Polski bohater, wróg Czarzastego

- Stanisław Kasznica, ostatni komendant NSZ, został w 1948 r. skazany przez komunistyczny sąd na karę śmierci i zamordowany, a propaganda reżimu przedstawiała go jako "wroga ludu" i kolaboranta.
- Po upadku komunizmu wyrok unieważniono, uznano jego działalność za walkę o niepodległość, a on sam został pośmiertnie odznaczony najwyższymi orderami państwowymi.
- Szczątki Kasznicy odnaleziono i zidentyfikowano dopiero po latach dzięki IPN, co symbolizuje trwający spór o pamięć Żołnierzy Wyklętych we współczesnej Polsce.
Czterokrotna kara śmierci
11 lutego 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie rozpoczął się proces ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych Stanisława Kasznicy, którego komuniści opluwali jako przestępcę, szpiega i co było bodaj najbardziej perfidne: niemieckiego kolaboranta. Dziś Kasznica - kawaler Orderu Virtuti Militari i Krzyża Walecznych - pozostaje śmiertelnym wrogiem dla tow. Włodzimierza Czarzastego czy Anny Marii Żukowskiej. Współczesna komuna chce dawać - z naszych kieszeni - odszkodowania "ofiarom Żołnierzy Wyklętych".
12 lutego 1948 r. reżimowe "Życie Warszawy" pisało:
"Proces Kasznicy i innych [...] ukazuje równię pochyłą, po której żywioły ONR-owskie i endeckie spychała nienawiść do obozu postępu, spychał strach przed przebudową społeczną kraju".
2 marca 1948 r. komunistyczny sąd w składzie: Alfred Janowski (przewodniczący), Henryk Szczepański i Stanisław Chojnacki skazał Stanisława Kasznicę na czterokrotną karę śmierci.
Występujący w roli prezydenta sowiecki agent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Stanisław Kasznica i jego najbliższy współpracownik kpt. Lech Neyman zostali zamordowani 12 maja 1948 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. W tył głowy strzelił im Piotr Śmietański, kat Mokotowa. Siostra Stanisława, Eleonora Kasznica, tak wspominała ten straszny dzień:
"To była chyba poczta pantoflowa. Ktoś nam tę informację przekazał. Nie przyszło do nas żadne oficjalne pismo. Jeden z kolegów brata, który był wtedy w szpitalu w więzieniu mokotowskim, widział przez okno, jak Staszka prowadzono przez dziedziniec pod ścianę, gdzie rozstrzeliwano skazanych. Według jego relacji brat był prowadzony przez strażników pod ręce, ale w pewnej chwili strząsnął ich ręce i szedł raźno oficerskim krokiem, wiedząc, że idzie na egzekucję. Doszedł do ściany, odwrócił się i wtedy miał dostać strzał w głowę".
W 1992 r., dzięki staraniom rodziny, Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego uznał wyrok byłego WSR w Warszawie za nieważny. W uzasadnieniu czyny dowódcy NSZ uznano za działalność
"na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego".
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Burza po niedzielnej "Familiadzie". Widzowie podzieleni
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- Komunikat dla mieszkańców Poznania
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Nowy ruch obrony Zbigniewa Ziobry. Ważny wniosek trafił do sądu
Walka o pamięć
20 sierpnia 2009 r. postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Stanisław Kasznica za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej otrzymał pośmiertnie Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski.
Eleonora Kasznica mówiła dalej:
"Nie wiedzieliśmy również przez wiele lat, gdzie został pochowany. Po latach dowiedziałam się, że miejscem spoczynku m.in. mojego brata są zbiorowe mogiły na Powązkach. Gdy usłyszałam o przeprowadzanych tam ekshumacjach, zgłosiłam się do IPN, a dokładnie do pana prof. Krzysztofa Szwagrzyka, który nadzoruje ekshumacje, by pobrano ode mnie DNA. Chodziło o identyfikację brata".
Ekipa Instytutu Pamięci Narodowej ekshumowała szczątki ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych w 2012 r. na "Łączce" Powązek Wojskowych. 20 lutego 2013 r. poinformowano o identyfikacji dokonanej przez specjalistów z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Szczątki Stanisława Kasznicy przestały być anonimowe. Jednak walka o pamięć o ostatnim komendancie Narodowych Sił Zbrojnych i innych Żołnierzach Wyklętych/Niezłomnych wciąż trwa.
[lead, podtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
„Niech przykład Wyklętych zachęca nas do codziennej wierności”. Solidarność uczciła żołnierzy podziemia antykomunistycznego

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych na Jasnej Górze

Ku czci Żołnierzy Wyklętych. Piotr Duda złożył kwiaty na grobach „Inki” i „Zagończyka”

Tadeusz Płużański: Wyklęci przez komunę Żołnierze Niezłomni

Zdradzone słowo honoru i polityczny skandal przed Dniem Wyklętych
