Marcin Bąk: Krytykować można ale tak, żeby tej krytyki nie było

Jednym z tych obszarów, gdzie liberalne hasła w sposób najbardziej widoczny rozjeżdżają się z zapędami liberalnych rządów, jest kwestia wolności słowa. Co innego głoszą, co innego czynią, do czego innego dążą.
Krzyczący chłopiec
Krzyczący chłopiec / pixabay.com

Wolność głoszenia poglądów była, obok wolności wyznaniowej, wolności gromadzenia się i wolnego handlu, jednym z fundamentów europejskiego liberalizmu. I od samego początku były z tym problemy. O ile w czasach przed nastaniem liberalizmu sprawa była w pewnym sensie jasna – cenzura królewska i kościelna wyznaczały granice wonności słowa, to postulowana przez liberałów pełna wolność od razu natykała się na paradoksy. John Locke, postulujący wolność religijną dla wszystkich poddanych króla Anglii, wyłączał z niej katolików i ateistów. Podobne pytania o granice wolności stawiali inni teoretycy tego prądu intelektualnego, jakim jest liberalizm. No bo czym wolność wypowiedzi ma być również dla tych, którzy głoszą jawnie antyliberalne poglądy? Dla tych, którzy nie kryją się, że gdy zdobędą władzę, natychmiast zlikwidują wszystkie zdobycze liberalizmu a samych liberałów powsadzają? To jest problem i z tym problemem muszą sobie jakoś liberałowie radzić. W praktyce wygląda to najczęściej tak, że gdy liberałowie aspirują do władzy, wtedy obiecują wolność wypowiedzi, wolność poglądów, w ogóle „złote góry” obiecują. Gdy jednak władza znajdzie się już w ich rękach... no to wtedy bywa różnie. Okazuje się, że nie ma wolności dla wrogów wolności a kto jest tym wrogiem wolności, to już określa sami liberałowie.

 

Koniec cenzury i herosi transformacji

W latach PRL oficjalna cenzura stanowiła jasny i odczuwalny fakt, ograniczający swobodę wypowiedzi. To hamowało działania artystów, społeczników, dziennikarzy w końcu zwykłych ludzi. Dlatego jednym z najważniejszych postulatów ruchów opozycyjnych było właśnie zniesienie cenzury. Sam pamiętam przełom lat 1989 i 1990 gdy w naszym kraju eksplodowała, naprawdę eksplodowała wolność słowa, był to prawdziwy skok jakościowy.

Czy można wprowadzać cenzurę, gdy oficjalnie jest to zabronione a wolność wypowiedzi jest jednym z praw obywatelskich wpisanych do ustawy zasadniczej? Wydaje się, że nie powinno to mieć miejsca ale historia i ta starsza i ta nowsza dowodzi, że znajdą  się i na to sposoby.  W naszych, polskich realiach po roku 1989, mieliśmy nominalnie  pełną swobodę i wolność prasy. Pluralizm – to słowo pamiętam doskonale, bo powtarzane było jak zaklęcie. Jednocześnie ci sami ludzie, którzy je powtarzali, trzymali w rękach faktyczny monopol jeśli chodzi o media. Monopol powstały w wyniku ”podziału tortu” przy Okrągłym Stole. Była jedna ogólnopolska gazeta, były dwie komercyjne rozgłośnie radiowe, były media niby to publiczne i wszędzie jeden przekaz. „Nie podoba się – załóż sobie własne radio czy telewizję. Nie możesz? Ha, ha, widać nie radzisz sobie w warunkach rynkowych”. Mówili to ludzie , którzy nawet nie otarli się o normalną, rynkowa konkurencję, wszystko dostali na tacy od postkomunistów.  Drugim, doskonałym narzędziem do blokowania mediów nie mieszczących się w jednolitym systemie było odcinanie ich od reklamodawców i skazywanie na śmierć finansową. Przykładem często przytaczanym ale nie jedynym, jest tu krakowski „Czas” z lat  dziewięćdziesiątych, konserwatywne pismo, które miało licznych czytelników i w normalnych warunkach powinno doskonale prosperować ale odcięte od reklamodawców upadło.

 

Cenzura wprowadzana tylnym wejściem

Dzisiaj elity lewicowo liberalne, które dzierżą władzę nad Europą i nad naszą ojczyzną, również mają zakusy na swoistą cenzurę mediów. Jak przy nominalnej wolności prasy jednak tą cenzurę wprowadzić? Jedną z dróg jest kryptocenzura czyli akty prawne umożliwiające ściganie tak zwanej mowy nienawiści, cokolwiek się pod tym wieloznacznym terminem kryje. A kryje tak na prawdę wszystko, co trzymające się kurczowo swoich rządowych posad lewicowo liberalne elity uznają w danym momencie za zagrożenie dla siebie. Jedno podejście było ustawodawcze i u nas, pan prezydent rozsądnie zawetował ale starania nie ustają. Druga sprawa to stara, sprawdzona metoda zastosowana już przy wspomnianym krakowskim „Czasie” z lat dziewięćdziesiątych. W Polsce faktyczny monopol na rynku reklam mają trzy domy mediowe i one to mogą decydować o „zakręceniu kranu” dla każdego medium komercyjnego. Na naszych oczach ten proces toczy się w stosunku do TV Republika, która jest zresztą „podgryzana” z wielu innych stron, poprzez odebranie koncesji chociażby, podobnie rzecz się ma z innymi mediami prawicowymi. Próba rozszerzenia oferty Kanału Zero o normalną telewizję też została storpedowana i nosi to wszelkie znamiona działania politycznego.

Władza sprawowana przez obecne europejskie elity boi się krytyki. W zestawie haseł lewicowo liberalnych wciąż jeszcze znajduje się wolność wypowiedzi, co za tym idzie wolność krytykowania ale najlepiej to było by tak, jak w jednej z kultowych scen z filmu Rejs – „róbmy tak, żeby tej krytyki nie było”.


 

POLECANE
Ukrywał się 16 lat. Policja znalazła go w nietypowym miejscu Wiadomości
Ukrywał się 16 lat. Policja znalazła go w nietypowym miejscu

Policjanci z Radomia zatrzymali 65-letniego mężczyznę, który przez wiele lat unikał odpowiedzialności karnej. Poszukiwany ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości aż 16 lat.

Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki Wiadomości
Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki

Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci aktorki Magdaleny Majtyki. Ciało 41-letniej artystki odnaleziono w piątek w Biskupicach Oławskich. Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie, a sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona najwcześniej w poniedziałek. Na tym etapie śledztwa nie wiadomo jeszcze, czy w zdarzeniu brały udział osoby trzecie.

IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad Europą dominować będą układy wysokiego ciśnienia, jedynie częściowo Skandynawia oraz Wyspy Brytyjskie znajdą się pod wpływem niżów. Polska będzie w zasięgu rozległego wyżu z centrum nad Białorusią, w ciepłym i dość suchym powietrzu polarnym.

Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS

Po zakończeniu konwencji PiS w Krakowie Komitet Polityczny partii jednogłośnie udzielił poparcia wiceprezesowi ugrupowania Przemysławowi Czarnkowi jako kandydatowi na premiera - przekazał poseł PiS Jacek Sasin.

Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach Wiadomości
Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach

Sześciu polskich skoczków narciarskich awansowało do sobotniego konkursu Pucharu Świata w fińskim Lahti. W kwalifikacjach Kamil Stoch zajął 15. miejsce, Paweł Wąsek był 23., Dawid Kubacki - 29., Maciej Kot - 31., Kacper Tomasiak - 42., a Piotr Żyła - 47.

Kryształ czasu naprawdę istnieje. Naukowcy po raz pierwszy mogli go zobaczyć tylko u nas
Kryształ czasu naprawdę istnieje. Naukowcy po raz pierwszy mogli go zobaczyć

Naukowcy po raz pierwszy mogli bezpośrednio zobaczyć tzw. kryształ czasu – niezwykły stan materii, który przez lata uznawano za czysto teoretyczny. Struktura ta powtarza swój wzór nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. Odkrycie może mieć znaczenie dla komputerów kwantowych i nowych technologii optycznych.

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest komentarz Tuska z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest komentarz Tuska

Premier Donald Tusk odniósł się do decyzji Jarosława Kaczyńskiego, który podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata partii na premiera w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.

Lewandowski w czołówce najlepszych napastników XXI wieku według BBC Wiadomości
Lewandowski w czołówce najlepszych napastników XXI wieku według BBC

Robert Lewandowski został wyróżniony w rankingu najlepszych środkowych napastników XXI wieku przygotowanym przez brytyjską stację BBC. Kapitan reprezentacji Polski zajął wysokie, piąte miejsce w zestawieniu obejmującym wyłącznie zawodników grających głównie na pozycji klasycznej „dziewiątki”. Cristiano Ronaldo i Lionel Messi nie zostali uwzględnieni, ponieważ przez większą część kariery grali na skrzydłach lub w bardziej cofniętych rolach ofensywnych.

Przemysław Czarnek: Żadne OZE-sroze. My mamy nasz węgiel z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek: Żadne OZE-sroze. My mamy nasz węgiel

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ocenił, że przedstawiciele silnego państwa powinni pojechać do Brukseli i wypowiedzieć m.in. unijny ETS, odnawialne źródła energii czy Zielony Ład. – My mamy nasz węgiel, nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich – dodał.

Kultowy teleturniej wraca do Polsatu. Ibisz mówi o zmianach Wiadomości
Kultowy teleturniej wraca do Polsatu. Ibisz mówi o zmianach

Popularny teleturniej Awantura o kasę wraca na antenę Polsat. Nowe odcinki będzie można oglądać w każdą sobotę i niedzielę o godz. 17:30. Program ponownie poprowadzi Krzysztof Ibisz.

REKLAMA

Marcin Bąk: Krytykować można ale tak, żeby tej krytyki nie było

Jednym z tych obszarów, gdzie liberalne hasła w sposób najbardziej widoczny rozjeżdżają się z zapędami liberalnych rządów, jest kwestia wolności słowa. Co innego głoszą, co innego czynią, do czego innego dążą.
Krzyczący chłopiec
Krzyczący chłopiec / pixabay.com

Wolność głoszenia poglądów była, obok wolności wyznaniowej, wolności gromadzenia się i wolnego handlu, jednym z fundamentów europejskiego liberalizmu. I od samego początku były z tym problemy. O ile w czasach przed nastaniem liberalizmu sprawa była w pewnym sensie jasna – cenzura królewska i kościelna wyznaczały granice wonności słowa, to postulowana przez liberałów pełna wolność od razu natykała się na paradoksy. John Locke, postulujący wolność religijną dla wszystkich poddanych króla Anglii, wyłączał z niej katolików i ateistów. Podobne pytania o granice wolności stawiali inni teoretycy tego prądu intelektualnego, jakim jest liberalizm. No bo czym wolność wypowiedzi ma być również dla tych, którzy głoszą jawnie antyliberalne poglądy? Dla tych, którzy nie kryją się, że gdy zdobędą władzę, natychmiast zlikwidują wszystkie zdobycze liberalizmu a samych liberałów powsadzają? To jest problem i z tym problemem muszą sobie jakoś liberałowie radzić. W praktyce wygląda to najczęściej tak, że gdy liberałowie aspirują do władzy, wtedy obiecują wolność wypowiedzi, wolność poglądów, w ogóle „złote góry” obiecują. Gdy jednak władza znajdzie się już w ich rękach... no to wtedy bywa różnie. Okazuje się, że nie ma wolności dla wrogów wolności a kto jest tym wrogiem wolności, to już określa sami liberałowie.

 

Koniec cenzury i herosi transformacji

W latach PRL oficjalna cenzura stanowiła jasny i odczuwalny fakt, ograniczający swobodę wypowiedzi. To hamowało działania artystów, społeczników, dziennikarzy w końcu zwykłych ludzi. Dlatego jednym z najważniejszych postulatów ruchów opozycyjnych było właśnie zniesienie cenzury. Sam pamiętam przełom lat 1989 i 1990 gdy w naszym kraju eksplodowała, naprawdę eksplodowała wolność słowa, był to prawdziwy skok jakościowy.

Czy można wprowadzać cenzurę, gdy oficjalnie jest to zabronione a wolność wypowiedzi jest jednym z praw obywatelskich wpisanych do ustawy zasadniczej? Wydaje się, że nie powinno to mieć miejsca ale historia i ta starsza i ta nowsza dowodzi, że znajdą  się i na to sposoby.  W naszych, polskich realiach po roku 1989, mieliśmy nominalnie  pełną swobodę i wolność prasy. Pluralizm – to słowo pamiętam doskonale, bo powtarzane było jak zaklęcie. Jednocześnie ci sami ludzie, którzy je powtarzali, trzymali w rękach faktyczny monopol jeśli chodzi o media. Monopol powstały w wyniku ”podziału tortu” przy Okrągłym Stole. Była jedna ogólnopolska gazeta, były dwie komercyjne rozgłośnie radiowe, były media niby to publiczne i wszędzie jeden przekaz. „Nie podoba się – załóż sobie własne radio czy telewizję. Nie możesz? Ha, ha, widać nie radzisz sobie w warunkach rynkowych”. Mówili to ludzie , którzy nawet nie otarli się o normalną, rynkowa konkurencję, wszystko dostali na tacy od postkomunistów.  Drugim, doskonałym narzędziem do blokowania mediów nie mieszczących się w jednolitym systemie było odcinanie ich od reklamodawców i skazywanie na śmierć finansową. Przykładem często przytaczanym ale nie jedynym, jest tu krakowski „Czas” z lat  dziewięćdziesiątych, konserwatywne pismo, które miało licznych czytelników i w normalnych warunkach powinno doskonale prosperować ale odcięte od reklamodawców upadło.

 

Cenzura wprowadzana tylnym wejściem

Dzisiaj elity lewicowo liberalne, które dzierżą władzę nad Europą i nad naszą ojczyzną, również mają zakusy na swoistą cenzurę mediów. Jak przy nominalnej wolności prasy jednak tą cenzurę wprowadzić? Jedną z dróg jest kryptocenzura czyli akty prawne umożliwiające ściganie tak zwanej mowy nienawiści, cokolwiek się pod tym wieloznacznym terminem kryje. A kryje tak na prawdę wszystko, co trzymające się kurczowo swoich rządowych posad lewicowo liberalne elity uznają w danym momencie za zagrożenie dla siebie. Jedno podejście było ustawodawcze i u nas, pan prezydent rozsądnie zawetował ale starania nie ustają. Druga sprawa to stara, sprawdzona metoda zastosowana już przy wspomnianym krakowskim „Czasie” z lat dziewięćdziesiątych. W Polsce faktyczny monopol na rynku reklam mają trzy domy mediowe i one to mogą decydować o „zakręceniu kranu” dla każdego medium komercyjnego. Na naszych oczach ten proces toczy się w stosunku do TV Republika, która jest zresztą „podgryzana” z wielu innych stron, poprzez odebranie koncesji chociażby, podobnie rzecz się ma z innymi mediami prawicowymi. Próba rozszerzenia oferty Kanału Zero o normalną telewizję też została storpedowana i nosi to wszelkie znamiona działania politycznego.

Władza sprawowana przez obecne europejskie elity boi się krytyki. W zestawie haseł lewicowo liberalnych wciąż jeszcze znajduje się wolność wypowiedzi, co za tym idzie wolność krytykowania ale najlepiej to było by tak, jak w jednej z kultowych scen z filmu Rejs – „róbmy tak, żeby tej krytyki nie było”.



 

Polecane