Karol Wagner: TDI Panie Premierze!

Rzecz o pospolitej, nie w Polsce, koncepcji rozwoju turystyki. Polska osiąga historycznie wysokie wyniki w globalnym Travel & Tourism Development Index (TTDI), rośnie szybciej niż Europa i generuje rekordowy wkład turystyki w PKB. Mimo tego sektor nie ma własnego, autonomicznego resortu, co ogranicza jego dalszy rozwój i zdolność do monetyzacji potencjału. Krótko i merytorycznie prezentuje dane, porównania międzynarodowe i argumenty ekonomiczne, które wskazują, że turystyka powinna otrzymać samodzielne miejsce w rządowej architekturze.
Kraków
Kraków / pixabay.com

Wprowadzenie - problem i kontekst

TDI Panie Premierze!

Nie chodzi o to, by Rząd przesiadł się na samochody zza zachodniej granicy - niech przed Panią Urszulą, Premier tłumaczy się sam, dlaczego jeździ w Alpy azjatyckim autem. Chodzi o coś znacznie prostszego. Polska jedzie do przodu w światowym indeksie rozwoju turystyki i w realnej gospodarce, a kierownica tego sektora wciąż leży gdzieś pomiędzy zakurzonymi materacami magazynu sali „WueFu”. Mamy moc prawdziwego TDI, a wmawia się nam, że to elektryk w mrozie.

Pozycja Polski w globalnym TTDI - fakty i znaczenie

Wyniki TTDI na tle świata

Na początek fakty:

Polska w TTDI (taki aktualnie jest akronim od skrótu prestiżowego indeksu) jest naprawdę wysoko, do tego nasza pozycja regularnie rośnie i jest niezagrożona. W ostatnim Travel & Tourism Development Index 2024 (TTDI) Światowego Forum Ekonomicznego, Polska zajmuje 27 miejsce wśród 119 gospodarek. Dla porównania, np. Malta 34, Meksyk 38 a Egipt 61(!). Dla Polski nie jest to żaden jednorazowy wyskok, według zestawienia awansowaliśmy o trzy pozycje względem edycji sprzed pandemii. Według najnowszych prognoz WTTC (2025) Polska turystyka ma wygenerować

165,5 mld zł, co odpowiada 4,4% PKB a to byłby wynik o 5,9% wyższy niż w rekordowym 2019 r., zatrudniając już ponad 900 tys. pracowników w szeroko rozumianej branży.

Parafrazując Marka Konrada w Kilerze: turystyka to nawet nie filar polskiego budżetu a gwiazda po prostu!

1. TTDI - 27 miejsce na świecie i trend w górę;

2. PKB turystyki w 2025 - rekord - 4,4% wpływ do gospodarki 165,5 mld zł;

3. Wydatki turystów - 94 mld zł i blisko 40% powyżej 2019 r. (GUS 2025);

4. Liczba turystów - 58,9 mln, z mocnym odbiciem zagranicy (+13 % r/r) (GUS

2025).

Porównania międzynarodowe - europejska dynamika i przewagi Polski
 

Porównania do innych gospodarek

To już właściwie nie rozwój a ekspansja. Pod względem przyrostu liczby noclegów jesteśmy na drugim miejscu w UE (7% r/r) i nie porównujmy się do Malty wskazywanej w mediach, bo jej potencjał jest mniejszy od Zakopanego a my mamy 7% wzrostu dla całego kraju. Zajmujemy 7 miejsce w całej Unii z prawie 45 mln noclegów w 2025 roku i 94 mld zł przychodu a to realny pieniądz w gospodarce, nie statystyki, estymacje czy myślenie życzeniowe.

Polska w sektorze MICE - rosnąca potęga

„Poland MICE It’s more than nice.”

Tak on nas piszą na Świecie. Usługi konferencyjne nowej infrastruktury naszego wspaniałego kraju są wielokrotnie chwalone:

1. Kraków zajął 23. miejsce na świecie w rankingu ICCA 2022 dla destynacji biznesowych.

2. UIA sklasyfikowała Polskę na 20. miejscu globalnie jako kierunek spotkań międzynarodowych.

3. Warszawa została wybrana Najlepszą Europejską Destynacją 2023 w głosowaniu ponad pół miliona osób z 178 krajów (grudzień 2023 r.).

4. Polska jest wielokrotnie określana jako „potęga branży eventowej” wg Skift (wiodące medium analityczne branży)

Dlaczego turystyka to silnik gospodarki, a nie koszt publiczny? Turystyka jako eksport emocji i importer kapitału. Popyt jest, indeksy to potwierdzają, jakość jest wysoko oceniana a gospodarka zarabia. Turystyka to przychodowy silnik, sprzedaje miejsca noclegowe, wyżywienie, usługi, ale i marzenia, emocje i wspomnienia! Sport to w znacznej mierze koszt publiczny. Niebywale ważny społecznie, jednak księgowo po przeciwnej stronie bilansu.

Wkład turystyki w PKB i zatrudnienie nie jest dodatkiem do zdjęć Ministra z Medalistą, to poważny element rachunku narodowego.

Jeśli TTDI mówi, że w fundamentalnych „czynnikach rozwoju turystyki”, tj. od infrastruktury, przez zasoby kulturowe i naturalne, po otoczenie biznesowe włącznie, Polska jest w trzeciej dziesiątce świata to logiczna konkluzja nasuwa się sama. Turystyka już nie jest niechcianym kartoflem to jest sektor potrzebujący własnego zarządzania i prawdziwego lidera.
 

Sygnały ostrzegawcze – co się stanie, jeśli nic nie zrobimy

Sygnały ostrzegawcze – co się stanie, jeśli tego nie uporządkujemy

To jest nasz moment, jak mawiali starożytni Grecy: „kairos”! Jego niewykorzystanie mści się paskudnie. Popyt, infrastruktura i marka Polski są zsynchronizowane co najmniej jak skrzynia DSG. A my wciąż trzymamy turystykę w układzie bez synchronizatora i nie ma komu wysprzęglić żeby wbić kolejny bieg. TDI w motoryzacji kojarzy się z momentem obrotowym i sprawnością osiągów, indeks TTDI mówi nam na wprost, że Polska ma wystarczająco „momentu” w turystyce, żeby wcisnąć gaz. I nie ma tu czasu na pytanie - kiedy, tylko czyją nogą? Czy mamy dla gospodarczo postrzeganej turystyki architekturę rządzenia na miarę jej znaczenia i kadry rozumiejące aktualne status quo? Czy szansa przejdzie nam koło nosa podchwycona przez konkurencję…
 

Systemowy problem braku odrębnego resortu

Nieadekwatność obecnej struktury państwa

Systemowy problem braku odrębnego resortu. Nieadekwatność obecnej struktury państwa.

Obsadzanie ministerstw to nie Bareja czy kabaret TEY. Lub jak w „Karierze Nikodema Dyzmy” – krótka ławka z kluczem towarzyskim. Bo właśnie tu zaczyna się największy paradoks. Polska, która w globalnych rankingach pnie się agresywnie w górę, przebija średnią światową o ponad 11 %, a w swojej lidze - Bałkany i Europa Wschodnia - jest absolutnym liderem, wciąż nie ma samodzielnego resortu turystyki. Nie posiada własnej odrębnej struktury sterowania. A do tego gałąź przychodowa (prawie) narodowej gospodarki jest przypięta do resortu, którego logika finansowa jest dokładnie odwrotna, bo Polski sport to przede wszystkim duma i honor, ale bilansowo koszt.Można się zgodzić na różne eksperymenty budżetowe, ale łączenie sektorów o kompletnie innym profilu ekonomicznym przypomina jazdę samochodem, w którym silnik (turystyka) ciągnie do przodu, a kierowca w dresie siedząc tyłem do kierunku jazdy sączy przez słomkę beztrosko paliwo z baku zapraszając działaczy na przyczepkę.
 

Wnioski końcowe – Polska potrzebuje Ministerstwa Turystyki

Świat to już wie.

W Grecji czy Chorwacji ta gałąź gospodarki ma swoje zupełnie osobne ministerstwo w Niemczech czy we Francji jest w gospodarce. Czasem bywa w przemyśle jak w Hiszpanii, ale coraz rzadziej w krajach z top rankingów jest łączna ze sportem lub kulturą. Bo sukces zależy od zdolności planistycznych, odpowiedniej alokacji zasobów oraz umiejętności integrowania polityk międzysektorowych i struktury organizacyjnej, których to sine qua non jest autonomia resortu.

Dane jednoznacznie potwierdzają, że Polska stoi o wiele wyżej, niż sama o sobie myśli a turystyka w przeciwieństwie do sportu nie daje euforii kibicowania i chluby patriotyzmu, natomiast jest eksporterem emocji i importerem pieniędzy. Z własnym dodatnim bilansem, własnym rynkiem pracy i własnym wpływem na markę kraju. A także zaspokaja marzenia i potrzeby swych obywateli.

Panie Premierze, gazu!

Skoro silnik pracuje równo, a moment jest, to czas dać mu kierowcę i odpiąć przyczepę. Reszta to „tylko” kwestia wybrania trasy, zmiany biegów i omijania przeszkód.


 

POLECANE
TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią” pilne
TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią”

Podczas konferencji prasowej Przemysława Czarnka doszło do dyskusji z TVN. Wymiana zdań dotyczyła propozycji obniżenia podatków na paliwo. W pewnym momencie wysłanniczka stacji stwierdziła, że niższe ceny będą grozić wykupieniem go w całości przez kierowców.

Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza z ostatniej chwili
Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza

Dramatyczne zdarzenie w Zielonej Górze. Balon pasażerski zahaczył o budynek w rejonie ulicy Chrobrego. W koszu znajdowały się trzy osoby - dwie zdołały opuścić go o własnych siłach, trzecia wypadła.

Ceny paliw rosną. Minister zapowiada analizy i „stosowne działania” z ostatniej chwili
Ceny paliw rosną. Minister zapowiada analizy i „stosowne działania”

Rosnące ceny ropy na świecie zaczynają odbijać się na kosztach paliw w Polsce. W tej sytuacji pojawiła się propozycja obniżenia podatków na paliwo. Minister finansów i gospodarki odniósł się do tego pomysłu w programie „Graffiti”.

Pierwsze burze już niedługo. Gdzie pogoda zaskoczy? Wiadomości
Pierwsze burze już niedługo. Gdzie pogoda zaskoczy?

Najbliższe dni przyniosą w Polsce prawdziwie wiosenną aurę. Temperatura miejscami wzrośnie nawet do 18°C, ale pogoda nie będzie stabilna. W prognozach pojawiają się przelotne opady deszczu, a w niektórych regionach także burze.

Obietnice wyborcze dla kobiet a rzeczywistość. Nowy sondaż o rządach Tuska gorące
Obietnice wyborcze dla kobiet a rzeczywistość. Nowy sondaż o rządach Tuska

Ponad dwa lata po powrocie Donalda Tuska na stanowisko premiera Polacy wciąż nie są zgodni, czy sytuacja kobiet w kraju się poprawiła. Najnowszy sondaż RMF wskazuje, że największa grupa respondentów nie dostrzega żadnych zmian, a opinie społeczeństwa są mocno podzielone.

Iran ma nowego przywódcę pilne
Iran ma nowego przywódcę

Modżtaba Chamenei został nowym najwyższym przywódcą Iranu po śmierci swojego ojca w atakach Izraela i USA. Wybór ogłosiło Zgromadzenie Ekspertów, a region wciąż pogrążony jest w eskalacji konfliktu. Napięcie na Bliskim Wschodzie natychmiast odbiło się na rynkach – ceny ropy przekroczyły 100 dolarów za baryłkę.

tylko u nas
Jeśli prawica chce wygrać, musi budować wokół Nawrockiego

Dzielenie skóry na niedźwiedziu w postaci rozważań pt. „kto będzie premierem z PiS-u” nie ma dziś większego sensu. Prawo i Sprawiedliwość nie wygra samodzielnie wyborów. Tak samo nie zrobi tego Konfederacja. Tym, co może się udać, jest stworzenie wspólnego rządu środowisk prawicowych w Polsce. Jeśli szeroko pojęta prawica chce wygrać w 2027 r., powinna budować swoją siłę wokół Karola Nawrockiego i razem z nim – w praktyce tworząc system prezydencki.

Burza po decyzji Brauna. Ambasador USA w Polsce reaguje z ostatniej chwili
Burza po decyzji Brauna. Ambasador USA w Polsce reaguje

Grzegorz Braun odwiedził ambasadę Iranu w Warszawie i wpisał się do księgi kondolencyjnej po śmierci Alego Chameneiego. Decyzja szefa Konfederacji Korony Polskiej spotkała się z ostrą krytyką ambasadora USA w Polsce.

Atak na Iran. USA podały dane o poległych żołnierzach z ostatniej chwili
Atak na Iran. USA podały dane o poległych żołnierzach

Wczoraj wieczorem amerykański żołnierz zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas pierwszych ataków irańskiego reżimu na Bliskim Wschodzie – poinformowało w niedzielę wieczorem Dowództwo Centralne USA (CENTCOM).

Grafzero: Brzemię pustego morza i Kaduk, czyli wielka niemoc Tadeusz Łopalewski z ostatniej chwili
Grafzero: "Brzemię pustego morza" i "Kaduk, czyli wielka niemoc" Tadeusz Łopalewski

Grafzero razem z Mirkiem z kanału ‪@emigrant41‬ o dwóch powieściach Tadeusza Łopalewskiego: "Brzemię pustego morza" i "Kaduk, czyli wielka niemoc" . Czyli polskie powieści historyczne o losach Rzeczpospolitej w XVII wieku.

REKLAMA

Karol Wagner: TDI Panie Premierze!

Rzecz o pospolitej, nie w Polsce, koncepcji rozwoju turystyki. Polska osiąga historycznie wysokie wyniki w globalnym Travel & Tourism Development Index (TTDI), rośnie szybciej niż Europa i generuje rekordowy wkład turystyki w PKB. Mimo tego sektor nie ma własnego, autonomicznego resortu, co ogranicza jego dalszy rozwój i zdolność do monetyzacji potencjału. Krótko i merytorycznie prezentuje dane, porównania międzynarodowe i argumenty ekonomiczne, które wskazują, że turystyka powinna otrzymać samodzielne miejsce w rządowej architekturze.
Kraków
Kraków / pixabay.com

Wprowadzenie - problem i kontekst

TDI Panie Premierze!

Nie chodzi o to, by Rząd przesiadł się na samochody zza zachodniej granicy - niech przed Panią Urszulą, Premier tłumaczy się sam, dlaczego jeździ w Alpy azjatyckim autem. Chodzi o coś znacznie prostszego. Polska jedzie do przodu w światowym indeksie rozwoju turystyki i w realnej gospodarce, a kierownica tego sektora wciąż leży gdzieś pomiędzy zakurzonymi materacami magazynu sali „WueFu”. Mamy moc prawdziwego TDI, a wmawia się nam, że to elektryk w mrozie.

Pozycja Polski w globalnym TTDI - fakty i znaczenie

Wyniki TTDI na tle świata

Na początek fakty:

Polska w TTDI (taki aktualnie jest akronim od skrótu prestiżowego indeksu) jest naprawdę wysoko, do tego nasza pozycja regularnie rośnie i jest niezagrożona. W ostatnim Travel & Tourism Development Index 2024 (TTDI) Światowego Forum Ekonomicznego, Polska zajmuje 27 miejsce wśród 119 gospodarek. Dla porównania, np. Malta 34, Meksyk 38 a Egipt 61(!). Dla Polski nie jest to żaden jednorazowy wyskok, według zestawienia awansowaliśmy o trzy pozycje względem edycji sprzed pandemii. Według najnowszych prognoz WTTC (2025) Polska turystyka ma wygenerować

165,5 mld zł, co odpowiada 4,4% PKB a to byłby wynik o 5,9% wyższy niż w rekordowym 2019 r., zatrudniając już ponad 900 tys. pracowników w szeroko rozumianej branży.

Parafrazując Marka Konrada w Kilerze: turystyka to nawet nie filar polskiego budżetu a gwiazda po prostu!

1. TTDI - 27 miejsce na świecie i trend w górę;

2. PKB turystyki w 2025 - rekord - 4,4% wpływ do gospodarki 165,5 mld zł;

3. Wydatki turystów - 94 mld zł i blisko 40% powyżej 2019 r. (GUS 2025);

4. Liczba turystów - 58,9 mln, z mocnym odbiciem zagranicy (+13 % r/r) (GUS

2025).

Porównania międzynarodowe - europejska dynamika i przewagi Polski
 

Porównania do innych gospodarek

To już właściwie nie rozwój a ekspansja. Pod względem przyrostu liczby noclegów jesteśmy na drugim miejscu w UE (7% r/r) i nie porównujmy się do Malty wskazywanej w mediach, bo jej potencjał jest mniejszy od Zakopanego a my mamy 7% wzrostu dla całego kraju. Zajmujemy 7 miejsce w całej Unii z prawie 45 mln noclegów w 2025 roku i 94 mld zł przychodu a to realny pieniądz w gospodarce, nie statystyki, estymacje czy myślenie życzeniowe.

Polska w sektorze MICE - rosnąca potęga

„Poland MICE It’s more than nice.”

Tak on nas piszą na Świecie. Usługi konferencyjne nowej infrastruktury naszego wspaniałego kraju są wielokrotnie chwalone:

1. Kraków zajął 23. miejsce na świecie w rankingu ICCA 2022 dla destynacji biznesowych.

2. UIA sklasyfikowała Polskę na 20. miejscu globalnie jako kierunek spotkań międzynarodowych.

3. Warszawa została wybrana Najlepszą Europejską Destynacją 2023 w głosowaniu ponad pół miliona osób z 178 krajów (grudzień 2023 r.).

4. Polska jest wielokrotnie określana jako „potęga branży eventowej” wg Skift (wiodące medium analityczne branży)

Dlaczego turystyka to silnik gospodarki, a nie koszt publiczny? Turystyka jako eksport emocji i importer kapitału. Popyt jest, indeksy to potwierdzają, jakość jest wysoko oceniana a gospodarka zarabia. Turystyka to przychodowy silnik, sprzedaje miejsca noclegowe, wyżywienie, usługi, ale i marzenia, emocje i wspomnienia! Sport to w znacznej mierze koszt publiczny. Niebywale ważny społecznie, jednak księgowo po przeciwnej stronie bilansu.

Wkład turystyki w PKB i zatrudnienie nie jest dodatkiem do zdjęć Ministra z Medalistą, to poważny element rachunku narodowego.

Jeśli TTDI mówi, że w fundamentalnych „czynnikach rozwoju turystyki”, tj. od infrastruktury, przez zasoby kulturowe i naturalne, po otoczenie biznesowe włącznie, Polska jest w trzeciej dziesiątce świata to logiczna konkluzja nasuwa się sama. Turystyka już nie jest niechcianym kartoflem to jest sektor potrzebujący własnego zarządzania i prawdziwego lidera.
 

Sygnały ostrzegawcze – co się stanie, jeśli nic nie zrobimy

Sygnały ostrzegawcze – co się stanie, jeśli tego nie uporządkujemy

To jest nasz moment, jak mawiali starożytni Grecy: „kairos”! Jego niewykorzystanie mści się paskudnie. Popyt, infrastruktura i marka Polski są zsynchronizowane co najmniej jak skrzynia DSG. A my wciąż trzymamy turystykę w układzie bez synchronizatora i nie ma komu wysprzęglić żeby wbić kolejny bieg. TDI w motoryzacji kojarzy się z momentem obrotowym i sprawnością osiągów, indeks TTDI mówi nam na wprost, że Polska ma wystarczająco „momentu” w turystyce, żeby wcisnąć gaz. I nie ma tu czasu na pytanie - kiedy, tylko czyją nogą? Czy mamy dla gospodarczo postrzeganej turystyki architekturę rządzenia na miarę jej znaczenia i kadry rozumiejące aktualne status quo? Czy szansa przejdzie nam koło nosa podchwycona przez konkurencję…
 

Systemowy problem braku odrębnego resortu

Nieadekwatność obecnej struktury państwa

Systemowy problem braku odrębnego resortu. Nieadekwatność obecnej struktury państwa.

Obsadzanie ministerstw to nie Bareja czy kabaret TEY. Lub jak w „Karierze Nikodema Dyzmy” – krótka ławka z kluczem towarzyskim. Bo właśnie tu zaczyna się największy paradoks. Polska, która w globalnych rankingach pnie się agresywnie w górę, przebija średnią światową o ponad 11 %, a w swojej lidze - Bałkany i Europa Wschodnia - jest absolutnym liderem, wciąż nie ma samodzielnego resortu turystyki. Nie posiada własnej odrębnej struktury sterowania. A do tego gałąź przychodowa (prawie) narodowej gospodarki jest przypięta do resortu, którego logika finansowa jest dokładnie odwrotna, bo Polski sport to przede wszystkim duma i honor, ale bilansowo koszt.Można się zgodzić na różne eksperymenty budżetowe, ale łączenie sektorów o kompletnie innym profilu ekonomicznym przypomina jazdę samochodem, w którym silnik (turystyka) ciągnie do przodu, a kierowca w dresie siedząc tyłem do kierunku jazdy sączy przez słomkę beztrosko paliwo z baku zapraszając działaczy na przyczepkę.
 

Wnioski końcowe – Polska potrzebuje Ministerstwa Turystyki

Świat to już wie.

W Grecji czy Chorwacji ta gałąź gospodarki ma swoje zupełnie osobne ministerstwo w Niemczech czy we Francji jest w gospodarce. Czasem bywa w przemyśle jak w Hiszpanii, ale coraz rzadziej w krajach z top rankingów jest łączna ze sportem lub kulturą. Bo sukces zależy od zdolności planistycznych, odpowiedniej alokacji zasobów oraz umiejętności integrowania polityk międzysektorowych i struktury organizacyjnej, których to sine qua non jest autonomia resortu.

Dane jednoznacznie potwierdzają, że Polska stoi o wiele wyżej, niż sama o sobie myśli a turystyka w przeciwieństwie do sportu nie daje euforii kibicowania i chluby patriotyzmu, natomiast jest eksporterem emocji i importerem pieniędzy. Z własnym dodatnim bilansem, własnym rynkiem pracy i własnym wpływem na markę kraju. A także zaspokaja marzenia i potrzeby swych obywateli.

Panie Premierze, gazu!

Skoro silnik pracuje równo, a moment jest, to czas dać mu kierowcę i odpiąć przyczepę. Reszta to „tylko” kwestia wybrania trasy, zmiany biegów i omijania przeszkód.



 

Polecane