„Szwecja nie weźmie udziału w programie SAFE”. Szef MON wyjaśnia
Co musisz wiedzieć:
- W czwartek polski Senat przyjął z poprawkami ustawę wdrażającą unijny program SAFE.
- Ustawa o SAFE wraca do polskiego Sejmu.
- Szwecja zrezygnowała z pożyczki w ramach SAFE.
- Na chwilę obecną z SAFE zrezygnowało 8 krajów.
Szwecja rezygnuje z SAFE
W rozmowie z dziennikiem polityk odniósł się m.in. do programu SAFE, w którym Szwecja nie będzie uczestniczyć.
Nie bierzemy udziału w tym programie nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że mając trzeci najniższy dług w Unii Europejskiej, możemy pożyczać na rynkach międzynarodowych na warunkach korzystniejszych niż sama Unia. Ale my też pożyczamy na modernizację sił zbrojnych: do 2035 r. 30 mld euro
– wyjaśniał Pal Jonson.
Według stanu na luty 2026 r. wniosków o pieniądze z programu SAFE nie złożyły m.in. Austria, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta i Niemcy.
- Władimir Siemirunnij odda medal. To już pewne
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Niemcy niezadowoleni z decyzji Nawrockiego. Obietnica Tuska "zagrożona"
- PKO BP wydał pilny komunikat
SAFE
Instrument SAFE to program, który oficjalnie ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro.
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 r. w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.
Obawy dotyczące SAFE
Krytycy programu wskazują, że SAFE skazywałby Polskę na gorszej jakości sprzęt niemiecki czy francuski, niekoniecznie kompatybilny z posiadanym przez nas sprzętem amerykańskim i koreańskim. Ponadto zaciągnięta w euro pożyczka o zmiennej stopie procentowej może zagrozić wypłacalności państwa polskiego oraz jego suwerenności. SAFE jest ponadto obarczony mechanizmem warunkowości, co oznacza, że KE pod byle pretekstem mogłaby zablokować Polsce te fundusze i musielibyśmy spłacać kredyt, z którego nie zobaczymy ani euro.




