Jarosław Kaczyński: Polska powinna być w Radzie Pokoju
Co musisz wiedzieć:
- Marcin Przydacz podkreślił, że Polska potrzebuje więcej czasu, informacji i analiz, aby podjąć decyzję w sprawie Rady Pokoju zgodnie z konstytucją i polskim prawem.
- Zaproszony do inicjatywy Karol Nawrocki wziął udział w spotkaniu w Davos, ale Polska nie podpisze dokumentu i nie rozpocznie formalnej procedury przystąpienia do Rady.
- Przydacz zaznaczył, że sama obecność prezydenta RP na uroczystości miała charakter politycznego zainteresowania i współpracy z USA, lecz każda umowa międzynarodowa wymaga ratyfikacji przez Sejm.
- Szef BPM potwierdził, że rozmowa Nawrockiego z Donaldem Trumpem była bardzo dobra, a USA utrzymują gwarancje bezpieczeństwa i obecność wojskową w Polsce.
„Musimy być w jak najlepszych stosunkach z USA i dlatego tym bardziej powinniśmy tam być”
- stwierdził Kaczyński.
- Komunikat dla mieszkańców Lublina
- Francja przechwyciła tankowiec rosyjskiej floty cieni na Morzu Śródziemnym
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Sprawa Iwony Wieczorek wciąż budzi emocje. Prokuratura zabiera głos
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Coś pękło w Niemczech. Przełomowy raport Fundacji Adenauera ws. multikulturalizmu
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców woj. pomorskiego
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Zwróciła się od transseksualisty per "pan". Pielęgniarka zawieszona po incydencie w szpitalu
Zaproszenie do Rady Pokoju
Prezydent Donald Trump zaprosił prezydenta Karola Nawrockiego do tworzonej przez siebie Rady Pokoju.
Karol Nawrocki wprawdzie uczestniczył w czwartkowym spotkaniu w Davos dot. powołania Rady Pokoju, ale do złożenia podpisu w sensie prawnym nie szło. Jak zaznaczył, Polska nie rozpocznie procesu wchodzenia do Rady Pokoju, ale wyraża pewne zainteresowanie samą inicjatywą.
„Potrzeba więcej analiz”
Według ministra Marcina Przydacza, pomimo tego, że prezydent Nawrocki „nie podpisywał protokołu i składał żadnych formalnych deklaracji (…) obecność na samej uroczystości jest formą politycznego zainteresowania tą tematyką i formą współpracy z Amerykanami wokół Bliskiego Wschodu”.
„Natomiast potrzebujemy tutaj więcej czasu, informacji i więcej analiz, aby móc podjąć finalnie dobrą decyzję”
– zaznaczył.
„Oczywiście kwestie prawne w zgodzie z polską konstytucją i polskim ustawodawstwem”
– podkreślił.
Jak przypomniał, aby umowa mogła wejść w życie, musi być ratyfikowana przez prezydenta za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie.
„A więc musi się tutaj wypowiedzieć Sejm, a jak wszyscy wiemy, potrzeba na to więcej czasu”
– dodał.
Rada Pokoju
Prezydent USA Donald Trump ogłosił sformowanie Rady Pokoju 15 stycznia. Na początku była ona przedstawiana jako ciało, które będzie nadzorowało tymczasowe władze w Strefie Gazy w ramach planu pokojowego dla tego terytorium. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie, sugerują jednak, że ma ona stać się nową organizacją międzynarodową zajmującą się rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie. Zaproszenie do udziału w Radzie otrzymał m.in. prezydent Karol Nawrocki.
Inicjatywa dotycząca Rady Pokoju budzi kontrowersje oraz obawy, że jest ona tworzona jako alternatywa wobec ONZ. Te przypuszczenia potwierdził sam Trump, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że Rada może zastąpić ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom, wśród których obok demokratycznie wybranych przywódców znajdują się też autokraci, tacy jak Putin czy przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka.
💬 Prezes PiS J.Kaczyński @OficjalnyJK: O ile zostaną uzyskane warunki i zgodzi się na to rząd i zaasygnuje ten 1 mld dolarów, bo nie ma sensu, żeby Polska wchodziła jako państwo biedne, to powinniśmy być w Radzie Pokoju. Musimy być w jak najlepszych stosunkach z USA i dlatego… pic.twitter.com/oyxRAB0xym




