Szukaj
Konto

Coraz mniej szefów firm chce, by Polska przyjęła euro. Wolą złotego

23.02.2026 07:03
Coraz mniej przedsiębiorców chce wejścia Polski do strefy euro
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
23 proc. badanych szefów średnich i dużych firm chciałoby, aby Polska przyjęła euro; w 2011 roku odsetek ten wynosił 85 proc. – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Grant Thornton. Co trzeci respondent uważa, że Polska nigdy nie wejdzie do strefy euro.
Co musisz wiedzieć
  • 23 proc. badanych szefów średnich i dużych firm chciałoby, aby Polska przyjęła euro; w 2011 roku odsetek ten wynosił 85 proc. - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Grant Thornton.
  • Wśród firm średniej wielkości (50-249 pracowników) 21 proc. respondentów popiera przyjęcie przez Polskę euro, podczas gdy 67 proc. jest temu przeciwnych.
  • Przed rokiem proporcje te wynosiły 35 proc. wobec 55 proc.

 

Systematyczny spadek poparcia dla euro

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że w 2011 roku poparcie dla euro wśród przedsiębiorców było bardzo wysokie - 85 proc. respondentów deklarowało chęć wejścia do strefy euro. W kolejnych latach następował jednak systematyczny spadek tego odsetka: do 42 proc. w 2016 roku. Krótki okres odbudowy poparcia dla euro widoczny był w latach 2017-2019, gdy odsetek zwolenników euro wzrósł do 74 proc. W publikacji zaznaczono, że był to moment dobrej koniunktury gospodarczej oraz stabilności w strefie euro.

Winne kolejne kryzysy

Tendencja ta odwróciła się jednak wraz z kolejnymi kryzysami. W 2020 roku, w czasie pandemii, poparcie spadło do 42 proc., a w latach 2021-2022 utrzymywało się na niskim poziomie 36-38 proc. Rok 2023 przyniósł ponowne, choć umiarkowane, odbicie - do 54 proc., co mogło być efektem wysokiej inflacji i rosnącej zmienności kursowej. W 2024 roku poparcie jednak spadło do 48 proc., w 2025 do 39 proc., a obecnie osiągnęło najniższy poziom w całej historii badania - zaledwie 23 proc.

- podano.

Duże firmy też nie chcą wspólnej waluty

Wśród firm średniej wielkości (50-249 pracowników) 21 proc. respondentów popiera przyjęcie przez Polskę euro, podczas gdy 67 proc. jest temu przeciwnych. Przed rokiem proporcje te wynosiły 35 proc. wobec 55 proc. W przypadku dużych firm (przynajmniej 249 pracowników) za przyjęciem euro opowiada się 33 proc. respondentów, a 60 proc. jest przeciw. Przed rokiem unijną walutę popierało 53 proc., a przeciwko było 33 proc.

Zadłużenie strefy euro

Takie wyniki badań mogą zaskakiwać euroentuzjastów, jednak odczytuję to jako trzeźwy osąd rzeczywistości ekonomicznej. O ile hipotetyczne przystąpienie do wspólnej waluty dwie dekady temu, wkrótce po tym, jak przystąpiliśmy do samej Unii Europejskiej, oznaczałoby wtedy "import wiarygodności", dzięki przyłączeniu się do grupy krajów z wciąż dobrymi metrykami makroekonomicznymi - a dzięki temu m.in. niższe stopy procentowe i wyższe inwestycje w gospodarce - o tyle dzisiaj, kiedy zdecydowana większość krajów strefy euro jest zadłużona zdecydowanie powyżej kryteriów, jakie same te kraje ustanowiły na początku, makroekonomiczne korzyści z przyjęcia euro byłyby wątpliwe

- podkreślił, cytowany w raporcie, główny ekonomista Grant Thornton Marcin Mrowiec.

Stabilny złoty

W publikacji podkreślono, że uwagę przedsiębiorców od euro odciąga stabilny złoty. Zauważono, że w 2025 roku średnia miesięczna zmienność kursu euro/zł spadła do 4,8 proc. - jednego z najniższych poziomów w historii.

Nie jest więc zaskakujące, że skłonność przedsiębiorców do przyjmowania przez Polskę euro w tym czasie również się lekko zmniejszyła. Stabilny kurs złotego do unijnej waluty oznacza, że niejako "już mamy euro" w Polsce

- dodali autorzy opracowania.

Badanie wykazało ponadto, że zdaniem 4 proc. respondentów Polska mogłaby przyjąć euro już w latach 2027-2028, a kolejne 14 proc. wskazało na lata 2029-2031. Najczęściej wskazywanym scenariuszem jest brak przyjęcia euro w ogóle - taką opinię wyraziło 34 proc. ankietowanych. Dodatkowo 15 proc. respondentów spodziewa się tego dopiero po 2036 roku. Z kolei 20 proc. stwierdziło, że "trudno powiedzieć".

Własna waluta ma wiele zalet

W raporcie zaznaczono, że posiadanie przez kraj własnej waluty ma wiele zalet ekonomicznych, np. może on prowadzić własną politykę pieniężną albo może korzystać na naturalnym mechanizmie amortyzacji szoków gospodarczych; w razie wstrząsu kurs waluty lokalnej słabnie, co podnosi konkurencyjność eksporterów.

Przebywanie poza strefą euro ma jednak też swoje wady. Jedną z największych jest ryzyko kursowe. Zmienność złotego do unijnej waluty oznacza bowiem, że firmy eksportujące lub importujące (a więc większość średnich i dużych firm) albo akceptują nieprzewidywalność swoich dochodów, albo muszą ponieść koszt zabezpieczenia swoich kontraktów przed ryzykiem kursowym, poprzez skorzystanie z instrumentów finansowych, które to ryzyko zdejmują

- dodali.

Badanie

Badanie przeprowadzono w listopadzie 2025 roku na próbie 100 właścicieli i członków zarządu średnich i dużych przedsiębiorstw.

Grant Thornton to organizacja audytorsko-doradcza. Powstała w 1904 roku i jest obecna w 147 krajach. W Polsce działa od 1993 roku, gdzie zatrudnia ponad 1 tys. osób.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.02.2026 07:03
Źródło: PAP