Czarny dzień dla polskiego rolnictwa. Umowa UE–Mercosur podpisana
Co musisz wiedzieć:
- Unia Europejska podpisała umowę handlową z Mercosurem w Asuncion.
- Porozumienie obejmuje ułatwienia w handlu produktami przemysłowymi i rolnymi.
- Mercosur to blok państw Ameryki Południowej (m.in. Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj).
- Umowa ma zwiększyć wymianę handlową między UE a krajami Ameryki Południowej.
Umowa UE–Mercosur podpisana
Ceremonia podpisania umowy rozpoczęła się o godz. 16.30 czasu polskiego w stolicy Paragwaju. Państwo to od początku roku sprawuje prezydencję w Mercosurze.
- Tworzymy największą strefę wolnego handlu na świecie, rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB. Zapewniamy niezliczone możliwości naszym 700 milionom obywateli – powiedziała podczas ceremonii szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Dodała, że chce zapewnić 450 mln mieszkańców UE, że ta umowa jest „dobra dla Europy - dla każdego państwa członkowskiego”.
Podpis pod umową złożył w imieniu UE unijny komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz.
Negocjacje dotyczące umowy między UE a blokiem państw Mercosuru - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem - trwały 25 lat, ale znacząco przyspieszyły w 2025 roku. Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
KE widzi w umowie z Mercosurem szansę na otwarcie rynków południowoamerykańskich na towary przemysłowe z UE, takie jak samochody, maszyny czy tekstylia. Z kolei UE otworzy się na produkty rolne z Ameryki Południowej. Ta część porozumienia wywołała protesty unijnych rolników obawiających się zalewu rynku Wspólnoty tanią żywnością z krajów południowoamerykańskich.
Von der Leyen: Nasza wizja sięga dalej
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen tuż przed wylotem do stolicy Paragwaju Asuncion powiedziała, że UE „napisze historię”. - Po 25 latach negocjacji podpiszemy porozumienie z krajami Mercosuru. Stworzymy największą strefę handlową na świecie, ale nasza wizja sięga dalej. Pracujemy nad tym, żeby do końca tego miesiąca zakończyć negocjacje handlowe z Indiami - zapowiedziała.
Komisja Europejska widzi w umowie z Mercosurem (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) szansę na otwarcie rynków południowoamerykańskich na towary przemysłowe takie samochody, maszyny czy tekstylia. Obecnie są one obłożone cłami na poziomie 35 proc., co utrudnia europejskim producentom handel.
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Rząd się przeliczył? Emerytury mogą wzrosnąć inaczej niż zapowiadano. GUS podał nowe dane
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
- Fascynująca rozmowa z anonimowym Niemcem. „Narodowy socjalizm nie był wypadkiem przy pracy”
- Rolnicy oszukani? Mercosur kwestionuje zabezpieczenia obiecane przez Brukselę
Na tych rynkach Europa ustępuje Chinom
Wicedyrektorka ds. międzynarodowych w największym w UE stowarzyszeniu firm Business Europe Luisa Santos powiedziała PAP w zeszłym tygodniu, że UE straciła w ostatnich latach ok. 30 proc. swojego udziału w rynkach państw należących do Mercosuru na rzecz Chin. Dzieje się tak, ponieważ chińskie towary takie jak samochody elektryczne są tańsze. Różnica w cenie jest tak duża, że nawet 35-proc. stawka celna daje Chińczykom przewagę.
Porozumienie handlowe według ekspertki ma więc pomóc Europie w utrzymaniu tego, co już ma na tamtych rynkach.
Protesty rolników
Największe emocje budzi część umowy dotycząca rolnictwa. Finalizowaniu prac nad porozumieniem handlowym towarzyszyły protesty rolników w całej Europie, w tym polskich farmerów. Obawiają się oni zalania unijnego rynku tańszą żywnością z Mercosuru, zwłaszcza mięsem. Europejscy rolnicy uważają za niesprawiedliwe m.in. to, że z jednej strony UE nakłada na własnych producentów wyśrubowane standardy, z drugiej - otwiera się na import z krajów, które nie muszą przestrzegać takich obostrzeń.
Obawy związane z otwarciem unijnego rynku na produkty rolne z Ameryki Południowej doprowadziły do sprzeciwu części państw europejskich. Przeciwko umowie głosowały Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
Klauzule ochronne
Wątpliwości nie rozwiała wzmocniona klauzula ochronna do umowy, którą zaproponowała Komisja Europejska. Mechanizm mający chronić rynek przed zaburzeniami wywołanymi wolnym handlem jest częścią wszystkich porozumień handlowych zawieranych przez UE. W przypadku umowy z Mercosurem Wspólnota przyjęła jego wzmocnioną wersję.
Klauzula ochronna może prowadzić do wyłączenia korzyści celnych dla producentów produktów wrażliwych takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol z bloku Mercosur w przypadku nagłego wzrostu importu tych towarów lub spadku ich cen na unijnym rynku. W toku prac legislacyjnych znacząco wzmocniono klauzulę - w miejsce 10-proc. progu dotyczącego spadku cen zaproponowanego przez KE przyjęte zostało 5 proc. Pozwoli to na dużo szybszą reakcję w przypadku ewentualnych zaburzeń na rynku.
KE uważa jednak, że zaburzenia są mało prawdopodobne ze względu na bardzo ograniczone kontyngenty objęte niższymi cłami.
Jak podkreślała Komisja, umowa nie zapewnia bezcłowego dostępu do wołowiny z krajów Mercosur. Pozwoli ona na wprowadzenie na rynek UE 99 tys. ton tego mięsa po niższej stawce celnej w wysokości 7,5 proc. Stanowi to zaledwie 1,5 proc. unijnej produkcji i 0,6 proc. produkcji wołowiny w krajach Mercosuru.
Zwolnione z cła będzie 180 tys. ton drobiu rocznie. Stanowi to 1,3 proc. całkowitej produkcji UE.
Umowa nie została zatwierdzona przez PE
Nadal umowy nie zatwierdził Parlament Europejski. W przyszłą środę, 21 stycznia, izba będzie głosować nad tym, czy zaskarżyć porozumienie z Mercosurem do Trybunału Sprawiedliwości UE. Według części źródeł w PE mogłoby to opóźnić głosowanie nad ratyfikacją umowy przez europarlament o kilka miesięcy.
Związki zawodowe rolników, zmobilizowane przeciwko umowie, zapowiedziały dużą demonstrację w przyszły wtorek przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu. Minister rolnictwa Stefan Krajewski ogłosił w piątek, że jeśli skarga Parlamentu Europejskiego nie będzie skuteczna, to polski rząd będzie starał się przygotować własną skargę.
Komisja Europejska nie przesądziła, czy skorzysta z przewidzianej w traktatach ścieżki, która pozwala na wejście w życie umowy przed jej zatwierdzeniem przez PE.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)




