutowaniu rolników swobodę zarządzania głodem
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Ogromne złoża na Bałtyku. „Nie ma cienia wątpliwości”
- Elon Musk ujawni algorytm "X". "Cios między żebra urzędników UE"
- Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności
- Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
Kary finansowe
Koalicja rządowa pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska, rywala Nawrockiego, ostrzegła, że naraża ich to jeszcze bardziej na ryzyko nałożenia przez UE kar finansowych sięgających €9,5 mln
– podaje Politico, cytując wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego, który powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że „ponieważ prezydent zdecydował się zawetować tę ustawę, zakładam, że jest również skłonny obciążyć budżet Kancelarii Prezydenta tymi kosztami (potencjalnej grzywny)”.
Powtórka historii z reformą sądów?
„Odmowa podpisania ustawy przez Nawrockiego przywołuje złe wspomnienia wieloletniego starcia Warszawy z Brukselą o praworządność, konfliktu, który rozpoczął się, gdy partia Prawo i Sprawiedliwość Nawrockiego doszła do władzy w 2015 r. i rozpoczęła reformę krajowych sądów i organów regulacyjnych. UE nałożyła na Polskę kary w wysokości €320 mln w latach 2021–2023”
– wskazuje portal.
Polska pozwana ws. DSA
Warszawa toczyła już spór z Komisją w związku z powolnym wdrażaniem przez nią zbioru przepisów technologicznych od 2024 r., kiedy władza wykonawcza UE powiadomiła Polskę o opóźnieniu wdrożenia ustawy i niewyznaczeniu odpowiedzialnego organu. W maju ubiegłego roku Bruksela pozwała Warszawę do sądu w tej sprawie.
Jeśli UE nałoży nowe grzywny za wdrażanie przepisów cyfrowych, rozpali to debaty przypominające mechanizm praworządności i spory o zamrożone fundusze
– powiedział cytowany przez Politico Jakub Szymik, założyciel warszawskiej organizacji non-profit CEE Digital Democracy Watch.
Niewdrożenie prawa technologicznego może w dłuższej perspektywie doprowadzić nawet do naliczania grzywien i kar, jak to miało miejsce, gdy Warszawa odmówiła zreformowania swoich sądów podczas wcześniejszego kryzysu praworządności
– przewiduje portal.
Jednoznaczne stanowisko KE
Komisja Europejska stwierdziła w oświadczeniu, że „nie będzie komentować krajowych procedur legislacyjnych”. Dodała, że „wdrożenie [dyrektywy o usługach cyfrowych] do prawa krajowego jest niezbędne, aby umożliwić użytkownikom w Polsce korzystanie z tych samych praw DSA”.
Dlatego właśnie przeciwko Polsce toczy się postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego za „niewyznaczenie i nieuprawnienie” odpowiedzialnego organu
– czytamy w oświadczeniu.
Dyrektywa o usługach cyfrowych
Zgodnie z dyrektywą o usługach cyfrowych państwa miały wyznaczyć do lutego 2024 r. krajowy organ nadzorujący te przepisy. Polska jest jedynym krajem UE, który nie podjął działań, aby przynajmniej formalnie uzgodnić, który to powinien być organ regulacyjny.
Komisja Europejska jest głównym organem regulacyjnym dla grupy bardzo dużych platform internetowych, w tym X Elona Muska, Facebook i Instagram Meta, YouTube Google, TikTok i Shein należący do Chin i inne.
Jednak rządy krajowe mają między innymi uprawnienia do egzekwowania prawa na mniejszych platformach i certyfikowania osób trzecich w celu rozstrzygania sporów. Przepisy krajowe umożliwiają użytkownikom korzystanie z prawa do odwoływania się do platform internetowych i kwestionowania decyzji.
Blokując projekt ustawy w zeszły piątek, Nawrocki powiedział, że nowa wersja może być gotowa w ciągu dwóch miesięcy.
Weto Karola Nawrockiego
Digital Service Act (Akt o usługach cyfrowych) to unijna regulacja, która ma nakładać na firmy cyfrowe w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. Krytycy zwracają uwagę na jej cenzorski charakter. Ustawa implementująca DSA w Polsce, tzw. projekt Gawkowskiego, idzie jeszcze dalej, oddając na przykład decyzję o usuwaniu treści w internecie w ręce urzędników mianowanych przez polityków.
Karol Nawrocki, uzasadniając weto, stwierdził, że nie może podpisać „ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę”. Zwrócił również uwagę na to, że ochrona dzieci w internecie miała stać się dla koalicji rządzącej „cynicznym parawanem, za którym rząd Donalda Tuska ukrył kontrolę swobody wypowiedzi”.




