Łyżwa rywalki uderzyła ją w twarz. Nowe informacje ws. wypadku polskiej panczenistki
Co musisz wiedzieć:
- Uderzenie łyżwą w twarz podczas wyścigu
- Zawodniczka przeszła zabieg
- Decyzja o powrocie zapadnie w poniedziałek
Groźny wypadek w trakcie rywalizacji
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek podczas wyścigu na 1500 metrów w short tracku na zimowych igrzyskach olimpijskich. Kamila Sellier upadła, a jedna z rywalek przypadkowo uderzyła ją łyżwą w twarz.
Polska panczenistka została zniesiona z lodowiska na noszach i przetransportowana do szpitala. Tam przeszła szczegółowe badania, a następnie zabieg. Największe obawy lekarzy dotyczyły okolic oka.
- Władimir Siemirunnij odda medal. To już pewne
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Niemcy niezadowoleni z decyzji Nawrockiego. Obietnica Tuska "zagrożona"
- PKO BP wydał pilny komunikat
Komunikat szefa misji olimpijskiej
W sobotę szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki poinformował, że podczas zabiegu rana została oczyszczona i zszyta. Dzień później przekazał kolejne informacje.
Kamila czuje się dobrze, natomiast musi do jutra zostać w szpitalu, poddać się diagnostyce i poczekać na wizytę lekarza, który przyjmował ją podczas tego niefortunnego dnia. Wtedy będzie decyzja czy może wracać, czy coś trzeba będzie innego zrobić. Tej informacji jeszcze nie mamy, musimy poczekać do poniedziałku
- powiedział.
Niedźwiedzki dodał, że zawodniczka czuje się dobrze, w szpitalu rozmawiała z trenerem oraz lekarzem reprezentacji.
Głos samej zawodniczki
Do kibiców zwróciła się również sama Kamila Sellier. Opublikowała zdjęcie ze szpitala i uspokoiła fanów.
Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze
- napisała.
Niespodziewany start w igrzyskach
Sellier pierwotnie nie znalazła się w składzie reprezentacji na igrzyska w północnych Włoszech. Szansę startu na 1000 i 1500 metrów oraz w sztafecie mieszanej otrzymała dopiero po styczniowych mistrzostwach Europy, w wyniku relokacji miejsc.
- Wiedziałam, że nie mam takich wyników, żeby móc powalczyć o to miejsce. Dziewczyny super jeździły w pucharach, ale cały czas trenowałam tak, jakbym miała jechać i startować
- mówiła po eliminacjach na 1000 metrów.




