Trzy małpki w Brukseli

Japońskie przysłowie o trzech małpach – Mizaru, Kikazaru i Iwazaru – miało być przestrogą moralną, a stało się dziś trafną metaforą politycznej hipokryzji. „Nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego” – to już nie tylko ludowa mądrość, lecz brutalna praktyka i zasada funkcjonowania brukselskich elit wobec tego, co dzieje się w Polsce. Zwłaszcza wtedy, gdy władzę sprawują „właściwi ludzie”.
Trzy postacie. Ilustracja poglądowa
Trzy postacie. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Jeszcze do niedawna Unia Europejska, a konkretnie obsadzeni na stanowiskach kierowniczych w instytucjach UE i jej zaprzyjaźnione organizacje w naszym kraju grzmiały o praworządności, demokracji, niezależności sądów i świętości procedur. Każdy błąd, prawdziwy, czy wydumany był powodem do raportów, sankcji, rezolucji i nacisków. Dziś, gdy na naszych oczach te same standardy są łamane, zapada wymowne milczenie. Trzy małpki rozsiadły się wygodnie w Brukseli.

 

Przepisy są dla obywatela, władza ponad prawem

Przykład? Sprawa Marcina Romanowskiego i decyzja o wyłączeniu doświadczonego sędziego Dariusza Łubowskiego. Decyzja nie po myśli władzy – i nagle sędzia znika ze sprawy, a w jego miejsce pojawia się nowa, wskazana palcem sędzia dyżurna Izabela Ledzion, bez losowania. Wbrew przepisom, które – jak się okazuje – obowiązują tylko „zwykłych obywateli”.

Minister Żurek już po objęciu z łaski premiera Donalda Tuska stanowiska w resorcie sprawiedliwości, w wywiadzie dla „Faktu” mówił wprost o „wstawianiu zaufanych ludzi” do sądów. Bez wstydu, bez ogródek. To, co dawniej sam nazwałby politycznym przejęciem wymiaru sprawiedliwości, dziś przedstawia się jako konieczność „porządkowania sytuacji”. Różnica? Stołek na którym siedział wtedy i na którym urzęduje teraz.
Prawdziwe intencje ujrzały światło dzienne, a hipokryzja uderzyła obywateli po oczach. Jeśli to nie jest demonstracyjne łamanie zasad trójpodziału władzy i zamach na polski ustrój, to czym jest „praworządność” w rozumieniu obecnej władzy? Hasłem, pałką na przeciwników, dekoracją do unijnych krucjat, których celem jest obsadzenie swoich u władzy w państwach członkowskich.

Najbardziej uderzające nie jest jednak samo działanie, lecz reakcja – a właściwie jej brak. Gdzie są unijni komisarze, którzy tak chętnie pouczali Polskę? Gdzie organizacje „walczące o praworządność”? Gdzie media, które jeszcze niedawno transmitowały każdy spór z Brukselą jak dramat stulecia? Głucho. Kikazaru zakryła uszy, Mizaru oczy, Iwazaru usta.

 

O co toczy się gra?

W studiach telewizyjnych temat znika, pytania nie padają (co niestety obciąża polityków opozycji, którzy każdego dnia w różnych mediach występują), a konfrontacji brak. Afera, która w normalnym państwie, a na pewno w innym układzie politycznym wywołałaby burzę, dziś przechodzi niemal bez echa.

To już nie jest spór o interpretację prawa. To obnażenie prawdziwej stawki: nie chodziło o praworządność, lecz o władzę. Tak, wiem, większość czytelników, jak ja, to wcale nie dziwi. Władzę dla władzy. I o przyzwolenie na jej nadużywanie, byle przez „naszych”. Procesy polityczne mają iść po myśli władzy, a jak nie, to się przepisy złamie, by tak się stało. Trzy małpki zapanowały w Brukseli – i najwyraźniej czują się tam jak u siebie.


 

POLECANE
Reuters: Najwyższy przywódca Iranu nie żyje  z ostatniej chwili
Reuters: Najwyższy przywódca Iranu nie żyje 

Najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei został zabity w amerykańsko-izraelskim ataku, a jego ciało zostało znalezione - przekazała w sobotę agencja Reutera, powołując się na wysokiego rangą izraelskiego oficjela.

Telefoniczna narada Trumpa z szefami państw Zatoki i NATO z ostatniej chwili
Telefoniczna narada Trumpa z szefami państw Zatoki i NATO

Prezydent USA Donald Trump w sobotę rozmawiał przez telefon z przywódcami Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte - poinformowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Blokada cieśniny Ormuz. Iran wysyła ostrzeżenia do statków na strategicznym szlaku Wiadomości
Blokada cieśniny Ormuz. Iran wysyła ostrzeżenia do statków na strategicznym szlaku

Statki znajdujące się w Zatoce Perskiej odbierały w sobotę komunikaty radiowe, nadawane przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, ostrzegające, że nie mogą przepływać przez ten strategiczny szlak wodny - poinformowała agencja Reutera.

Netanjahu: wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma z ostatniej chwili
Netanjahu: "wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"

Trwa operacja militarna USA i Izraela przeciwko Iranowi. Premier Izraela Beniamin Netanjahu powiedział, że istnieje wiele oznak wskazujących na to, iż irański Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei mógł zostać zabity w izraelsko-amerykańskich atakach na Iran.

Kosmiczny olbrzym 1500 razy większy od Słońca budzi niepokój badaczy Wiadomości
Kosmiczny olbrzym 1500 razy większy od Słońca budzi niepokój badaczy

Jedna z największych znanych gwiazd może zbliżać się do końca swojego życia. Chodzi o WOH G64 - potężny obiekt znajdujący się w Wielkim Obłoku Magellana, galaktyce satelitarnej Drogi Mlecznej. Astronomowie od lat obserwują tę gwiazdę, bo jej zachowanie budzi coraz więcej pytań.

„Receptą na zwycięstwo jest jedność”. Prezes PiS ostrzega przed podziałami Wiadomości
„Receptą na zwycięstwo jest jedność”. Prezes PiS ostrzega przed podziałami

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował w sobotę do członków partii o jedność w obliczu ostatnich tarć wewnętrznych. „Receptą na zwycięstwo jest jedność, a wszelkie próby jej podważania to realizowanie scenariusza obecnej koalicji rządzącej” - napisał na platformie X Kaczyński.

Tragiczny wypadek w Bielsku. Nie żyje kilkuletnie dziecko Wiadomości
Tragiczny wypadek w Bielsku. Nie żyje kilkuletnie dziecko

Tragiczny wypadek drogowy wydarzył się w sobotę, 28 lutego, około godziny 12:30 na ul. Płockiej w Bielsku (pow. płocki). Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 44-letni kierowca Toyoty na łuku drogi z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadący w przeciwnym kierunku samochód ciężarowy marki DAF, którym kierował 50-letni mężczyzna.

Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno tylko u nas
Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno

Czy można „ponownie oceniać” raz powołanych sędziów? Opinia Komisja Wenecka w sprawie tzw. sanacji budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Krytycy ostrzegają: to może być precedens, który zmieni zasady stabilności sądów w Polsce.

Loty nad Bliskim Wschodem mogą być zakłócone. Jest komunikat MSZ z ostatniej chwili
Loty nad Bliskim Wschodem mogą być zakłócone. Jest komunikat MSZ

W związku z trwającą zakrojoną na szeroką skalę operacją militarną na Bliskim Wschodzie prawdopodobne są dalsze zamknięcia przestrzeni lub znaczne utrudnienia w ruchu lotniczym; także nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem i Syrią - ostrzegło w sobotę MSZ na platformie X, na profilu „Polak za granicą”.

Przeciwnicy lewicowej ideologii w UE mają być kwalifikowani jako potencjalni terroryści gorące
Przeciwnicy lewicowej ideologii w UE mają być kwalifikowani jako potencjalni terroryści

Komisja Europejska przedstawiła nowy program zapobiegania terroryzmowi i zwalczania go. „Nowy program wyznacza dalsze działania mające na celu wzmocnienie zbiorowej reakcji Europy na zmieniające się zagrożenia terrorystyczne i brutalne zagrożenia ekstremistyczne” - czytamy w komunikacie.

REKLAMA

Trzy małpki w Brukseli

Japońskie przysłowie o trzech małpach – Mizaru, Kikazaru i Iwazaru – miało być przestrogą moralną, a stało się dziś trafną metaforą politycznej hipokryzji. „Nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego” – to już nie tylko ludowa mądrość, lecz brutalna praktyka i zasada funkcjonowania brukselskich elit wobec tego, co dzieje się w Polsce. Zwłaszcza wtedy, gdy władzę sprawują „właściwi ludzie”.
Trzy postacie. Ilustracja poglądowa
Trzy postacie. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Jeszcze do niedawna Unia Europejska, a konkretnie obsadzeni na stanowiskach kierowniczych w instytucjach UE i jej zaprzyjaźnione organizacje w naszym kraju grzmiały o praworządności, demokracji, niezależności sądów i świętości procedur. Każdy błąd, prawdziwy, czy wydumany był powodem do raportów, sankcji, rezolucji i nacisków. Dziś, gdy na naszych oczach te same standardy są łamane, zapada wymowne milczenie. Trzy małpki rozsiadły się wygodnie w Brukseli.

 

Przepisy są dla obywatela, władza ponad prawem

Przykład? Sprawa Marcina Romanowskiego i decyzja o wyłączeniu doświadczonego sędziego Dariusza Łubowskiego. Decyzja nie po myśli władzy – i nagle sędzia znika ze sprawy, a w jego miejsce pojawia się nowa, wskazana palcem sędzia dyżurna Izabela Ledzion, bez losowania. Wbrew przepisom, które – jak się okazuje – obowiązują tylko „zwykłych obywateli”.

Minister Żurek już po objęciu z łaski premiera Donalda Tuska stanowiska w resorcie sprawiedliwości, w wywiadzie dla „Faktu” mówił wprost o „wstawianiu zaufanych ludzi” do sądów. Bez wstydu, bez ogródek. To, co dawniej sam nazwałby politycznym przejęciem wymiaru sprawiedliwości, dziś przedstawia się jako konieczność „porządkowania sytuacji”. Różnica? Stołek na którym siedział wtedy i na którym urzęduje teraz.
Prawdziwe intencje ujrzały światło dzienne, a hipokryzja uderzyła obywateli po oczach. Jeśli to nie jest demonstracyjne łamanie zasad trójpodziału władzy i zamach na polski ustrój, to czym jest „praworządność” w rozumieniu obecnej władzy? Hasłem, pałką na przeciwników, dekoracją do unijnych krucjat, których celem jest obsadzenie swoich u władzy w państwach członkowskich.

Najbardziej uderzające nie jest jednak samo działanie, lecz reakcja – a właściwie jej brak. Gdzie są unijni komisarze, którzy tak chętnie pouczali Polskę? Gdzie organizacje „walczące o praworządność”? Gdzie media, które jeszcze niedawno transmitowały każdy spór z Brukselą jak dramat stulecia? Głucho. Kikazaru zakryła uszy, Mizaru oczy, Iwazaru usta.

 

O co toczy się gra?

W studiach telewizyjnych temat znika, pytania nie padają (co niestety obciąża polityków opozycji, którzy każdego dnia w różnych mediach występują), a konfrontacji brak. Afera, która w normalnym państwie, a na pewno w innym układzie politycznym wywołałaby burzę, dziś przechodzi niemal bez echa.

To już nie jest spór o interpretację prawa. To obnażenie prawdziwej stawki: nie chodziło o praworządność, lecz o władzę. Tak, wiem, większość czytelników, jak ja, to wcale nie dziwi. Władzę dla władzy. I o przyzwolenie na jej nadużywanie, byle przez „naszych”. Procesy polityczne mają iść po myśli władzy, a jak nie, to się przepisy złamie, by tak się stało. Trzy małpki zapanowały w Brukseli – i najwyraźniej czują się tam jak u siebie.



 

Polecane