Szukaj
Konto

„To przekracza granice absurdu”. PiS ostro o „ustawie praworządnościowej”

Szef MS Waldemar Żurek
Źródło: PAP/Marcin Obara
Komentarzy: 0
Posłowie PiS uważają, że projekt tzw. ustawy praworządnościowej przekracza granice absurdu, jest „gwałtem na sprawiedliwości i karykaturą prowarządności”, złożyli więc wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu. – Nie da się przywrócić praworządności, łamiąc prawo – powiedział Krzysztof Szczucki.
Co musisz wiedzieć
  • Posłowie PiS złożyli wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu tzw. ustawy praworządnościowej, uznając go za sprzeczny z prawem i konstytucyjnymi zasadami państwa.
  • Krzysztof Szczucki ocenił, że projekt dopuszcza absurdalną możliwość jednoczesnego utrzymywania w mocy wyroków i ich późniejszego kwestionowania.
  • Marcin Warchoł uznał propozycję resortu sprawiedliwości za "gwałt na sprawiedliwości i karykaturę praworządności".
  • Zdaniem PiS projekt służy politycznej czystce, o czym ma świadczyć m.in. likwidacja skargi nadzwyczajnej.

 

"To absurd na miarę Latającego Cyrku Monty Pythona"

Poseł Szczucki powiedział w czasie pierwszego czytania projektu przygotowanego przez resort sprawiedliwości, że zawarto w nim m.in. możliwość kwestionowania wyroków.

- Pan minister chce, by wyroki wydawane przez tych sędziów, których państwo nazywają neosędziami, (…) zostały utrzymane w mocy, a jednocześnie, by strony, które wcześniej kwestionowały skład sądu, mogły te wyroki zakwestionować. (…) To jest absurd na miarę Latającego Cyrku Monty Pythona - powiedział pod adresem szefa MS Waldemara Żurka.

- Nie da się przywrócić praworządności, łamiąc prawo. Nie da się odbudować państwa prawa, niszcząc jego konstytucyjne fundamenty - dodał Szczucki.

"Gwałt na sprawiedliwości"

Inny występujący w imieniu klubu PiS poseł, b. wiceminister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy Marcin Warchoł ocenił, że projekt jest "gwałtem na sprawiedliwości i karykaturą praworządności". Według niego projekt ten traktuje sędziów powołanych po 2018 r. gorzej niż "sędziów hitlerowskich i komunistycznych", ponieważ - jak mówił - weryfikacji poddawane były wówczas poszczególne wyroki uznane za niesprawiedliwe i zbrodnicze.

Poseł PiS uważa, że propozycja szefa MS "przekracza granice prawa, przyzwoitości oraz absurdu". - Minister chce masowo wyrzucać automatycznie z zawodu sędziów wybranych w sposób demokratyczny w wolnej Polsce (…) nie weryfikując ich wyroków, nie sprawdzając, czy oni orzekali sprawiedliwie - powiedział Warchoł.

Według niego dowodem na to, że ministra Żurka interesuje jedynie "zemsta i czystka", jest zapisane w projekcie zniesienie instytucji skargi nadzwyczajnej. - Skarga (…) pomogła wielu obywatelom, ofiarom lichwiarzy, oszustów w naprawianiu krzywd. To jest tzw. ostatnia deska ratunku - powiedział.

PiS domaga się odrzucenia projektu w I czytaniu

PiS złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował, że wniosek zostanie rozpatrzony w środowym bloku głosowań po godz. 15. (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.01.2026 12:40
Źródło: PAP/opracowanie własne