Wypromował Gretę Thunberg, teraz ma budować europejską konkurencję dla "X" Elona Muska

Unia Europejska chce uniezależnić się od amerykańskich gigantów technologicznych i coraz ostrzej reguluje media społecznościowe. W tym kontekście pojawia się projekt „W” – nowa platforma mająca być europejską alternatywą dla „X” Elona Muska, tworzona przez środowisko biznesowe, które wcześniej stało za globalnym sukcesem Grety Thunberg i klimatycznego aktywizmu.
Ingmar Rentzhog
Ingmar Rentzhog / Wikipedia CC BY-SA 4,0 Rob Chazey

Co musisz wiedzieć:

  • Powstaje platforma „W” jako europejska alternatywa dla „X” – projekt rozwijany w Szwecji, powiązany ze środowiskiem Ingmara Rentzhoga, biznesmena znanego m.in. z promowania Grety Thunberg i aktywizmu klimatycznego.
  • „W” stawia na pełną weryfikację użytkowników i walkę z anonimowością – platforma ma wykluczać boty i konta anonimowe, przechowywać dane wyłącznie na europejskich serwerach i działać w ścisłej zgodzie z unijnymi regulacjami.
  • Celem jest osłabienie pozycji „X” w Europie – twórcy projektu wskazują na potrzebę „cyfrowej suwerenności UE”, co krytycy postrzegają jako próbę stworzenia silnie moderowanej, ideologicznie kontrolowanej alternatywy.

 

Unia Europejska szuka sposobów na regulowanie mediów społecznościowych. Właśnie w tym kontekście należy śledzić plany budowy platformy "W" z udziałem zaangażowanego politycznie szwedzkiego biznesmena, zaprezentowane niedawno podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

 

Projekt "W"

Projekt "W" powstaje w Szwecji pod skrzydłami firmy "W Social AB", która jest częścią większej struktury, do której należy środowisko "We Don't Have Time AB". To przedsiębiorstwo, założone przez szwedzkiego specjalistę od rynków finansowych Ingmara Rentzhoga, skupia się na mediach. Rentzhog, znany w kontekście bankowości i inwestycji, pełni rolę przewodniczącego rady nadzorczej platformy "W". Projekt ma mieć podobno ponad 750 inwestorów z około 15 krajów, co ma podkreślać międzynarodowy charakter przedsięwzięcia.

Twarzą "W" jest Anna Zeiter, 46-letnia Niemka mieszkająca w Zurychu. Zeiter to doświadczona prawnik z doktoratem z Uniwersytetu w Hamburgu, specjalizująca się w prawie ochrony danych. Przed objęciem stanowiska CEO w "W", przez ponad 11 lat pracowała dla eBay, gdzie odpowiadała za działania poza USA i pełniła funkcję Chief Privacy Officer. Zeiter podkreśla, że platforma ma być budowana przez rozproszony zespół – z deweloperami m.in. na Ukrainie i planowanymi biurami w Berlinie oraz Paryżu.

 

Platforma alternatywna czy projekt ideologiczny?

Inicjatywa czerpie z doświadczeń ruchu i społeczności "We Don't Have Time", który współpracuje z organizacjami takimi jak UNDP, WWF, Ikea czy Ericsson. Głównym celem "W" jest technologiczna niezależności Europy od amerykańskich koncernów. Sam Ingmar Rentzhog twierdzi, że to on wypromował znaną aktywistę klimatyczną Gretę Thunberg, która przez jakiś czas była związana z "We Don't Have Time".

Kluczowym elementem projektu jest walka z rzekomą dezinformacją na "X". Dlatego "W" wyklucza boty i konta anonimowe, wymagając weryfikacji tożsamości. Dane użytkowników będą przechowywane w sposób zdecentralizowany, wyłącznie na europejskich serwerach, przez europejskie firmy. Zeiter podkreśla: "Istnieje pilna potrzeba powstania takiego serwisu rozwijanego, zarządzanego i hostowanego w Europie".

Ponadto "W" zaznacza, że chce wspierać wysokiej jakości dziennikarstwo. Do 70% przychodów z reklam na platformie ma końcowo trafiać do wydawców i twórców treści, na wzór modelu Spotify.

 

Konkurencja dla "X" Elona Muska

"X", pod wodzą Elona Muska ma tracić użytkowników w Europie. Według danych opublikowanych przez sam "X", w ostatnich latach co piąty użytkownik opuścił ta platformę. Zdaniem europejskich ekspertów otwiera to rynek dla alternatyw, takich jak "W".

Obecnie "W" jest dostępna tylko na zaproszenie poprzez stronę wsocial.eu. Beta-wersja ma ruszyć najpóźniej w lutym 2026, z szerszym dostępem w drugim kwartale. Latem 2026 planowana jest kampania promocyjna dla mediów. Uruchomienie całościowe W ma mieć miejsce na początku przyszłego roku.

Finansowanie przedsięwzięcia opiera się na inwestorach z kręgu Rentzhoga. Szwedzkie pieniądze dominują obecnie skład inwestorów. głównie szwedzkich. Twórcy W liczą na kolejne prywatne fundusze i ewentualne unijne zachęty dla cyfrowej suwerenności. Krytycy wskazują jednak na ryzyko, że W, mimo pseudootwartej formuły, pozostanie zamkniętą inicjatywa, jak wcześniej Mastodon i Bluesky, które nie odniosły sukcesu.

[Autor, Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcja "Co musisz wiedzieć", "Czy "W" może realnie zagrozić "X"?" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]

 

Czy "W" może realnie zagrozić "X"?

Na obecnym etapie nie – i to z kilku zasadniczych powodów, choć projekt "W" może odegrać rolę niszową w europejskim ekosystemie cyfrowym.

  • Po pierwsze: efekt skali i sieci. "X" pozostaje globalną platformą debaty publicznej, politycznej i medialnej, z ogromnym efektem sieciowym. Dziennikarze, politycy, eksperci i instytucje są tam dlatego, że są tam inni. "W" startuje od zera i – podobnie jak wcześniej Mastodon czy Bluesky – musi zmierzyć się z barierą migracji użytkowników, której nie da się przełamać narracją o "wartościach europejskich".
  • Po drugie: brak anonimowości jako bariera wzrostu. Obowiązkowa weryfikacja tożsamości, wykluczenie kont anonimowych i silna moderacja mogą odstraszyć znaczną część użytkowników, dla których "X" jest atrakcyjny właśnie dlatego, że umożliwia swobodną, często nieformalną i anonimową wypowiedź. To ogranicza potencjał masowy "W" już na starcie.
  • Po trzecie: postrzeganie jako projektu ideologiczno-regulacyjnego. Powiązania twórców "W" z aktywizmem klimatycznym, instytucjami międzynarodowymi i narracją o „walce z dezinformacją” sprawiają, że platforma może być odbierana nie jako neutralna alternatywa, lecz jako narzędzie zgodne z unijną linią regulacyjną (DSA). Dla wielu użytkowników oznacza to ryzyko prewencyjnej cenzury, a nie realną konkurencję wobec "X".
  • Po czwarte: historia podobnych projektów. Dotychczasowe próby stworzenia „europejskiej alternatywy” dla globalnych platform społecznościowych kończyły się marginalizacją – brakowało dynamiki, różnorodności treści i spontaniczności, które napędzają masowe platformy.
  • Wniosek: "W" może stać się platformą niszową – atrakcyjną dla instytucji, organizacji pozarządowych, części mediów i środowisk aktywistycznych. Nie wygląda jednak na realne zagrożenie dla "X" jako globalnego forum debaty publicznej, chyba że jego rozwój zostanie sztucznie wzmocniony przez regulacje, presję polityczną lub administracyjne ograniczanie konkurencji.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Czym jest platforma "W"? "W" to powstająca w Europie platforma społecznościowa, reklamowana jako alternatywa dla „X” Elona Muska. Ma być rozwijana, hostowana i regulowana w UE, z silnym naciskiem na weryfikację tożsamości użytkowników i walkę z dezinformacją.
  • Kto stoi za projektem "W"? Za projektem stoi szwedzki biznesmen Ingmar Rentzhog, znany m.in. z promocji Grety Thunberg oraz inicjatyw klimatyczno-aktywistycznych. Operacyjnie platformą kieruje była menedżerka eBay, specjalistka od ochrony danych.
  • Czym „W” ma się różnić od "X"? "W" ma wykluczać anonimowość, boty i konta parodystyczne, stawiając na pełną identyfikację użytkowników. Twórcy zapowiadają też większą kontrolę treści, zgodność z unijnym DSA oraz model finansowania sprzyjający mediom i wydawcom.
  • Czy "W" oznacza większą kontrolę treści? Tak. Krytycy wskazują, że model "W" może prowadzić do silniejszej moderacji i ograniczeń wolności słowa, zwłaszcza w kontekście przepisów UE o "systemowych ryzykach" i dezinformacji. Zwolennicy nazywają to ochroną użytkowników, przeciwnicy – nową formą cenzury.
  • Czy "W" może realnie zagrozić pozycji "X"? Na razie to mało prawdopodobne. "X" wciąż ma globalny efekt sieciowy, ogromną bazę użytkowników i wpływ na debatę publiczną. "W" może stać się niszową platformą dla instytucji i środowisk europejskich, ale przełamanie dominacji "X" będzie bardzo trudne.

 

POLECANE
Rzadkie zjawisko na niebie. W Polsce też będzie widoczne Wiadomości
Rzadkie zjawisko na niebie. W Polsce też będzie widoczne

12 sierpnia 2026 roku nad Europą pojawi się całkowite zaćmienie Słońca. To rzadkie zjawisko, które od lat fascynuje obserwatorów na całym świecie.

Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia Wiadomości
Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia

W najbliższy weekend część usług bankowych może być czasowo niedostępna. O planowanych pracach technicznych poinformowały trzy duże instytucje finansowe: mBank, PKO Bank Polski oraz ING Bank Śląski. Banki apelują do klientów, aby ważne operacje finansowe wykonali wcześniej.

Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry

Na ponad 66,2 mln zł opiewa podpisana w piątek umowa na budowę trzeciego odcinka zachodniej obwodnicy Zielonej Góry. Droga ta wraz z mostem na Odrze w Pomorsku i nowym fragmentem DW281 będzie elementem „Odrzańskiego Układu Komunikacyjnego" – poinformował Urząd Miasta Zielona Góra.

Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach Wiadomości
Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach

Grzegorz Krychowiak kończy grę w Mazurze Radzymin. Były reprezentant Polski i zawodnik takich klubów jak Sevilla czy Paris Saint-Germain nie będzie już grał w lokalnej lidze piłkarskiej.

Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego z ostatniej chwili
Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.

Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo Wiadomości
Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo

W sobotę w Polsce pogoda będzie słoneczna, a termometry pokażą nawet 20 stopni. Jedynie na zachodzie kraju pojawi się więcej chmur, a na Pomorzu Zachodnim możliwe są słabe opady deszczu. Wiatr z południa będzie umiarkowany, w porywach do 50 km/h, a w górach nawet do 70 km/h.

Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD z ostatniej chwili
Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD

Jak poinformował hiszpański portal gaceta.es, „antydemokratyczny kordon” wznoszony od lat przez niemiecki establishment polityczny przeciwko AfD zaczyna wykazywać pęknięcia. Nowy sondaż pokazuje, że społeczne odrzucenie jakiejkolwiek współpracy parlamentarnej z partią patriotyczną słabnie.

Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown” Wiadomości
Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown”

W wieku 81 lat zmarła brytyjska aktorka Jane Lapotaire. Artystka była znana zarówno z teatru, jak i produkcji telewizyjnych, w tym popularnych seriali The Crown i Downton Abbey. Informację o jej śmierci potwierdzono kilka dni po odejściu - aktorka zmarła 5 marca.

Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja Wiadomości
Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja

Gitara, na której David Gilmour grał na sześciu albumach zespołu Pink Floyd, została sprzedana na aukcji w Nowym Jorku za rekordową sumę 14,55 mln dol. – poinformował w piątek dom aukcyjny Christie’s.

Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę! z ostatniej chwili
Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę!

Do nietypowej utarczki słownej ws. unijnej pożyczki SAFE doszło między kandydatem PiS na premiera prof. Przemysławem Czarnkiem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.

REKLAMA

Wypromował Gretę Thunberg, teraz ma budować europejską konkurencję dla "X" Elona Muska

Unia Europejska chce uniezależnić się od amerykańskich gigantów technologicznych i coraz ostrzej reguluje media społecznościowe. W tym kontekście pojawia się projekt „W” – nowa platforma mająca być europejską alternatywą dla „X” Elona Muska, tworzona przez środowisko biznesowe, które wcześniej stało za globalnym sukcesem Grety Thunberg i klimatycznego aktywizmu.
Ingmar Rentzhog
Ingmar Rentzhog / Wikipedia CC BY-SA 4,0 Rob Chazey

Co musisz wiedzieć:

  • Powstaje platforma „W” jako europejska alternatywa dla „X” – projekt rozwijany w Szwecji, powiązany ze środowiskiem Ingmara Rentzhoga, biznesmena znanego m.in. z promowania Grety Thunberg i aktywizmu klimatycznego.
  • „W” stawia na pełną weryfikację użytkowników i walkę z anonimowością – platforma ma wykluczać boty i konta anonimowe, przechowywać dane wyłącznie na europejskich serwerach i działać w ścisłej zgodzie z unijnymi regulacjami.
  • Celem jest osłabienie pozycji „X” w Europie – twórcy projektu wskazują na potrzebę „cyfrowej suwerenności UE”, co krytycy postrzegają jako próbę stworzenia silnie moderowanej, ideologicznie kontrolowanej alternatywy.

 

Unia Europejska szuka sposobów na regulowanie mediów społecznościowych. Właśnie w tym kontekście należy śledzić plany budowy platformy "W" z udziałem zaangażowanego politycznie szwedzkiego biznesmena, zaprezentowane niedawno podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

 

Projekt "W"

Projekt "W" powstaje w Szwecji pod skrzydłami firmy "W Social AB", która jest częścią większej struktury, do której należy środowisko "We Don't Have Time AB". To przedsiębiorstwo, założone przez szwedzkiego specjalistę od rynków finansowych Ingmara Rentzhoga, skupia się na mediach. Rentzhog, znany w kontekście bankowości i inwestycji, pełni rolę przewodniczącego rady nadzorczej platformy "W". Projekt ma mieć podobno ponad 750 inwestorów z około 15 krajów, co ma podkreślać międzynarodowy charakter przedsięwzięcia.

Twarzą "W" jest Anna Zeiter, 46-letnia Niemka mieszkająca w Zurychu. Zeiter to doświadczona prawnik z doktoratem z Uniwersytetu w Hamburgu, specjalizująca się w prawie ochrony danych. Przed objęciem stanowiska CEO w "W", przez ponad 11 lat pracowała dla eBay, gdzie odpowiadała za działania poza USA i pełniła funkcję Chief Privacy Officer. Zeiter podkreśla, że platforma ma być budowana przez rozproszony zespół – z deweloperami m.in. na Ukrainie i planowanymi biurami w Berlinie oraz Paryżu.

 

Platforma alternatywna czy projekt ideologiczny?

Inicjatywa czerpie z doświadczeń ruchu i społeczności "We Don't Have Time", który współpracuje z organizacjami takimi jak UNDP, WWF, Ikea czy Ericsson. Głównym celem "W" jest technologiczna niezależności Europy od amerykańskich koncernów. Sam Ingmar Rentzhog twierdzi, że to on wypromował znaną aktywistę klimatyczną Gretę Thunberg, która przez jakiś czas była związana z "We Don't Have Time".

Kluczowym elementem projektu jest walka z rzekomą dezinformacją na "X". Dlatego "W" wyklucza boty i konta anonimowe, wymagając weryfikacji tożsamości. Dane użytkowników będą przechowywane w sposób zdecentralizowany, wyłącznie na europejskich serwerach, przez europejskie firmy. Zeiter podkreśla: "Istnieje pilna potrzeba powstania takiego serwisu rozwijanego, zarządzanego i hostowanego w Europie".

Ponadto "W" zaznacza, że chce wspierać wysokiej jakości dziennikarstwo. Do 70% przychodów z reklam na platformie ma końcowo trafiać do wydawców i twórców treści, na wzór modelu Spotify.

 

Konkurencja dla "X" Elona Muska

"X", pod wodzą Elona Muska ma tracić użytkowników w Europie. Według danych opublikowanych przez sam "X", w ostatnich latach co piąty użytkownik opuścił ta platformę. Zdaniem europejskich ekspertów otwiera to rynek dla alternatyw, takich jak "W".

Obecnie "W" jest dostępna tylko na zaproszenie poprzez stronę wsocial.eu. Beta-wersja ma ruszyć najpóźniej w lutym 2026, z szerszym dostępem w drugim kwartale. Latem 2026 planowana jest kampania promocyjna dla mediów. Uruchomienie całościowe W ma mieć miejsce na początku przyszłego roku.

Finansowanie przedsięwzięcia opiera się na inwestorach z kręgu Rentzhoga. Szwedzkie pieniądze dominują obecnie skład inwestorów. głównie szwedzkich. Twórcy W liczą na kolejne prywatne fundusze i ewentualne unijne zachęty dla cyfrowej suwerenności. Krytycy wskazują jednak na ryzyko, że W, mimo pseudootwartej formuły, pozostanie zamkniętą inicjatywa, jak wcześniej Mastodon i Bluesky, które nie odniosły sukcesu.

[Autor, Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcja "Co musisz wiedzieć", "Czy "W" może realnie zagrozić "X"?" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]

 

Czy "W" może realnie zagrozić "X"?

Na obecnym etapie nie – i to z kilku zasadniczych powodów, choć projekt "W" może odegrać rolę niszową w europejskim ekosystemie cyfrowym.

  • Po pierwsze: efekt skali i sieci. "X" pozostaje globalną platformą debaty publicznej, politycznej i medialnej, z ogromnym efektem sieciowym. Dziennikarze, politycy, eksperci i instytucje są tam dlatego, że są tam inni. "W" startuje od zera i – podobnie jak wcześniej Mastodon czy Bluesky – musi zmierzyć się z barierą migracji użytkowników, której nie da się przełamać narracją o "wartościach europejskich".
  • Po drugie: brak anonimowości jako bariera wzrostu. Obowiązkowa weryfikacja tożsamości, wykluczenie kont anonimowych i silna moderacja mogą odstraszyć znaczną część użytkowników, dla których "X" jest atrakcyjny właśnie dlatego, że umożliwia swobodną, często nieformalną i anonimową wypowiedź. To ogranicza potencjał masowy "W" już na starcie.
  • Po trzecie: postrzeganie jako projektu ideologiczno-regulacyjnego. Powiązania twórców "W" z aktywizmem klimatycznym, instytucjami międzynarodowymi i narracją o „walce z dezinformacją” sprawiają, że platforma może być odbierana nie jako neutralna alternatywa, lecz jako narzędzie zgodne z unijną linią regulacyjną (DSA). Dla wielu użytkowników oznacza to ryzyko prewencyjnej cenzury, a nie realną konkurencję wobec "X".
  • Po czwarte: historia podobnych projektów. Dotychczasowe próby stworzenia „europejskiej alternatywy” dla globalnych platform społecznościowych kończyły się marginalizacją – brakowało dynamiki, różnorodności treści i spontaniczności, które napędzają masowe platformy.
  • Wniosek: "W" może stać się platformą niszową – atrakcyjną dla instytucji, organizacji pozarządowych, części mediów i środowisk aktywistycznych. Nie wygląda jednak na realne zagrożenie dla "X" jako globalnego forum debaty publicznej, chyba że jego rozwój zostanie sztucznie wzmocniony przez regulacje, presję polityczną lub administracyjne ograniczanie konkurencji.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Czym jest platforma "W"? "W" to powstająca w Europie platforma społecznościowa, reklamowana jako alternatywa dla „X” Elona Muska. Ma być rozwijana, hostowana i regulowana w UE, z silnym naciskiem na weryfikację tożsamości użytkowników i walkę z dezinformacją.
  • Kto stoi za projektem "W"? Za projektem stoi szwedzki biznesmen Ingmar Rentzhog, znany m.in. z promocji Grety Thunberg oraz inicjatyw klimatyczno-aktywistycznych. Operacyjnie platformą kieruje była menedżerka eBay, specjalistka od ochrony danych.
  • Czym „W” ma się różnić od "X"? "W" ma wykluczać anonimowość, boty i konta parodystyczne, stawiając na pełną identyfikację użytkowników. Twórcy zapowiadają też większą kontrolę treści, zgodność z unijnym DSA oraz model finansowania sprzyjający mediom i wydawcom.
  • Czy "W" oznacza większą kontrolę treści? Tak. Krytycy wskazują, że model "W" może prowadzić do silniejszej moderacji i ograniczeń wolności słowa, zwłaszcza w kontekście przepisów UE o "systemowych ryzykach" i dezinformacji. Zwolennicy nazywają to ochroną użytkowników, przeciwnicy – nową formą cenzury.
  • Czy "W" może realnie zagrozić pozycji "X"? Na razie to mało prawdopodobne. "X" wciąż ma globalny efekt sieciowy, ogromną bazę użytkowników i wpływ na debatę publiczną. "W" może stać się niszową platformą dla instytucji i środowisk europejskich, ale przełamanie dominacji "X" będzie bardzo trudne.


 

Polecane