Szukaj
Konto

Rośnie napięcie USA-Iran. Amerykański F-35 zestrzelił irańskiego drona

Myśliwce F-35
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 4.0 / Ministerie van Defensie
Amerykańskie wojsko potwierdziło zestrzelenie irańskiego drona, który zbliżał się do lotniskowca USA. Do incydentu doszło w newralgicznym regionie, gdzie wcześniej odnotowano także niebezpieczne manewry irańskich jednostek wobec tankowca pod amerykańską banderą.
Co musisz wiedzieć
  • Amerykańskie wojsko potwierdziło zestrzelenie irańskiego drona typu Shahed-139 przez myśliwiec F-35, gdy bezzałogowiec zbliżał się do lotniskowca USS Abraham Lincoln.
  • Do incydentu doszło nad Morzem Arabskim, w rejonie Cieśniny Ormuz, kluczowym dla światowego transportu ropy naftowej.
  • Tego samego dnia irańskie kanonierki wykonały niebezpieczne manewry wobec tankowca pod amerykańską banderą, eskortowanego przez okręt USA.
  • Napięcie w regionie rośnie na tle krwawych protestów w Iranie oraz ostrych deklaracji Donalda Trumpa, który groził Teheranowi konsekwencjami militarnymi.

 

Myśliwiec F-35 zestrzelił irańskiego drona

Jak poinformowała we wtorek po południu czasu polskiego armia Stanów Zjednoczonych, myśliwiec F-35 zestrzelił irańskiego drona typu Shahed-139. Bezzałogowiec miał lecieć w kierunku lotniskowca USS Abraham Lincoln.

Zdarzenie miało miejsce nad wodami Morza Arabskiego, w pobliżu Cieśniny Ormuz - jednego z kluczowych punktów światowego transportu ropy naftowej.

Niebezpieczne manewry irańskich jednostek

To nie był jedyny incydent w tym regionie. Wcześniej tego samego dnia sześć irańskich kanonierek podpłynęło na niewielką odległość do tankowca płynącego pod banderą USA. Jednostka była eskortowana przez amerykański okręt wojenny.

Według informacji przekazanych przez firmę odpowiedzialną za bezpieczeństwo statku, tankowiec nie wpłynął na wody terytorialne Iranu. Mimo to sytuacja została uznana za potencjalnie niebezpieczną.

Krwawe protesty w Iranie

W ostatnich dniach grudnia w Iranie wybuchły protesty wywołane kryzysem gospodarczym, brutalnie tłumione przez władze. Po krótkim czasie demonstracje nabrały antyrządowego charakteru.

Według grupy praw człowieka HRANA z siedzibą w USA, zginęły dotąd co najmniej 6563 osoby, w tym 6170 protestujących i 214 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Inne źródła mówią nawet o 36,5 tys. ofiar śmiertelnych. Z kolei szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział stacji CNN Turk, że śmierć poniosło 3100 osób, w tym 2 tys. funkcjonariuszy.

Reakcja Donalda Trumpa

Prezydent USA Donald Trump poparł demonstrantów i oznajmił, że jego kraj jest gotów podjąć działania, jeśli Iran nie przestanie zabijać protestujących i nie zrezygnuje ze swego programu nuklearnego.

Ogromna armada zmierza w stronę Iranu. Porusza się szybko, z wielką siłą, entuzjazmem i determinacją. To większa flota, dowodzona przez wspaniały lotniskowiec Abraham Lincoln, niż ta wysłana do Wenezueli. Miejmy nadzieję, że Iran szybko zasiądzie do stołu i wynegocjuje uczciwe i sprawiedliwe porozumienie - BRAK BRONI JĄDROWEJ - korzystne dla wszystkich stron

- napisał prezydent USA na platformie Truth Social.

Trump zagroził również, że ewentualny nowy atak byłby "o wiele gorszy" niż bombardowanie irańskich instalacji jądrowych z czerwca 2026 roku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.02.2026 20:40
Źródło: PAP / opracowanie własne