REKLAMA

Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Do niedawna funkcjonowały jedynie zohydzające narodowców stereotypy

Na Wileńszczyźnie partyzanci AK nosili ryngrafy w czasie wojny i po niej. Dlaczego? No bo to polska partyzantka, tradycja rycerska, a na dodatek miejscowy kult Matki Boskiej Ostrobramskiej. W Polsce Centralnej i Zachodniej z ryngrafami na piersiach walczyli głównie narodowcy, m.in. Narodowa Organizacja Wojskowa i Narodowe Siły Zbrojne, a po 1944 r. – Narodowe Zjednoczenie Wojskowe. To byli narodowi chrześcijanie. Czy ktoś o tym pamięta?
 Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Do niedawna funkcjonowały jedynie zohydzające narodowców stereotypy
Tygodnik Solidarność
A tak w ogóle, czy zastanawialiście się Państwo, dlaczego przeciętna Polka czy Polak niewiele wiedzą o ruchu narodowym? Nie mówię o dzisiejszych małolatach z narodówki, głównie maszerujących rekonstruktorach, a nie poważnych teoretykach i organizatorach. Mówię o historycznym ruchu narodowym. Od swego zarania był on wszechpolski, a więc działał w każdej dzielnicy rozerwanego kraju. Był też wszechwstanowy, a więc w jego rozmaitych komórkach działali wszyscy: wyrobnicy, robotnicy, rzemieślnicy, chłopi, kupcy, przedsiębiorcy, inteligencja, bankierzy, fabrykanci oraz ziemianie – aż do najwyższej arystokracji. Był to więc nacjonalizm otwarty i egalitarny. Żarłoczność jego była ograniczona tym, że był to nacjonalizm chrześcijański. A więc przede wszystkim jest Bóg, a naród temu jest podporządkowany jako dobro wspólne. 

Ideowo ruch narodowy to typowy tzw. duży namiot – od gospodarczych liberałów propagujących rozwiązania wolnorynkowe, przez solidnych konserwatystów i religijnych tradycjonalistów strzegących pilnie dziejów, wiary oraz obyczajów, aż do korporacyjnych narodowych radykałów, którzy chronili robotników przed obcym kapitałem i wyzyskiem oraz otumanianiem przez komunę. Narodowcy działali od końca XIX w. Był to w większości ruch oddolny i masowy, a w historii polskiej można go jedynie porównać z tego względu do Solidarności. 

Dlaczego więc o tym nic nie wiemy? A jeśli w ogóle, to do niedawna funkcjonowały jedynie zohydzające narodowców stereotypy jako „morderców Żydów i partyzantów radzieckich” oraz „kolaborantów hitlerowskich”. A pamiętajmy, że był to ruch najbardziej antyniemiecki w dziejach naszych i antynazistowski – bowiem ta odmiana socjalizmu rasistowskiego to pogańskie zbydlęcenie zaprzeczające chrystianizmowi, która nie tylko przyniosła Żydom eksterminację, ale również masowo mordowała Polaków jako podludzi. Narodowa demokracja była orientacją, która poniosła największe straty kadrowe ze wszystkich polskich opcji politycznych w czasie II wojny światowej, a po 1944 r. ruch ten został prawie całkowicie eksterminowany, oszkalowany i zohydzony. Dlaczego? I jak?

Mariusz Bechta i Wojciech Jerzy Muszyński dają nam na to wszystko odpowiedź w swojej świetnej, chociaż przerażającej i depresyjnej pracy...



#REKLAMA_POZIOMA#

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura