„Całą noc przepłakałam”. Wstrząsający list matki, która pójdzie do więzienia za to, że ostrzegała przed aborterem
Co musisz wiedzieć:
- Weronika Krawczyk została skazana za ostrzeżenie innych kobiet przed aborcją.
- Sąd nie uchronił matki, a lekarz aborter dalej pracuje.
- Fundacja apeluje do prezydenta o ułaskawienie kobiety.
- Weronika Krawczyk prosi o podpisanie petycji w tej sprawie.
Piszę dopiero dziś, bo wczoraj niemal cały dzień przepłakałam. Piszę z drżeniem serca i ogromnym przejęciem. Od miesięcy walczę – nie tylko o sprawiedliwość, lecz o prawo do bycia przy moich dzieciach. Każdy dzień to kolejna próba sił, a mimo to, dzięki dobrym ludziom – jak Pan – wciąż trwam
– napisała Weronika Krawczyk.
Od kiedy odradziłam pewnej kobiecie na forum w Internecie prowadzenie ciąży u abortera, moje życie zawirowało. Jestem już prawomocnie skazana za ostrzeganie przed tym ginekologiem. A ostatnie dni to kolejne etapy mojej gehenny
– dodała.
Kobieta przyznała, że obecność dobrych ludzi podczas rozpraw, ich dobre słowo, gesty wsparcia, modlitwa – dają jej nadzieję, gdy świat wokół zaczyna się rozpadać.
Gdy stoję na sali sądowej i czuję, że ktoś chciałby mnie zniszczyć, wiem, że nie jestem sama
– stwierdziła.
Jednak rzeczywistość jest okrutna. Obecnie jestem zmuszona odrabiać już tę część wyroku, jaką są prace społeczne. Każdego dnia wychodzę z domu, zostawiając moje dzieci pod opieką osób trzecich. Chodzę sprzątać w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Starogardzie Gdańskim, a w sercu boli każda chwila, kiedy nie mogę przytulić moich dzieci, pomóc w lekcjach, być mamą w zwyczajnym dniu
– zwierzyła się.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Iran uderzył w Niemców. Baza Bundeswehry w płomieniach po ataku rakietowym
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Pracownicy nie dostaną pensji? Jarosław Lange o sytuacji w Cegielskim: Firma ma zablokowane konta
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Jak fikcyjne faktury kosztują Polskę miliardy – ekspert o kulisach karuzeli VAT
- Straż Graniczna wydała komunikat. Pilne doniesienia z granicy
- Andrzej Gajcy ujawnia: Morawiecki buduje własne zaplecze, ale nie dąży do rozłamu
Grozi jej więzienie
Wczoraj miało miejsce ostatnie posiedzenie sądu – o zamianę przeprosin na więzienie – i było dla mnie ciosem. Ponieważ nie przeproszę ginekologa, który chciał zabić mojego synka, sąd planuje w zamian zamknąć mnie do więzienia – to może być nawet kilka miesięcy za kratkami. I sędzia naprawdę chce mnie zamknąć. Wyjątkowo odroczył decyzję ze względu na wniosek o ułaskawienie, który złożyłam do Prezydenta Karola Nawrockiego – ale odroczył tylko na miesiąc. 17 kwietnia wszystko się rozstrzygnie. To bardzo mało czasu. A ten miesiąc zdecyduje o wszystkim: o mojej wolności, o losie moich dzieci
– nie kryła rozgoryczenia.
„Zrobiłam to, co musi zrobić matka”
Kiedy patrzę na mojego synka, wiem jedno: zrobiłam to, co musi zrobić każda dobra matka na moim miejscu – uratowałam jego życie. To daje mi siłę, ale lęk wciąż we mnie rośnie. Co stanie się z nim i jego młodszym bratem i malutką siostrzyczką, jeśli naprawdę trafię za kratki?
– zastanawiała się.
„Potrzebuję wsparcia”
Dlatego błagam o jedno: proszę, aby Pan mnie teraz nie zostawiał. Potrzebuję wsparcia, modlitwy i podpisów pod petycją do Prezydenta RP o ułaskawienie mnie. Potrzebuję też, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o tej sprawie, stąd moja prośba: niech powie Pan o tym wszystkim swoim Bliskim – rodzinie, znajomym, każdemu, kto wierzy, że sprawiedliwość to nie może być tylko puste słowo
– zwróciła się do Polaków.
Pańska solidarność to dla mnie ratunek. Dziękuję za nią z całego serca. Bez moich Najbliższych – męża i dzieci, bez Boga i dobrych ludzi – jak Pan – to wszystko nie miałoby sensu
– zakończyła swój list, dodając słowa o wdzięczności i nadziei.
Sprawa Weroniki Krawczyk
Fundacja Życie i Rodzina ujawniła, że Weronika Krawczyk została skazana prawomocnym wyrokiem za wpis w internecie, w którym ostrzegła inne kobiety przed ginekologiem Piotrem A. Jak przypomina Fundacja, w 2016 roku kobieta usłyszała diagnozę – lekarz twierdził, że jej nienarodzone dziecko ma zespół Downa i namawiał ją do aborcji.
Krawczyk odmówiła, a chłopiec urodził się zdrowy. Niestety stres, jaki spowodował lekarz, wpłynął negatywnie zarówno na maleństwo, jak i mamę, a konsekwencje trwają u dziecka do dziś
– czytamy na stronie Fundacji Życie i Rodzina.
W 2022 roku Weronika Krawczyk odpowiedziała na internetowe pytanie innej kobiety, która pytała o tego samego lekarza. Odradziła prowadzenie ciąży przez Piotra A. Ten w odpowiedzi pozwał ją o zniesławienie.
Jak informuje Fundacja, kobieta będąc w dziewiątym miesiącu ciąży z kolejnym dzieckiem, otrzymała wezwanie na policję, gdzie pobrano od niej materiał biologiczny, mimo że – jak podkreśla Fundacja – „do spraw o zniesławienie nie jest to w ogóle konieczne”.
Fundacja przypomina, że „w przytoczonej sprawie ginekolog został skazany na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu, jednak nie pozbawiono go prawa do wykonywania zawodu”.
W 2025 roku zapadł wyrok w sprawie Weroniki Krawczyk. Kobieta została skazana na 4 miesiące prac społecznych, obowiązek zamieszczenia przeprosin w mediach oraz pokrycie kosztów sądowych. Wyrok został utrzymany przez sąd drugiej instancji. Ze względu na to, że Weronika Krawczyk nie chce przepraszać abortera, ponieważ, jak argumentowała, chciał doprowadzić do śmierci jej dziecka, grozi jej półtora miesiąca aresztu.
Kobieta zwróciła się do prezydenta Karola Nawrockiego z prośbą o ułaskawienie.




