REKLAMA

Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Pogoń Polaków za Europą

Od blisko dwudziestu dziewięciu lat marzeniem Polaków jest osiągnięcie poziomu zarobków porównywalnego z zarobkami europejskimi. Wydawało się, że przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku przyspieszy ten proces i tylko kwestią czasu będzie zrównanie płac polskich pracowników ze średnią unijną. Czy tak jest rzeczywiście, czy doganiamy Zachód, jeśli chodzi o wysokość zarobków?  
 Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Pogoń Polaków za Europą
/ pixabay.com
O tym piszemy najnowszym wydaniu „Tygodnika Solidarność”. W 1995 roku pensje Polaków stanowiły średnio 13,7 proc. wynagrodzenia Niemców, w 2008 r. 33 proc., a w 2015 r. już tylko 29 proc. – wynika z raportu Beli Galgócziego przytoczonego przez Barbarę Michałowską.

Oznacza to, że w ciągu siedmiu lat różnice w zarobkach Polaków i Niemców wzrosły o 4 proc. Na przyczyny takiego stanu rzeczy wskazuje prof. Elżbieta Mączyńska w rozmowie z Robertem Wąsikiem. Jako jedną z głównych podaje oparcie długofalowego modelu gospodarczego na niskich w porównaniu do zachodnich płacach. Taka rola została nam narzucona w międzynarodowym procesie pracy. Przynosi to co prawda wymierne efekty, ale są one krótkotrwałe. Konieczny jest zatem stały rozwój technologiczny gwarantujący skorelowanie wzrostu płac ze wzrostem produktywności, a  ta w ciągu ostatnich lat jest jedną z najwyższych na świecie. W innym przypadku  Polska w dalszym ciągu będzie skazana na rolę „montowni Europy”, a płace polskich pracowników będą rosły wolniej niż zachodnich. 

Michał Ossowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (13/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura