Nie tylko Collegium Humanum. Na wrocławskiej uczelni można było zaliczyć semestr w godzinę
Co musisz wiedzieć:
- Semestr zaliczony w godzinę
- Testy można było powtarzać do skutku
- Raport resortu nauki był „druzgocący”
Semestr zaliczony w 60 minut
Tygodnik „Newsweek” opisuje przypadek mężczyzny, który zapisał się na studia podyplomowe z zarządzania kapitałem ludzkim w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.
Formalności miały zająć kilka minut - opłata czesnego wyniosła 430 zł, a wpisowe 499 zł. Po zaksięgowaniu płatności student otrzymał dostęp do panelu z materiałami dydaktycznymi.
Z relacji wynika, że nie trzeba było odsłuchiwać wykładów ani szczegółowo analizować prezentacji. Wystarczyło oznaczyć materiały w systemie i podejść do testów cząstkowych.
Semestr studiów podyplomowych zaliczyliśmy w godzinę
- powiedział "student".
Testy można było powtarzać wielokrotnie - aż do uzyskania wymaganej liczby punktów. Wystarczyło siedem poprawnych odpowiedzi na dziesięć. Egzamin końcowy miał składać się z pytań, które wcześniej już się pojawiły.
System pogratulował ukończenia etapu i przypomniał o konieczności dostarczenia dyplomu studiów licencjackich. Jak opisano, mimo braku tego dokumentu student dotarł już do półmetka studiów - w ciągu jednej godziny.
- Władimir Siemirunnij odda medal. To już pewne
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Niemcy niezadowoleni z decyzji Nawrockiego. Obietnica Tuska "zagrożona"
- PKO BP wydał pilny komunikat
Uczelnia i jej zaplecze
Według publikacji uczelnia została założona w 2001 r., początkowo działała jako Wyższa Szkoła Gospodarcza w Przemyślu. Pięć lat temu przeniosła siedzibę do Wrocławia. Mieści się w apartamentowcu Thespian przy ul. Powstańców Śląskich i wynajmuje tam kilka pomieszczeń.
„Druzgocący” raport ministerstwa
Uczelnię skontrolowali urzędnicy z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak opisano, raport miał być „druzgocący dla WSKZ”.
Wynikało z niego m.in., że uczelnia oferowała kierunki, których nie miała prawa prowadzić, a kandydatów wprowadzała w błąd niepełną lub mylącą ofertą edukacyjną
- poinformował resort.
Kontrolerzy mieli również wskazać na brak dowodów potwierdzających prowadzenie zajęć stacjonarnych - harmonogramy zjazdów nie zgadzały się z fakturami za wynajem sal. Dokumentacja przebiegu studiów była niekompletna lub zawierała sprzeczne informacje.
Najwięcej nieprawidłowości - jak wynika z publikacji - dotyczyło organizacji studiów podyplomowych.
Stanowisko uczelni
W przesłanym redakcji tysol stanowisku uczelni czytamy:
Materiały edukacyjne zawarte na platformie e-learningowej są podzielone na tematy i lekcje. Platforma monitoruje tzw. „focus” słuchacza na danym materiale dydaktycznym i zlicza poświęcony czas na jego realizację. Jeśli słuchacz w danym momencie studiuje materiał dydaktyczny, wtedy jest odpowiednio o tym notyfikowany, a jego „focus” jest aktywny i czas poświęcony na naukę jest zliczany. Jeśli słuchacz opuści materiał albo otworzy inne okno, uzyskuje notyfikacje o braku aktywności, a czas na naukę przestaje być rejestrowany.
Liczba godzin poświęcona na realizację studiów musi być zgodna z programem kształcenia.
Słuchacz, w celu uzyskania świadectwa ukończenia studiów podyplomowych, jest zobowiązany do spełnienia wszystkich wymagań przewidzianych dla danego zakresu studiów podyplomowych, w tym do osiągnięcia efektów uczenia się określonych w programie studiów. Nakład pracy słuchacza (w tym również w aspekcie czasu jaki winien poświecić na naukę) przeznaczony na realizację programu kształcenia powinien odpowiadać wymaganiom wskazanym w programie studiów. Niespełnienie powyższych wymagań skutkuje brakiem możliwości ukończenia studiów podyplomowych w WSKZ, a tym samym brakiem podstaw do wydania świadectwa.




