Dlaczego rządzący w Warszawie tak bardzo chcą zaszkodzić stosunkom z USA?

Wypowiedzi czołowych polityków rządzącej koalicji na temat Donalda Trumpa wywołały napięcia w relacjach Polski z USA i pytania o kierunek polityki zagranicznej Warszawy. Autor tekstu ostrzega, że w czasie wojny za wschodnią granicą takie gesty mogą osłabiać kluczowy dla Polski sojusz bezpieczeństwa, oparty przede wszystkim na obecności wojsk amerykańskich.
Donald Trump
Donald Trump / EPA/SHAWN THEW / POOL Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Relacje Polski z USA znalazły się pod presją po ostrych wypowiedziach części rządzącej koalicji wobec Donalda Trumpa, co wywołało reakcje dyplomatyczne i publiczną debatę o kierunku polityki zagranicznej.
  • Bezpieczeństwo Polski opiera się w dużym stopniu na obecności wojsk amerykańskich – w kraju stacjonuje ok. 10 tys. żołnierzy USA, a NATO w praktyce funkcjonuje dzięki potencjałowi militarnemu Stanów Zjednoczonych.
  • Autor tekstu ostrzega, że eskalowanie sporów z Waszyngtonem może przynieść krótkotrwałe zyski polityczne w kraju, ale długofalowo osłabić pozycję Polski w kluczowym sojuszu transatlantyckim.

 

To, co o Donaldzie Trumpie powiedział Włodzimierz Czarzasty, niektórzy przyjęli z entuzjazmem. Kto ma niskie poczucie własnej wartości, temu dobrze robi takie "postawienie się" Trumpowi i przewodniczącemu Izby Reprezentantów ("nie będzie Amerykanin pluł nam w twarz jakimś popieraniem dla Pokojowych Nagród Nobla").

 

Tylko armia USA

Jednak w tych emocjach łatwo zapomnieć, że w kwestiach bezpieczeństwa Polska może liczyć tylko na USA. Powiecie: może liczyć na NATO. Chwileczkę! - NATO jest silne siłą armii USA. W Polsce stacjonuje ok. 10 tys. żołnierzy amerykańskich. To trzecia (po Niemczech i Włoszech) największa obecność wojsk USA w Europie. Amerykanie nie są tu dla przyjemności. To jest bardzo konkretna i kluczowa sojusznicza obrona. Jedyna. Polska nie ma innej.

Czy ktokolwiek myśli, że w sytuacji zagrożenia - gdyby tych żołnierzy zabrakło - to na pomoc Polsce wymaszerują dzielne oddziały armii francuskiej, nadlecą ofiarni Brytyjczycy lub z odsieczą ruszy wierna Bundeswehra? Jeśli tak, to powinien natychmiast dzwonić na 999 i kazać się odwieźć do Tworek. Na sygnale.

 

Tyrada Czarzastego: zysk czy strata?

Zasada „po pierwsze nie szkodzić” (czyli Hipokratesowe "primum non nocere") powinna dotyczyć nie tylko lekarzy, ale także polityków. Dlatego "afera Czarzastego" powinna być potraktowana oczywistym pytaniem: czy tyrada marszałka Sejmu zaszkodziła, czy pomogła?

W czym? Ano w czymkolwiek.

Odpowiedź jest jednoznaczna: żadnych zysków, same straty. Wyłącznie szkody. W każdym wymiarze.

 

W co gra rządząca koalicja?

Czarzasty mógł przecież spokojnie odmówić poparcia dla Trumpa w sprawie Nobla, ale co chciał dobrego osiągnąć oskarżeniami wobec prezydenta USA o "łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego"? To, co zrobił jest oczywistym szkodzeniem polskiej sprawie, polskiemu bezpieczeństwu! Na nic dobrego nie mógł w tym liczyć. A więc może świadomie liczył na złe skutki? Na konflikt. W co gra ta rządząca koalicja? Jaka korzyść ma wyniknąć z demolowania relacji polsko-amerykańskich? I dla kogo?

Może być jeszcze gorzej

Czarzastego poparł Tusk. Są nawet sugestie, że to, co powiedział Czarzasty, uzyskało aprobatę MSZ. A teraz może być jeszcze gorzej, bo Radosław Sikorski zapowiedział, że zapyta, czy władze USA podzielają stanowisko ich ambasadora w sprawie Czarzastego. Przecież to jest oczywiste wbijanie klina pomiędzy ambasadora a administrację Trumpa. Najwyraźniej Sikorski oczekuje, że mu z Białego Domu odpowiedzą: "Ależ skąd? Jasne, że nie podzielamy. Ten nasz ambasador to chyba zwariował! O! Jak nam wstyd!".

Jest źle. Więc po co to wszystko? Powtarzam: jaka ma być z tego korzyść? Czy te działania są świadome, czy też jest to efekt skrajnej nieudolności? Przecież Polska zawsze zabiegała o obecność militarną USA. Co się zmieniło?

 

Albo USA, albo Niemcy

Sytuacja jest trudna. Bez owijania w bawełnę: Polska może mieć sojusznika, który się nazywa USA, albo sojusznika, który się nazywa Niemcy. Oczywiście Niemcy występują przebrane za Unię Europejską.
Doświadczenie kilkuset ostatnich lat mówi, że Niemcy mają naturalne tendencje do dogadywania się z Rosją kosztem Polski. Co nie znaczy, że Stany nie mogą zrobić dealu z Rosją, który będzie dla Polski szkodliwy.

Co więc robić?

Utrzymywać dobre stosunki z Niemcami, czyli z Unią Europejską, ale jednak stawiać na doskonałe relacje z USA. Bo przecież nikt poza Stanami nie może gwarantować Polsce bezpieczeństwa. Tylko USA mają środki do tego. Tylko Stany mogą.

Jednak muszą mieć realny powód. Trzeba go wypracować. Żadne rytualne czarowanie Kościuszką i Pułaskim. To już się zużyło i jest komiczne. Istnieje tylko jedna, jedyna dziedzina, która działa na korzyść Polski, niezależnie od tego, kto jest w Białym Domu i kto rządzi w Kongresie. Bez różnicy: Demokraci i Republikanie.

 

Odpowiedź: biznes i Trójmorze

Tylko ścisłe, szerokie i głębokie powiązania biznesowe, mogą stanowić polską kartę przetargową w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa. To jest poważna sprawa. Najpoważniejsza. Tylko jako lojalny i proaktywny partner biznesowy możemy stać się wartością, o której bezpieczeństwo Stany będą dbać. Mam na myśli nie jedynie wymianę handlową, bo ona sama to za mało, ale Polskę jako np. "hub" dla firm amerykańskich, dla ich produktów (szczególnie nośników energii) do krajów Europy centralnej i wschodniej. Inicjatywa Trójmorza z naciskiem na współpracę transatlantycką.

Szkoda, że sprawujący władzę w Polsce tego nie rozumieją i zachowują się wyzywająco głupio i nieodpowiedzialnie. I nie mam tu na myśli wyłącznie aktualnej "afery Czarzastego". Tu chodzi o całokształt postawy Tuska, Sikorskiego i pomniejszych polityków koalicji. Najważniejsze pytanie: dlaczego szkodzą? Jaki jest tego cel?

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Dlaczego to ważne dla bezpieczeństwa Polski" od Redakcji]

 

Dlaczego to ważne dla bezpieczeństwa Polski:

  • USA są filarem realnego odstraszania – obecność amerykańskich wojsk w Polsce działa odstraszająco wobec Rosji w sposób, którego nie są w stanie zapewnić ani UE, ani europejskie armie bez wsparcia USA.
  • Relacje polityczne wpływają na decyzje wojskowe – napięcia dyplomatyczne mogą osłabiać wolę utrzymania lub wzmacniania amerykańskiej obecności wojskowej, inwestycji infrastrukturalnych i współpracy wywiadowczej.
  • W czasie wojny za wschodnią granicą margines błędu jest minimalny – Polska potrzebuje stabilnych i przewidywalnych relacji z Waszyngtonem, bo każdy sygnał chaosu lub konfrontacji może być wykorzystany przez przeciwnik jako oznaka słabości sojuszu.

 

POLECANE
Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia Wiadomości
Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia

W najbliższy weekend część usług bankowych może być czasowo niedostępna. O planowanych pracach technicznych poinformowały trzy duże instytucje finansowe: mBank, PKO Bank Polski oraz ING Bank Śląski. Banki apelują do klientów, aby ważne operacje finansowe wykonali wcześniej.

Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry

Na ponad 66,2 mln zł opiewa podpisana w piątek umowa na budowę trzeciego odcinka zachodniej obwodnicy Zielonej Góry. Droga ta wraz z mostem na Odrze w Pomorsku i nowym fragmentem DW281 będzie elementem „Odrzańskiego Układu Komunikacyjnego" – poinformował Urząd Miasta Zielona Góra.

Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach Wiadomości
Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach

Grzegorz Krychowiak kończy grę w Mazurze Radzymin. Były reprezentant Polski i zawodnik takich klubów jak Sevilla czy Paris Saint-Germain nie będzie już grał w lokalnej lidze piłkarskiej.

Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego z ostatniej chwili
Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.

Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo Wiadomości
Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo

W sobotę w Polsce pogoda będzie słoneczna, a termometry pokażą nawet 20 stopni. Jedynie na zachodzie kraju pojawi się więcej chmur, a na Pomorzu Zachodnim możliwe są słabe opady deszczu. Wiatr z południa będzie umiarkowany, w porywach do 50 km/h, a w górach nawet do 70 km/h.

Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD z ostatniej chwili
Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD

Jak poinformował hiszpański portal gaceta.es, „antydemokratyczny kordon” wznoszony od lat przez niemiecki establishment polityczny przeciwko AfD zaczyna wykazywać pęknięcia. Nowy sondaż pokazuje, że społeczne odrzucenie jakiejkolwiek współpracy parlamentarnej z partią patriotyczną słabnie.

Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown” Wiadomości
Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown”

W wieku 81 lat zmarła brytyjska aktorka Jane Lapotaire. Artystka była znana zarówno z teatru, jak i produkcji telewizyjnych, w tym popularnych seriali The Crown i Downton Abbey. Informację o jej śmierci potwierdzono kilka dni po odejściu - aktorka zmarła 5 marca.

Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja Wiadomości
Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja

Gitara, na której David Gilmour grał na sześciu albumach zespołu Pink Floyd, została sprzedana na aukcji w Nowym Jorku za rekordową sumę 14,55 mln dol. – poinformował w piątek dom aukcyjny Christie’s.

Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę! z ostatniej chwili
Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę!

Do nietypowej utarczki słownej ws. unijnej pożyczki SAFE doszło między kandydatem PiS na premiera prof. Przemysławem Czarnkiem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.

Milion złotych w „Milionerach”. Uczestniczka zdradziła, na co wyda pieniądze Wiadomości
Milion złotych w „Milionerach”. Uczestniczka zdradziła, na co wyda pieniądze

W teleturnieju Milionerzy padła kolejna główna wygrana. Milion złotych zdobyła Elżbieta Marszalec, księgowa z Warszawy. Uczestniczka świetnie poradziła sobie z pytaniami i zrobiła duże wrażenie na prowadzącym.

REKLAMA

Dlaczego rządzący w Warszawie tak bardzo chcą zaszkodzić stosunkom z USA?

Wypowiedzi czołowych polityków rządzącej koalicji na temat Donalda Trumpa wywołały napięcia w relacjach Polski z USA i pytania o kierunek polityki zagranicznej Warszawy. Autor tekstu ostrzega, że w czasie wojny za wschodnią granicą takie gesty mogą osłabiać kluczowy dla Polski sojusz bezpieczeństwa, oparty przede wszystkim na obecności wojsk amerykańskich.
Donald Trump
Donald Trump / EPA/SHAWN THEW / POOL Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Relacje Polski z USA znalazły się pod presją po ostrych wypowiedziach części rządzącej koalicji wobec Donalda Trumpa, co wywołało reakcje dyplomatyczne i publiczną debatę o kierunku polityki zagranicznej.
  • Bezpieczeństwo Polski opiera się w dużym stopniu na obecności wojsk amerykańskich – w kraju stacjonuje ok. 10 tys. żołnierzy USA, a NATO w praktyce funkcjonuje dzięki potencjałowi militarnemu Stanów Zjednoczonych.
  • Autor tekstu ostrzega, że eskalowanie sporów z Waszyngtonem może przynieść krótkotrwałe zyski polityczne w kraju, ale długofalowo osłabić pozycję Polski w kluczowym sojuszu transatlantyckim.

 

To, co o Donaldzie Trumpie powiedział Włodzimierz Czarzasty, niektórzy przyjęli z entuzjazmem. Kto ma niskie poczucie własnej wartości, temu dobrze robi takie "postawienie się" Trumpowi i przewodniczącemu Izby Reprezentantów ("nie będzie Amerykanin pluł nam w twarz jakimś popieraniem dla Pokojowych Nagród Nobla").

 

Tylko armia USA

Jednak w tych emocjach łatwo zapomnieć, że w kwestiach bezpieczeństwa Polska może liczyć tylko na USA. Powiecie: może liczyć na NATO. Chwileczkę! - NATO jest silne siłą armii USA. W Polsce stacjonuje ok. 10 tys. żołnierzy amerykańskich. To trzecia (po Niemczech i Włoszech) największa obecność wojsk USA w Europie. Amerykanie nie są tu dla przyjemności. To jest bardzo konkretna i kluczowa sojusznicza obrona. Jedyna. Polska nie ma innej.

Czy ktokolwiek myśli, że w sytuacji zagrożenia - gdyby tych żołnierzy zabrakło - to na pomoc Polsce wymaszerują dzielne oddziały armii francuskiej, nadlecą ofiarni Brytyjczycy lub z odsieczą ruszy wierna Bundeswehra? Jeśli tak, to powinien natychmiast dzwonić na 999 i kazać się odwieźć do Tworek. Na sygnale.

 

Tyrada Czarzastego: zysk czy strata?

Zasada „po pierwsze nie szkodzić” (czyli Hipokratesowe "primum non nocere") powinna dotyczyć nie tylko lekarzy, ale także polityków. Dlatego "afera Czarzastego" powinna być potraktowana oczywistym pytaniem: czy tyrada marszałka Sejmu zaszkodziła, czy pomogła?

W czym? Ano w czymkolwiek.

Odpowiedź jest jednoznaczna: żadnych zysków, same straty. Wyłącznie szkody. W każdym wymiarze.

 

W co gra rządząca koalicja?

Czarzasty mógł przecież spokojnie odmówić poparcia dla Trumpa w sprawie Nobla, ale co chciał dobrego osiągnąć oskarżeniami wobec prezydenta USA o "łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego"? To, co zrobił jest oczywistym szkodzeniem polskiej sprawie, polskiemu bezpieczeństwu! Na nic dobrego nie mógł w tym liczyć. A więc może świadomie liczył na złe skutki? Na konflikt. W co gra ta rządząca koalicja? Jaka korzyść ma wyniknąć z demolowania relacji polsko-amerykańskich? I dla kogo?

Może być jeszcze gorzej

Czarzastego poparł Tusk. Są nawet sugestie, że to, co powiedział Czarzasty, uzyskało aprobatę MSZ. A teraz może być jeszcze gorzej, bo Radosław Sikorski zapowiedział, że zapyta, czy władze USA podzielają stanowisko ich ambasadora w sprawie Czarzastego. Przecież to jest oczywiste wbijanie klina pomiędzy ambasadora a administrację Trumpa. Najwyraźniej Sikorski oczekuje, że mu z Białego Domu odpowiedzą: "Ależ skąd? Jasne, że nie podzielamy. Ten nasz ambasador to chyba zwariował! O! Jak nam wstyd!".

Jest źle. Więc po co to wszystko? Powtarzam: jaka ma być z tego korzyść? Czy te działania są świadome, czy też jest to efekt skrajnej nieudolności? Przecież Polska zawsze zabiegała o obecność militarną USA. Co się zmieniło?

 

Albo USA, albo Niemcy

Sytuacja jest trudna. Bez owijania w bawełnę: Polska może mieć sojusznika, który się nazywa USA, albo sojusznika, który się nazywa Niemcy. Oczywiście Niemcy występują przebrane za Unię Europejską.
Doświadczenie kilkuset ostatnich lat mówi, że Niemcy mają naturalne tendencje do dogadywania się z Rosją kosztem Polski. Co nie znaczy, że Stany nie mogą zrobić dealu z Rosją, który będzie dla Polski szkodliwy.

Co więc robić?

Utrzymywać dobre stosunki z Niemcami, czyli z Unią Europejską, ale jednak stawiać na doskonałe relacje z USA. Bo przecież nikt poza Stanami nie może gwarantować Polsce bezpieczeństwa. Tylko USA mają środki do tego. Tylko Stany mogą.

Jednak muszą mieć realny powód. Trzeba go wypracować. Żadne rytualne czarowanie Kościuszką i Pułaskim. To już się zużyło i jest komiczne. Istnieje tylko jedna, jedyna dziedzina, która działa na korzyść Polski, niezależnie od tego, kto jest w Białym Domu i kto rządzi w Kongresie. Bez różnicy: Demokraci i Republikanie.

 

Odpowiedź: biznes i Trójmorze

Tylko ścisłe, szerokie i głębokie powiązania biznesowe, mogą stanowić polską kartę przetargową w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa. To jest poważna sprawa. Najpoważniejsza. Tylko jako lojalny i proaktywny partner biznesowy możemy stać się wartością, o której bezpieczeństwo Stany będą dbać. Mam na myśli nie jedynie wymianę handlową, bo ona sama to za mało, ale Polskę jako np. "hub" dla firm amerykańskich, dla ich produktów (szczególnie nośników energii) do krajów Europy centralnej i wschodniej. Inicjatywa Trójmorza z naciskiem na współpracę transatlantycką.

Szkoda, że sprawujący władzę w Polsce tego nie rozumieją i zachowują się wyzywająco głupio i nieodpowiedzialnie. I nie mam tu na myśli wyłącznie aktualnej "afery Czarzastego". Tu chodzi o całokształt postawy Tuska, Sikorskiego i pomniejszych polityków koalicji. Najważniejsze pytanie: dlaczego szkodzą? Jaki jest tego cel?

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Dlaczego to ważne dla bezpieczeństwa Polski" od Redakcji]

 

Dlaczego to ważne dla bezpieczeństwa Polski:

  • USA są filarem realnego odstraszania – obecność amerykańskich wojsk w Polsce działa odstraszająco wobec Rosji w sposób, którego nie są w stanie zapewnić ani UE, ani europejskie armie bez wsparcia USA.
  • Relacje polityczne wpływają na decyzje wojskowe – napięcia dyplomatyczne mogą osłabiać wolę utrzymania lub wzmacniania amerykańskiej obecności wojskowej, inwestycji infrastrukturalnych i współpracy wywiadowczej.
  • W czasie wojny za wschodnią granicą margines błędu jest minimalny – Polska potrzebuje stabilnych i przewidywalnych relacji z Waszyngtonem, bo każdy sygnał chaosu lub konfrontacji może być wykorzystany przez przeciwnik jako oznaka słabości sojuszu.


 

Polecane