O napływie skażonej wołowiny z Brazylii wiedziano od października. Reakcja po miesiącach
Co musisz wiedzieć:
- KE informowała o problemie już w listopadzie
- Chodzi o obecność zakazanego w UE estradiolu
- Brak odpowiedzi, dlaczego „pilne kontrole” ruszyły dopiero teraz
Informacja z Brukseli już w listopadzie
Jak informuje RMF, służby potwierdzają ustalenia - Polska została poinformowana o sprawie 11 listopada. Jak wynika z komunikatu przekazanego redakcji przez Główny Inspektorat Weterynarii, Komisja Europejska tego dnia zawiadomiła państwa członkowskie, w tym Polskę, o problemie z wołowiną z Brazylii oraz zwróciła się o weryfikację kwestionowanych partii mięsa.
Nieprawidłowości wykryto już w październiku. Dotyczyły obecności estradiolu - hormonu wzrostu zakazanego na terenie Unii Europejskiej.
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
Zapewnienia GIW
GIW podkreśla, że w Polsce nie stwierdzono skażonego mięsa z Brazylii. W komunikacie czytamy:
"Polska nie została wskazana jako odbiorca kwestionowanych partii wołowiny z Brazylii"
Inspektorat zaznacza również, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco. Jak przekazano:
Inspekcja Weterynaryjna realizuje badania w ramach krajowych planów kontroli pozostałości substancji niedozwolonych oraz weterynaryjnych produktów leczniczych u zwierząt i w żywności pochodzenia zwierzęcego w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywności pochodzenia zwierzęcego
- przekazano.
Według GIW Polska nie została wskazana w unijnym systemie wczesnego ostrzegania RASFF jako kraj, do którego trafiły kwestionowane partie mięsa.
Kontrole w handlu detalicznym
Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych informuje, że w ramach „kontroli doraźnej” pobrano próbki mięsa na etapie sprzedaży detalicznej. Badania laboratoryjne są w toku.
IJHARS podkreśla, że regularnie kontroluje mięso czerwone w zakresie swoich kompetencji ustawowych.
Kontrole obejmują zarówno rynek wewnętrzny, jak i obrót towarami pochodzącymi z krajów trzecich, w tym z państw Mercosur
- poinformowano.
Celem działań jest zapewnienie, by mięso wprowadzane do obrotu spełniało obowiązujące wymagania jakości handlowej.
Brak odpowiedzi na kluczowe pytania
Główny Inspektorat Weterynarii oraz IJHARS nie odniosły się do pytań dotyczących przebiegu kontroli w ciągu ostatnich trzech miesięcy - od momentu otrzymania informacji z KE do chwili, gdy wiceminister Małgorzata Gromadzka ogłosiła „pilne kontrole”.
Nie wyjaśniono również, dlaczego decyzja o ich ogłoszeniu zapadła dopiero teraz.




