Kurierzy będą musieli udawać biznesmenów

Państwowy operator pocztowy zamierza zmienić etaty kurierów na umowy B2B. Czy kurierzy Poczty Polskiej są skazani na udawanie biznesmenów?
Mężczyzna trzymający paczki
Mężczyzna trzymający paczki / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Poczta Polska chce zastąpić etaty kurierów umowami B2B, przerzucając na nich ryzyko.
  • Autor wskazuje alternatywę: niskokosztowy model z dłuższym czasem dostawy i długim okresem odbioru paczek, który mógłby dać Poczcie unikalną pozycję rynkową bez „śmieciowych” kontraktów.
  • Podpowiada też, że kluczową szansą na odbudowę pozycji Poczty jest konsolidacja z ORLEN Paczką, która stworzyłaby państwowego giganta zdolnego konkurować z InPostem i DPD.

 

Kurierzy-biznesmeni

Poczta Polska postanowiła równać do standardów innych firm – szkoda tylko, że nie są to dobre standardy, a rynkowy śmietnik. Państwowy operator zamierza zmienić kurierom umowy o pracę na umowy B2B i tym samym poprawić swoją konkurencyjność oraz rentowność. To prawda, że pozostali przewoźnicy w segmencie KEP (usługi kurierskie, ekspresowe, pocztowe) nakłaniają swoich pracowników do tego, żeby założyli jednoosobowe działalności gospodarcze i udawali, że prowadzą firmy. To prawda, że aby z nimi konkurować, trzeba grać na podobnych zasadach. Jednak prawdą jest również to, że aby z kimś wygrać, trzeba go wyprzedzić. Można to zrobić przełomową technologią, efektywniejszą formą organizacji pracy czy znalezieniem pewnej niszy.

W tym kontekście przypomina mi się wywiad, którego prezes Poczty Polskiej udzielił rok temu Wirtualnej Polsce. Sebastian Mikosz wspomniał tam o modelu, który wybrała francuska poczta. Polegał on na tym, żeby nie ścigać się z innymi firmami kurierskimi, ale dowozić paczki klientom po niższych cenach kosztem długości dostawy. Ni mniej, ni więcej chodzi o to, że jeśli klient ma do wyboru otrzymanie paczki za 2 dni i zapłacenie 8,99 zł za dostawę, a niespecjalnie mu się spieszy, to może wolałby ją dostać za 7 dni i zapłacić za nią połowę tej kwoty, czyli np. 4 zł.

 

Skoro udało się w Irlandi...

Wydaje mi się, że budowanie przewagi konkurencyjnej poprzez oferowanie najniższej ceny i wydłużonego czasu dostawy to bardzo rozsądne rozwiązanie. Myślę, że jest to powszechny zwyczaj konsumencki, gdy kupując np. książkę, w pierwszej kolejności porównuję jej cenę w kilku księgarniach, a gdy okazuje się ona podobna, o moim wyborze decyduje koszt przesyłki.

Poczta Polska mogłaby tutaj naprawdę wiele ugrać. Co więcej, tę przewagę można powiększyć, oferując wydłużony czas odbioru paczki. Już nie trzeba byłoby gnać na łeb na szyję do paczkomatu ani dopłacać za to, że paczka poczeka na właściciela dzień dłużej. Gdyby państwowy operator zagwarantował, że paczki będą dostępne do odbioru na Poczcie przez nawet 2 tygodnie, byłaby to kolejna przewaga konkurencyjna i naprawdę mocny argument na korzyść tej opcji przesyłki. To doskonałe rozwiązanie dla ludzi, którzy przebywają na urlopie, za granicą, zapomnieli odebrać przesyłkę albo po prostu nie wiedzą, czy zdążą odebrać paczkę za 2–3 dni, bo akurat wypadł im jakiś wyjazd.

Być może udałoby się w ten sposób uratować etaty choć części kurierów i nie zabierać im 26-dniowego urlopu, zwolnienia chorobowego, prawa do odprawy, a przede wszystkim nie zmuszać ich do wyścigu szczurów z innymi kurierami. Nie wiem, jak radzi sobie dzisiaj francuska poczta, ale chciałbym tutaj zacytować jeszcze inną wypowiedź. To słowa Donalda Tuska ze spotu wyborczego, który chyba nie tylko mi pozostał w pamięci:

„Czy to możliwe? Skoro udało się w Irlandii, dlaczego ma nie udać się w Polsce?”.

No właśnie, jeśli wprowadzono to we Francji, to dlaczego nie spróbować tego również w Polsce? To pytanie pozostawiam na razie otwarte.

 

Konsolidacja z ORLEN Paczką

Wejście w ten model biznesowy – można go nazwać niskokosztowym czy niszowym – nie oznacza, że Poczta Polska musi odpuścić rywalizację z InPostem czy DPD w segmencie automatów paczkowych. Walka o to, kto dostarczy przesyłkę o dzień szybciej niż konkurencja, to najbardziej lukratywna część biznesu KEP. W marcu 2025 roku pisałem o tym, że Poczta powinna podjąć rękawice i przejąć ORLEN Paczkę. Dzięki temu nie musiałaby budować biznesu od zera, ale posiadłaby dobrze funkcjonującą firmę, która ma już swoją pozycję na rynku, i to nie byle jaką, ale naprawdę topową. Jeszcze niedawno wiele wskazywało na to, że to w końcu się wydarzy. Prezes Mikosz mówił jakiś czas temu, że taka konsolidacja będzie kosztować Pocztę szacunkowo od 1,5 do 2 miliardów zł, ale „to nie jest kwota nie do udźwignięcia”.

Kolejnym dobrym znakiem jest porozumienie o współpracy w sektorze usług kurierskich, które we wrześniu ubiegłego roku Poczta Polska zawarła z ORLENEM. Dawało ono nadzieję, że uda się stworzyć nowy podmiot na wielką skalę. Jak dużą? Jeśli konsolidacja doszłaby do skutku, to mówimy tutaj o ponad 30 tys. punktach odbioru przesyłek na terenie Polski. Dla porównania DPD posiada w naszym kraju ponad 33 tys. automatów paczkowych i punktów odbioru paczek, a InPost – ponad 28 tys. paczkomatów.

Już pod koniec października jednak Solidarność Pracowników Poczty Polskiej alarmowała, że nie widać oznak wdrażania wspólnej strategii obu firm. Nie ukrywam, że kibicuję państwowym spółkom, bo mam w tym nieskryty interes – tańsze przesyłki i więcej opcji do wyboru. Chciałbym, żeby takie możliwości mieli również moi rodacy w mniej zaludnionych miejscach kraju, które prywatne firmy mogą omijać z uwagi na tzw. ekonomiczną nieopłacalność. Poczta Polska mogłaby zatem działać na dwa fronty. Z jednej strony oferować klientom niskie ceny i dłuższy czas przesyłki jako Pocztex, a z drugiej strony – ścigać się z konkurencją w ramach ORLEN Paczki.

 

Umowy śmieciowe

Na koniec trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. W zeszłym roku Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy reformującej Państwową Inspekcję Pracy. Premier Donald Tusk zablokował reformę. Prace nad ustawą mają jednak toczyć się dalej, a rząd deklaruje, że chce walczyć z umowami śmieciowymi.
Skoro tak, to dlaczego kurierzy w Poczcie Polskiej będą zmuszeni do udawania biznesmenów i prowadzenia jednoosobowych działalności gospodarczych? Dlaczego w państwowych spółkach – takich jak PKP Cargo, Poczta Polska czy Enea S.A. – wypowiedziano Zakładowe Układy Zbiorowe Pracy, skoro rząd przyjął ustawę mającą promować ich zawieranie? Zamiast: „Robimy, nie gadamy”, mamy raczej: „Uchwalamy, ale robimy odwrotnie”.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Francuski dyplomata oskarżył Ursulę von der Leyen o nadużycie z ostatniej chwili
Francuski dyplomata oskarżył Ursulę von der Leyen o nadużycie

„Komisja Europejska nie powinna przekraczać swojego oficjalnego mandatu, uzurpując sobie rolę służby dyplomatycznej UE w polityce zagranicznej” - powiedział w poniedziałek ambasadorom UE francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot na konferencji, w której uczestniczyła Ursula von der Leyen. Sprawę opisał portal Euractive.com.

Francja przygotowuje misję otwarcia Cieśniny Ormuz w związku ze wzrostem cen ropy z ostatniej chwili
Francja przygotowuje misję otwarcia Cieśniny Ormuz w związku ze wzrostem cen ropy

Jak poinformował portal European Conservative, Francja ogłosiła przygotowania do “misji międzynarodowej” mającej na celu utrzymanie otwartej Cieśniny Ormuz, gdyż wojna wokół Iranu zagraża jednemu z najważniejszych szlaków energetycznych świata.

ORLEN obniża ceny paliw. Koncern wydał komunikat z ostatniej chwili
ORLEN obniża ceny paliw. Koncern wydał komunikat

"ORLEN wykonuje kolejny krok i obniża ceny dla swoich klientów. Od czwartku 12 marca rusza specjalna promocja. Każdy kierowca korzystający z aplikacji ORLEN Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi nawet 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej nawet o 35 groszy" - poinformował koncern w komunikacie.

Reżim irański rzuci hasło do ogólnoświatowego dżihadu? Ekspert wyjaśnia tylko u nas
Reżim irański rzuci hasło do ogólnoświatowego dżihadu? Ekspert wyjaśnia

„Wzrósł poziom prawdopodobieństwa ataków terrorystycznych. Trzeba pamiętać, że toczona jest wojna, więc podobnie jak Ukraina uderza w Rosję na całym świecie, tak samo Iran może uderzyć w izraelskie, czy amerykańskie interesy na całym świecie” - mówi w wywiadzie dla Tysol.pl dr Wojciech Szewko, politolog, ekspert ds. terroryzmu.

Czy judaizm dopuszcza rasizm? tylko u nas
Czy judaizm dopuszcza rasizm?

W debacie publicznej pojawiają się zarzuty, że judaizm ma charakter rasowy. Autor artykułu wyjaśnia, jak na tę kwestię patrzy tradycja religijna i teksty takie jak Tora czy Talmud.

Beata Szydło: „Cesarskie” zachowania von der Leyen budzą coraz większe oburzenie z ostatniej chwili
Beata Szydło: „Cesarskie” zachowania von der Leyen budzą coraz większe oburzenie

„Ursula von der Leyen nie ma żadnych uprawnień do reprezentowania Unii na zewnątrz” - skomentowała na platformie X eurodeputowana Beata Szydło poniedziałkową wideokonferencję Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy m.in. z przywódcami Zatoki Perskiej.

tylko u nas
Idziemy PO was oszuści! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"

Mobilizacja środowisk społecznych i patriotycznych wokół Solidarności, spór o przyszłość Polski oraz konsekwencje decyzji obecnej władzy – to główne tematy najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” nr 10/2026. Wydanie koncentruje się na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie przedstawiciele wielu organizacji społecznych dyskutowali o wyzwaniach stojących dziś przed państwem i społeczeństwem.

Partia Orbana proponuje ustawę o zatrzymaniu skonfiskowanej ukraińskiej gotówki i złota z ostatniej chwili
Partia Orbana proponuje ustawę o zatrzymaniu skonfiskowanej ukraińskiej gotówki i złota

Rządząca na Węgrzech partia Fidesz premiera Viktora Orbana zaproponowała w poniedziałek projekt ustawy, który umożliwiłby organom podatkowym zatrzymanie skonfiskowanej w ubiegłym tygodniu ukraińskiej gotówki i złota na czas trwania dochodzenia podatkowego.

Kolejni funkcjonariusze BOR podejrzani w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło z ostatniej chwili
Kolejni funkcjonariusze BOR podejrzani w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło

Do sześciu wzrosła liczba b. funkcjonariuszy BOR, którym Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 r. Zarzuca im składanie w tych postępowaniach fałszywych zeznań.

Ceny ropy wystrzeliły. Trump: Mam plan. Będziecie zadowoleni z ostatniej chwili
Ceny ropy wystrzeliły. Trump: Mam plan. Będziecie zadowoleni

Prezydent USA Donald Trump zapewnił w poniedziałek, że ma plan, by zahamować wzrost cen ropy z powodu wojny z Iranem.

REKLAMA

Kurierzy będą musieli udawać biznesmenów

Państwowy operator pocztowy zamierza zmienić etaty kurierów na umowy B2B. Czy kurierzy Poczty Polskiej są skazani na udawanie biznesmenów?
Mężczyzna trzymający paczki
Mężczyzna trzymający paczki / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Poczta Polska chce zastąpić etaty kurierów umowami B2B, przerzucając na nich ryzyko.
  • Autor wskazuje alternatywę: niskokosztowy model z dłuższym czasem dostawy i długim okresem odbioru paczek, który mógłby dać Poczcie unikalną pozycję rynkową bez „śmieciowych” kontraktów.
  • Podpowiada też, że kluczową szansą na odbudowę pozycji Poczty jest konsolidacja z ORLEN Paczką, która stworzyłaby państwowego giganta zdolnego konkurować z InPostem i DPD.

 

Kurierzy-biznesmeni

Poczta Polska postanowiła równać do standardów innych firm – szkoda tylko, że nie są to dobre standardy, a rynkowy śmietnik. Państwowy operator zamierza zmienić kurierom umowy o pracę na umowy B2B i tym samym poprawić swoją konkurencyjność oraz rentowność. To prawda, że pozostali przewoźnicy w segmencie KEP (usługi kurierskie, ekspresowe, pocztowe) nakłaniają swoich pracowników do tego, żeby założyli jednoosobowe działalności gospodarcze i udawali, że prowadzą firmy. To prawda, że aby z nimi konkurować, trzeba grać na podobnych zasadach. Jednak prawdą jest również to, że aby z kimś wygrać, trzeba go wyprzedzić. Można to zrobić przełomową technologią, efektywniejszą formą organizacji pracy czy znalezieniem pewnej niszy.

W tym kontekście przypomina mi się wywiad, którego prezes Poczty Polskiej udzielił rok temu Wirtualnej Polsce. Sebastian Mikosz wspomniał tam o modelu, który wybrała francuska poczta. Polegał on na tym, żeby nie ścigać się z innymi firmami kurierskimi, ale dowozić paczki klientom po niższych cenach kosztem długości dostawy. Ni mniej, ni więcej chodzi o to, że jeśli klient ma do wyboru otrzymanie paczki za 2 dni i zapłacenie 8,99 zł za dostawę, a niespecjalnie mu się spieszy, to może wolałby ją dostać za 7 dni i zapłacić za nią połowę tej kwoty, czyli np. 4 zł.

 

Skoro udało się w Irlandi...

Wydaje mi się, że budowanie przewagi konkurencyjnej poprzez oferowanie najniższej ceny i wydłużonego czasu dostawy to bardzo rozsądne rozwiązanie. Myślę, że jest to powszechny zwyczaj konsumencki, gdy kupując np. książkę, w pierwszej kolejności porównuję jej cenę w kilku księgarniach, a gdy okazuje się ona podobna, o moim wyborze decyduje koszt przesyłki.

Poczta Polska mogłaby tutaj naprawdę wiele ugrać. Co więcej, tę przewagę można powiększyć, oferując wydłużony czas odbioru paczki. Już nie trzeba byłoby gnać na łeb na szyję do paczkomatu ani dopłacać za to, że paczka poczeka na właściciela dzień dłużej. Gdyby państwowy operator zagwarantował, że paczki będą dostępne do odbioru na Poczcie przez nawet 2 tygodnie, byłaby to kolejna przewaga konkurencyjna i naprawdę mocny argument na korzyść tej opcji przesyłki. To doskonałe rozwiązanie dla ludzi, którzy przebywają na urlopie, za granicą, zapomnieli odebrać przesyłkę albo po prostu nie wiedzą, czy zdążą odebrać paczkę za 2–3 dni, bo akurat wypadł im jakiś wyjazd.

Być może udałoby się w ten sposób uratować etaty choć części kurierów i nie zabierać im 26-dniowego urlopu, zwolnienia chorobowego, prawa do odprawy, a przede wszystkim nie zmuszać ich do wyścigu szczurów z innymi kurierami. Nie wiem, jak radzi sobie dzisiaj francuska poczta, ale chciałbym tutaj zacytować jeszcze inną wypowiedź. To słowa Donalda Tuska ze spotu wyborczego, który chyba nie tylko mi pozostał w pamięci:

„Czy to możliwe? Skoro udało się w Irlandii, dlaczego ma nie udać się w Polsce?”.

No właśnie, jeśli wprowadzono to we Francji, to dlaczego nie spróbować tego również w Polsce? To pytanie pozostawiam na razie otwarte.

 

Konsolidacja z ORLEN Paczką

Wejście w ten model biznesowy – można go nazwać niskokosztowym czy niszowym – nie oznacza, że Poczta Polska musi odpuścić rywalizację z InPostem czy DPD w segmencie automatów paczkowych. Walka o to, kto dostarczy przesyłkę o dzień szybciej niż konkurencja, to najbardziej lukratywna część biznesu KEP. W marcu 2025 roku pisałem o tym, że Poczta powinna podjąć rękawice i przejąć ORLEN Paczkę. Dzięki temu nie musiałaby budować biznesu od zera, ale posiadłaby dobrze funkcjonującą firmę, która ma już swoją pozycję na rynku, i to nie byle jaką, ale naprawdę topową. Jeszcze niedawno wiele wskazywało na to, że to w końcu się wydarzy. Prezes Mikosz mówił jakiś czas temu, że taka konsolidacja będzie kosztować Pocztę szacunkowo od 1,5 do 2 miliardów zł, ale „to nie jest kwota nie do udźwignięcia”.

Kolejnym dobrym znakiem jest porozumienie o współpracy w sektorze usług kurierskich, które we wrześniu ubiegłego roku Poczta Polska zawarła z ORLENEM. Dawało ono nadzieję, że uda się stworzyć nowy podmiot na wielką skalę. Jak dużą? Jeśli konsolidacja doszłaby do skutku, to mówimy tutaj o ponad 30 tys. punktach odbioru przesyłek na terenie Polski. Dla porównania DPD posiada w naszym kraju ponad 33 tys. automatów paczkowych i punktów odbioru paczek, a InPost – ponad 28 tys. paczkomatów.

Już pod koniec października jednak Solidarność Pracowników Poczty Polskiej alarmowała, że nie widać oznak wdrażania wspólnej strategii obu firm. Nie ukrywam, że kibicuję państwowym spółkom, bo mam w tym nieskryty interes – tańsze przesyłki i więcej opcji do wyboru. Chciałbym, żeby takie możliwości mieli również moi rodacy w mniej zaludnionych miejscach kraju, które prywatne firmy mogą omijać z uwagi na tzw. ekonomiczną nieopłacalność. Poczta Polska mogłaby zatem działać na dwa fronty. Z jednej strony oferować klientom niskie ceny i dłuższy czas przesyłki jako Pocztex, a z drugiej strony – ścigać się z konkurencją w ramach ORLEN Paczki.

 

Umowy śmieciowe

Na koniec trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. W zeszłym roku Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy reformującej Państwową Inspekcję Pracy. Premier Donald Tusk zablokował reformę. Prace nad ustawą mają jednak toczyć się dalej, a rząd deklaruje, że chce walczyć z umowami śmieciowymi.
Skoro tak, to dlaczego kurierzy w Poczcie Polskiej będą zmuszeni do udawania biznesmenów i prowadzenia jednoosobowych działalności gospodarczych? Dlaczego w państwowych spółkach – takich jak PKP Cargo, Poczta Polska czy Enea S.A. – wypowiedziano Zakładowe Układy Zbiorowe Pracy, skoro rząd przyjął ustawę mającą promować ich zawieranie? Zamiast: „Robimy, nie gadamy”, mamy raczej: „Uchwalamy, ale robimy odwrotnie”.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane