Świętość blisko nas. Już dziś premiera dokumentu o Helenie Kmieć [ZWIASTUN]

Jaka naprawdę była kandydatka na ołtarze? W 9. rocznicę śmierci Sługi Bożej Heleny Kmieć - premiera filmu dokumentalnego “Droga do świętości” Elżbiety Beszłej na antenie Republika Plus.
Droga do Świętości
Droga do Świętości / mat. prasowe

Co musisz wiedzieć:

  • 24 stycznia, czyli w 9. rocznicę śmierci Heleny Kmieć na antenie Republika Plus odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „Droga do świętości” w reżyserii Elżbiety Beszłej.
  • Helena Kmieć zginęła 24 stycznia 2017 roku w boliwijskiej Cochabambie, a w maju 2024 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny, dzięki czemu nosi dziś tytuł Sługi Bożej.
  • Bliscy i przyjaciele wspominają ją jako osobę „do tańca i do różańca”, zwyczajną dziewczynę, która potrafiła łączyć radość życia z głęboką wiarą i autentyczną wrażliwością na innych.

 

Śmierć Heleny Kmieć

Dziś miałaby 34 lata. Helena Kmieć zginęła w boliwijskiej Cochabambie 24 stycznia 2017 roku, w wieku niespełna 26 lat. W maju 2024 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. Od tego czasu nazywana jest Służebnicą Bożą. 


Święci są wśród nas

- Kiedy rozpoczął się proces, który może wynieść Helenkę na ołtarze, nie zdziwiło to raczej nikogo z jej bliskich - mówi Elżbieta Beszłej, autorka filmu dokumentalnego “Droga do świętości”, która Służebnicę Bożą znała osobiście. - Na co dzień nie zastanawiamy się, czy święci są wśród nas. Ale, gdy usłyszałam o tym, że Helenka zginęła, obok ogromnego uczucia pustki, miałam w sobie pewność, że poszła prosto do nieba - tłumaczy. - Podobne odczucia mieli bliscy Helenki, z którymi rozmawiałam podczas realizacji dokumentu.


Jak kameleon - do tańca i do różańca

- Nie była jakimś posągiem, do którego trzeba się modlić. Ale zwykłą dziewczyną z krwi i kości. - mówi Michał Tempiński, wieloletni przyjaciel Helenki.  - Była jak kameleon. Potrafiła dostosować się do każdego. Śmiać się, śpiewać, ale czasem, gdy była taka potrzeba - po prostu posiedzieć w milczeniu. - Do tańca i do różańca - dodaje Anna Tempińska, żona Michała, relacjonując piękne przeżycia z wielkanocnej pielgrzymki do Ziemi Świętej, którą odbyli z Helenką.  

- Potrafiła posługiwać się każdym językiem miłości - kontynuuje Ania - Ja wyrażam swoją miłość poprzez opiekowanie się innymi, czasem jest to przyjmowane z irytacją, a Helenka potrafiła zawsze przyjąć tą moją opiekuńczość, sprawić, że czułam się akceptowana i kochana właśnie taka jaką jestem, pozwalała się kochać. 


Zwyczajnie niezwyczajna, niezwyczajnie zwyczajna

Choć od śmierci młodej misjonarki świeckiej z Libiąża minęło już 9 lat, to dla jej rodziny i przyjaciół oraz, z roku na rok, zwiększającego się grona osób zafascynowanych jej życiem - Helenka wciąż jest żywa i bliska. Dlaczego? Ci, którzy ją znali powtarzają, że była “nadzwyczajna w swojej zwyczajności” lub może “zwyczajnie niezwyczajna”. 

Jej historia wciąż porusza i inspiruje kolejne osoby. Do Fundacji im. Heleny Kmieć napływają świadectwa ludzi, którzy poznając jej życie - odkrywają na nowo wiarę, podejmują decyzję o spowiedzi po latach, angażują się w wolontariat, nawracają się. 


Nic nie przywróci mi siostry

- Straciłam jedyną siostrę. - mówi z bólem Teresa Kmieć-Leoszko, dodając, że choć śmierć najbliższej osoby jest raną, która się pewnie nigdy nie zagoi, to właśnie dzięki tragicznej śmierci Helenki, świat dowiedział się o tym, jak pięknie żyła. Dla niej też, Helenka „nie była przeciętna, ale nie była nadnaturalna, nie była superbohaterką. Nie miała super mocy.” To, co wyróżniało Helenkę było zakochanie w Bogu.

 

Emocjonalno-duchowa podróż

Dla autorki praca nad filmem dokumentalnym było osobistą pielgrzymką. - Każda rozmowa była dla mnie wielkim duchowym i emocjonalnym przeżyciem. Kiedyś Helenka obiecała mi, że przedstawi mi swoich przyjaciół i choć nie ma jej fizycznie z nami, to dotrzymała obietnicy - dodaje. - Udało mi się nie tylko poznać Helenkę na nowo przez pryzmat najbliższych jej osób, ale też poznać te osoby, którymi na co dzień otaczała się Helenka. A każda z tych rozmów była dla mnie wielkim duchowym i emocjonalnym przeżycie. 

Już w ten weekend premiera filmu, nad którym patronat objął portal Tysol.pl i Tygodnik Solidarność.

PREMIERA I CZĘŚCI:
sobota 24.01 godz. 20:50

PREMIERA II CZĘŚCI
niedziela 25.01 godz. 20:30 


 

POLECANE
Za pieniądze z SAFE sprzedamy naszą niepodległość tylko u nas
Za pieniądze z SAFE sprzedamy naszą niepodległość

W kwestii SAFE nie chodzi jedynie o horrendalną pożyczkę, którą spłacać będą przez ponad 40 lat kolejne pokolenia, ale o istnienie państwa polskiego jako samodzielnego, suwerennego podmiotu.

Iran uderzył w arabskie monarchie. Region może stworzyć nową koalicję przeciw Teheranowi tylko u nas
Iran uderzył w arabskie monarchie. Region może stworzyć nową koalicję przeciw Teheranowi

Relacje szyickiego Iranu z sunnickimi monarchiami arabskimi leżącymi po drugiej stronie Zatoki Perskiej nigdy do najlepszych nie należały. Jednak w ostatnich latach – przy mediacji Chin- doszło do pewnego resetu tych stosunków. Obecna wojna wszystko zaprzepaściła. Reżim ajatollahów walczy o życie i na ołtarzu tej walki o przetrwanie złożył relacje z Rijadem, Abu Zabi i innymi. Dlaczego podjął takie ryzyko?

Węgierski parlament odrzucił członkostwo Ukrainy w UE z ostatniej chwili
Węgierski parlament odrzucił członkostwo Ukrainy w UE

Węgierskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło uchwałę odrzucającą członkostwo Ukrainy w UE, dalsze finansowanie wojny i wysiłki na rzecz przekształcenia Unii Europejskiej w sojusz wojskowy. Ustawa została przyjęta 142 głosami za, przy 28 głosach przeciw i 4 wstrzymujących się – poinformował na platformie X Zoltan Kovacs, rzecznik prasowy premiera Viktora Orbana.

Ekonomiści w szoku - potężny spadek w niemieckim przemyśle tylko u nas
Ekonomiści w szoku - potężny spadek w niemieckim przemyśle

W styczniu 2026 roku niemiecki przemysł doświadczył dramatycznego spadku zamówień, co zaskoczyło ekspertów i wzbudziło obawy o kondycję gospodarki. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis), nowe zamówienia w sektorze przetwórczym spadły o 11,1% w porównaniu do grudnia 2025 roku.

Bogucki: Tusk chce spłacić 365 mld zł, czyli aż 180 mld zł kosztów unijnego SAFE z ostatniej chwili
Bogucki: Tusk chce spłacić 365 mld zł, czyli aż 180 mld zł kosztów unijnego SAFE

Tusk chce spłacić 365 miliardów zł, czyli aż 180 miliardów zł kosztów unijnego SAFE – napisał na platformie X szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odnosząc się do planów Donalda Tuska zapożyczenia Polski w ramach SAFE.

Tusk chce przyjąć unijny SAFE w drodze uchwały gorące
Tusk chce przyjąć unijny SAFE w drodze uchwały

„Jeżeli pojawi się weto prezydenta, będziemy gotowi z projektem uchwały ws. SAFE” - zapowiedział premier Donald Tusk.

Kancelaria Prezydenta ujawnia ramy programu „Polski SAFE 0%” gorące
Kancelaria Prezydenta ujawnia ramy programu „Polski SAFE 0%”

Kancelaria Prezydenta przedstawiła we wtorek ramy programu „Polski SAFE 0%”.

Jeden z najwyższych urzędników Iranu grozi Trumpowi „wyeliminowaniem” z ostatniej chwili
Jeden z najwyższych urzędników Iranu grozi Trumpowi „wyeliminowaniem”

Jeden z najwyższych urzędników Iranu ostrzegł prezydenta Donalda Trumpa, aby “uważał, aby nie zostać wyeliminowanym” podczas operacji Epic Fury, amerykańskiego zaangażowania wojskowego mającego na celu zneutralizowanie najbardziej płodnego państwa terrorystycznego na świecie – poinformował portal Breitbart.

Komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego

Ostrzeżenie w województwie świętokrzyskim. Oszuści znów polują na osoby starsze metodami "na wnuczka", "na policjanta" lub "na pracownika banku".

Wypadek z udziałem minister kultury. Prokuratura chce umorzyć sprawę z ostatniej chwili
Wypadek z udziałem minister kultury. Prokuratura chce umorzyć sprawę

Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście w Warszawie skierowała w dniu 9 marca 2026 roku do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie wniosek o warunkowe umorzenie postępowania ws. wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez Martę Cienkowską i potrącenia przez nią motocyklisty.

REKLAMA

Świętość blisko nas. Już dziś premiera dokumentu o Helenie Kmieć [ZWIASTUN]

Jaka naprawdę była kandydatka na ołtarze? W 9. rocznicę śmierci Sługi Bożej Heleny Kmieć - premiera filmu dokumentalnego “Droga do świętości” Elżbiety Beszłej na antenie Republika Plus.
Droga do Świętości
Droga do Świętości / mat. prasowe

Co musisz wiedzieć:

  • 24 stycznia, czyli w 9. rocznicę śmierci Heleny Kmieć na antenie Republika Plus odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „Droga do świętości” w reżyserii Elżbiety Beszłej.
  • Helena Kmieć zginęła 24 stycznia 2017 roku w boliwijskiej Cochabambie, a w maju 2024 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny, dzięki czemu nosi dziś tytuł Sługi Bożej.
  • Bliscy i przyjaciele wspominają ją jako osobę „do tańca i do różańca”, zwyczajną dziewczynę, która potrafiła łączyć radość życia z głęboką wiarą i autentyczną wrażliwością na innych.

 

Śmierć Heleny Kmieć

Dziś miałaby 34 lata. Helena Kmieć zginęła w boliwijskiej Cochabambie 24 stycznia 2017 roku, w wieku niespełna 26 lat. W maju 2024 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. Od tego czasu nazywana jest Służebnicą Bożą. 


Święci są wśród nas

- Kiedy rozpoczął się proces, który może wynieść Helenkę na ołtarze, nie zdziwiło to raczej nikogo z jej bliskich - mówi Elżbieta Beszłej, autorka filmu dokumentalnego “Droga do świętości”, która Służebnicę Bożą znała osobiście. - Na co dzień nie zastanawiamy się, czy święci są wśród nas. Ale, gdy usłyszałam o tym, że Helenka zginęła, obok ogromnego uczucia pustki, miałam w sobie pewność, że poszła prosto do nieba - tłumaczy. - Podobne odczucia mieli bliscy Helenki, z którymi rozmawiałam podczas realizacji dokumentu.


Jak kameleon - do tańca i do różańca

- Nie była jakimś posągiem, do którego trzeba się modlić. Ale zwykłą dziewczyną z krwi i kości. - mówi Michał Tempiński, wieloletni przyjaciel Helenki.  - Była jak kameleon. Potrafiła dostosować się do każdego. Śmiać się, śpiewać, ale czasem, gdy była taka potrzeba - po prostu posiedzieć w milczeniu. - Do tańca i do różańca - dodaje Anna Tempińska, żona Michała, relacjonując piękne przeżycia z wielkanocnej pielgrzymki do Ziemi Świętej, którą odbyli z Helenką.  

- Potrafiła posługiwać się każdym językiem miłości - kontynuuje Ania - Ja wyrażam swoją miłość poprzez opiekowanie się innymi, czasem jest to przyjmowane z irytacją, a Helenka potrafiła zawsze przyjąć tą moją opiekuńczość, sprawić, że czułam się akceptowana i kochana właśnie taka jaką jestem, pozwalała się kochać. 


Zwyczajnie niezwyczajna, niezwyczajnie zwyczajna

Choć od śmierci młodej misjonarki świeckiej z Libiąża minęło już 9 lat, to dla jej rodziny i przyjaciół oraz, z roku na rok, zwiększającego się grona osób zafascynowanych jej życiem - Helenka wciąż jest żywa i bliska. Dlaczego? Ci, którzy ją znali powtarzają, że była “nadzwyczajna w swojej zwyczajności” lub może “zwyczajnie niezwyczajna”. 

Jej historia wciąż porusza i inspiruje kolejne osoby. Do Fundacji im. Heleny Kmieć napływają świadectwa ludzi, którzy poznając jej życie - odkrywają na nowo wiarę, podejmują decyzję o spowiedzi po latach, angażują się w wolontariat, nawracają się. 


Nic nie przywróci mi siostry

- Straciłam jedyną siostrę. - mówi z bólem Teresa Kmieć-Leoszko, dodając, że choć śmierć najbliższej osoby jest raną, która się pewnie nigdy nie zagoi, to właśnie dzięki tragicznej śmierci Helenki, świat dowiedział się o tym, jak pięknie żyła. Dla niej też, Helenka „nie była przeciętna, ale nie była nadnaturalna, nie była superbohaterką. Nie miała super mocy.” To, co wyróżniało Helenkę było zakochanie w Bogu.

 

Emocjonalno-duchowa podróż

Dla autorki praca nad filmem dokumentalnym było osobistą pielgrzymką. - Każda rozmowa była dla mnie wielkim duchowym i emocjonalnym przeżyciem. Kiedyś Helenka obiecała mi, że przedstawi mi swoich przyjaciół i choć nie ma jej fizycznie z nami, to dotrzymała obietnicy - dodaje. - Udało mi się nie tylko poznać Helenkę na nowo przez pryzmat najbliższych jej osób, ale też poznać te osoby, którymi na co dzień otaczała się Helenka. A każda z tych rozmów była dla mnie wielkim duchowym i emocjonalnym przeżycie. 

Już w ten weekend premiera filmu, nad którym patronat objął portal Tysol.pl i Tygodnik Solidarność.

PREMIERA I CZĘŚCI:
sobota 24.01 godz. 20:50

PREMIERA II CZĘŚCI
niedziela 25.01 godz. 20:30 



 

Polecane