Szukaj
Konto

Tankowce zawracają po decyzji Iranu. Orlen wydał komunikat

01.03.2026 09:25
tankowiec
Źródło: pixabay zdj. ilustr.
Komentarzy: 0
Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy i znaczna część handlu LNG. Decyzja Iranu o zamknięciu tego strategicznego szlaku wywołała natychmiastową reakcję rynków i pytania o bezpieczeństwo dostaw surowców, w tym do Polski.
Co musisz wiedzieć
  • Tankowce zawracają z newralgicznego szlaku
  • Orlen zapewnia o ciągłości dostaw
  • Niepewność wokół LNG z Kataru

 

Strategiczny szlak pod kontrolą Iranu

Iran ogłosił zamknięcie Cieśniny Ormuz - jednego z najważniejszych punktów na mapie globalnego handlu surowcami energetycznymi. W najwęższym miejscu przesmyk ma około 33 km szerokości.

Po atakach USA i Izraela tankowce zaczęły zawracać z trasy. Część jednostek oczekuje przed wejściem do cieśniny, inne przerwały już tranzyt.

Według doniesień medialnych statki odbierały komunikaty radiowe nadawane przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej z ostrzeżeniem, że "żaden statek nie ma prawa przepłynąć przez Cieśninę Ormuz". Marynarki wojenne państw zachodnich oraz misje międzynarodowe zalecają najwyższą ostrożność.

Reakcja Orlenu

Koncern Orlen w sobotnim oświadczeniu poinformował, że obecnie nie widzi zagrożeń dla dostaw ropy do Grupy Orlen. Spółka podkreśliła, że realizuje strategię dywersyfikacji źródeł surowca i na bieżąco monitoruje sytuację geopolityczną.

Ropa do rafinerii koncernu trafia z różnych kierunków - m.in. z regionu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej oraz Skandynawii. Orlen posiada także długoterminowe kontrakty z Saudi Aramco oraz Equinor, które pokrywają znaczną część zapotrzebowania.

Obecnie nie identyfikujemy zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy naftowej do Grupy Orlen

- napisano w komunikacie.

Rynki w napięciu, pytania o LNG

Decyzja Teheranu ma globalne konsekwencje. Koncerny naftowe zaczęły wstrzymywać transporty ropy, paliw i LNG z regionu. Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy oraz znacząca część globalnego handlu skroplonym gazem.

W związku z eskalacją napięcia niepewna pozostaje również kwestia dostaw LNG z Kataru. Polska sprowadza z tego kierunku około 2 mld m sześc. gazu rocznie, co stanowi istotną część krajowego importu LNG.

Resort energii zapewnia jednak, że obecnie nie ma sygnałów o zagrożeniu realizacji kontraktów, a ewentualne niedobory mogłyby zostać uzupełnione zakupami spotowymi.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2026 09:25
Źródło: dorzeczy