Zwróciła się do transseksualisty per pan. Pielęgniarka zawieszona po incydencie w szpitalu

Na Wyspach swój koniec znajduje właśnie absurdalna historia! Pielęgniarka, która została zaatakowana przez pedofila transseksualistę, ma szansę wywalczyć dla siebie sprawiedliwość. Kobieta padła ofiarą przestępcy za to, że zwróciła się do niego… per pan.
/ pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Jennifer Melle, pielęgniarka z Londynu, doświadczyła przemocy po tym, jak odmówiła używania żeńskich zaimków wobec transseksualisty, skazanego za przestępstwa seksualne wobec dzieci.
  • Do incydentu doszło w szpitalu NHS (brytyjski NFZ), gdzie pielęgniarka została potem objęta postępowaniem dyscyplinarnym.
  • Sprawa wywołała szeroką debatę w Wielkiej Brytanii i doprowadziła do publicznego wsparcia Melle m.in. ze strony J.K. Rowling oraz liderki konserwatystów Kemi Badenoch.
  • W styczniu 2026 roku specjalne przesłuchanie NHS oczyściło pielęgniarkę z zarzutów i przywróciło ją do pracy.
  • Melle zapowiedziała dalszą walkę prawną przed trybunałem pracy.

 

Absurdy gender

Wielka Brytania jest jednym z krajów, w którym postulaty ideologii gender zostały dawno temu przyjęte bardzo ochoczo. Lekarze mogli na Wyspach transować dzieci przez lata, przed sąd trafiali krytycy wymuszonej akceptacji transseksualizmu, a język w miejscach publicznych musiał często dopasować się do genderowego szaleństwa. Polem walki z przeczącą biologii ideologią stały się również szpitale. Jedną z historii, które pokazują, jakim problemem w NHS (brytyjski NFZ) stał się gender, jest przypadek Jennifer Melle.

Ta 40-letnia pielęgniarka z południowego Londynu, matka samotnie wychowująca dziecko, przez prawie dwa lata zmagała się z konsekwencjami jednego incydentu w szpitalu, który jeszcze kilka lat wcześniej byłby najwyżej żartem zaczerpniętym z czarnej komedii. Wszystko zaczęło się od odmowy użycia „preferowanych zaimków” wobec pacjenta – trans kobiety skazanej za przestępstwa seksualne wobec dzieci. Mówiąc wprost: pedofila, transseksualisty. Dramat rozpoczął się w maju 2024 roku w St Helier Hospital w Carshalton, na przedmieściach Surrey.

Melle, opierając się na swoich chrześcijańskich przekonaniach, nazwała rzeczonego pacjenta "Mr", czyli per pan. Transseksualny pedofil uznał się jednak za kobietę i formalny zwrot tego typu nie przypadł mu do gustu. Trudno jednak dziwić się kobiecie, iż zwracała się w ten sposób do przestępcy – kontakt z mężczyzną miał miejsce podczas zabiegu zakładania cewnika. Niełatwo jest natomiast ignorować rzeczywistość, szczególnie gdy znajduję się ona właśnie w naszych dłoniach.

 

Atak pedofila

Pacjent, słysząc słowo „pan”, zareagował agresją: według relacji Melle, niemal uderzył ją głową, używając wobec czarnoskórej pielęgniarki rasistowskich epitetów, po czym zaczął wygrażać jej dalszym atakiem. Szpitalna ochrona musiała interweniować, a pacjent otrzymał pisemne ostrzeżenie za swoje zachowanie.

Melle wyjaśniła swoją postawę wprost: „Przepraszam, ale nie mogę zwracać się do ciebie 'ona' czy 'jej', bo to sprzeczne z moją wiarą i chrześcijańskimi wartościami, ale mogę używać twojego imienia". Próba ugodowego traktowania spełzła jednak na niczym. Co więcej: problemy dyscyplinarne zaczęła mieć sama zaatakowana kobieta!

Szpital uznał bowiem jej zachowanie za naruszenie polityki dotyczącej tożsamości płciowej, czyli zasad, które zmuszały pracowników placówki do „afirmowania” genderu transseksualistów. W październiku 2024 roku pielęgniarka została zgłoszona do Nursing and Midwifery Council (NMC), organu regulującego zawód pielęgniarski, jako "potencjalne ryzyko" dla pacjentów. NMC uznało, że Melle złamała kodeks postępowania, który zabrania wyrażania osobistych przekonań "w nieodpowiedni sposób".

 

Prześladowana

Sprawa eskalowała w marcu 2025 roku, gdy Melle zdecydowała się opowiedzieć o swoim doświadczeniu w mediach. Publiczne zabranie głosu miało dla niej kolejne, przykre konsekwencje. Pielęgniarka została bowiem zawieszona i przymusowo wyprowadzona z terenu szpitala podczas swojej zmiany. Dla samotnej matki, która opisuje ten okres jako "jeden z najczarniejszych w życiu, naznaczony strachem, lękiem i niepewnością", było to druzgocące.

"Jestem zrozpaczona, że zawieszono mnie tylko za opowiadanie o swojej krzywdzie. Mimo że to ja byłam narażona na ryzyko, to mnie się teraz karze” – mówiła wtedy dziennikarzom. Zawieszenie motywowano obawami o dobro transseksualnego pedofila – szpital argumentował, że publiczne wystąpienia pielęgniarki wypowiedzi mogły umożliwić identyfikację skazanego.

Kiedy jednak inni usłyszeli o sprawie, wsparcie dla Melle zaczęło płynąć z różnych stron. Sama JK Rowling, autorka serii o Harrym Potterze, znana z krytyki ideologii gender, publicznie poparła pielęgniarkę. Po stronie pielęgniarki stanęła też Kemi Badenoch, liderka brytyjskich konserwatystów, stwierdzając, że: "nikt nie powinien być karany w pracy za stwierdzanie biologicznej rzeczywistości wobec pedofilów". Andrea Williams z Christian Legal Centre, grupy prawników wpierających chrześcijan, która reprezentowała Melle, podkreślała dodatkowo: "Pani Melle została ukarana dyscyplinarnie właśnie za swoja wiarę i wyrażanie podstawowej prawdy, że mężczyźni to mężczyźni, a kobiety to kobiety – przekonanie zakorzenione w jej chrześcijańskiej religii".

 

Happy End

Wczoraj, 21 stycznia 2026 roku, specjalne przesłuchanie zorganizowane przez NHS zadecydowało, że Melle nie będzie już prześladowana za swoje zachowania. Kobieta została oczyszczona z zarzutów naruszenia bezpieczeństwa pacjenta i przywrócona do wykonywania obowiązków w szpitalu. "To ogromna ulga, ale trauma pozostaje" – powiedziała po wyroku w rozmowie z mediami. Śledztwo przeciwko niej trwało ponad 10 miesięcy.

Rzecznik szpitala skomentował sprawę następująco: "Rasistowskie znęcanie się nad naszym personelem nigdy nie jest akceptowalne, podobnie jak publiczne omawianie prywatnych informacji medycznych pacjenta. Przepraszamy panią Melle za to, co się wydarzyło...”.

Melle złożyła natomiast pozew do trybunału pracy przeciwko szpitalowi, który wyrządził jej tyle przykrości. Pielęgniarka zarzuciła pracodawcom nękanie, dyskryminację i naruszenie wolności myśli, sumienia oraz religii. Przesłuchanie w jej sprawie zaplanowano na kwiecień 2026 roku.


 

POLECANE
Incydent na kolei w Puławach. Zatrzymano mężczyznę z rosyjskimi dokumentami z ostatniej chwili
Incydent na kolei w Puławach. Zatrzymano mężczyznę z rosyjskimi dokumentami

Lubelskie służby zatrzymały 25-letniego obywatela Mołdawii, który uruchomił hamulec ręczny w pociągu towarowym relacji Szczecin–Dorohusk. Mężczyzna miał przy sobie rosyjskie dokumenty.

Epidemia świerzbu w ośrodków dla cudzoziemców w Kętrzynie z ostatniej chwili
Epidemia świerzbu w ośrodków dla cudzoziemców w Kętrzynie

34 cudzoziemców w ośrodku strzeżonym w Kętrzynie w woj. warmińsko-mazurskim choruje na świerzb. Zostali odizolowani i wdrożono leczenie – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej ppłk Mirosława Aleksandrowicz. "Kto za to zapłaci?" – pyta poseł PiS Dariusz Matecki.

Atak nożownika w Zakopanem. Trwa policyjna obława z ostatniej chwili
Atak nożownika w Zakopanem. Trwa policyjna obława

W poniedziałek około godz. 18 na zakopiańskiej Olczy nieznany mężczyzna zaatakował nożem kobietę. Trwa obława za napastnikiem.

W USA Demokraci walczą o prawo do wyborczych oszustw tylko u nas
W USA Demokraci walczą o prawo do wyborczych oszustw

W prawie wyborczym w USA panuje bałagan. Wybory podlegają stanom, a każdy stan ma inne przepisy dotyczące wyborów.

Mamy kolejny medal! Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak wicemistrzami olimpijskimi z ostatniej chwili
Mamy kolejny medal! Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak wicemistrzami olimpijskimi

Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek zdobyli srebrny medal w olimpijskim konkursie duetów na dużej skoczni w Predazzo. Wygrali Jan Hoerl i Stephan Embacher z Austrii. Brąz wywalczyli Johann Andre Forfang i Kristoffer Eriksen Sundal z Norwegii.

Francja uderza w OZE i stawia na energię jądrową z ostatniej chwili
Francja uderza w OZE i stawia na energię jądrową

Francja obniża cele dla energii wiatrowej i słonecznej, a jednocześnie wzmacnia energetykę jądrową. Plan francuskiego rządu ocenia krytycznie Greenpeace.

Nie żyje Robert Duvall. Legenda kina miała 95 lat z ostatniej chwili
Nie żyje Robert Duvall. Legenda kina miała 95 lat

W wieku 95 lat zmarł amerykański aktor i reżyser Robert Duvall - poinformowała w poniedziałek żona artysty, Luciana Duvall. Aktor był znany z ról w filmach takich jak „Ojciec chrzestny”, „Czas apokalipsy” i „Pod czułą kontrolą”, za którą w 1983 r. otrzymał Oscara.

Awaria platformy X. Tysiące zgłoszeń z ostatniej chwili
Awaria platformy X. Tysiące zgłoszeń

Coraz więcej użytkowników platformy X (dawniej Twitter) zgłasza problemy z działaniem aplikacji. Na stronie Downdetector od godz. 19 pojawiło się już ponad 1,9 tys. zgłoszeń.

Kolejny polityk odchodzi z Polski 2050 z ostatniej chwili
Kolejny polityk odchodzi z Polski 2050

Była wiceminister spraw zagranicznych Anna Radwan-Röhrenschef poinformowała w poniedziałek, że rezygnuje z członkostwa w Polsce 2050. Wcześniej taką samą decyzję podjął Michał Kobosko.

Tusk i Morawiecki starli się na X. Szczyt bezczelności z ostatniej chwili
Tusk i Morawiecki starli się na X. "Szczyt bezczelności"

Starcie Donalda Tuska i Mateusza Morawieckiego na platformie X. Poszło o konwencję PiS w Stalowej Woli i pieniądze z programu SAFE dla Huty.

REKLAMA

Zwróciła się do transseksualisty per pan. Pielęgniarka zawieszona po incydencie w szpitalu

Na Wyspach swój koniec znajduje właśnie absurdalna historia! Pielęgniarka, która została zaatakowana przez pedofila transseksualistę, ma szansę wywalczyć dla siebie sprawiedliwość. Kobieta padła ofiarą przestępcy za to, że zwróciła się do niego… per pan.
/ pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Jennifer Melle, pielęgniarka z Londynu, doświadczyła przemocy po tym, jak odmówiła używania żeńskich zaimków wobec transseksualisty, skazanego za przestępstwa seksualne wobec dzieci.
  • Do incydentu doszło w szpitalu NHS (brytyjski NFZ), gdzie pielęgniarka została potem objęta postępowaniem dyscyplinarnym.
  • Sprawa wywołała szeroką debatę w Wielkiej Brytanii i doprowadziła do publicznego wsparcia Melle m.in. ze strony J.K. Rowling oraz liderki konserwatystów Kemi Badenoch.
  • W styczniu 2026 roku specjalne przesłuchanie NHS oczyściło pielęgniarkę z zarzutów i przywróciło ją do pracy.
  • Melle zapowiedziała dalszą walkę prawną przed trybunałem pracy.

 

Absurdy gender

Wielka Brytania jest jednym z krajów, w którym postulaty ideologii gender zostały dawno temu przyjęte bardzo ochoczo. Lekarze mogli na Wyspach transować dzieci przez lata, przed sąd trafiali krytycy wymuszonej akceptacji transseksualizmu, a język w miejscach publicznych musiał często dopasować się do genderowego szaleństwa. Polem walki z przeczącą biologii ideologią stały się również szpitale. Jedną z historii, które pokazują, jakim problemem w NHS (brytyjski NFZ) stał się gender, jest przypadek Jennifer Melle.

Ta 40-letnia pielęgniarka z południowego Londynu, matka samotnie wychowująca dziecko, przez prawie dwa lata zmagała się z konsekwencjami jednego incydentu w szpitalu, który jeszcze kilka lat wcześniej byłby najwyżej żartem zaczerpniętym z czarnej komedii. Wszystko zaczęło się od odmowy użycia „preferowanych zaimków” wobec pacjenta – trans kobiety skazanej za przestępstwa seksualne wobec dzieci. Mówiąc wprost: pedofila, transseksualisty. Dramat rozpoczął się w maju 2024 roku w St Helier Hospital w Carshalton, na przedmieściach Surrey.

Melle, opierając się na swoich chrześcijańskich przekonaniach, nazwała rzeczonego pacjenta "Mr", czyli per pan. Transseksualny pedofil uznał się jednak za kobietę i formalny zwrot tego typu nie przypadł mu do gustu. Trudno jednak dziwić się kobiecie, iż zwracała się w ten sposób do przestępcy – kontakt z mężczyzną miał miejsce podczas zabiegu zakładania cewnika. Niełatwo jest natomiast ignorować rzeczywistość, szczególnie gdy znajduję się ona właśnie w naszych dłoniach.

 

Atak pedofila

Pacjent, słysząc słowo „pan”, zareagował agresją: według relacji Melle, niemal uderzył ją głową, używając wobec czarnoskórej pielęgniarki rasistowskich epitetów, po czym zaczął wygrażać jej dalszym atakiem. Szpitalna ochrona musiała interweniować, a pacjent otrzymał pisemne ostrzeżenie za swoje zachowanie.

Melle wyjaśniła swoją postawę wprost: „Przepraszam, ale nie mogę zwracać się do ciebie 'ona' czy 'jej', bo to sprzeczne z moją wiarą i chrześcijańskimi wartościami, ale mogę używać twojego imienia". Próba ugodowego traktowania spełzła jednak na niczym. Co więcej: problemy dyscyplinarne zaczęła mieć sama zaatakowana kobieta!

Szpital uznał bowiem jej zachowanie za naruszenie polityki dotyczącej tożsamości płciowej, czyli zasad, które zmuszały pracowników placówki do „afirmowania” genderu transseksualistów. W październiku 2024 roku pielęgniarka została zgłoszona do Nursing and Midwifery Council (NMC), organu regulującego zawód pielęgniarski, jako "potencjalne ryzyko" dla pacjentów. NMC uznało, że Melle złamała kodeks postępowania, który zabrania wyrażania osobistych przekonań "w nieodpowiedni sposób".

 

Prześladowana

Sprawa eskalowała w marcu 2025 roku, gdy Melle zdecydowała się opowiedzieć o swoim doświadczeniu w mediach. Publiczne zabranie głosu miało dla niej kolejne, przykre konsekwencje. Pielęgniarka została bowiem zawieszona i przymusowo wyprowadzona z terenu szpitala podczas swojej zmiany. Dla samotnej matki, która opisuje ten okres jako "jeden z najczarniejszych w życiu, naznaczony strachem, lękiem i niepewnością", było to druzgocące.

"Jestem zrozpaczona, że zawieszono mnie tylko za opowiadanie o swojej krzywdzie. Mimo że to ja byłam narażona na ryzyko, to mnie się teraz karze” – mówiła wtedy dziennikarzom. Zawieszenie motywowano obawami o dobro transseksualnego pedofila – szpital argumentował, że publiczne wystąpienia pielęgniarki wypowiedzi mogły umożliwić identyfikację skazanego.

Kiedy jednak inni usłyszeli o sprawie, wsparcie dla Melle zaczęło płynąć z różnych stron. Sama JK Rowling, autorka serii o Harrym Potterze, znana z krytyki ideologii gender, publicznie poparła pielęgniarkę. Po stronie pielęgniarki stanęła też Kemi Badenoch, liderka brytyjskich konserwatystów, stwierdzając, że: "nikt nie powinien być karany w pracy za stwierdzanie biologicznej rzeczywistości wobec pedofilów". Andrea Williams z Christian Legal Centre, grupy prawników wpierających chrześcijan, która reprezentowała Melle, podkreślała dodatkowo: "Pani Melle została ukarana dyscyplinarnie właśnie za swoja wiarę i wyrażanie podstawowej prawdy, że mężczyźni to mężczyźni, a kobiety to kobiety – przekonanie zakorzenione w jej chrześcijańskiej religii".

 

Happy End

Wczoraj, 21 stycznia 2026 roku, specjalne przesłuchanie zorganizowane przez NHS zadecydowało, że Melle nie będzie już prześladowana za swoje zachowania. Kobieta została oczyszczona z zarzutów naruszenia bezpieczeństwa pacjenta i przywrócona do wykonywania obowiązków w szpitalu. "To ogromna ulga, ale trauma pozostaje" – powiedziała po wyroku w rozmowie z mediami. Śledztwo przeciwko niej trwało ponad 10 miesięcy.

Rzecznik szpitala skomentował sprawę następująco: "Rasistowskie znęcanie się nad naszym personelem nigdy nie jest akceptowalne, podobnie jak publiczne omawianie prywatnych informacji medycznych pacjenta. Przepraszamy panią Melle za to, co się wydarzyło...”.

Melle złożyła natomiast pozew do trybunału pracy przeciwko szpitalowi, który wyrządził jej tyle przykrości. Pielęgniarka zarzuciła pracodawcom nękanie, dyskryminację i naruszenie wolności myśli, sumienia oraz religii. Przesłuchanie w jej sprawie zaplanowano na kwiecień 2026 roku.



 

Polecane