Marco Rubio nakreślił dramatyczny obraz Europy: „To była głupia transformacja”

„To była głupia transformacja” - powiedział podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa amerykański sekretarz stanu Marco Rubio kreśląc dramatyczny obraz zniszczonej na własne życzenie Europy”.
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio przemawia podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio przemawia podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Marco Rubio podkreślał, że interes narodowy musi być nadrzędny wobec interesu globalnego.
  • Wskazywał, że dokonana przez Europę transformacja energetyczna „była głupia”.
  • Jako problem określił również wiarę Europejczyków w „koniec historii”.

 

Odnosząc się do upadku komunizmu, którego symbolem było zburzenie muru berlińskiego, Marco Rubio zauważył:

„Euforia tego triumfu [upadku muru berlińskiego-red.] doprowadziła nas do niebezpiecznego złudzenia: że weszliśmy, cytuję, 'w koniec historii'; że każdy naród będzie teraz demokracją liberalną; że więzi utworzone przez handel i sam handel zastąpią teraz narodowość; że oparty na zasadach porządek globalny – termin nadużywany – zastąpi teraz interes narodowy; i że teraz będziemy żyć w świecie bez granic, w którym każdy stanie się obywatelem świata”.

W jego ocenie „był to głupi pomysł, który ignorował zarówno naturę ludzką, jak i lekcje płynące z ponad 5000 lat zapisanej historii ludzkości. I drogo nas to kosztowało”.

„W tym złudzeniu przyjęliśmy dogmatyczną wizję wolnego i nieskrępowanego handlu, nawet gdy niektóre narody chroniły swoje gospodarki i dotowały swoje firmy, aby systematycznie podcinać nasze – zamykając nasze zakłady, w wyniku czego duża część naszych społeczeństw została zdeindustrializowana, wysyłając miliony miejsc pracy dla klasy robotniczej i średniej za granicę i przekazując kontrolę nad naszymi krytycznymi łańcuchami dostaw zarówno przeciwnikom, jak i rywalom”

- przypomniał.

 

„Polityka klimatyczna zuboża obywateli”

„Coraz częściej powierzaliśmy naszą suwerenność instytucjom międzynarodowym, podczas gdy wiele państw inwestowało w ogromne państwa opiekuńcze kosztem utrzymania zdolności do samoobrony. Dzieje się tak, mimo że inne kraje zainwestowały w najszybszą rozbudowę sił militarnych w całej historii ludzkości i nie wahały się użyć twardej siły do realizacji własnych interesów. Aby uspokoić kult klimatyczny, narzuciliśmy sobie politykę energetyczną, która zuboża naszych obywateli, nawet gdy nasi konkurenci eksploatują ropę, węgiel, gaz ziemny i wszystko inne – nie tylko po to, aby zasilić swoje gospodarki, ale także po to, aby wykorzystać je jako dźwignię przeciwko naszym własnym”

- uświadamiał Rubio.

 

Niekontrolowana migracja

„Dążąc do świata bez granic, otworzyliśmy drzwi na bezprecedensową falę masowych migracji, która zagraża spójności naszych społeczeństw, ciągłości naszej kultury i przyszłości naszych obywateli. Popełniliśmy te błędy razem, a teraz razem jesteśmy winni naszemu narodowi stawienie czoła tym faktom i pójście naprzód, odbudowę”

- mówił do uczestników Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Zapewnił jednocześnie, że „pod rządami prezydenta Trumpa Stany Zjednoczone Ameryki po raz kolejny podejmą się zadania odnowy i odbudowy, kierując się wizją przyszłości tak dumnej, suwerennej i tak istotnej jak przeszłość naszej cywilizacji. I chociaż jesteśmy gotowi, jeśli zajdzie taka potrzeba, zrobić to sami, to jest to nasza preferencja i mamy nadzieję, że zrobimy to razem z wami, naszymi przyjaciółmi tutaj w Europie”.

 

Korzenie

„Ameryka została założona 250 lat temu, ale korzenie zaczęły się tutaj, na tym kontynencie [Europie-red.], na długo wcześniej. Człowiek, który osiedlił się i zbudował naród mojego urodzenia, przybył na nasze brzegi, niosąc wspomnienia, tradycje i wiarę chrześcijańską swoich przodków jako święte dziedzictwo, nierozerwalne ogniwo łączące stary świat z nowym”

- przypomniał Rubio.

„Jesteśmy częścią jednej cywilizacji – cywilizacji zachodniej. Jesteśmy ze sobą związani najgłębszymi więzami, jakie mogą dzielić narody, ukształtowanymi przez wieki wspólnej historii, wiary chrześcijańskiej, kultury, dziedzictwa, języka, pochodzenia i ofiar, jakie nasi przodkowie złożyli razem dla wspólnej cywilizacji, której zostaliśmy spadkobiercami”

- podkreślał.

„Dlatego my, Amerykanie, możemy czasami wydawać się nieco bezpośredni i pilni w naszych radach. Dlatego prezydent Trump wymaga powagi i wzajemności od naszych przyjaciół tutaj, w Europie. Powodem, moi przyjaciele, jest to, że bardzo nam zależy. Bardzo zależy nam na Waszej i naszej przyszłości. A jeśli czasami się nie zgadzamy, nasze nieporozumienia wynikają z naszego głębokiego poczucia troski o Europę, z którą jesteśmy związani – nie tylko gospodarczo, nie tylko militarnie. Jesteśmy połączeni duchowo i jesteśmy połączeni kulturowo. Chcemy, żeby Europa była silna. Wierzymy, że Europa musi przetrwać, ponieważ dwie wielkie wojny ubiegłego stulecia służą nam jako ciągłe przypomnienie historii, że ostatecznie nasze przeznaczenie jest i zawsze będzie splecione z waszym, ponieważ wiemy, ponieważ wiemy, że los Europy nigdy nie będzie nieistotny dla naszego własnego”

- skonstatował.

 

„Bezpieczeństwo to nie tylko wydatki na obronę”

„Bezpieczeństwo narodowe, o którym w dużej mierze chodzi na tej konferencji, to nie tylko seria pytań technicznych – ile wydajemy na obronę lub gdzie, jak ją wdrażamy, to ważne pytania. Są. Ale nie są one podstawowe. Zasadnicze pytanie, na które musimy odpowiedzieć na początku, brzmi: czego dokładnie bronimy, ponieważ armie nie walczą o abstrakcje. Armie walczą za lud; armie walczą za naród. Armie walczą o styl życia. I tego właśnie bronimy: wielkiej cywilizacji, która ma wszelkie powody, by być dumna ze swojej historii, pewna swojej przyszłości i która zawsze dąży do tego, by być panem własnego losu gospodarczego i politycznego”

- stwierdził Rubio.

 

„Deindustrializacja była świadomym wyborem politycznym”

W ocenie Marco Rubio „deindustrializacja nie była nieunikniona. Był to świadomy wybór polityczny, trwające od dziesięcioleci przedsięwzięcie gospodarcze, które pozbawiło nasze narody bogactwa, zdolności produkcyjnych i niepodległości. A utrata suwerenności naszego łańcucha dostaw nie była funkcją zamożnego i zdrowego systemu handlu światowego. To było głupie. Była to głupia, ale dobrowolna transformacja naszej gospodarki, która pozostawiła nas zależnymi od innych w zakresie naszych potrzeb i niebezpiecznie podatnymi na kryzys”

 

„Masowa migracja destabilizuje społeczeństwa”

„Masowa migracja nie jest, nie była, nie jest jakimś marginalnym problemem o niewielkim znaczeniu. Był to i nadal jest kryzys, który przekształca i destabilizuje społeczeństwa na całym Zachodzie. Razem możemy reindustrializować nasze gospodarki i odbudować naszą zdolność do obrony naszych obywateli. Jednak prace tego nowego sojuszu nie powinny skupiać się wyłącznie na współpracy wojskowej i odzyskaniu przemysłu z przeszłości. Powinno ono również koncentrować się na wspólnym rozwijaniu naszych wspólnych interesów i nowych granic, uwalnianiu naszej pomysłowości, kreatywności i dynamicznego ducha budowania nowego zachodniego stulecia. Komercyjne podróże kosmiczne i najnowocześniejsza sztuczna inteligencja; automatyzacja przemysłowa i elastyczna produkcja; stworzenie zachodniego łańcucha dostaw kluczowych minerałów, nienarażonych na wymuszenia ze strony innych mocarstw; oraz zjednoczone wysiłki na rzecz konkurowania o udział w rynku w gospodarkach Globalnego Południa. Razem możemy nie tylko odzyskać kontrolę nad własnym przemysłem i łańcuchami dostaw – możemy prosperować w obszarach, które zdefiniują XXI wiek”

- mówił amerykański sekretarz stanu.

 

„Musimy odzyskać kontrolę nad granicami”

„Ale musimy także przejąć kontrolę nad naszymi granicami państwowymi. Kontrolowanie tego, kto i ile osób wjeżdża do naszych krajów, nie jest wyrazem ksenofobii. To nie jest nienawiść. Jest to podstawowy akt suwerenności narodowej. A niezastosowanie się do tego nie jest jedynie zrzeczeniem się jednego z naszych najbardziej podstawowych obowiązków wobec naszego narodu. Stanowi to pilne zagrożenie dla tkanki naszych społeczeństw i przetrwania samej naszej cywilizacji”

- uświadamiał.

 

„Narodowe interesy przede wszystkim”

„I wreszcie, nie możemy już stawiać tak zwanego porządku globalnego ponad żywotnymi interesami naszego narodu i naszych narodów. Nie musimy porzucać stworzonego przez nas systemu współpracy międzynarodowej i nie musimy demontować globalnych instytucji starego porządku, które wspólnie zbudowaliśmy. Ale te należy zreformować. Trzeba je odbudować”

- stwierdził amerykański polityk.

 

„Chcemy, aby Europa była silna”

„Nie chcemy, aby nasi sojusznicy byli słabi, bo to nas osłabia. Chcemy sojuszników, którzy potrafią się bronić, aby żaden przeciwnik nigdy nie uległ pokusie sprawdzenia naszej zbiorowej siły. Dlatego nie chcemy, aby nasi sojusznicy byli skrępowani poczuciem winy i wstydu. Chcemy sojuszników, którzy są dumni ze swojej kultury i dziedzictwa, którzy rozumieją, że jesteśmy spadkobiercami tej samej wielkiej i szlachetnej cywilizacji i którzy razem z nami chcą i są w stanie jej bronić”

- przekonywał Rubio.

 

„Zepsute status quo”

„I dlatego nie chcemy, aby sojusznicy racjonalizowali zepsute status quo, zamiast liczyć się z tym, co jest konieczne, aby je naprawić, ponieważ my w Ameryce nie jesteśmy zainteresowani byciem uprzejmymi i uporządkowanymi opiekunami zarządzanego upadku Zachodu. Nie dążymy do separacji, ale do ożywienia starej przyjaźni i odnowienia największej cywilizacji w historii ludzkości. Chcemy odnowionego sojuszu, który uzna, że to, co nęka nasze społeczeństwa, to nie tylko zbiór złej polityki, ale także złe samopoczucie, beznadzieja i samozadowolenie. Sojusz – sojusz, którego chcemy, to taki, który nie jest sparaliżowany w bezczynność strachem – strachem przed zmianami klimatycznymi, strachem przed wojną, strachem przed technologią. Zamiast tego chcemy sojuszu, który odważnie zmierza w przyszłość. A jedyną obawą, jaką mamy, jest strach przed wstydem, że nie pozostawimy naszych narodów bardziej dumnych, silniejszych i bogatszych dla naszych dzieci”

- kontynuował.

 

Sojusz, ale jaki?

Jaki ma być ów Sojusz?

„Sojusz gotowy bronić naszego narodu, chronić nasze interesy i zachować swobodę działania, która pozwala nam kształtować własny los – a nie taki, który istnieje po to, aby prowadzić globalne państwo opiekuńcze i odpokutować za rzekome grzechy poprzednich pokoleń. Sojusz, który nie pozwala na outsourcing, ograniczanie lub podporządkowanie swojej władzy systemom pozostającym poza jego kontrolą; taki, który nie jest zależny od innych w zakresie kluczowych potrzeb swojego życia narodowego; i taki, który nie podtrzymuje uprzejmego udawania, że nasz sposób życia jest tylko jednym z wielu i który prosi o pozwolenie, zanim zacznie działać. A przede wszystkim sojusz oparty na uznaniu, że my, Zachód, odziedziczyliśmy razem – to, co odziedziczyliśmy razem, jest czymś wyjątkowym, charakterystycznym i niezastąpionym, bo to przecież sam fundament więzi transatlantyckiej”

- wyliczał Marco Rubio.

 

USA chcą współpracy z Europą

„Jestem tu dzisiaj, aby jasno powiedzieć, że Ameryka wytycza drogę do nowego stulecia dobrobytu i że po raz kolejny chcemy to zrobić razem z wami, naszymi cenionymi sojusznikami i naszymi najstarszymi przyjaciółmi”

- przekonywał.

„Chcemy to zrobić razem z wami, z Europą dumną ze swojego dziedzictwa i historii; z Europą, która ma ducha tworzenia wolności, który wysyłał statki na niezbadane morza i zrodził naszą cywilizację; z Europą, która ma środki, aby się bronić i wolę przetrwania. Powinniśmy być dumni z tego, co wspólnie osiągnęliśmy w ubiegłym stuleciu, ale teraz musimy stawić czoła szansom nowego stulecia i wykorzystać je – ponieważ wczoraj się skończyło, przyszłość jest nieunikniona, a nasze wspólne przeznaczenie czeka”

- skonstatował.

 

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa

W stolicy Bawarii trwa Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, najważniejsze coroczne europejskie spotkanie dotyczące polityki bezpieczeństwa. Udział w wydarzeniu wezmą m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Polskę reprezentują premier RP Donald Tusk oraz szef dyplomacji Radosław Sikorski.

To pierwszy raz, kiedy Marco Rubio jest na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa – był tu już kilka razy, ale to pierwszy raz, kiedy zabiera głos jako amerykański sekretarz stanu.


 

POLECANE
Orban: Po wyborach rozprawimy się z Brukselą z ostatniej chwili
Orban: Po wyborach rozprawimy się z Brukselą

– Brukselska machina represji na Węgrzech nadal działa, ale po wyborach się nią zajmiemy – zapowiedział węgierski premier Viktor Orban w wygłoszonym w sobotę w Budapeszcie dorocznym orędziu o stanie państwa, mającym podsumować miniony rok.

Komunikat dla mieszkańców woj. dolnośląskiego Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców woj. dolnośląskiego

W Karkonoszach panują trudne warunki do wędrówek: szlaki są śliskie, oblodzone, temperatura do minus 8 stopni Celsjusza, a widoczność ograniczona do 30 metrów – poinformowali w sobotę ratownicy Karkonoskiej Grupy GOPR.

Komisarz UE ds. obrony: Europejskie siły zbrojne powinny zastąpić wojska amerykańskie z ostatniej chwili
Komisarz UE ds. obrony: Europejskie siły zbrojne powinny zastąpić wojska amerykańskie

„Mówimy o siłach szybkiego reagowania o zdolności 100 000 lub 80 000, które powinny zastąpić siły amerykańskie” - mówił cytowany przez portal Politico komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius.

Awantura po meczu w Radomiu. Potrzebna była interwencja medyków Wiadomości
Awantura po meczu w Radomiu. Potrzebna była interwencja medyków

Mecz 21. kolejki Ekstraklasy w Radomiu zakończył się poważnym skandalem. Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Radomiak Radom 2:0, ale po ostatnim gwizdku na murawie wybuchła bójka. W jej trakcie dyrektor marketingu Korony, Michał Siejak, został uderzony butelką w głowę i trafił do szpitala.

Burza w Polsce 2050. Posłanka opuszcza partię z ostatniej chwili
Burza w Polsce 2050. Posłanka opuszcza partię

Żaneta Cwalina-Śliwowska podjęła decyzję o opuszczeniu Polskę 2050. To efekt napięć, które w ostatnim czasie narastają w partii.

KE wstrzyma Polsce SAFE? Poseł KO: Wystarczy nie sprzeniewierzać się wartościom unijnym wideo
KE wstrzyma Polsce SAFE? Poseł KO: Wystarczy nie sprzeniewierzać się wartościom unijnym

„Wystarczy nie sprzeniewierzać się wartościom unijnym i zasadzie praworządności i nie będzie wtedy żadnego zagrożenia” - oświadczyła poseł Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda w programie Moniki Olejnik na antenie TVN24 odnośnie do wstrzymania przez Komisję Europejską pieniędzy z programu SAFE.

Brytyjskie MSZ potwierdza: Nawalny został otruty z ostatniej chwili
Brytyjskie MSZ potwierdza: Nawalny został otruty

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został otruty w więzieniu, w którym zmarł w połowie lutego 2024 r. – poinformowało w sobotę w komunikacie brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

8-letni chłopiec ofiarą przemocy. Troje podejrzanych trafi do aresztu Wiadomości
8-letni chłopiec ofiarą przemocy. Troje podejrzanych trafi do aresztu

Rodzice zastępczy oraz ich 39-letni znajomy, którzy w piątek usłyszeli prokuratorskie zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim chłopcem, na najbliższe 3 miesiące trafią do aresztu - zadecydował w sobotę Sąd Rejonowy w Zgierzu.

Popularny słodzik pod lupą naukowców. Niepokojące ustalenia Wiadomości
Popularny słodzik pod lupą naukowców. Niepokojące ustalenia

Erytrol, popularny zamiennik cukru dodawany do produktów „bez cukru”, może nie być tak obojętny dla zdrowia, jak dotąd sądzono. Najnowszy przegląd badań opublikowany 11 stycznia 2026 r. w „Annual Review of Medicine” wskazuje, że wysokie stężenie tej substancji we krwi może wiązać się z większym ryzykiem zawału serca i udaru.

Marco Rubio nakreślił dramatyczny obraz Europy: „To była głupia transformacja” gorące
Marco Rubio nakreślił dramatyczny obraz Europy: „To była głupia transformacja”

„To była głupia transformacja” - powiedział podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa amerykański sekretarz stanu Marco Rubio kreśląc dramatyczny obraz zniszczonej na własne życzenie Europy”.

REKLAMA

Marco Rubio nakreślił dramatyczny obraz Europy: „To była głupia transformacja”

„To była głupia transformacja” - powiedział podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa amerykański sekretarz stanu Marco Rubio kreśląc dramatyczny obraz zniszczonej na własne życzenie Europy”.
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio przemawia podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio przemawia podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Marco Rubio podkreślał, że interes narodowy musi być nadrzędny wobec interesu globalnego.
  • Wskazywał, że dokonana przez Europę transformacja energetyczna „była głupia”.
  • Jako problem określił również wiarę Europejczyków w „koniec historii”.

 

Odnosząc się do upadku komunizmu, którego symbolem było zburzenie muru berlińskiego, Marco Rubio zauważył:

„Euforia tego triumfu [upadku muru berlińskiego-red.] doprowadziła nas do niebezpiecznego złudzenia: że weszliśmy, cytuję, 'w koniec historii'; że każdy naród będzie teraz demokracją liberalną; że więzi utworzone przez handel i sam handel zastąpią teraz narodowość; że oparty na zasadach porządek globalny – termin nadużywany – zastąpi teraz interes narodowy; i że teraz będziemy żyć w świecie bez granic, w którym każdy stanie się obywatelem świata”.

W jego ocenie „był to głupi pomysł, który ignorował zarówno naturę ludzką, jak i lekcje płynące z ponad 5000 lat zapisanej historii ludzkości. I drogo nas to kosztowało”.

„W tym złudzeniu przyjęliśmy dogmatyczną wizję wolnego i nieskrępowanego handlu, nawet gdy niektóre narody chroniły swoje gospodarki i dotowały swoje firmy, aby systematycznie podcinać nasze – zamykając nasze zakłady, w wyniku czego duża część naszych społeczeństw została zdeindustrializowana, wysyłając miliony miejsc pracy dla klasy robotniczej i średniej za granicę i przekazując kontrolę nad naszymi krytycznymi łańcuchami dostaw zarówno przeciwnikom, jak i rywalom”

- przypomniał.

 

„Polityka klimatyczna zuboża obywateli”

„Coraz częściej powierzaliśmy naszą suwerenność instytucjom międzynarodowym, podczas gdy wiele państw inwestowało w ogromne państwa opiekuńcze kosztem utrzymania zdolności do samoobrony. Dzieje się tak, mimo że inne kraje zainwestowały w najszybszą rozbudowę sił militarnych w całej historii ludzkości i nie wahały się użyć twardej siły do realizacji własnych interesów. Aby uspokoić kult klimatyczny, narzuciliśmy sobie politykę energetyczną, która zuboża naszych obywateli, nawet gdy nasi konkurenci eksploatują ropę, węgiel, gaz ziemny i wszystko inne – nie tylko po to, aby zasilić swoje gospodarki, ale także po to, aby wykorzystać je jako dźwignię przeciwko naszym własnym”

- uświadamiał Rubio.

 

Niekontrolowana migracja

„Dążąc do świata bez granic, otworzyliśmy drzwi na bezprecedensową falę masowych migracji, która zagraża spójności naszych społeczeństw, ciągłości naszej kultury i przyszłości naszych obywateli. Popełniliśmy te błędy razem, a teraz razem jesteśmy winni naszemu narodowi stawienie czoła tym faktom i pójście naprzód, odbudowę”

- mówił do uczestników Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Zapewnił jednocześnie, że „pod rządami prezydenta Trumpa Stany Zjednoczone Ameryki po raz kolejny podejmą się zadania odnowy i odbudowy, kierując się wizją przyszłości tak dumnej, suwerennej i tak istotnej jak przeszłość naszej cywilizacji. I chociaż jesteśmy gotowi, jeśli zajdzie taka potrzeba, zrobić to sami, to jest to nasza preferencja i mamy nadzieję, że zrobimy to razem z wami, naszymi przyjaciółmi tutaj w Europie”.

 

Korzenie

„Ameryka została założona 250 lat temu, ale korzenie zaczęły się tutaj, na tym kontynencie [Europie-red.], na długo wcześniej. Człowiek, który osiedlił się i zbudował naród mojego urodzenia, przybył na nasze brzegi, niosąc wspomnienia, tradycje i wiarę chrześcijańską swoich przodków jako święte dziedzictwo, nierozerwalne ogniwo łączące stary świat z nowym”

- przypomniał Rubio.

„Jesteśmy częścią jednej cywilizacji – cywilizacji zachodniej. Jesteśmy ze sobą związani najgłębszymi więzami, jakie mogą dzielić narody, ukształtowanymi przez wieki wspólnej historii, wiary chrześcijańskiej, kultury, dziedzictwa, języka, pochodzenia i ofiar, jakie nasi przodkowie złożyli razem dla wspólnej cywilizacji, której zostaliśmy spadkobiercami”

- podkreślał.

„Dlatego my, Amerykanie, możemy czasami wydawać się nieco bezpośredni i pilni w naszych radach. Dlatego prezydent Trump wymaga powagi i wzajemności od naszych przyjaciół tutaj, w Europie. Powodem, moi przyjaciele, jest to, że bardzo nam zależy. Bardzo zależy nam na Waszej i naszej przyszłości. A jeśli czasami się nie zgadzamy, nasze nieporozumienia wynikają z naszego głębokiego poczucia troski o Europę, z którą jesteśmy związani – nie tylko gospodarczo, nie tylko militarnie. Jesteśmy połączeni duchowo i jesteśmy połączeni kulturowo. Chcemy, żeby Europa była silna. Wierzymy, że Europa musi przetrwać, ponieważ dwie wielkie wojny ubiegłego stulecia służą nam jako ciągłe przypomnienie historii, że ostatecznie nasze przeznaczenie jest i zawsze będzie splecione z waszym, ponieważ wiemy, ponieważ wiemy, że los Europy nigdy nie będzie nieistotny dla naszego własnego”

- skonstatował.

 

„Bezpieczeństwo to nie tylko wydatki na obronę”

„Bezpieczeństwo narodowe, o którym w dużej mierze chodzi na tej konferencji, to nie tylko seria pytań technicznych – ile wydajemy na obronę lub gdzie, jak ją wdrażamy, to ważne pytania. Są. Ale nie są one podstawowe. Zasadnicze pytanie, na które musimy odpowiedzieć na początku, brzmi: czego dokładnie bronimy, ponieważ armie nie walczą o abstrakcje. Armie walczą za lud; armie walczą za naród. Armie walczą o styl życia. I tego właśnie bronimy: wielkiej cywilizacji, która ma wszelkie powody, by być dumna ze swojej historii, pewna swojej przyszłości i która zawsze dąży do tego, by być panem własnego losu gospodarczego i politycznego”

- stwierdził Rubio.

 

„Deindustrializacja była świadomym wyborem politycznym”

W ocenie Marco Rubio „deindustrializacja nie była nieunikniona. Był to świadomy wybór polityczny, trwające od dziesięcioleci przedsięwzięcie gospodarcze, które pozbawiło nasze narody bogactwa, zdolności produkcyjnych i niepodległości. A utrata suwerenności naszego łańcucha dostaw nie była funkcją zamożnego i zdrowego systemu handlu światowego. To było głupie. Była to głupia, ale dobrowolna transformacja naszej gospodarki, która pozostawiła nas zależnymi od innych w zakresie naszych potrzeb i niebezpiecznie podatnymi na kryzys”

 

„Masowa migracja destabilizuje społeczeństwa”

„Masowa migracja nie jest, nie była, nie jest jakimś marginalnym problemem o niewielkim znaczeniu. Był to i nadal jest kryzys, który przekształca i destabilizuje społeczeństwa na całym Zachodzie. Razem możemy reindustrializować nasze gospodarki i odbudować naszą zdolność do obrony naszych obywateli. Jednak prace tego nowego sojuszu nie powinny skupiać się wyłącznie na współpracy wojskowej i odzyskaniu przemysłu z przeszłości. Powinno ono również koncentrować się na wspólnym rozwijaniu naszych wspólnych interesów i nowych granic, uwalnianiu naszej pomysłowości, kreatywności i dynamicznego ducha budowania nowego zachodniego stulecia. Komercyjne podróże kosmiczne i najnowocześniejsza sztuczna inteligencja; automatyzacja przemysłowa i elastyczna produkcja; stworzenie zachodniego łańcucha dostaw kluczowych minerałów, nienarażonych na wymuszenia ze strony innych mocarstw; oraz zjednoczone wysiłki na rzecz konkurowania o udział w rynku w gospodarkach Globalnego Południa. Razem możemy nie tylko odzyskać kontrolę nad własnym przemysłem i łańcuchami dostaw – możemy prosperować w obszarach, które zdefiniują XXI wiek”

- mówił amerykański sekretarz stanu.

 

„Musimy odzyskać kontrolę nad granicami”

„Ale musimy także przejąć kontrolę nad naszymi granicami państwowymi. Kontrolowanie tego, kto i ile osób wjeżdża do naszych krajów, nie jest wyrazem ksenofobii. To nie jest nienawiść. Jest to podstawowy akt suwerenności narodowej. A niezastosowanie się do tego nie jest jedynie zrzeczeniem się jednego z naszych najbardziej podstawowych obowiązków wobec naszego narodu. Stanowi to pilne zagrożenie dla tkanki naszych społeczeństw i przetrwania samej naszej cywilizacji”

- uświadamiał.

 

„Narodowe interesy przede wszystkim”

„I wreszcie, nie możemy już stawiać tak zwanego porządku globalnego ponad żywotnymi interesami naszego narodu i naszych narodów. Nie musimy porzucać stworzonego przez nas systemu współpracy międzynarodowej i nie musimy demontować globalnych instytucji starego porządku, które wspólnie zbudowaliśmy. Ale te należy zreformować. Trzeba je odbudować”

- stwierdził amerykański polityk.

 

„Chcemy, aby Europa była silna”

„Nie chcemy, aby nasi sojusznicy byli słabi, bo to nas osłabia. Chcemy sojuszników, którzy potrafią się bronić, aby żaden przeciwnik nigdy nie uległ pokusie sprawdzenia naszej zbiorowej siły. Dlatego nie chcemy, aby nasi sojusznicy byli skrępowani poczuciem winy i wstydu. Chcemy sojuszników, którzy są dumni ze swojej kultury i dziedzictwa, którzy rozumieją, że jesteśmy spadkobiercami tej samej wielkiej i szlachetnej cywilizacji i którzy razem z nami chcą i są w stanie jej bronić”

- przekonywał Rubio.

 

„Zepsute status quo”

„I dlatego nie chcemy, aby sojusznicy racjonalizowali zepsute status quo, zamiast liczyć się z tym, co jest konieczne, aby je naprawić, ponieważ my w Ameryce nie jesteśmy zainteresowani byciem uprzejmymi i uporządkowanymi opiekunami zarządzanego upadku Zachodu. Nie dążymy do separacji, ale do ożywienia starej przyjaźni i odnowienia największej cywilizacji w historii ludzkości. Chcemy odnowionego sojuszu, który uzna, że to, co nęka nasze społeczeństwa, to nie tylko zbiór złej polityki, ale także złe samopoczucie, beznadzieja i samozadowolenie. Sojusz – sojusz, którego chcemy, to taki, który nie jest sparaliżowany w bezczynność strachem – strachem przed zmianami klimatycznymi, strachem przed wojną, strachem przed technologią. Zamiast tego chcemy sojuszu, który odważnie zmierza w przyszłość. A jedyną obawą, jaką mamy, jest strach przed wstydem, że nie pozostawimy naszych narodów bardziej dumnych, silniejszych i bogatszych dla naszych dzieci”

- kontynuował.

 

Sojusz, ale jaki?

Jaki ma być ów Sojusz?

„Sojusz gotowy bronić naszego narodu, chronić nasze interesy i zachować swobodę działania, która pozwala nam kształtować własny los – a nie taki, który istnieje po to, aby prowadzić globalne państwo opiekuńcze i odpokutować za rzekome grzechy poprzednich pokoleń. Sojusz, który nie pozwala na outsourcing, ograniczanie lub podporządkowanie swojej władzy systemom pozostającym poza jego kontrolą; taki, który nie jest zależny od innych w zakresie kluczowych potrzeb swojego życia narodowego; i taki, który nie podtrzymuje uprzejmego udawania, że nasz sposób życia jest tylko jednym z wielu i który prosi o pozwolenie, zanim zacznie działać. A przede wszystkim sojusz oparty na uznaniu, że my, Zachód, odziedziczyliśmy razem – to, co odziedziczyliśmy razem, jest czymś wyjątkowym, charakterystycznym i niezastąpionym, bo to przecież sam fundament więzi transatlantyckiej”

- wyliczał Marco Rubio.

 

USA chcą współpracy z Europą

„Jestem tu dzisiaj, aby jasno powiedzieć, że Ameryka wytycza drogę do nowego stulecia dobrobytu i że po raz kolejny chcemy to zrobić razem z wami, naszymi cenionymi sojusznikami i naszymi najstarszymi przyjaciółmi”

- przekonywał.

„Chcemy to zrobić razem z wami, z Europą dumną ze swojego dziedzictwa i historii; z Europą, która ma ducha tworzenia wolności, który wysyłał statki na niezbadane morza i zrodził naszą cywilizację; z Europą, która ma środki, aby się bronić i wolę przetrwania. Powinniśmy być dumni z tego, co wspólnie osiągnęliśmy w ubiegłym stuleciu, ale teraz musimy stawić czoła szansom nowego stulecia i wykorzystać je – ponieważ wczoraj się skończyło, przyszłość jest nieunikniona, a nasze wspólne przeznaczenie czeka”

- skonstatował.

 

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa

W stolicy Bawarii trwa Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, najważniejsze coroczne europejskie spotkanie dotyczące polityki bezpieczeństwa. Udział w wydarzeniu wezmą m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Polskę reprezentują premier RP Donald Tusk oraz szef dyplomacji Radosław Sikorski.

To pierwszy raz, kiedy Marco Rubio jest na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa – był tu już kilka razy, ale to pierwszy raz, kiedy zabiera głos jako amerykański sekretarz stanu.



 

Polecane